Alfa Romeo Giulietta 2,0 JTD TCT Distinctive przy 40 000 km [test autokult.pl]

Ten artykuł ma 4 strony:

Alfa Romeo Giulietta 2,0 JTD TCT Distinctive — test

Od debiutu Alfa Romeo Giulietta na polskim rynku mijają właśnie 3 lata. Przez ten okres auto dzięki niebanalnej stylistyce i rozsądnie dobranej palecie jednostek napędowych wydzieliło sobie w segmencie miejskich hatchbacków całkiem przyzwoity kawałek rynku. Nieco później do oferty modelu Giulietta włączono dwusprzęgłową skrzynię TCT, dostępną również z najmocniejszym wariantem wysokoprężnym 2,0 JTD. Jak taka konfiguracja radzi sobie na polskich drogach i jak sprawuje się sama Giulietta przy przebiegu niemal 40 000 km nakręconych na licznik przez ciężkie stopy dziennikarzy?

Mimo upływu kilku lat powabna sylwetka włoskiego hatchbacka nadal wygląda świeżo i atrakcyjnie, tym bardziej jeśli doposażona jest w pakiet stylistyczny Sportiva QV, przypominający sportową wersję Quadrifoglio Verde i bardzo stylowe 18-calowe obręcze. Giulietta nadal się podoba i nadal wzbudza w innych użytkownikach ruchu pozytywne emocje. Krągłe i odważne kształty nieco podpompowane w tylnej części auta oraz dynamicznie zarysowana linia boczna nie doczekały się jeszcze faceliftingu, ale z obserwacji otoczenia wynika, że nie jest on wcale potrzebny. Tylne światła wykonane w technologii LED, zakręcone niczym baranie rogi, nadal prezentują się świetnie.

„Zanim o mnie powiesz – sprawdź mnie” – takimi słowami w czasie kampanii reklamowych Alfa Romeo promowała swój nowy model. Prezentowany egzemplarz Giulietty nie miał lekko, ponieważ zgodnie z powyższym hasłem służył głównie do sprawdzania — przechodził co tydzień z rąk do rąk. Oprócz drobnych uszkodzeń wynikłych z winy kolejnych użytkowników powłoka lakiernicza elementów nadwozia wygląda ładnie i nie widać na niej wyblaknięć czy złuszczeń. Także obręcze kół oprócz miejsc przytarć dobrze trzymają lakier.

Materiały wnętrza nie zostały zbyt mocno nadgryzione zębem czasu i prezentują się przyzwoicie. Plastiki, mimo że głównie w dolnych partiach kabiny są twarde, nie mają żadnych poważniejszych rys, przetarć czy uszkodzeń. Skóra na fotelach, boczkach drzwi, kierownicy czy mieszkach jest prawie jak nowa. Na tylnej kanapie również nie widać śladów zużycia, oprócz dobrze znanej przypadłości perforowanej tapicerki – czyli pozatykanych gdzieniegdzie otworów w materiale.

Pojawiają się za to drobne problemy z łuszczeniem lakieru, którym pokryto panel przycisków komputera pokładowego na środku deski rozdzielczej. Poza tym dają o sobie znać pasowania niektórych elementów – skórzanopodobne tworzywo maskujące szczelinę regulowanej kolumny kierowniczej nie chce trzymać się spinek zatrzaskowych i po prostu brzydko opada. Co prawda we własnym samochodzie nikt nie będzie przestawiał położenia kierownicy średnio kilka razy w tygodniu, ale to i tak nie jest usprawiedliwienie.

Poza powyższym wszystko działa bez zarzutu, na wieńcu kierownicy czy pozostałych intensywnie eksploatowanych elementach nie widać poważniejszych śladów użytkowania. Wyposażenie pokładowe również jest w pełni sprawne, a szczotkowane aluminium biegnące przez deskę rozdzielczą i cała stylowa kompozycja wnętrza nadal cieszą oko. Jeśli chodzi o ogólną ocenę zużycia wnętrza, Alfa Romeo Giulietta wypada w swojej klasie całkiem normalnie.

Podobne wrażenie można odnieść podczas eksploatacji auta na drodze. Przy założeniu, że samochód był serwisowany zgodnie z zaleceniami producenta, raczej nie ma się tu do czego przyczepić, chociaż oczywiście do historii przeglądów okresowych i napraw wglądu nie było.

Podczas jazdy Giuliettą z licznikiem kilometrów dobijającym do wskazania 40 000 irytowały mnie dwie rzeczy. Pierwszą z nich było drżenie lusterka wstecznego, a drugą mruczenie w okolicach lewego słupka A podczas pokonywania nierówności lub gwałtownej zmiany prędkości jazdy.

Od strony technicznej Giullieta prezentowała się bardzo dobrze – szybki rzut okiem na silnik i podwozie nie wykrył żadnych niepokojących wycieków. Jednostka napędowa pracowała równo i chętnie jak na zasilaną olejem napędowym wchodziła na wyższe obroty. Skrzynia biegów nie szarpała bardziej niż inne przekładnie z dwoma sprzęgłami. Jedynie zawieszenie czasem na większych nierównościach dawało znać o luzach charakterystycznym postukiwaniem w okolicach kół przedniej i tylnej osi. Przebieg 40 000 km to trochę niewiele jak na prace przy zawieszeniu, jednak warto kolejny raz wspomnieć, że akurat ten egzemplarz łatwego życia nie miał.

Ponieważ nie jest to pierwsza Alfa Romeo Giulietta, jaką miałem okazję jeździć, dało się wyraźnie wyczuć wpływ takiego stanu rzeczy na pewność prowadzenia auta w szybkich zakrętach. Usztywnione nastawy podwozia w trybie jazdy Dynamic w połączeniu z lekkimi luzami wprowadzały nieco nerwowości nawet na mniejszych nierównościach.

Proponowana przez Alfa Romeo regulacja nastaw DNA odpowiadająca za pracę zawieszenia, skrzyni biegów, układu kierowniczego, czułości pedału przyspieszenia czy systemu Q2 symulującego działanie samoblokującego mechanizmu różnicowego przedniej osi sprawia, że samochód ten z ekonomicznego miejskiego hatchbacka potrafi przeobrazić się w naprawdę szybką zabawkę, dającą sporo przyjemności z jazdy.

Tryb Dynamic zmienia nie do poznania i tak całkiem dynamiczne auto, które staje się bardziej cięte. Pedał gazu jest dużo czulszy, a przekładnia TCT wykorzystuje to, lekko wchodząc na wyższe obroty i nabierając prędkości. Przy gwałtownym ruchu prawej stopy na niższym biegu przednie gumy za sprawą gwałtownego wzrostu siły napędowej momentalnie gubią trakcję, a dorodne osiemnastki kroją asfalt na pasy. Pisk opon mimo opon szerokości 225 mm to normalka.

Połączenie TCT i JTD jest naprawdę udane. Dwusprzęgłowa skrzynia jest dość szybka, świetnie zgrywa się z silnikiem, który ma niezłą dynamikę i już poniżej 2000 obr./min nie trzeba go zbytnio prosić o przyspieszanie. Reakcja na wciśnięcie pedału gazu zadowala, a skrzynia sama całkiem dobrze odczytuje, kiedy chodzi o delikatne przyspieszenie, a kiedy o pełnego buta. Bardzo dobrze sprawdzają się małe łopatki przy kierownicy, które pozwalają trochę pogadać ze skrzynią o jej planach na najbliższą przyszłość.

Alfa Romeo Giulietta zestawiona z silnikiem 2,0 JTD i dwusprzęgłową sześciobiegową przekładnią TCT to bardzo udane połączenie. Samochód jak na swoje gabaryty za sprawą zadowalającej przestrzeni w kabinie i przyzwoitego bagażnika jest funkcjonalny, a dzięki połączeniu JTD z TCT pozwala jeździć dynamicznie i oszczędnie. Podczas poruszania się w cyklu miejskim zużycie paliwa zazwyczaj zamyka się w granicach 7,0 l na 100 km, a w trasie można bezproblemowo zejść jeszcze 1,5 l niżej – jak na oferowaną przez ten samochód dynamikę to naprawdę bardzo dobre wyniki. Co prawda odbiegają one od tego, co deklaruje producent w swoim katalogu, ale i tak według mnie są zadowalające.

+Nadal świetny wygląd
+Zgrana praca skrzyni TCT i silnika JTD
+Bardzo dobra dynamika i prowadzenie
-Postukiwanie zawieszenia

Ogólna ocena samochodu: 8/10

[h3]Zobacz inne testy Alfa Romeo!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później