Ford Ranger 3,2 TDCi Wildtrak AT - rudy lider [test autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

Ford Ranger 3,2 TDCi Wildtrak — test

Ford Ranger – średnio zainteresowanym osobom ta nazwa nie mówi zbyt wiele. Wszystko za sprawą poprzednich generacji, które na polskim rynku nie cieszyły się zbyt dużą popularnością i nie grzeszyły urodą. Nowy Ford Ranger ma dużą szansę to zmienić.

Stworzenie ciekawego i świeżego projektu w segmencie pick-upów nie jest łatwe, ponieważ kreśląc linie nadwozia, trzeba pamiętać o zachowaniu odpowiedniej bryły, która zapewni autu wystarczający poziom funkcjonalności. Świetnie sprawdza się tutaj styl czerpiący z ich amerykańskiej ojczyzny, który zmieszany z odpowiednią dawką testosteronu potrafi zapewnić prosty i muskularny wygląd z pierwiastkiem męskości. Samochody typu pick-up i amerykańska motoryzacja są czymś nierozłącznym. Projektanci nowego Forda Rangera, czerpiąc ze źródła, jakim jest legendarna seria F, skroili kawał porządnego auta o wyrazistym charakterze. Trzeba podkreślić też jego zdolności użytkowe. Niedziwne, że jednogłośnie zdobyło tytuł Międzynarodowego Pick-upa Roku 2013. Ford po prostu sobie na to zapracował.

Prezentowany egzemplarz maźnięty krzykliwą pomarańczą z podwójną kabiną pasażerską ma zabudowę przestrzeni ładunkowej typu MountainTop Roll, która nie odbiera funkcjonalności ani uroku klasycznego pick-upa. Niektóre popularne w ostatnim czasie plastikowe nadbudówki sprawiają, że samochody te czasem wyglądają jak niedorozwinięte crossovery. W przypadku tej klasy aut prostota to słowo klucz, które musi mieć również odzwierciedlenie w konstrukcji pojazdu. Rozwiązanie z zasuwaną, wodoszczelną i zamykaną kluczykiem roletą pozwala czasem potraktować część ładunkową jak normalny bagażnik do przewiezienia toreb podróżnych czy zakupów. Po rozsunięciu można cieszyć pełnią możliwości, jakie otwiera przed użytkownikiem nadwozie typu pick-up, a panele z wytrzymałego i odpornego na zarysowania tworzywa sztucznego zabezpieczą i burty i przewożony ładunek.

Oprócz ładunku na pace w podwójnej kabinie mogą wygodnie podróżować cztery osoby, z czym niektóre konkurencyjne modele mają problem. Tylna kanapa zapewnia wystarczającą ilość miejsca na głowę, przy czym oparcia nie są ustawione pod zbyt dużym kątem i pozwalają na dość wygodne zajęcie miejsca. Dzięki wysokiej linii dachu i odpowiednio wysokim stelażom przednich foteli pasażerowie z tyłu mają gdzie schować stopy, a przy przeciętnym wzroście nie będzie też powodów do narzekań w okolicy kolan. Fotele kierowcy i pasażera z podgrzewaniem i elektryczną regulacją są bardzo wygodne. Kontrastująca czarno-pomarańczowa tapicerka z przeszyciami i siatką wentylującą na podparciach siedziska oraz oparcia wygląda genialnie i pozwala zapomnieć o szarych i smutnych wnętrzach znanych z pick-upów. Pozostaje pytanie, czy w aucie użytkowym taki wydatek nie będzie marnotrawstwem pieniędzy, a perforowane skrzydła podpierające ciało nie wypełnią się szybko brudem i piaskiem.

Z przodu uwagę zwraca wysoka pozycja za kierownicą, wielkie lusterka boczne i świetna widoczność dookoła auta. W przypadku tak długich i, co za tym idzie, niezbyt zwrotnych samochodów aspekt zasięgu wzroku w każdym kierunku jest wyjątkowo ważny. Bardzo przydatnym gadżetem zarówno podczas codziennej eksploatacji w mieście, jak i działań załadowczych jest kamera cofania, której wyświetlacz umieszczono w lusterku wstecznym. Choć jakość niewielkiego obrazu jest dobra, to za sprawą przyzwyczajeń rozwiązanie samo w sobie jest średnio wygodne i wolałbym oglądać swoje manewry na kolorowym ekranie systemu nagłośnieniowego i nawigacji.

Wnętrze Forda Rangera prezentuje się rewelacyjnie jak na samochód użytkowy. Trójkolorowe plastiki użyte do wykończenia rozweselają kabinę, wyglądają solidnie i są przy tym przyjemne dla oka. Centralna wstawka kokpitu mająca przypominać strukturę włókien węglowych urozmaica ogólną kompozycję. Od strony ergonomii świetnie wypada panel do sterowania nawiewami. Nieco gorzej jest z niezbyt intuicyjnym radiem, które choć nieźle brzmi, często gubi stacje. Na pochwałę zasługują ładne i czytelne zegary oraz miękkie i bardzo miłe w dotyku dla spracowanych dłoni koło kierownicze.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Patrząc na niektóre auta z napędem 4×4, trudno oprzeć się wrażeniu, że w gorszych warunkach nie będą miały za dużo do powiedzenia. Forda Rangera to nie dotyczy. Mimo pokonywania większości dystansu „na pusto” sprawdził się bez zarzutu na nieodśnieżanych drogach podmiejskich w okresie kilkudniowej śnieżycy. Tam gdzie warstwa białego puchu niemal sięgała kolan, pick-up ze sztywno spiętymi osiami w trybie 4H lub z pomocą reduktora w 4L dzielnie wygniatał w śniegu narzuconą trasę. Sprzężenie ze sobą obu osi i stały rozdział wysokiego momentu obrotowego wprowadza natomiast dużą nerwowość na oblodzonej nawierzchni i cechuje się sporą jak na tryb 4×4 podsterownością, a systemy bezpieczeństwa z rozbudowanym ESP na czele pracują dość leniwie.

Na nieco bardziej dopieszczonych nawierzchniach w trybie tylnego napędu 2H również czuć potencjał do zdzierania warstw asfaltu i chęć do stałego przyspieszania, nieustającą nawet grubo powyżej 100 km/h, jednak kilka kropli deszczu czy nawet garść drobin piasku potrafią wytrącić tylną oś ze stabilności. Sam silnik nie jest zbyt kulturalny, szczególnie na niższych partiach obrotów wprowadza do kabiny wyczuwalne wibracje i charakterystyczny wrzask dieslowskiego R5.

Choć pick-upy zostały do tego stworzone, jazda po nierównej nawierzchni nie należy w nich do najprzyjemniejszych i zasadę tę potwierdza również Ford Ranger. Kosztem trzymania pionu w łukach jest rzucanie po kabinie przy większych nierównościach i nieco irytujące podskakiwanie na mniejszych. Zawieszenie, choć w pierwszej chwili może wydawać się dość miękkie, zostało zestrojone z naciskiem na dobrą stabilność głównie pod obciążeniem.

Sześciobiegowa automatyczna skrzynia biegów zamontowana w prezentowanym egzemplarzu podczas zwykłej miejskiej jazdy radzi sobie naprawdę dobrze. Może nie należy do najszybszych na świecie i nie reaguje błyskawicznie na wbicie pedału gazu do podłogi, ale bardzo rozsądnie dobiera przełożenia, pozwalając osiągnąć w cyklu mieszanym zużycie oleju napędowego na poziomie 10 l/100 km. W przypadku częstego korzystania z napędu na wszystkie koła wskazanie to wzrasta do około 11 l/100 km. Dostępny tryb sekwencyjny ma natomiast tak duże opóźnienie, że raczej nie nadaje się do regularnego użytkowania.

Nowy Ford Ranger to bardzo udana europeizacja cząstki amerykańskiej legendy. Na polskim rynku królują pick-upy z Japonii, więc wiele osób zapomniało, że oprócz nich są ciekawe alternatywy, a jednej z tych alternatyw zdecydowanie najbliżej do korzeni i kolebki całego segmentu.

+Świetny wygląd
+Bardzo dobre wykończenie kabiny
+Funkcjonalność i możliwości przewozowe
+Nadaje się do codziennej jazdy jako osobówka
+Zużycie paliwa
-Niezbyt kulturalny silnik
-Skrzynia biegów w trybie ręcznym mogłaby być trochę żwawsza

Ogólna ocena samochodu:9/10

Zobacz inne testy samochodów marki Ford!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Nowy model McLarena w 2015 roku [aktualizacja] Sebastian Vettel po trzech dniach w Scuderia Ferrari Suzuki Wagon R+ z wadliwymi poduszkami powietrznymi Problem z hamulcami w Jaguarach XJ Poważna awaria silnika w 14 tysiącach samochodów Toyoty BMW serii 5 GT z dieslem do serwisu Range Rover Evoque Cabrio prawdopodobnie w przyszłym roku WEC 2014 São Paulo: triumf Porsche, mistrzostwo Toyoty Ciąg dalszy opery mydlanej Saaba Mark Webber nie pamięta swojego wypadku w Sao Paulo BMW 2 Active Tourer z napędem xDrive Tajemniczy muł testowy LaFerrari - będzie spider? Mercedes-Benz SL63 AMG World Championship 2014 Collector's Edition Chiny staną się głównym odbiorcą Volvo Wzmocniony Seat Leon Cupra Drogowe samochody McLarena nie dostaną silników Hondy Ford Ranger po kuracji odmładzającej [wideo] BMW przedstawia najdroższy lakier w swojej ofercie Jazda z pijanym kierowcą to gra o życie. Zagrasz? Potężna kraksa Marka Webbera w Sao Paulo! LARTE Design Range Rover Sport Winner - SUV po rosyjsku Tak Jay Leno dziękuje za milion subskrypcji na YouTube Znamy europejską cenę Corvette C7 Z06! Carlos Sainz Jr dołączył do Toro Rosso

Popularne w tym tygodniu:

Heroiczny wyczyn kierowcy tesli: poświęcił auto by ratować innego kierowcę Próbowała wjechać na parking, straciła prawo jazdy Co dalej ze złotym aventadorem, który został rozbity w Warszawie? Jak produkuje się Bugatti Chirona, czyli najszybsze auto świata? Przejęcie Opla przez PSA z akceptacją władz Niemiec Piękne Ferrari F50 Mike'a Tysona może być Twoje Mitsubishi Eclipse powraca w zaskakującej formie Polscy studenci budują crossa z napędem elektrycznym Lamborghini mogą stanąć w płomieniach. 6000 aut wezwanych do serwisu Ceny polis OC mogą niebawem wzrosnąć jeszcze bardziej Koszty utrzymania samochodu w Europie. Kto płaci najwięcej? Odświeżone Audi RS3 Sportback kusi 400-konnym napędem