Opel Mokka 1,4 Turbo 4x4 - królowa śniegu [pierwsza jazda autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

Opel Mokka 1,4 Turbo 4×4 — test

Kiedy za oknem termometr pokazuje 10 stopni Celsjusza poniżej zera, a Ty siedzisz w wygodnym fotelu z gazetą w ręku przy palącym się kominku, ostatnią rzeczą, o jakiej marzysz, jest wyjście na dwór. Chyba że możesz przejechać się jakimś ciekawym samochodem — na przykład Oplem Mokką. Wtedy zapominasz o mrozie i od razu chętnie opuszczasz swoje cztery kąty.

Wyszedłem z ciepłego, przytulnego domu. Ponieważ zegarek wskazywał bardzo wczesną godzinę, na zewnątrz nie było żywej duszy. Szybko wsiadłem do swojego samochodu i po rozwiązaniu problemów z akumulatorem w końcu ruszyłem w drogę. Na szczęście podróż była przyjemna i bezpieczna, czego nie mogli powiedzieć uczestnicy wypadku, który sparaliżował ruch na drodze. Dobrze, że auto, które będę testował, ma napęd 4×4 — pomyślałem. W takich warunkach przecież nietrudno o kolizję.

Kiedy ominąłem już zamknięty odcinek drogi, dotarłem wreszcie do Warszawy. Wokół było biało, a na parkingu do wyboru, do koloru — królowe śniegu. Ponieważ podobno czerwone samochody są najszybsze, wybrałem bordowy egzemplarz. Przed zajęciem miejsca w środku postanowiłem pstryknąć autu kilka zdjęć.

Opel Mokka z bliska wygląda całkiem interesująco. Wierzcie mi na słowo, że do stylizacji nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Mocna strona tego SUV-a to dynamiczne, niezaburzone proporcje. Mokka kontynuuje kierunek stylistyczny zapoczątkowany przez model Insignia. Dokładną analizę przetłoczeń na drzwiach, kształtu lusterek czy klapy bagażnika zostawiam romantykom.

W porównaniu z innymi nowymi modelami Opla wewnątrz nie ma rewolucji. Jest za to bardzo przyjemnie. Kierownica dobrze leży w dłoniach i — co istotne zimą — jest podgrzewana. Taki gadżet znajduje się w niewielu autach tej klasy. Czytelne zegary, intuicyjna obsługa urządzeń pokładowych i praktyczne schowki to największe atuty wnętrza tego modelu.

Na uwagę zasługują również wygodne fotele z regulowanym podparciem ud – ten z pozoru zbędny gadżet z pewnością przyda się podczas dłuższej podróży. Miejsca na nogi jest dużo zarówno dla osób siedzących z przodu, jak i pasażerów podróżujących na tylnej kanapie. Nieważne, czy przewozicie niską królową śniegu czy wysokiego Mikołaja, przestrzeni nad głową również nie zabraknie.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Jakość materiałów jest całkiem dobra, poza jednym drobnym mankamentem. Szpara między wewnętrznym obiciem drzwi a deską rozdzielczą jest trochę za duża. Prawda jest taka, że większość osób zainteresowanych tym modelem i tak nie zwróci na to uwagi. Jak widać, spasowanie elementów wnętrza nie jest w pełni doskonałe, ale też bardzo nie razi.

Testowana Mokka miała pod maską 1,4-litrowy turbodoładowany silnik, który był najsłabszym elementem tego samochodu. Moim zdaniem ta jednostka jest za mało dynamiczna przy niskich obrotach. Trzeba piąć się wyżej, a przełożenia są dość długie, więc trochę to trwa.

Jeśli już wejdziemy na odpowiednio wysokie obroty i będziemy jechali z wyższą prędkością, jest znacznie lepiej. Osoby preferujące motory wysokoobrotowe powinny polubić ten silnik. Ci, którym nie przypadnie on do gustu, pozostaje jeszcze alternatywa w postaci jednostki Diesla. Na papierze osiągi wyglądają bardzo optymistycznie: 9,8 s od 0 do 100 km/h to całkiem dobry wynik jak na auto o takich gabarytach z napędem 4×4, które przecież swoje waży.

Skoro silnik lubi wysokie obroty, to wiele osób pomyśli, że zużywa też sporo paliwa. Ponieważ była to pierwsza jazda, nie udało mi się niestety sprawdzić dokładnego zużycia benzyny w mieście ani po za nim. W cyklu mieszanym komputer pokładowy wskazywał 7,1 l/100 km. To dość dobry rezultat, trzeba jednak wziąć pod uwagę, że jeździłem bardzo spokojnie.

Jak jest z prowadzeniem i komfortem jazdy w Oplu Mokce? Do układu kierowniczego nie można mieć zastrzeżeń. Według mnie działa on bez zarzutu i pozwala bardzo dobrze wyczuć tor jazdy. Elektronicznie dołączany napęd 4×4 ze sprzęgłem Haldex świetnie radzi sobie w zimowych warunkach. Komfort również stoi na dość wysokim poziomie — prawdziwa Królowa Śniegu na pewno czułaby się tu o niebo lepiej niż w sztywno zestrojonych saniach.

Jedyna jego wada to bujanie na większych wybojach. Trzeba jednak pamiętać o tym, że trudno zestroić zawieszenie w tak krótkiej i na dodatek podwyższonej konstrukcji tak, żeby samochodem nie bujało. Jeśli natomiast byłoby ono zbyt twarde, to nie odpowiadałoby oczekiwaniom klientów, którzy raczej nie kupują Mokki do sportowej jazdy.

Opel Mokka ma jeszcze inne zalety. Mieści się w każdym miejskim zakamarku, dzięki czemu parkowanie nim jest dziecinnie łatwe. W manewrowaniu na parkingu pomaga kamera cofania dostępna w najbogatszej wersji Cosmo, za dopłatą 2500 zł oferowana w zestawie razem z nawigacją.

Za co jeszcze trzeba dopłacić? Za podgrzewane skórzane fotele AGR, które występują na przykład w pakiecie za 6100 zł dla wersji Cosmo (92 000 zł) lub za 6500 zł dla odmiany Enjoy (88 500 zł). Wybierając ten pakiet, otrzymujemy jeszcze ogrzewanie koła kierownicy, regulację wysokości i długości siedziska, a także podłokietnik dla kierowcy. Fotel typu AGR kierowcy w zestawie z podłokietnikiem można kupić też za 1600 zł. Niestety te opcje wyposażenia nie są dostępne dla wersji podstawowej.

Ksenony wraz ze światłami LED do jazdy dziennej i kamerą Opel Eye służącą do wykrywania znaków drogowych, ostrzegania przed przypadkową zmianą pasa ruchu i kolizją - to wszystko znajduje się w pakiecie Asystent Kierowcy (dopłata 3800 zł). Jednym z najciekawszych gadżetów, oferowanych za dopłatą 3200 zł, jest znany z innych modeli Opla wysuwający się z tylnego zderzaka bagażnik rowerowy FlexFix. Niestety, opcja ta nie jest dostępna w wersji podstawowej.

Ile kosztuje Opel Mokka? Najtańszą wersję Essentia uda się kupić już za 67 900 zł. Będzie to jednak auto z podstawowym silnikiem wolnossącym 1,6 Ecotec o mocy 115 KM. W tym przypadku nie otrzymamy napędu 4×4, tylko na przód. Ceny odmiany Enjoy z turbodoładowanym motorem 1,4 Ecotec (140 KM) i układem 4×4 zaczynają się od 88 500 zł. Za 130-konnego diesla 1,7 CDTI (Enjoy) bez napędu 4×4 trzeba zapłacić 88 800 zł.

Opel Mokka to niewielki komfortowy SUV z bardzo przestronnym wnętrzem i wieloma praktycznymi rozwiązaniami. Inne istotne zalety to bardzo bogate wyposażenie, napęd 4×4 oraz ciekawy design. Zarówno dynamika jednostki napędowej, jak i spalanie są akceptowalne. Auto mogłoby być jednak odrobinę tańsze, zwłaszcza topowe wersje. Dobrze wyposażony egzemplarz może kosztować nawet ponad 100 000 zł. Chętnych jednak nie brakuje — Mokka sprzedaje się rewelacyjnie. Uważam, że warto odwiedzić salon Opla i ją przetestować. Auto robi dużo większe wrażenie na żywo niż na zdjęciach — wierzcie mi.

+Nowoczesny design
+Bardzo przestronne wnętrze
+Napęd 4×4
+Wygodne fotele
-Dość wysoka cena
-Mało dynamiczny silnik przy niskich prędkościach obrotowych
-Zbyt miękko na wybojach podczas szybszej jazdy

Zobacz inne testy samochodów marki Opel!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Suzuki Ignis 1.2 DualJet 4WD: wszechstronna alternatywa dla auta miejskiego BMW M240i xDrive: idealne dla amatora Lexus RX 450h F Sport: SUV stworzony z myślą o kierowcy