Jak otworzyć zamarznięte drzwi? [poradnik]

Typowa sytuacja w zimie: schodzimy rano do auta, a drzwi samochodu nie chcą się otworzyć. Jak otworzyć zamarznięte drzwi?

Z eksploatacją samochodu jest jak z dbaniem o zdrowie – profilaktyka jest lepsza od leczenia choroby. Najlepiej nie dopuszczać do tak kłopotliwych sytuacji, jak walka z przymarzniętymi drzwiami.

Zimą co jakiś czas dobrze jest smarować uszczelki wazeliną techniczną. Można też zaopatrzyć się w sztyft lub specyfik w spreju. Nie powinno nas to kosztować więcej niż 10 zł. Należy pamiętać, żeby stosować wymienione preparaty po wizycie na myjni.

Z pewnością nie zaszkodzi dbanie o obniżenie wilgotności w kabinie. Możemy w tym celu kupić pochłaniacz wilgoci, który na noc zostawia się w środku pojazdu. Trzeba też regularnie wylewać wodę zalegającą na dywanikach. Pamiętajmy też, aby przed dojazdem na miejsce zmniejszać temperaturę ogrzewania, redukując w ten sposób różnicę temperatur pomiędzy otoczeniem a wnętrzem samochodu.

Jeśli nie dysponujemy garażem lub miejscem postojowym w zamkniętym pomieszczeniu starajmy się parkować w miejscu, które rano będzie oświetlone przez słońce. Załóżmy, że nie wykonaliśmy żadnej z powyższych czynności. Jak otworzyć zamarznięte drzwi?

Przede wszystkim nie powinniśmy podchodzić do sprawy w nerwach. Mocne szarpanie drzwi może spowodować, że urwiemy klamkę lub uszczelkę.

Najpierw spróbujmy dostać się do kabiny przez inne drzwi. W ostateczności możemy się wczołgać przez bagażnik, zwłaszcza, gdy mamy hatchbacka lub kombi. Jeśli nam się uda, włączmy ogrzewanie i po pewnym czasie spróbujmy otworzyć drzwi kierowcy, ale nie na siłę. Gdy w końcu puszczą wytrzyjmy uszczelki do sucha i posmarujmy odpowiednim specyfikiem żeby znów nie zamarzły na postoju.

Co jednak zrobić, gdy żadne drzwi nie chcą się otworzyć? Zamiast je ciągnąć spróbujmy postąpić zupełnie odwrotnie. Zacznijmy je dociskać. Istnieje szansa, że w ten sposób skruszymy lód. Innym sposobem jest podjęcie próby wyłuskania lodu przy pomocy narzędzia, najlepiej dość tępego, które nie uszkodzi lakieru.

Nieco ryzykowną metodą jest polanie okolic uszczelek ciepła wodą. Ciepłą, ale nie wrzącą. Musimy koniecznie zwrócić uwagę na to, czy nie wylewamy wody na szybę. Z powodu różnicy temperatur może ona pęknąć.

Jeśli mamy taką możliwość podłączmy do przedłużacza suszarkę. Nie skupiajmy strumienia ciepła w jednym miejscu.

Pomocny może się okazać odmrażacz do szyb.
Skład chemiczny takiego preparatu został tak stworzony, aby był bezpieczny dla gumy i lakieru. Odmrażaczowi trzeba dać trochę czasu na poradzenie sobie z lodem, odczekajmy więc kilka minut zanim zaczniemy szarpać za drzwi.

Wraz z drzwiami może zamarznąć zamek. Jeśli mamy centralny zamek to możliwe, że mechanizm się otworzy. Jeśli nie, lub nie mamy centralnego zamka, pozostaje nam użycie kluczyka. Gdy zamek nie reaguje spryskajmy go odmrażaczem, który powinniśmy nosić w kieszeni, a nie zostawiać w pojeździe.

Gdy nie mamy przy sobie odmrażacza możemy podgrzać klucz zapalniczką, szybko włożyć go do zamka i zacząć nim obracać w lewo i w prawo. Możliwe, że taką operację trzeba będzie kilkukrotnie powtórzyć. Po tym, jak lód już się stopi wytrzyjmy wodę, która wypłynie z zamka.

Do zamka możemy też przyłożyć plastikową butelkę z ciepła wodą, a jeszcze lepiej termofor. W ostateczności pozostaje nam przytrzymać przy zamku palec i liczyć na to, że temperatura naszego ciała podgrzeje lód.
Tematy: Poradniki