Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test

Audi stopniowo wprowadziło na rynek całą nową rodzinę modelu A3. Auto oferowane jest teraz jako 3-drzwiowy hatchback, 5-drzwiowe kombi (albo raczej przedłużony hatchback), sedan oraz kabriolet. Gdy jeszcze słońce zachodziło wieczorem, a nie w środku dnia, sprawdziliśmy co ma do zaoferowania A3 z ostatnim z wymienionych nadwozi.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition — test

Zazwyczaj kiedy producent tworzy kabriolet na bazie innego auta, a nie jako nowy model, od podstaw, powstaje niezbyt foremny twór, który nie wygląda dobrze z żadnej strony. Tak było na przykład z A3 Cabriolet poprzedniej generacji. Samochód ten miał fatalne proporcje. Z otwartym nadwoziem wyglądał niezbyt zgrabnie, a jeszcze gorzej było po zamknięciu dachu. Kształtem przypominał Fiata Punto w wersji kabriolet. Było więc naprawdę źle. Nie będę się jednak teraz pastwił nad wyglądem poprzedniej A3 Cabriolet, bo Audi już wyciągnęło wnioski i przygotowało samochód znacznie lepszy niż jego wcześniejsza generacja.

Nowe A3 z otwartym nadwoziem jest ładniej narysowane. Za dachem zostało jeszcze trochę przestrzeni, dzięki czemu sylwetka nie urywa się gwałtownie zaraz za plecami pasażerów. Stosunkowo długi tył i wyciągnięta maska wizualnie wydłużają karoserię. Poziome, ciągnące się przez całe auto przetłoczenia jeszcze bardziej wysmuklają A3 Cabriolet. Może Audi pod względem stylizacji tego samochodu daleko do włoskich klasyków gatunku takich jak spidery Alfy Romeo, ale trzeba przyznać, że Niemcy zrobili wszystko co mogli, by zachować spójność swojego języka stylistycznego i jednocześnie zbudować samochód atrakcyjny i przyciągający uwagę.

Wewnątrz, jak to zwykle bywa u Audi, jest bardzo sterylnie i chłodno. Z jednej strony prostota opanowana do mistrzostwa przez Niemiecki koncern jest gwarantem znakomitej ergonomii. Konsola środkowa jest niezwykle przejrzysta i łatwa w obsłudze. Z drugiej strony kupując kabriolet chcemy samochodu, który będzie można ogólnie określić jako fajny, a taki nie musi być idealny. Jednak powinien mieć charakter. Na te auta nie wydaje się więcej pieniędzy ze względów praktycznych, chociażby przez bagażnik, który ma w tym przypadku jedynie 320 l i 275 l po złożeniu dachu czy ze względu symboliczną wręcz tylną kanapę. Nie robi się tego również z powodów ekonomicznych. Kabriolet to najgłupszy zakup, jakiego można dokonać z punktu widzenia osoby posługującej się żelazną logiką. Dlatego jeśli ktoś jest na tyle nierozsądny, żeby kupić kabriolet, nie należy do osób, które jeżdżą samochodem z poważną miną. W kabriolecie pokazujemy się innym, uśmiechamy się do kierowców pozostałych samochodów, machamy do dzieciaków obserwujących nasze auto. Czy wnętrze A3 Cabriolet, które widzicie na zdjęciach pasuje do takiego wizerunku?

Perfekcyjnie narysowana deska rozdzielcza, dodatki wykonane i spasowane precyzyjnie oraz szary kolor przełamany połyskującym srebrem polerowanego aluminium – to zestaw doskonale pasujący do S3, a nie do kabrioletu. Obydwa samochody mają dostarczać frajdę z jazdy, ale tylko jeden z nich powinien być w stanie zrobić to nawet tocząc się 10 km/h.

Nie oznacza to wcale, że A3 Cabriolet należy spisać na straty. Choćby całe wnętrze było wykonane z jednego, betonowego bloku, to i tak pozostaje to samochód z otwartym nadwoziem. Pytanie więc, jak się nim jeździ? Jeśli skupimy się na samym podróżowaniu, a nie na tym jak wygląda deska rozdzielcza, dostaniemy całą masę frajdy. Po założeniu windschotta, czyli owiewki, można cieszyć się jazdą bez nadmiernego wdmuchiwania powietrza do wnętrza. Powiew wiatru tylko delikatnie przeczesuje włosy do prędkości około 70–80 km/h. Później robi się bardziej wietrznie, ale nie na tyle, by była konieczność zamykania dachu w trakcie niedzielnych przejażdżek. Na dłuższe trasy oczywiście lepiej zakryć nadwozie, bo ponad godzina jazdy z prędkościami w okolicach 100 km/h może skończyć się przeziębieniem.

Zobacz również: Nowy Ford Focus RS (2016) - test

Po starciu z owiewkami innych producentów muszę zaznaczyć, że ta dostarczona przez Audi jest zdecydowanie najprostsza w obsłudze. Metodę jej składania i rozkładania można rozgryźć w kilkanaście sekund, podczas gdy u jednego z niemieckich konkurentów osłonę wiatrową po prostu zostawiłem założoną, bo po jeździe nie byłem w stanie jej złożyć bez ryzykowania połamania.

Dodatkowe punkty w kategorii „frajda” Audi dostaje za silnik. Benzynowy motor dostarczający na przednią oś 180 KM przez skrzynię S-Tronic to więcej niż trzeba w tym samochodzie. Idealnie byłoby, gdyby znalazł się tu napęd quattro, bo przednie koła nie zawsze radzą sobie z całą stajnią, która czasem zbyt mocno wierzga. Pozostawiając jednak z boku jazdę sportową, a skupiając się na jeździe rekreacyjnej trudno chcieć więcej. Do 100 km/h A3 Cabriolet rozpędza się w 7,9 s, co jest wynikiem w zupełności satysfakcjonującym.

Dynamiczna jazda po krętych drogach jest możliwa do pewnego momentu. Gdy chcemy jechać coraz szybciej nagle pojawia się podsterowność, która psuje zabawę. Tutaj zbawienny byłby napęd na 4 koła. Mimo jego braku A3 Cabriolet i tak pozwala na wiele. Margines, za którym przód zbyt ochoczo wychodzi na zewnętrzną jest dosyć duży. Warto też dodać, że nadwozie chociaż pozbawione dachu, nie jest tak pozbawione sztywności jak np. w A5. Audi udało się zachować zwartość konstrukcji i dodając trochę dodatkowych kilogramów wzmocnić ją na tyle, by nie sprawiała wrażenia galaretki na kółkach.

Nikogo nie zaskoczę pisząc, że cena nie jest mała. Audi ceni swoje samochody, podobnie jak ich dodatkowe wyposażenie. Auto przedstawione na zdjęciach kosztuje 231 380 zł. W zestawie dostajemy dobrze wykonany kabriolet z licznymi dodatkami i mocnym silnikiem. Na pokładzie znalazł się między innymi Audi Parking System, Bang & Olufsen Sound System, Audi Connect, tapicerka z Alcantary, nawigacja MMI touch i reflektory LED.

Czy na Polskich drogach zobaczymy więcej kabrioletów spod znaku czterech pierścieni? O tym przekonamy się w kolejne wakacje, kiedy znowu zacznie się sezon na otwarte nadwozia. Jeśli ktoś jest miłośnikiem marki, to A3 Cabriolet z pewnością przypadnie mu do gustu, a frajda z jazdy tylko utwierdzi go w przekonaniu, że to dobry zakup.

PLUSY:

Duża frajda z jazdy
Bardzo dobre światła
Duża liczba systemów poprawiających bezpieczeństwo
Bardzo sprawna przekładnia S-Tronic

MINUSY:

Zbyt sterylne wnętrze
Wysoka cena
Napęd na przód za mało wydajny jak na tę moc

Ogólna ocena samochodu: 7/10

Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition — galeria

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda Mercedes-Benz GLA 200 CDI 4Matic 7G-DCT - test Nowy Ford Mondeo 1,5 EcoBoost & 2,0 TDCi - pierwsza jazda BMW serii 2 Active Tourer 225i - pierwsza jazda BMW 640i (F12) Cabriolet - test Nowe Audi TT 2,0 TFSI quattro S tronic - pierwsza jazda Lancia Ypsilon S 1,2 Momo Design - test

Popularne w tym tygodniu:

3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO Range Rover Sport 5.0 V8: gdy chcesz czegoś więcej niż Discovery, ale nie podoba ci się Range Rover