Nowy Lexus IS250 F-Sport [test]

Ostatnie kilkanaście miesięcy to nieskrywana ofensywa Lexusa oparta na odświeżeniu części gamy modelowej i przedstawieniu światu zupełnie nowego trendu stylistycznego, który w niedługim czasie ma objąć całą ofertę. Po testach flagowego modelu LS i nieco mniejszego GS przyszedł czas na najmłodszy z zaprezentowanych samochodów – model IS.

Fot. Kamil Kobeszko & Maciej Gis

Już na wstępie muszę zaznaczyć, że nowa stylizacja Lexusów ma na wzór pozostałych producentów segmentu premium zunifikować wygląd poszczególnych modeli. Ostre krawędzie dynamicznie nakreślonych sylwetek z napompowanymi błotnikami i pokaźna atrapa chłodnicy w kształcie klepsydry wydają się tym, czego japoński producent szukał przez ostatnie lata.

Zaprezentowane w ostatnim czasie modele Lexusa mają nareszcie wyrazisty charakter, którego nieco brakowało starszych konstrukcjom tej marki. Wystarczy sięgnąć pamięcią o jedną generację wstecz, aby zobaczyć, jak wielki postęp w zakresie stylizacji udało się osiągnąć.

Tyczy się to również przedstawionego modelu IS, który w obecnej formie wygląda po prostu znakomicie. Proporcjonalna sylwetka okraszona drapieżnie zarysowanymi liniami i smaczki takie jak odważnie zaprojektowane przednie reflektory, które podzielono na dwa segmenty (oddzielono światła dzienne LED w kształcie litery L), sprawiły, że ten samochód nareszcie ma fantazję i temperament. W przypadku wersji F-Sport aż wylewa się on przez szczeliny nadwozia.

Z nie mniejszą finezją skomponowano wnętrze nowego IS. Sprawująca opiekę nad wszystkimi panelami deska rozdzielcza przybiera wiele kształtów zależnie od tego, gdzie akurat padnie wzrok. Nie można mówić tutaj o stylistycznej nudzie, a jednocześnie wszystko jest proste w obsłudze i dość ergonomiczne.

Tunel środkowy, prócz pokrętła wyboru jednego z trzech trybów jazdy i lewarka automatycznej skrzyni biegów, ma tak samo jak więksi bracia wygodny kontroler odpowiedzialny za obsługę wszystkiego, co można znaleźć w czeluściach komputera pokładowego i systemów multimedialnych.

Umieszczony na skosie panel obsługi wentylacji został wyposażony w dotykowe elektrostatyczne ślizgacze od ustawiania temperatur obydwu stref. Wyglądają one efektownie, jednak absorbują uwagę i precyzyjne ustawienie wymaganych parametrów wymaga nieco wprawy i przyzwyczajenia.

Zobacz również: Lexus IS250 - cyfrowe zegary

Podzielona na partie deska rozdzielcza zwraca też uwagę wyraźnym oddzieleniem daszka zegarów, pod którym skryto w pełni cyfrowy i genialnie animowany blat z ruchomą tarczą niczym w sportowym modelu LFA. Możliwą zmianę sposobu wyświetlania informacji widać na poniższym klipie wideo. Ciekawym pomysłem jest wskazanie punktu spadku obrotów przy odjęciu gazu czy zmianie biegu.

Tym, co zwraca też uwagę po zajęciu miejsca w nisko osadzonym, twardym fotelu kierowcy, jest centralnie zamontowany wyświetlacz, który sprawia wrażenie ogromnej panoramy znanej z modeli LS i GS. Po włączeniu zapłonu okazuje się jednak, że jest on dużo mniejszy niż pole przeszklenia, w którym go zabudowano – szkoda.

Tak samo jak kolorowy ekran nie powala swoim rozmiarem, tak wnętrze Lexusa IS nie urzeka przestronnością. Trudno mówić o ciasnocie, ale dwójka z czwórki wyjątkowo rosłych pasażerów będzie czuć dyskomfort podczas podróży na tylnej kanapie. Kabina wydaje się rozplanowana optymalnie dla dwóch par o średnim wzroście, nieprzekraczającym 180 cm. Bagażnik nie należy do najmniejszych, ale również mógłby mieć jeszcze kilka litrów więcej.

Osoby, którym uda się wygodnie zająć miejsce w nowym IS, na pewno nie będą narzekać na warunki podróży. Większość zastosowanych materiałów jest naprawdę wysokiej jakości i do tego świetnie spasowana. Na tle ogółu najgorzej wypadają chyba srebrne wstawki i plastiki bliżej podłogi, najlepiej natomiast podgrzewane i wentylowane fotele pokryte ładnie przeszytą bordową skórą, która świetnie komponuje się z ciemnym wnętrzem i czarną podsufitką. Dodatkowo podróż uprzyjemnia nie tylko pieczołowicie dobrane piętnastogłośnikowe car-audio firmy Mark Levinson, ale też przyjemny dźwięk widlastego sześciocylindrowca, który cieszy ucho szczególnie na wyższych prędkościach obrotowych.

Jednostka napędowa świetnie brzmi i dobrze rozumie się z odpowiednio wysterowaną sześciostopniową skrzynią automatyczną, która szybko i skutecznie rozpoznaje, kiedy przetrzymać obroty, zredukować lub wpiąć wyższy bieg. Rzecz jasna charakter jej pracy zależy również od ustawionego obecnie trybu jazdy (ekonomiczny, normalny i sportowy). Determinuje on również reakcję na gaz i opór stawiany na wieńcu kierowniczym.

Choć Lexus IS250 prowadzi się naprawdę pewnie i trudno wytrącić go z równowagi nawet po odłączeniu wszystkich elektronicznych kagańców, niestety brakuje mu nieco dynamiki. Auto nie jest w stanie zaprezentować w pełni swoich walorów – nowy IS dużo obiecuje, więc za jego kierownicą ma się po prostu apetyt na więcej.

Po dłuższej jeździe okazuje się, że sztywno zestrojone zawieszenie, dzięki któremu koła pięknie kleją się do nawierzchni, i układ kierowniczy pozwalający precyzyjnie zadać tor jazdy to najbardziej sportowe cechy nowego IS250 w wersji F-Sport.

Zapisując je gdzieś na marginesie, okazuje się, że IS jest po prostu dobrze doprawionym samochodem do jazdy na co dzień. No może gdyby nie zużycie paliwa, które w jeździe miejskiej sięga nawet 12 l/100 km. Właśnie dlatego zaraz obok IS250 w ofercie figuruje droższy o 23 000 zł wariant IS300h, który według katalogu powinien być dokładnie dwa razy bardziej oszczędny. Tylko czy w praktyce naprawdę się to opłaca? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć już niebawem.

Plusy:

Rewelacyjny wygląd
Świetnie zaprojektowane wnętrze
Bardzo dobre materiały wykończeniowe
Nowatorskie rozwiązania
Rozsądna cena

Minusy:

Przestronność wnętrza
Wysokie zużycie paliwa

Dane techniczne:

Testowany egzemplarz: Lexus IS250 F-Sport

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: V6
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Wzdłużnie
Rozrząd: DOHC 24V
Objętość skokowa: 2500 cm3
Stopień sprężania: b.d.
Moc maksymalna: 208 KM przy 6400 rpm
Moment maksymalny: 252 Nm przy 4800 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy: 83,2 KM/l
Skrzynia biegów: 6-stopniowa, automatyczna
Typ napędu: Tylny (RWD)
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: Double wishbone
Zawieszenie tylne: Wielowahaczowe
Układ kierowniczy: Zębatkowy, wspomagany elektrycznie
Średnica zawracania: 10,4 m
Koła, ogumienie przednie: Bridgestone Turanza ER33 225/40 R18
Koła, ogumienie tylne: Bridgestone Turanza ER33 255/35 R18

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Sedan
Liczba drzwi: 4
Współczynnik oporu Cd (Cx): 0,28
Masa własna: 1645 kg
Stosunek masy do mocy: 7,9 kg/KM
Długość: 4665 mm
Szerokość: 1810 mm
Wysokość: 1430 mm
Rozstaw osi: 2800 mm
Rozstaw kół przód/tył: Tył: 1550 mm
Prześwit (przód/tył): b.d.
Pojemność zbiornika paliwa: 66 l
Pojemność bagażnika: 480 l

Specyfikacja użytkowa

Ładowność maksymalna: 445 kg

Osiągi

Katalogowo: Pomiar własny(*):
Przyspieszenie 0–10 km/h: b.d. 0,5 s
Przyspieszenie 0–20 km/h: b.d. 1,0 s
Przyspieszenie 0–30 km/h: b.d. 1,6 s
Przyspieszenie 0–40 km/h: b.d. 2,3 s
Przyspieszenie 0–50 km/h: b.d. 3,0 s
Przyspieszenie 0–60 km/h: b.d. 4,0 s
Przyspieszenie 0–70 km/h: b.d. 5,0 s
Przyspieszenie 0–80 km/h: b.d. 6,0 s
Przyspieszenie 0–90 km/h: b.d. 7,1 s
Przyspieszenie 0–100 km/h: 8,1 s 8,7 s
Przyspieszenie 0–110 km/h: b.d. 10,3 s
Przyspieszenie 0–120 km/h: b.d. 12,0 s
Przyspieszenie 0–130 km/h: b.d. 13,8 s
Przyspieszenie 0–140 km/h: b.d. 16,2 s
Przyspieszenie 0–150 km/h: b.d. 18,9 s
Przyspieszenie 0–160 km/h: b.d. 21,8 s
Przyspieszenie 0–170 km/h: b.d. 25,1 s
Przyspieszenie 0–180 km/h: b.d. 28,8 s
400 m (s @ km/h) b.d. 16,2 s@140,1
1000 m (s @ km/h) b.d. 29,5 s@180,2
Prędkość maksymalna: 225 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 11,9 l/100 km 12,2 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 6,7 l/100 km 8,6 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): b.d. 10,2 l/100 km
Emisja CO2: 199 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: 5 gwiazdek

Cena

Testowany egzemplarz: 227 540 zł
Model od: 134 900 zł
Wersja silnikowa od: 134 900 zł

Wyposażenie

Wybrane wyposażanie testowanej wersji: Standardowe: Opcjonalne
Dodatki stylistyczne nadwozia: Pakiet F-Sport Lakier (4100 zł)
Dodatki stylistyczne wnętrza: Zestaw wskaźników z ruchomym pierścieniem inspirowany modelem LFA, elementy ozdobne wnętrza F Sport, kierownica ze skóry perforowanej z logo F Sport, perforowane nakładki pedałów wykonane ze stopu aluminium, skórzana tapicerka -
Koła i opony: 18-calowe obręcze kół ze stopów lekkich F Sport (225/40 oraz 255/35 R18) -
Komfort: Tempomat, selektor trybu jazdy ECO/COMFORT/NORMAL/SPORT S, system uruchamiania samochodu przyciskiem "START" z immobilizerem, kierownica z panelem sterowania zestawem audio, wyświetlaczem oraz telefonem, obsługa sterowania głosowego, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, fotele przednie F Sport podgrzewane i wentylowane Podgrzewana kierownica (1400 zł)
Bezpieczeństwo: Monitor martwego pola, system monitorowania ruchu poprzecznego podczas cofania (RCTA), układ wspomagania ruszania ze wzniesienia (HAC), osiem poduszek powietrznych, maska silnika unosząca się w czasie kolizji (PUH), Isofix, reflektory LED, kamera cofania Aktywny tempomat (ACC) i system ochrony przedzderzeniowej (PCS) (6890 zł), system sygnalizacji opuszczenia pasa ruchu (LDA) System adaptacyjnych świateł długich (AHB) (3550 zł)
Multimedia: Ekran multimedialny (7") obsługiwany za pomocą kontrolera Remote Touch, nawigacja GPS z Lexus Connected Services, system łączności Bluetooth® (telefon i odtwarzacz audio) 15-głośnikowy system audio Mark Levinson (7500 zł)
Mechanika: Zintegrowany system zarządzania dynamiką pojazdu (VDIM) -
*Sam kierowca, bez bagażu, stan paliwa 60%, temp. 15°C

Ogólna ocena samochodu: 8/10

Nowy Lexus IS250 F-Sport — galeria zdjęć

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Volkswagen Golf VII GTD DSG - test Toyota GT86 Premium [test] Škoda Octavia RS Combi 2,0 TDI DSG [test] Volkswagen Scirocco R DSG [test] Ford Tourneo Connect [pierwsza jazda] Suzuki SX4 S-cross 1,6 VVT AllGrip CVT [test] Nowe Audi A8 4,2 TDI quattro Lang [pierwsza jazda] Ford Fiesta 1,0 EcoBoost 100 KM Titanium [test] Toyota Yaris Trend by Simple [test] Škoda Yeti 1,8 TSI 4x4 City & 2,0 TDI 4x4 DSG Outdoor [pierwsza jazda] Mercedes-Benz Sprinter Furgon 316 CDI A/T [test] Hot B War - porównanie 6 aut sportowych z segmentu B [test] Porsche 911 (991) Carrera 4S Cabriolet [test] Renault Clio RS vs. Clio Sport F1 Team R27 [test] Opel Cascada 1,6 Turbo [test] Renault Mégane CC Floride Energy dCi 130 [test] Volkswagen Golf VI Cabrio 1,4 TSI 160 KM DSG [test] Opel Adam 1,4 Slam [test] Hot B War - preludium [test] Renault Clio Grandtour 0,9 TCe Intens [test] Mercedes-Benz Vito Furgon 110 CDI [test] Toyota Auris Touring Sports Hybrid Prestige [test] Renault Captur 1,2 TCe AT Intens [test] Ford Tourneo Custom 2,2 TDCi Titanium [test]

Popularne w tym tygodniu:

Fiat Tipo SW 1.4 T-Jet: najlepsze kompaktowe kombi na rynku? Porsche Macan Turbo Performance: najlepsze Porsche w historii Pierwsza jazda najnowszym Hyundaiem i30 N. Byliśmy w Korei i testowaliśmy przedprodukcyjny model Nissan Micra 0.9 IG-T: skok na wyższą półkę Mini Clubman Cooper S All4 – mini dla dorosłych