Ford Fiesta ST vs. Ford Focus ST w ODTJ Bednary [relacja autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

Fordy ST w ODTJ Bednary — relacja

Najnowocześniejszy w Polsce ośrodek szkolenia kierowców, ciasny i kręty tor wyścigowy oraz dwa ostre hatchbacki, gotowe na spełnienie wszystkich życzeń kierowcy. Piękny sen? Nie, tak właśnie spędzałem pewne lipcowe popołudnie.

Rywalizacja w segmencie hot-hatchów jest obecnie bardzo zacięta. Choć ceny niektórych ostrych kompaktów mogą przekraczać nawet 140 tys. zł, to producenci dokładają wszelkich starań, aby auta te gwarantowały świetne osiągi i dobrą zabawę. Nie inaczej jest w przypadku bohaterów ostatnich testów, które odbyły się w podpoznańskich Bednarach. Ford Focus ST oraz Ford Fiesta ST to samochody, które zgarniają świetne oceny głównie ze względu na dobre prowadzenie, a impreza zorganizowana przez producenta była jedną z pierwszych okazji do porównania tych dwóch aut.

Obiekt

Ośrodek doskonalenia techniki jazdy w Bednarach jest jednym z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Polsce. Na powierzchni ponad 300 hektarów znajduje się kilkanaście modułów szkoleniowych, które pozwalają na przeprowadzanie testów pojazdów wszelkiego rodzaju. Wśród stanowisk przygotowanych dla odwiedzających warto wymienić liczne maty poślizgowe oraz tzw. szarpak, który wprowadzając auto w poślizg nadsterowny, umożliwia sprawdzenie nie tylko działania elektronicznych systemów bezpieczeństwa, ale również refleksu kierowcy.

Nie sposób oczywiście nie wspomnieć o najważniejszej części ośrodka w Bednarach, czyli torze wyścigowym. Trasa ułożona między pachołkami na znajdującym się na terenie pasie startowym jest ciasna i kręta. Zawodnicy rywalizujący w dwóch kategoriach (po jednej dla Fiesty i Focusa) musieli się wykazać nie tylko sporymi umiejętnościami, ale również odwagą. Kluczem do sukcesu było zaufanie autom i uwierzenie, że w połączeniu z oponami Michelin Pilot Sport 3 oba hot-hatche potrafią więcej, niż można się tego spodziewać.

Trasa okrążenia obfitowała w liczne, pokonywane na drugim biegu nawroty i slalomy. Część z nich była zroszona wodą, co stanowiło dodatkowe utrudnienie i miało na celu nie tylko skupienie uwagi kierowcy, ale również zaprezentowanie możliwości duetu Ford-Michelin. Moim zdaniem największą trudnością podczas wjazdu na mokrą część toru było dostosowanie prędkości oraz umiejętne operowanie kierownicą tak, żeby samochód nie wpadł w poślizg podsterowny.

Zobacz również: Ford Focus ST 2.0 TDCI - test

Podczas wszystkich przejazdów zawodnikom radą służyła doświadczona kadra instruktorów, wśród których byli licencjonowani kierowcy wyścigowi i rajdowi oraz piloci. W składzie zespołu było wiele osób mających na koncie tytuły mistrzowskie.

Wozy

Ford Focus ST i Ford Fiesta ST to samochody, które nie wymagają szczegółowej prezentacji. O obydwu mieliście już okazję u nas poczytać (testy i pierwsze jazdy). Jak wspomniałem, impreza w ODTJ Bednary była pierwszą okazją, żeby porównać te auta. Wyniki okazały się dość zaskakujące. Ford Polska do dyspozycji zawodników oddał jedynie po dwa egzemplarze każdego modelu, co skutkowało drobnymi przestojami podczas jazd testowych, jednak oczekiwanie zostało wynagrodzone.

Większym zainteresowaniem dziennikarzy cieszyła się Fiesta, która jest autem nowszym i — moim zdaniem — dużo ciekawszym od Focusa. Z mocą 182 KM osiąganą przy 5700 obr./min i momentem 240 Nm dostępnym w szerokim zakresie obrotów Fiesta ustępuje nieco klasowym rywalom. Mimo to zbiera świetne recenzje, a jej genialne prowadzenie zdaniem większości polskich i zagranicznych redakcji przyćmiewa niedosyt osiągów.

Focusa ocenia się inaczej. Choć oczywiście "Foka" w odmianie ST również zdążyła zasłynąć możliwościami na torze, to jest postrzegana jako samochód, z którego sto procent są w stanie wykrzesać tylko bardziej doświadczeni kierowcy. Dwulitrowy silnik EcoBoost rozwija moc 250 KM oraz 340 Nm momentu obrotowego. Podobnie jak w przypadku Fiesty to nieco mniej, niż oferuje konkurencja, ale różnica nie jest tak duża jak w przypadku mniejszej siostry.

Na fotelu pasażera

Kolejność jazd samochodami była dowolna, ja zdecydowałem się zasiąść najpierw w kubełkowym fotelu granatowiej Fiesty. Spodziewałem się, że auto z mniejszą mocą nie pozwoli mi na rozwinięcie prędkości grożącej wypadnięciem z toru, a prowadzenie, które było zachwalane podczas pierwszy jazd we Francji, będzie gotowe wybaczyć mi błędy.

Pokaz możliwości samochodu dostałem, siedząc na fotelu pasażera podczas prezentacji toru przez instruktora. Choć prosta startowa przed pierwszą szykaną miała zaledwie kilkadziesiąt metrów długości, należało w nią wejść na trzecim biegu tak, aby z możliwie dużą prędkością wypaść na jedyny „czwórkowy” odcinek toru. Po krótkiej prostej, ostrym dohamowaniu i nawrocie na kierowcę czekał slalom, którego środkowa część była obficie zroszona wodą.

Ford Focust ST Kombi (2012) - niebieska piguła [test autokult.pl]

Segment samochodów typu hot hatch coraz bardziej rozkwita z każdym rokiem. Kompakty o sportowym charakterze dzięki swojej dwoistej naturze, wiszącej gdzieś pomiędzy autem sportowym i w miarę funkcjonalnym pojazdem do codziennej eksploatacji, zyskują na popularności. Ford jako jedyny w tej klasie oferuje coś więcej. To Focus ST Station Wagon, czyli hot kombi zbudowane specjalnie na europejski rynek.

Następny fragment to długi prawy łuk, który był jedną z niewielu okazji na rozpędzenie auta. Bardzo istotne było tutaj zaufanie do samochodu oraz uciszenie głosu w głowie nakazującego wciśnięcie środkowego pedału. Po kolejnym nawrocie auto wpadało na następny mokry fragment toru, który składał się z szykany oraz nawrotu w lewo. W tym momencie szczególnie przydatne okazały się wskazówki instruktora mówiącego, w którym momencie wcisnąć gaz. Wyjście z zakrętu było już suche i pozwalało szybko nabrać prędkości przed ostatnim nawrotem. Przed metą czekała ostatnia szykana, z której szybkie wyjście było ostatnią szansą na urwanie ułamków sekund.

Za kierownicą Fiesty

Nie spodziewałem się, że uda mi się przejechać okrążenie w tempie, które zaprezentował mi instruktor. Moje przewidywania sprawdziły się już przed pierwszą szykaną, w którą wszedłem na drugim biegu, przez co trójkę musiałem wbić w połowie wyjścia na prostą. Nerwowa redukcja przed nawrotem kosztowała mnie kolejne ułamki sekund. Świetnie za to spisywał się samochód. To, co traciłem przez nerwy lub błędną decyzję, mogłem nadrobić bardziej agresywnym i szybszym wyjściem z zakrętu. Sztywne zawieszenie dbało o to, aby wszystkie cztery koła dotykały asfaltu możliwie największą powierzchnią, a opony Michelin dopełniały formalności.

Jak już wspomniałem, bardzo ważne podczas przejazdu było zaufanie do samochodu. Było to szczególnie widoczne podczas pokonywania prawego łuku w środkowej części toru. Przy prędkości około 70 km/h głowa dopomina się o wczesne hamowanie, jednak prawa noga nie może opuścić pedału przyspieszenia aż do samego końca. Niewielki Ford doskonale radzi sobie z szybkimi łukami i bez żadnych sensacji pokonuje je z bardzo wysokimi prędkościami.

Ford Fiesta ST (2013) – ST junior [pierwsza jazda autokult.pl]

Po świetnie prowadzącym się najnowszym Focusie ST wszyscy czekali na premierę mniejszej Fiesty, przygotowanej przez sportową dywizję Ford Team RS. Po kilku godzinach i kilkuset kilometrach za jej kierownicą śmiało odpowiadam – było na co.

Przyjęło się mówić, że silne wspomaganie kierownicy nie sprzyja dobremu i pewnemu prowadzeniu auta. Fiesta jest zaprzeczeniem tej reguły. Zmiana kierunku jazdy w tym samochodzie nie wymaga żadnego wysiłku, a mimo to kierowca czuje, że ma pełną kontrolę nad autem. Podobnie jest ze skrzynią biegów – biegi wchodzą lekko, ale ze znacznym skokiem, a droga pokonywana przez drążek jest krótka.

Kółko za kółkiem Focusa

Na lepszy wynik liczyłem po zajęciu miejsca za kierownicą Focusa, jednak już po okrążeniu zapoznawczym wiedziałem, że nie będzie łatwo. Podczas szybkiej jazdy na kierownicy wyraźnie czuć większą masę auta, a biegi wchodzą z trochę większym oporem niż w mniejszym Fordzie. Trzecia generacja amerykańskiego kompaktu to samochód dla bardziej doświadczonych kierowców, którzy będą w stanie wykorzystać lepszy niż w Fieście stosunek mocy do masy.

Po kilku wskazówkach od instruktora byłem gotowy na pomiarowe okrążenie, a pamiętając, jakimi możliwościami dysponuje Fiesta, byłem gotów pojechać nieco agresywniej Focusem. Ta taktyka przyniosła skutek już na samym początku przy wejściu w szykanę. Dobre przyspieszenie pozwoliło mi na wrzucenie trójki i wyjście pełnym gazem na prostą. Na nawrocie po raz kolejny przekonałem się o możliwościach kompaktowego Forda. Choć prędkość na wejściu była trochę za duża, samochód grzecznie trzymał zadany kierunek jazdy i nawet bardzo szybkie wyjście z zakrętu nie skutkowało podsterownością.

Ford Focus ST mk. II & Ford Focus ST mk. III — mniej, czyli lepiej? [test autokult.pl]

Podobno porównanie czegoś starego z czymś zupełnie nowym nie do końca ma sens, z drugiej jednak strony to lepsze jest wrogiem dobrego. Czy mniej może oznaczać więcej? Odpowiedzi na te pytania oraz wiele innych postanowiłem poszukać zestawiając ze sobą Forda Focusa ST II oraz III generacji.

Dzięki odważniejszej jeździe w pozostałej części toru kilkakrotnie udało mi się nakłonić samochód do wysiłku, jednak nie dotarłem do granicy przyczepności. Okrążenie pomiarowe oddałem jako jeden z ostatnich zawodników w swojej grupie, jednak po aucie nie było czuć zmęczenia. Drugi egzemplarz Focusa ST dostarczony przez Forda został podczas testów unieruchomiony, ale — jak zapewniali organizatorzy — nie była to poważna usterka.

Co z początku może wydać się zaskakujące, większość kierowców w moim zespole odnotowała lepszy czas za kierownicą słabszej Fiesty. Zawodnicy tłumaczyli to znacznie większą masą Focusa, która miała znaczenie podczas pokonywania ciasnych łuków oraz jazdy po mokrym asfalcie. Jestem jednak przekonany, że gdyby organizatorzy pozwolili pokonać kilka kółek więcej, to czasy zaczęłyby się zmieniać na korzyść większego z testowanych Fordów.

Nie tylko szaleństwa na torze

Testy Fordów ze znaczkiem ST były głównym powodem organizacji imprezy w Bednarach, ale nie jedynym. Poza możliwością wyciśnięcia siódmych potów z amerykańskich hot-hatchów uczestnicy testów mogli też skorzystać z innych atrakcji, jakie zapewnia obiekt. Przygotowano dla nas trzy moduły treningowe pozwalające na sprawdzenie swoich umiejętności jazdy po mokrej nawierzchni oraz tor kartingowy.

ODTJ Bednary nie bez powodu nazywany jest przez właściciela najnowocześniejszym tego typu obiektem w kraju. W ramach testów uczestnikom udostępniono krąg poślizgowy (sprawdza umiejętność wychodzenia z poślizgu podsterownego), tzw. szarpak (pozwala na przetestowanie umiejętności wychodzenia z poślizgu nadsterownego) oraz górę szkoleniową (pomaga w nauce opanowania auta na śliskiej nawierzchni przy dużych nachyleniach terenu). Do testów na matach poślizgowych producent udostępnił flotę pięciu Fordów Focusów z silnikami 1,0 EcoBoost.

Podsumowanie

Testy w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy w Bednarach obfitowały w wiele atrakcji, ale głównym celem imprezy było sprawdzenie możliwości Forda Fiesty ST oraz Forda Focusa ST. Oba auta spisały się bardzo dobrze: dzielnie zniosły wszelkie próby, jakim je poddawano. Choć każdym z nich pokonano prawie 100 okrążeń toru, to po południu jedynie brud na felgach i lakierze zdradzał, przez co przeszły tego dnia.

Podczas testów większym zainteresowaniem cieszyła się mała Fiesta, która na polskim rynku zagościła stosunkowo niedawno. Co ciekawe, pomimo że jest słabsza nie tylko od Focusa, ale też od klasowych konkurentów, to znakomitej większości kierowców bardzo przypadła do gustu. Wydaje mi się, że to nie olbrzymia moc czy dwusprzęgłowa skrzynia biegów, ale łatwość prowadzenia i radość z jazdy są tym, co powinny zapewniać współczesne hot-hatche. Czy kiedykolwiek trzeba było czegoś więcej?

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Range Rover Sport 5.0 V8: gdy chcesz czegoś więcej niż Discovery, ale nie podoba ci się Range Rover Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO