Ford Grand C-Max 1,6 EcoBoost 150 KM Titanium - od przybytku głowa nie boli [test autokult.pl]

Ford Grand C-Max

Ford Grand C-Max

Ten artykuł ma 3 strony:

Ford Grand C-Max 1,6 EcoBoost 150 KM Titanium — test

B-Max, C-Max, Grand C-Max, S-Max, Galaxy - paleta rodzinnych samochodów Forda jest bardzo okazała. Czy to, że jeden producent oferuje aż tyle aut różniących się na pozór tylko rozmiarami zewnętrznymi, ma sens? Postanowiłem to sprawdzić na przykładzie modelu Grand C-Max z turbodoładowanym, benzynowym silnikiem pod maską.

Szeroko pojęte auta rodzinne, mogące przewieźć siedem osób, stały się oczkiem w głowie wielu producentów. Jak głosiła pewna znana reklama, kiedyś wszyscy mieli Mambę. Po kilku latach wszyscy mieli SUV-a, a teraz wszyscy chcą mieć 7-osobowego vana.

Ford Grand C-Max

Dla głowy wielodzietnej rodziny sama idea samochodu z ponadprzeciętnymi możliwościami przewozowymi wydaje się wprost genialna. Jednak bardzo często w praktyce całe radosne podniecenie potrafi zniknąć już przy pierwszym kontakcie z autem.

Siedem

Wystarczy spojrzeć na ostatni rząd foteli. Już po chwili nasuwa się myśl, kto mający ręce i nogi będzie w stanie się tam zmieścić. Osobiście samochody siedmioosobowe dzielę na dwie grupy. Pierwszą tworzą auta, które faktycznie komfortowo przewiozą siedem dorosłych osób (Lancia Voyager). Do drugiej należą wozy, które siedmiomiejscowe są tylko w oczach dzieci (Chevrolet Orlando).

Ford Grand C-Max należy do tej drugiej grupy. Co prawda składanie i rozkładanie dwóch foteli ostatniego rzędu jest bardzo proste, a środkowy fotel drugiego rzędu można złożyć i schować pod siedzenie znajdujące się obok, ale nawet takie udogodnienia nie odwrócą uwagi od braku wolnej przestrzeni.

Ford Grand C-Max

Jeśli ktoś ma pięcioro dzieci, wszystkie miejsca siedzące w Grand C-Maxie spełnią swoją funkcję. Jeśli natomiast ta piątka dzieci podrośnie, przed każdym dłuższym wyjazdem nie obędzie się bez losowania, kto ma zasiąść w ostatnim rzędzie.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

C-Max?

W ogóle siedmioosobowe dalekie wyprawy nie są tym, co model Grand lubi najbardziej. I nie mam tutaj na myśli mizernego silnika, który idealnie sprawdza się w mieście, a w trasie momentalnie dostaje zadyszki. Nie chodzi mi również o zawieszenie, które wykazywałoby się niezbyt wyrafinowanym poziomem komfortu. Najzwyczajniej w świecie, jeśli na pokładzie C-Maxa z przedrostkiem Grand siedzi 7 osób, wolna przestrzeń na bagaże praktycznie nie istnieje.

Ford Grand C-Max

Po rozłożeniu siedzeń trzeciego rzędu dostępna przestrzeń to 79 l. W takim układzie nawet pierwsza lepsza torba podróżna będzie musiała leżeć u kogoś na kolanach lub pod nogami. Wobec tego może bardziej rozsądnym wyborem będzie model C-Max? Nie stara się on na siłę zadowolić siódemki pasażerów i jest o 2800 zł tańszy (tyle wynosi różnica w przypadku wersji Titanium z silnikiem 1,6 EcoBoost 150 KM) od swojego większego brata.

Grand!

Odpowiedź na postawione wyżej pytanie wcale nie jest taka oczywista. Gdyby traktować Grand C-Maxa jako auto 5-osobowe bez dokupionego ostatniego rzędu foteli (dopłata 2800 zł), pojemność bagażnika będzie wówczas wynosiła 719 l (o 248 l niż w C-Maxie). W momencie złożenia drugiego rzędu foteli wolna przestrzeń bagażowa wzrośnie do okazałych 1742 l (o 19 l więcej niż w C-Maxie).

Ford Galaxy 1,6 EcoBoost Ghia — autoszafa [test autokult.pl]

Ostatnie lata na rynku motoryzacyjnym to nie tylko eksplozja w segmencie SUV. Coraz więcej producentów zauważa ogromny potencjał w komfortowych, rodzinnych i dużo bardziej funkcjonalnych MPV. Często jeden model w ofercie to za mało, aby w pełni sprostać wymaganiom klientów, a w katalogach znajdziemy ich mniejsze, średnie i większe odpowiedniki. Jeszcze dekadę temu markę Ford reprezentował w tej klasie wyłącznie opracowany przy współpracy z koncernem VW AG model Galaxy. […]

Kolejnym argumentem przemawiającym za większym z braci są przesuwne tylne boczne drzwi. To z pozoru banalne rozwiązanie przydaje się na zatłoczonych parkingach. Bardzo często samochody są na nich poustawiane tak blisko siebie, że pełne otwarcie drzwi w celu zajęcia miejsca w środku jest praktycznie niemożliwe. Również niesforne dzieciaki wysiadające z auta na hura nie obiją tylnych drzwi o inne pojazdy czy ściany parkingu.

Ford Grand C-Max

Opinie o wyglądzie zewnętrznym C-Maxa oraz Grand C-Maxa mogą być skrajnie różne. Moim zdaniem mniejszy z braci wygląda bardziej spójnie i mniej kontrowersyjnie niż Grand z niezbyt urokliwą tylną częścią nadwozia.

Dobry znajomy

Patrząc na wnętrze oczami kierowcy, nie da się nie dostrzec, że cała konsola środkowa, zegary oraz kierownica są niemal takie same jak np. w Focusie. Jest więc mnóstwo przycisków i guzików, do których po prostu trzeba się przyzwyczaić. Jest też rozbudowany wyświetlacz komputera pokładowego ulokowany pomiędzy zegarami. Niezbyt okazały ekranik nawigacji i systemu audio? Niezmiennie w tym samym miejscu, bardzo blisko przedniej szyby.

Ford Grand C-Max

Gdyby nie zdecydowanie wyższa pozycja za kierownicą niż w Focusie (na którym C-Max bazuje), mógłbym pomylić tego rodzinnego minivana z kompaktem.

Podróż za jeden uśmiech

Wszystko za sprawą bardzo dobrego prowadzenia oraz świetnie współpracujących ze sobą: 150-konnego silnika EcoBoost oraz 6-biegowej manualnej skrzyni biegów. Ponadprzeciętne właściwości jezdne już od jakiegoś czasu są domeną Focusa czy Mondeo. Również Grand C-Max czerpie garściami ze sprawdzonych rozwiązań, jakie można spotkać m.in. w wyżej wymienionych modelach.

Każdy szybciej pokonany zakręt, każda próba bardziej dynamicznej jazdy tym autem z pewnością poprawią humor niejednej głowie rodziny. Przyznam szczerze, że zanim zająłem miejsce za kierownicą, nie przypuszczałem, że prowadzenie minivana może wywoływać uśmiech na twarzy.

Ford Grand C-Max

Tak naprawdę mój zapał do dynamicznej jazdy tłumiły tylko fotele, które nie były w stanie zapewnić odpowiedniego trzymania bocznego w zakrętach. Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam jednak, że fotele wcale nie były takie złe. Po prostu w Grand C-Maxie drzemią takie rezerwy, że śmiało można by do niego wpakować niemal kubełkowe, sportowe fotele i cieszyć się dynamiczną, agresywną jazdą.

Ford C-MAX 1,6 TDCI Titanium — dla Ciebie, dla rodziny [test autokult.pl]

W życiu każdego mężczyzny (no może prawie każdego) przychodzi taki moment, że marzenia o sportowym, dwuosobowym roadsterze trzeba porzucić na rzecz samochodu, który oprócz kierowcy komfortowo przewiezie nie tylko drugiego pasażera, ale także pomieści dziecięcy fotelik, wózek a nawet psa. Oferta wszelkiej maści crossoverów oraz minivanów jest na tyle duża, że wybór tego jedynego, upragnionego auta, który spełni wyżej wymienione wymagania głowy […]

Być może trochę się zagalopowałem, jeśli chodzi o sportowe zapędy tego Forda, ale zapewniam Was, że jazda Grand C-Maxem wcale nie musi być nudna.

Boost!

W parze z dobrymi właściwościami jezdnymi idzie jednostka napędowa. Co prawda w naszej redakcji gościł już model Grand C-Max z silnikiem Diesla pod maską, ale to właśnie turbodoładowana benzyna zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.

Ford Grand C-Max

Oczywiście pod kątem średniego spalania diesel wypada o wiele korzystniej (7,0 l/100 w stosunku do 8,7 l/100 km w przypadku modelu z silnikiem 1,6 EcoBoost) niż silnik benzynowy, jednak jeśli wziąć pod uwagę kulturę pracy oraz osiągi, to jednostka napędzana bezołowiówką ma więcej do powiedzenia.

Dzięki mocy 150 KM oraz momentowi obrotowemu równemu 240 Nm (funkcja Overboost zwiększa chwilowo moment do 270 Nm) sprint do pierwszej setki zajmuje 9,9 s. Może nie jest to wynik nadzwyczajny, ale na pewno bardzo dobry.

Oprócz samych cyferek, które tylko w jakimś stopniu obrazują to, czego można się po danym aucie spodziewać, w przypadku Grand C-Maxa z jednostką EcoBoost bardzo pozytywne wrażenie robi sposób rozwijania mocy. Silnik bardzo chętnie wkręca się na obroty, a krótkie, stawiające przyjemny opór skoki lewarka tylko prowokują do szybkiej, dynamicznej jazdy.

Ford Grand C-Max

Wyciszenie kabiny i kultura pracy silnika? Na tyle dobre, że nawet podczas jazdy z prędkościami autostradowymi słodki sen pociech podróżujących tym autem na pewno nie zostanie zakłócony.

Średnia krajowa

Ceny Forda Grand C-Max rozpoczynają się od 70 450 zł za wersję z silnikiem 1,6 105 KM oraz standardem wyposażenia Ambient. Ze względu na niezbyt bogate wyposażenie (klimatyzacja manualna wymaga dopłaty 4500 zł) polecam zacząć studiowanie cenników od wersji Trend (od 75 250 zł).

Ford Grand C-Max

Cena, na jaką został skonfigurowany egzemplarz widoczny na zdjęciach, może nie jest atrakcyjna, ale należy pamiętać, że do tego konkretnego Grand C-Maxa dołożono niemalże całe wyposażenie opcjonalne. Jeśli porównać metki z cenami, jakie przypina do swoich aut konkurencja, Grand nie jest ani najtańszym, ani najdroższym autem w swoim segmencie na polskim rynku.

Z czy bez?

C-Max czy Grand C-Max? To pytanie często pojawiało się w mojej głowie podczas całego testu. Jako siedmioosobowy samochód, którego możliwości przewozowe zamierzacie maksymalnie wykorzystywać, Grand C-Max może nie spełnić Waszych oczekiwań. Jeśli szukacie auta pięcioosobowego o nieco większych zdolnościach transportowych, już standardowy C-Max może wydać się rozsądnym wyborem.

Ford Grand C-Max

Czy wobec tego większy z bliźniaków zupełnie nie ma racji bytu? Większy bagażnik oraz przesuwne tylne boczne drzwi są w stanie obronić jego pozycję w stadzie, tym bardziej że dopłata do wersji Grand w stosunku do zwykłego C-Maxa nie jest wygórowana.

Wracając do pytania postawionego we wstępie: czy bogata oferta aut rodzinnych wychodzących spod skrzydeł jednego producenta ma sens? Odpowiem krótko: podobno od przybytku głowa nie boli.

+Bardzo dobra jednostka napędowa
+Świetne właściwości jezdne (jak na minivana)
+Przesuwne tylne drzwi
+Możliwość przewiezienia siedmiu osób…
- …chociaż z dwóch ostatnich foteli zadowolone będą tylko dzieci
-Niezbyt urodziwa tylna część nadwozia

Zobacz inne testy samochodów marki Ford!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?