Ford Galaxy 1,6 EcoBoost Ghia - autoszafa [test autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

Ford Galaxy 1,6 EcoBoost Ghia — test

Ostatnie lata na rynku motoryzacyjnym to nie tylko eksplozja w segmencie SUV. Coraz więcej producentów zauważa ogromny potencjał w komfortowych, rodzinnych i dużo bardziej funkcjonalnych MPV. Często jeden model w ofercie to za mało, aby w pełni sprostać wymaganiom klientów, a w katalogach znajdziemy ich mniejsze, średnie i większe odpowiedniki. Jeszcze dekadę temu markę Ford reprezentował w tej klasie wyłącznie opracowany przy współpracy z koncernem VW AG model Galaxy. Teraz towarzyszą mu także C-Max oraz S-Max.

Spowodowało to, że cały pion MPV w rodzinie Forda trochę urósł. Sam Galaxy stał się naprawdę dużą rodzinną szafą, w której położono nacisk przede wszystkim na komfort i świetne możliwości przewozowe. Pod względem stylistycznym najnowszy Ford Galaxy bardzo przypomina swojego brata bliźniaka, czyli S-Maxa, po kilkuletnim cyklu treningowym, podczas którego w czeluściach szatni udało się zaliczyć kilka mocnych zastrzyków. Dodatkowo z czupryny wypadło trochę włosów i pojawił się mocniejszy zarost, co dodało autu powagi. W skrócie – Galaxy szczyci się dużą większą tężyzną fizyczną i doroślejszym, nieco ociężałym wyglądem.

Sylwetka została nakreślona pod dyktando zdolności przewozowych i możliwości aranżacji wnętrza. Wysoko poprowadzona linia dachu na całej długości auta pozwoliła zachować wystarczającą przestrzeń aż dla siedmiu pasażerów. Pas przedni jest charakterystyczny dla wszystkich MPV Forda — względem testowanego wcześniej modelu S-Max zmienił się niewiele. Jak na tak duże auto wygląda jednak naprawdę dynamicznie. Największe różnice można dostrzec z tyłu – wielka przyciemniona szyba i ostro zarysowane reflektory uatrakcyjniają ciężki do wyróżnienia wśród MPV pas tylny. Szaroniebieski lakier w mocnym słońcu mieni się jakby na wiśniowo, co także dodaje autu uroku.

Największym atutem modelu Galaxy nie jest jednak jego całkiem udany wygląd zewnętrzny, ale kabina. Środek jest bardzo przestronny, a dzięki dużemu przeszkleniu i wąskim słupkom również dobrze oświetlony. Patrząc na tak długi dach, aż chciałoby się doposażyć Galaxy w panoramiczne okno dachowe za 3400 zł, ale w tym przypadku zamiast niego znajdziemy pokaźny pas, o ile dobrze pamiętam, siedmiu schowków na okulary czy gazety – dla każdego rzędu siedzeń.

We wnętrzu rodzinnego Forda łatwo się zadomowić i porozkładać wszystko, co potrzebne. Liczne skrytki i półeczki są też w dużym podłokietniku, na desce rozdzielczej czy boczkach drzwi. Przy lusterku wstecznym oprócz schowka znalazło się dodatkowe panoramiczne zwierciadło, które pozwala bez odwracania głowy obserwować, co dzieje się w drugim czy trzecim rzędzie. Niestety zabrakło jego jakiejkolwiek regulacji, co trochę ogranicza użyteczność.

Producent zadbał też o komfort podróżowania na dwóch ostatnich fotelach rozkładanych z podłogi bagażnika. Ich użytkownicy mają do dyspozycji własne nawiewy trzeciej strefy automatycznej klimatyzacji, uchylne okna czy uchwyty na kubki. Dzięki szerokim tylnym drzwiom i możliwości niezależnego przesuwania i pochylania foteli środkowego rzędu dostęp do tyłu jest łatwy, szybki i nie wymaga nadmiernej gimnastyki.

Zobacz również: SsangYong XLC 1.6 Diesel AWD AT - test

Dzięki dużej ilości miejsca na nogi i głowę na całej długości kabiny podróż w siedem dorosłych osób nie będzie powodem do narzekań. Przy komplecie siedmiu pasażerów do dyspozycji zostaje bagażnik o pojemności 308 l, czyli porównywalny z reprezentantami segmentu B/C. Istotne jest również to, że rozłożenie ostatniego rzędu foteli nie odbija się na widoczności wstecz, o ile nikt na nich nie siedzi.

Nie trzeba więc ich ciągle składać i rozkładać, chyba że mamy ochotę wykorzystać zalety idealnie płaskiej i obszernej podłogi. Przy złożeniu wszystkich możliwych siedzisk Ford Galaxy bez problemu podoła nawet przeprowadzce (1260 l). Na pochwałę zasługuje też niski próg załadunku i gniazdko 12V na ścianie bagażnika, które z pewnością docenią użytkownicy tylnej części auta. Dla drugiego rzędu przewidziano również wygodne rozkładane stoliki.

Z perspektywy kierowcy Galaxy nie zdradza swoich gabarytów. Pozycja za kierownicą nie jest przesadnie wysoka i zapewnia przy tym bardzo dobrą widoczność do przodu (duża przednia szyba i rozgałęzione słupki A), na boki i do tyłu. Kompozycja konsoli centralnej jest taka sama jak w całej rodzinie współczesnych Fordów. Przyjemne w dotyku i miękkie materiały (chyba żaden producent nie ma tak miękkich plastików jak Ford) zestawione z połyskującą czernią, aluminium i listwami ozdobnymi nadają przyjemny dla oka wygląd. Tak samo jednak jak w przypadku Mondeo kolor wzdłużnych ozdobników na desce rozdzielczej i boczkach drzwi nie przypadł mi do gustu. Szaroniebieska faktura prezentuje się raczej średnio.

Całkiem dobrze natomiast wypada ergonomia wnętrza. Obsługa urządzeń pokładowych nie sprawi kłopotów nawet najbardziej opornym, tak samo jak rozbudowany, ale prosty w użytkowaniu komputer pokładowy na tablicy zegarów zarządzany z koła świetnie leżącej w dłoniach, obszytej skórą kierownicy. Dla mnie numerem jeden pozostaje jednak dźwignia hamulca ręcznego.

Jazda Fordem Galaxy wygląda dokładnie tak, jak można by na jej temat wnioskować po wyglądzie auta. Zawieszenie jest komfortowe, bardzo skutecznie i cicho wybiera nierówności, w zamian pozwalając sobie na małą huśtawkę w zakrętach czy płytkie nurkowanie podczas hamowania.

Przy zbyt szybkiej jeździe w zakrętach Galaxy manifestuje podsterownością, ale elektroniczne systemy bezpieczeństwa czynnego w mgnieniu oka przypominają mu, że to kierowca podejmuje decyzję o zadawanym kierunku jazdy. Wspomagany układ kierowniczy jest po prostu poprawny. Tutaj zadziwiać mogą natomiast przednie fotele, które cechują się trzymaniem bocznym lepszym niż w wielu drapieżnych kompaktach.

Rodzinne MPV leniwie płynie po drodze, usypiając pasażerów dobrze wyciszoną kabiną i czysto graną muzyką (w testowanym egzemplarzu zainstalowany był standardowy system nagłośnienia 6000CD, niestety bez wejścia USB). Nie znaczy to jednak, że testowane Galaxy jest pozbawione pazurków. Zamontowana w nim benzynowa jednostka 1,6 Ecoboost o mocy 160 KM bardzo dobrze radzi sobie z tak dużym samochodem.

Czuć to szczególnie po przekroczeniu 3000 rpm, a nie jest to problemem, bo lekki czterocylindrowiec o małej bezwładności elementów ruchomych i z turbodoładowaniem bardzo chętnie wchodzi na wyższe obroty. Dość krótka jedynka również pomaga szybko dostać się w okolice wyższego momentu obrotowego, kolejne biegi są już dłuższe. Takie zestopniowanie pomaga ruszyć pod dużym obciążeniem, więc kiedy wykorzystamy całą przestrzeń bagażową, na pewno je docenimy.

Sama skrzynia biegów pracuje bez zastrzeżeń, lewarek prowadzi się precyzyjnie, a wbicie biegu skutkuje wyczuwalnym przeskokiem. Gdyby Ford Galaxy był meblem, sklasyfikowałbym go jako pojemną i funkcjonalną szafę, do której zmieści się wiele ubrań, odkurzacz czy inny sprzęt AGD, a do tego będzie ona ulubioną kryjówką podczas zabawy dzieci w chowanego.

Ford Galaxy nie obiecuje osiągów, które powalą na kolana, ani rewelacyjnie precyzyjnego prowadzenia. To samochód, który ma inne mocne strony, które z pewnością poszukujący takiego auta będą potrafili wykorzystać i docenić.

+Przestronność wnętrza nawet dla siedmiu osób
+Dużo opcji aranżacji wnętrza i możliwości przewozowe
+Wiele schowków
+Wysoki komfort podróżowania
+Dość żwawa jednostka napędowa
-Drobne niedociągnięcia w ergonomii
-Mógłby być trochę pewniejszy w zakrętach
-Sposób rozkładania trzeciego rzędu siedzeń

Przejdź do galerii zdjęć
Przejdź do danych technicznych

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

3 dni na serpentynach. Dzień pierwszy: Lexus LC500 3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h 3 dni na serpentynach. Dzień drugi: Toyota Prius Plug-in Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO