Lexus LS460 AWD Superior [test autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

Lexus LS460 AWD Superior — test

Poprzednia generacja modelu LS to niezwykle spokojna i wyważona, klasyczna limuzyna o niebywałym komforcie podróżowania. Ociężała, staroświecka, ale wciąż elegancka stylizacja była jak znak rozpoznawczy wśród próbujących się coraz bardziej wyróżniać sedanów segmentu F. Teraz przygotowując nową gamę modelową, także Lexus pozwolił sobie na odrobinę odważniejszą kreskę przy projekcie nadwozia.

Flagowe limuzyny zazwyczaj starzeją się dużo wolniej i ze względu na swoje dostojeństwo często trzymają się z daleka od tymczasowo panujących trendów. Nowy Lexus LS wygląda młodziej i nowocześniej, ale zgodnie z tą zasadą pozostał przy klasycznych liniach z przyciężkimi i wyraźnie podzielonymi trzema bryłami. Z odświeżoną rodziną łączy go przede wszystkim przedni pas, pas tylny z kolei nadal przypomina o konserwatywnym podejściu i mocnych więziach z poprzednikiem.

Duża atrapa chłodnicy w kształcie klepsydry z połyskującymi poziomymi żebrami i sporym logo zapowiada pierwiastek sportowego charakteru. Jej kompozycja z ostrzej zarysowanymi reflektorami LED, podkreślonymi charakterystycznymi światłami do jazdy dziennej, ma obecnie wyróżniać nową gamę modelową marki Lexus. Dalej jest już jednak dużo spokojniej, a instynkt drapieżnika, podkreślony symetrycznie wyprowadzonymi końcówkami układu wydechowego, zasypia. Przez duże gabaryty zewnętrzne trójbryłowy profil wygląda ociężale, a masywna tylna część auta temu wtóruje.

Dzięki tak nakreślonym liniom w kabinie udało się zmieścić w pełni funkcjonalną lożę, w której honorowe i jednocześnie najdroższe miejsca znajdują się z tyłu. Osoby podróżujące na tylnej kanapie mają do dyspozycji podsufitowy ekran o przekątnej 9 cali do odtwarzania filmów Blu-ray oraz schowany w podłokietniku panel do sterowania nagłośnieniem, szeroko regulowaną pozycją indywidualnego fotela, masażem Shiatsu‎ czy czterostrefową klimatyzacją.

Bogata scena krystalicznie czysto grającego systemu audio Mark Levinson o 19 głośnikach brzmi tak, jakby została przygotowana specjalnie dla pasażerów zasiadających z tyłu. Na tak przygotowanym miejscu nawet najdłuższa podróż minie bez grymasu niezadowolenia – bo kto by narzekał na nielimitowany czasowo masaż barków i pleców w półleżącej pozycji na wentylowanym fotelu i przy akompaniamencie wyważonych dźwięków ulubionej muzyki. O tym, że miejsca jest pod dostatkiem, nawet nie wypadałoby wspominać, jednak odbija się to niestety na bagażniku, do którego nie zmieści się zbyt wiele.

Z perspektywy kierowcy wnętrze nowego Lexusa LS wygląda jak pałacowy salon – jasna i gruba skóra (o 15% grubsza niż w poprzedniku), drewniany fornir, zamszowa podsufitka i elementy aluminium. Całość psują niestety miejscowe wstawki z przeciętnego plastiku. Nie każdemu przypadnie też do gustu analogowy zegarek z funkcją korekty za pomocą GPS, który automatycznie dostosowuje się do lokalnej strefy czasowej.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

To niejedyny taki gadżet. W Lexusie LS kierowcę i pasażera otacza mnóstwo służalczej elektroniki – od szesnastopunktowej regulacji fotela (z podnóżkiem dla pasażera), przez odsuwanie i dosuwanie kolumny kierowniczej i fotela przy wsiadaniu i wysiadaniu, po system Climate Concierge z opcją Nanoe. Dba on o wszystkie cechy wentylacji w samochodzie, obsługuje automatycznie klimatyzację wraz podgrzewaniem foteli oraz kierownicy, a także jonizuje powietrze. W skrócie – jeśli na zewnątrz jest zimno, to kierownica czy fotel same podgrzeją się do optymalnej temperatury. Nie mogło oczywiście zabraknąć również największego w klasie wyświetlacza o przekątnej 12,3 cala z niezwykle wygodnym kontrolerem Remote Touch, który miałem okazję sprawdzić już chociażby w nowym modelu GS. Przyciski na desce rozdzielczej zredukowano do minimum — większość z nich przeniesiono właśnie do świata cyfrowego, którym można władać za pomocą wspomnianego dżojstiku.

Spokój panujący w kabinie to zasługa jedwabiście pracującej jednostki napędowej i zoptymalizowania podwozia oraz nadwozia w taki sposób, aby zapewnić jak najlepsze wyciszenie. Dzięki temu jazda Lexusem LS to przede wszystkim komfort i brak poczucia prędkości. Taka jazda nie męczy, ale usypia i dlatego auto zostało wyposażone w szereg systemów wspomagających kierowcę. System A-PCS jest w stanie wykryć wtargnięcie przeszkody na jezdnię w dzień lub w nocy (dostępny jest Lexus Night View), ostrzec kierowcę lub przy prędkości do 40 km/h samodzielnie wyhamować auto. Na pokładzie znalazły się również czujniki zmęczenia kierowcy i dobrze znane wspomagacze, takie jak asystent pasa ruchu i świateł drogowych czy monitor martwego pola.

Mimo że nowy Lexus LS wydaje się mniej komfortowy niż poprzednik, wybieranie nierówności jest niemal wzorowe. Jeszcze bardziej cieszy wyraźna granica pracy zawieszenia w trybie sportowym i komfortowym. Uczucie przypominające lekko bujającą łódź znika całkowicie gdzieś pomiędzy kolejnymi wstrząsami przenoszonymi na kabinę przez momentalnie utwardzone zawieszenie. Przez 18-calowe obręcze kół auto z profilu może nie wygląda zbyt dostojnie, ale średnica nie odbija się też na tak pożądanym w LS komforcie podróżowania. Dochodzi do tego możliwość jednostopniowego podniesienia prześwitu np. podczas podjazdu pod krawężnik.

Lexus LS może być użytkowany w kilku trybach jazdy, różniących się od siebie podstawowymi nastawami:

  • Tryb jazdy Sport S – zmiana pracy silnika i skrzyni biegów na żwawszą, reakcja na pedał gazu staje się bardziej gwałtowna, pojawia się chęć do utrzymywania obrotów i przeciągania biegów, przydatny staje się szybki tryb sekwencyjny, nastawy zawieszenia pozostają bez zmian względem normalnych.
  • Tryb jazdy Sport S+ - zmiana pracy silnika i skrzyni biegów jak w trybie Sport S, jednak dochodzi do tego wyraźnie usztywnione zawieszenie, które na zakrętach stara się trzymać ciężkie auto w ryzach.
  • Tryb jazdy Comfort – praca silnika i skrzyni pozostaje biegów bez zmian, zawieszenie mniej sztywne, miększe wybieranie nierówności poprzecznych i tendencja do przechyłów nadwozia.
  • Tryb jazdy Eco – zmiana pracy silnika i skrzyni biegów w taki sposób, aby wykorzystywać dolny zakres pracy obrotomierza i nie powodować gwałtownego wzrostu obrotów.

Mimo że ośmiobiegowa skrzynia szybkością swojej pracy nie powala na kolana, to za sprawą niezłego przewidywania zachowania kierowcy ogólny odbiór dynamiki samochodu wypada pozytywnie. Układ napędu AWD z rozdziałem momentu obrotowego w proporcjach podstawowych 40/60 sprawdza się zadowalająco. W gwałtowniej pokonywanych i ostrzejszych łukach bardzo wyraźnie czuć masę auta, która w towarzystwie pisku opon szybko chce wyrzucić wóz poza zakręt, jednak aktywne żonglowanie momentem obrotowym całkiem skutecznie utrzymuje tor jazdy. Dużą odpowiedzialność za to mogą ponosić opony Dunlop SP Sport Maxx, których szerokość 235 mm przy masie 2110 kg i mocy 370 KM wydaje się trochę za mała.

Nowy Lexus LS mimo nowego wydania zachował charakter poprzednika. To komfortowa, stosunkowo szybka i świetnie wyposażona limuzyna, której z racji znacznie krótszej obecności na rynku niestety nadal brakuje nieco szlifu.

+Komfort jazdy, wyciszenie
+Ogólna jakość wykończenia kabiny
+Bardzo bogate i ciekawe wyposażenie
-Plastik, w niektórych miejscach
-Przeciętna praca skrzyni biegów

Ogólna ocena samochodu: 7/10

Zobacz inne testy samochodów marki Lexus!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet z nowym mocnym sercem Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?