Toyota GT86 SOL - oto jestem [pierwsza jazda autokult.pl]

Toyota GT86

Toyota GT86

Ten artykuł ma 3 strony:

Toyota GT86 SOL — pierwsza jazda

Współczesne samochody marki Toyota oferowane w polskich salonach mogą kojarzyć się ze wszystkim, tylko nie ze sportem. Stateczny Avensis, kompaktowy Auris czy hybrydowy Prius to bez wątpienia auta ciekawe i dopracowane, ale frajda z jazdy w ich przypadku to czysta abstrakcja. Za sprawą nowego modelu GT86 wizerunek tej japońskiej marki znów ma nabrać sportowego charakteru.

Dokładnie siedem lat trwała u Toyoty posucha w produkcji sportowych samochodów. Takie auta, jak Supra, Celica czy MR2, pięknie się starzały, a następcy długo nie było widać na horyzoncie. Uprzedzając nieco fakty, powiem, że warto było czekać siedem lat na kolejny sportowy samochód ze stajni tego japońskiego producenta. Model GT86 nareszcie może powiedzieć: oto jestem.

Toyota GT86

Już z samej nazwy nowego samochodu łatwo wywnioskować, że niejako pierwowzorem GT86 jest Toyota Corolla Levin AE86. Pod względem wizualnym te auta dzieli bardzo wiele (różnica wieku grubo ponad 20 lat), natomiast filozofia towarzysząca ich tworzeniu jest niemal identyczna. Stosunkowo lekka konstrukcja, silnik umieszczony z przodu i napęd na tylne koła. Te wszystkie czynniki zebrane w jedną całość miały dawać olbrzymią przyjemność z jazdy.

Toyota GT86

Czy faktycznie prowadzenie GT86 jest czystą przyjemnością? Jeszcze zanim usiadłem za kierownicą i odpaliłem za pomocą startera 2-litrowy silnik typu boxer, dłuższą chwilę poświęciłem na podziwianie designu tego auta. Smukła sylwetka, groźnie wyglądający przód oraz nie mniej groźnie wyeksponowany dyfuzor z dwiema końcówkami układu wydechowego budzą respekt.

Toyota GT86

Sportowa atmosfera panuje też wewnątrz. Centralne miejsce pośród zegarów zajmuje duży obrotomierz wyskalowany do 9 tys. obr./min, najmniejsza w historii aut spod znaku Toyoty kierownica (365 mm) bardzo pewnie leży w dłoniach, a tu i ówdzie można dostrzec kontrastujące z czarnym kolorem tapicerki czerwone przeszycia. Również mocno wyprofilowane fotele już na pierwszy rzut oka pokazują, że mocne przeciążenia boczne w tym aucie mogą być nader częstym zjawiskiem.

Zobacz również: Nowy Opel Zafira (2016) - test Autokult.pl - Samochód Miesiąca

Toyota GT86

Gdy już usadowiłem się za kierownicą Toyoty GT86, niemal od razu przyszło mi na myśl Porsche 911, które całkiem niedawno gościło w naszej redakcji. Po pierwsze w obu autach siedzi się niemal na asfalcie. Po drugie — zarówno w Porsche, jak i w Toyocie w bocznych lusterkach wstecznych widać nabrzmiałe tylne nadkola. Po trzecie, miejsce dla osób chcących usiąść z tyłu jest czystą abstrakcją.

Jeszcze jedna rzecz łączy Toyotę GT86 z samochodami marki Porsche. Zarówno w japońskim, jak i niemieckim aucie za napęd odpowiada silnik typu boxer. W przypadku modelu GT86 2-litrowa, wolnossąca jednostka jest tworem specjalistów z Subaru, a jak wiadomo, ci panowie znają się na rzeczy.

Toyota GT86

To tyle teorii. Czas przejść do zajęć praktycznych. Oprócz kipiącej testosteronem Toyoty GT86 do mojej dyspozycji jest niemal całe lotnisko wojskowe w Sochaczewie.

Fotel i lusterka ustawione, pasy zapięte i mój palec ląduje na przycisku startera silnika. Z groźnym, basowym pomrukiem 200-konne serce drzemiące pod przednią maska budzi się do życia. Kilka przegazówek na postoju i momentalnie kąciki moich ust pną się ku górze. Jest nieźle.

Toyota GT86

Z jednej strony wartość 200 KM w sportowym coupé nie przypomina motoryzacyjnego Mount Everestu, jednak jak twierdzą osoby z Toyoty, taka moc w połączeniu z tylnym napędem i masą 1240 kg jest w stanie zapewnić dużą dawkę emocji.

Pierwsze metry zaaranżowanego toru pokonuję spokojnie, chcąc wyczuć działanie pedału gazu, hamulców, układu kierowniczego oraz skrzyni biegów. Jednak już po chwili moja prawa stopa momentalnie wciska prawy pedał do samej podłogi. Auto wystrzeliwuje do przodu. Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty bieg i już wiem, że ta wolnossąca jednostka kocha wysokie obroty.

Toyota GT86

Gdy jedzie się spokojnie, kręcąc silnik do wartości ok. 4000 obr./min, we wnętrzu jest w miarę komfortowo i cicho. Gdy jednak wskazówka co rusz ociera się o czerwone pole obrotomierza, z wydechu wydobywa się prawdziwa aria, będąca w stanie postawić na równe nogi każdego, kto akurat znajduje się w pobliżu.

Po kilkunastu minutach czułem się za kierownicą tej Toyoty jak u siebie w domu, a po kolejnej godzinie mógłbym chyba stanąć w szranki z Maciejem Polodym. Wszystko dzięki bardzo przewidywalnemu prowadzeniu oraz olbrzymim pokładom łatwej do opanowania nadsterowności. Oczywiście przy włączonych wszystkich systemach bezpieczeństwa auto prowadzi się jak po sznurku i nawet najdrobniejszy poślizg tłumiony jest w zarodku, jednak po dezaktywacji całej elektroniki w GT86 wstępuje demon.

Toyota GT86

Nigdy nie sądziłem, że jazda bokiem do przodu jest tak prosta. Mój entuzjazm nieco ostygł, gdy uświadomiłem sobie, że jeżdżę z aktywnym trybem VSC Sport, w którym elektronika pozwala na bardzo wiele, ale w sytuacjach podbramkowych zdecydowanie wkracza do akcji. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet niezbyt doświadczony w driftowaniu kierowca jest w stanie wykonać piękny i długi slajd przy delikatnej pomocy elektroniki.

Po całkowitym wyłączeniu ESP oraz innych systemów kontroli trakcji wszystko zależy już wyłącznie od kierowcy. Nawet na suchej nawierzchni GT86 bardzo chętnie daje wprowadzać się w poślizg, a to, w jaki sposób pokonuje się zakręt, zależy od precyzji operowania pedałem gazu.

Toyota GT86

Oprócz efektownych poślizgów Toyota GT86 zaskakuje także pewnością prowadzenia przy wysokich prędkościach. Nagłe zmiany kierunku jazdy, gdy mknie się ponad 150 km/h, nie skutkują nerwowym zachowaniem auta. GT86 prowadzi się niczym przyklejona do asfaltu.

Po kilku godzinach zabawy, oprócz nieco zużytych opon oraz kończącego się paliwa w baku, Toyota nie wykazywała żadnych objawów zmęczenia. Była gotowa do kolejnych wyzwań.

Toyota GT86

Ile kosztuje przyjemność posiadania sportowego coupé spod znaku Toyoty? 129 900 zł - na tyle została wyceniona wersja SOL. Tak naprawdę za tę cenę nabywca dostaje kompletnie wyposażone auto (m.in. ksenony, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, system Toyota Touch), a jedynymi opcjami, jakie można dokupić, są podgrzewane fotele, skórzana tapicerka z elementami Alcantary, automatyczna skrzynia biegów oraz nawigacja satelitarna. Nie można zapominać o pakiecie Aero, w którego skład wchodzi potężne tylne skrzydło.

Toyota GT86

Po całym dniu spędzonym za kierownicą Toyoty GT86 wiem, że to auto na pewno namiesza na rynku samochodów o sportowym zacięciu. O tym, jak ten samochód sprawuje się w codziennym użytkowaniu oraz czy dane producenta mówiące o 7,6 s potrzebnych do osiągnięcia pierwszej setki nie są zbyt zachowawcze, będziecie mogli przekonać się już wkrótce!

Przejdź do danych technicznych
Przejdź do galerii zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet z nowym mocnym sercem Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?