BMW X1 xDrive25d - XS [test autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

BMW X1 xDrive25d — test

Choć segment miejskich SUV-ów na rynku europejskim wywodzi się od niewielkiej Toyoty RAV4, w ostatnich latach większość modeli rozrosła się do wielkości szaf drogowych, spychając mniejsze modele na drugi plan. Całkiem niedawno trend związany z kompaktowymi crossoverami zaczął znów piąć się do góry niczym sinusoida. Rynkową lukę momentalnie zalały nowe konstrukcje – pośród nich BMW X1.

Najmniejszy SUV z oferty BMW trafił na rynek trzy lata temu. Dwa lata później w ofercie znalazły się nowe jednostki napędowe, a w tym roku do gamy dołączyła najmocniejsza wersja wysokoprężna o oznaczeniu xDrive25d.

Mimo ciągłej walki o uwagę BMW X1 nadal jest dość rzadkim gościem na polskich ulicach. Wiele osób, decydując się na SUV-a, szuka czegoś pełnowymiarowego. W przypadku BMW kończy najczęściej z kluczykami od modelu X3, którego sprzedaż jest ponad dwukrotnie wyższa.

Model X1 wygląda młodziej i bardziej zaczepnie, jednak w cenie startującej od 120 200 zł dostajemy niewiele więcej przestrzeni niż w przeciętnym hatchbacku — i nie ratuje tego ciekawy wygląd w przypadku testowanego egzemplarza, podkreślony dodatkowo pakietem X-Line.

Wnętrze BMX X1 pozwoli dość komfortowo zmieścić cztery osoby i rozsądne, ale niepowalające 420 litrów pakunków, przy czym pasażerowie tylnej kanapy nie powinni być zbyt rośli. Sam bagażnik został przynajmniej rozsądnie zaplanowany, dzięki czemu jest ustawny i wygospodarowano w nim dodatkowe schowki oraz zamontowano drobne akcesoria ułatwiające mocowanie przewożonych przedmiotów. Poza tym świetnie wykończonej kabinie nie można praktycznie nic poza lekką ciasnotą zarzucić.

Elektrycznie rozsuwany, podwójny, szklany dach wpuszcza sporo światła do i tak jasnej kabiny. Subtelne kolorowe paski na ostrygowej tapicerce Nevada z żółto-czarnymi szwami i jasne drewno z wyczuwalnymi pod palcami słojami rozweselają wnętrze. Dawno nie widziałem w żadnym samochodzie tak ładnego drewna jak matowe Fineline Bay wkomponowane w ergonomiczną i prostą deskę rozdzielczą z zamontowanym centralnie wyświetlaczem o przekątnej 8,8 cala.

Wszystko wygląda tutaj jak w każdym innym nowoczesnym BMW i wykończone jest z nie mniejszą dbałością o detale. Połacie naturalnej skóry o przyjemnym zapachu i miękkie, świetnie spasowane plastiki dają poczucie komfortu i solidności wykonania, zamkniętej w prostej i eleganckiej formie kompaktowego SUV-a. Podróż świetnie wyciszonym BMW X1 na wygodnych fotelach i w akompaniamencie ulubionej muzyki płynącej ze rewelacyjnie grającego zestawu Harman/Kardon pozwala na relaks nie tylko w miejskich korkach, ale także podczas dłuższych podróży.

Zobacz również: Nowy Ford Focus RS (2016) - test

Mimo matowych nakładek na zderzaki i progi z pakietu X-Line, wydawać by się mogło, że to auto typowo miejskie do pożerania krawężników, studzienek i progów zwalniających. BMW X1 jednak bardzo dobrze radzi sobie z trudnymi warunkami na drodze. Głębokie błoto pośniegowe w mroźny dzień nie przeszkadza nawet w ciasnym slalomie z prędkością obowiązującą w terenie zabudowanym. Napęd xDrive i pilnująca go elektronika sterująca sprzęgłem wielopłytkowym dwoją się i troją, by wypracować pożądany w określonych warunkach rozdział momentu obrotowego na osie i zachować nadany tor jazdy.

W normalnych warunkach 60% momentu obrotowego trafia na tylną oś, a 40% na przednią, jednak dynamiczne zarządzanie momentem obrotowym pozwala zmienić te proporcje w mniej niż 100 milisekund. W BMW X1 z napędem AWD można czuć się bezpiecznie, bo samochód bezproblemowo wygniata sobie drogę w błocie czy głębokim śniegu i momentalnie reaguje w przypadku najmniejszych uślizgów. Przy szybkich manewrach znacznie pomaga piekielnie czuły i precyzyjny układ kierowniczy, dopasowujący swój opór do prędkości jazdy – co jest zresztą charakterystyczne dla marki BMW.

Model X1 dzięki stosunkowo nisko jak na crossovera zawieszonemu środkowi ciężkości i silnikowi wyraźnie przesuniętemu w stronę ściany grodziowej świetnie prowadzi się w zakrętach. Zawieszenie już standardowo jest dość twarde, a na liście wyposażenia opcjonalnego dodatkowo dostępna jest pozycja zawieszenia sportowego, które w przypadku polskich warunków i segmentu auta można uznać raczej za zbędny dodatek.

Zestrojenie to może być nieco denerwujące, jeśli ktoś szukający głównie komfortu podróży natknie się na mniej równe drogi, jednak w trasie sprawdza się ono bardzo dobrze, nie pozwalając na przechyły w zakrętach i zachwiania związane z takimi siłami bocznymi jak podmuchy wiatru. BMW X1 z napędem na obie osie niełatwo wytrącić z równowagi, dzięki czemu nawet w trudnych warunkach bez większego stresu można pozwolić sobie na jazdę szybszą niż inni użytkownicy drogi.

Najnowsza wersja silnikowa xDrive25d z osiąganiem prędkości również nie ma żadnych problemów. Bardzo kulturalne, czterocylindrowe TwinPower Turbo z pojemności 2,0 l rozwija moc 218 KM, co w takim aucie jest aż nadto wystarczające. Taki sam układ napędowy jak w testowanym niedawno BMW 525d xDrive sprawia, że mało kto spodziewa się, że charakterystyczna atrapa chłodnicy jest w stanie dokleić się do tylnego zderzaka wielu samochodom uznawanym za mniej lub bardziej sportowe. Bardzo dobre wrażenia z jazdy potęguje też automatyczna ośmiobiegowa przekładnia Steptronic z możliwością manualnej zmiany biegów za pomocą szybko reagujących łopatek.

BMW X1 z godnością reprezentuje bawarskiego producenta w segmencie mniejszych SUV-ów. Bazując na płycie podłogowej BMW serii 3, pozwala na połączenie przeciętnej jak na crossovera funkcjonalności ze świetnymi, zakrawającymi na sportowe właściwościami jezdnymi. W przypadku wersji xDrive25d z napędem na cztery koła i piekielnie dynamicznym silnikiem BMW X1 daje radość z jazdy nie mniejszą niż inne samochody z rodziny BMW, zużywając przy tym całkiem rozsądną ilość paliwa. Dając z siebie wiele wspomnianej radości, prezentowany egzemplarz zadowolił się średnio 7,4 litrami oleju napędowego na 100 kilometrów, co w połączeniu z całkiem rozsądnym zbiornikiem przekłada się na jeszcze jedną zaletę tej wersji – godny wspomnienia zasięg ponad 800 kilometrów na baku.

+Świetny układ napędowy i silnik
+Wykonanie wnętrza
+Stosunek osiągów do zużycia paliwa
+Spory zasięg na 60-litrowym zbiorniku
-Lekka ciasnota kabiny

Zobacz inne testy samochodów marki BMW!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Range Rover Sport 5.0 V8: gdy chcesz czegoś więcej niż Discovery, ale nie podoba ci się Range Rover Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO