Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda

Škoda Fabia to prawdziwy hit sprzedażowy w Polsce. Jest drugim najczęściej kupowanym przez Polaków samochodem (7533 egzemplarzy od początku roku 2014 według Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR). Druga generacja tego modelu jest oferowana na rynku od roku 2007. To długo, jeśli weźmiemy pod uwagę, że wielu konkurentów ma już w swojej ofercie młodsze modele. Teraz przyszedł czas na zmianę warty również w Czechach. Sprawdziliśmy jaka jest nowa Škoda Fabia.

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM — test

Trendy nakazują, by kolejne generacje modeli były coraz większe. Škoda nie poszła tym tropem. Fabia III urosła tylko nieznacznie i jedynie w niektórych kierunkach. Czesi chcieli przede wszystkim zmienić proporcje auta, co się udało. Czeszka stała się teraz zgrabniejsza i wizualnie bardziej przysadzista. Nowa Škoda Fabia jest o 8 mm krótsza, 90 mm szersza i 31 mm niższa od poprzedniej generacji. Czesi podobnie jak w Octavii i Rapidzie postawili na wyraziste, ostre linie. Razem z dobrze dobranymi proporcjami daje to obraz przyjemny dla oka. Nowa Fabia jest znacznie bardziej atrakcyjna stylistycznie niż jej poprzedniczka.

Škoda dla uatrakcyjnienia modelu postawiła na szeroką gamę dodatków personalizacyjnych. Fabia oferowana jest w 15 kolorach. Można je łączyć z jednym z czterech kolorów górnej części bryły auta: srebrnym, białym, czarnym i czerwonym. Jeśli klient zdecyduje się na ten sposób personalizacji, w kolorze dachu będą również obudowy lusterek oraz felgi.

Wnętrze jest wystarczająco przestronne, by wygodnie podróżowały w nim cztery osoby o wzroście 1,8 m. Byłem w stanie wygodnie usiąść za fotelem ustawionym dla siebie siebie i wciąż między kolanami a oparciem miałem zapas przestrzeni. Co ciekawe, wnętrze nowej Fabii jest minimalnie dłuższe niż u poprzednika, chociaż samo auto jest krótsze. Przestrzeń na kolana jest też większa dzięki zagłębieniom w plecach foteli sportowych (dopłata 850 zł). Siedzenia te dobrze wyglądają, mają bardzo ładną tapicerkę, ale nie gwarantują aż takiego trzymania bocznego, jakiego można się spodziewać po fotelach tego typu. Z jednej strony to mały minus, z drugiej, wygodnie usiądą w nich także osoby o tęgiej posturze.

Škoda chwali się bardzo przestronnym bagażnikiem. Faktycznie, w trakcie jazd włożyliśmy do niego komplet bagaży i zostało jeszcze dużo miejsca. Fabia oferuje 330 litrów. Jak wypada w tym przypadku na tle konkurentów? Ford Fiesta dysponuje bagażnikiem o pojemności 276 l, Peugeot 208: 311 l, Renault Clio: 300 l, Toyota Yaris: 286 l, a Volkswagen Polo 280 l.

To, co bardzo przypadło mi do gustu w egzemplarzu, którym jeździłem, to materiał kryjący konsolę środkową. Nie jest to metal, ale tworzywo kryte okleiną o fakturze do złudzenia przypominającej szczotkowaną stal. To znacznie lepsze rozwiązanie od błyszczących plastików, bo nie zostają na nim odciski palców ani inne zabrudzenia. Co ciekawe, na dużej, płaskiej powierzchni na prawo od konsoli środkowej będzie można zamówić sobie nadruk dowolnego zdjęcia. O ile nie każdy prywatny właściciel będzie chciał dopłacać za umieszczenie na desce rozdzielczej zdjęcia swojej rodziny, psa czy ulubionego widoku, tak klienci flotowi mogą zdecydować się na wydrukowanie w tym miejscu swojego logo.

Zobacz również: Ford Focus ST 2.0 TDCI - test

Pod względem wykonania w nowej Škodzie Fabii trudno się do czegokolwiek przyczepić. Jasne, nie brakuje tu tworzywa sztucznego, ale wszystkie elementy są dobrze spasowane i sprawiają wrażenie solidnych.

We wnętrzu nowej Fabii czuć zdecydowanie, że jest to jedna rodzina z nową Octavią i Rapidem. Wszystko jest bardzo proste, intuicyjne i podobne do rozwiązań z tamtych modeli. Opcjonalna kierownica ze spłaszczonym dołem jest identyczna z tą, którą można mieć w Octavii. Škoda trzyma się reguły Simply Clever nie tylko w kwestii projektowania licznych schowków, uchwytów i innych użytecznych rozwiązań, ale również przy tworzeniu „guzikologii”. Liczbę przycisków zminimalizowano, zachowując przy tym wygodę obsługi. Wszystko jest tak banalne, że Škoda mogłaby właściwie darować sobie dodawanie instrukcji obsługi do samochodu. Jest niestety jeden wyjątek.

Ten piękny obraz przemyślanych rozwiązań burzy system MirrorLink. Czym jest to rozwiązanie w teorii?

Jako pierwsza Škoda nowa Škoda Fabia oferuje możliwość połączenia w prosty sposób samochodu ze smartfonem. Odbywa się to z wykorzystaniem tzw. techniki MirrorLink™. Pozwala ona na pokazanie i obsługę wybranych aplikacji mobilnych smartfona na ekranie radia MIB Bolero. Oprócz tego nowa Škoda Fabia otrzymała funkcję SmartGate. Za jej pomocą w smartfonie można zapamiętać, wykorzystać i pokazać dane samochodu w odpowiedniej aplikacji mobilnej. W ten sposób użytkownik może, na przykład za pomocą jednej z nowo opracowanych aplikacji Škody, Drive-App, zobaczyć dla każdej przejechanej trasy, na ile oszczędny był jego sposób jazdy. Za pomocą aplikacji MFA-Pro użytkownik może śledzić na swoim smartfonie rozszerzone funkcje komputera pokładowego lub wartości wskaźnika wielofunkcyjnego (MFA). Dostępne są także inne aplikacje mobilne.

To tyle teorii, a jak jest w praktyce? Liczne zalety tego nowoczesnego rozwiązania znikają w cieniu dużej wady: chcesz mieć nawigację w Fabii? Musisz mieć nowego smartfona, który obsłuży MirrorLink. Obecnie są to głównie nowe modele HTC. Do końca roku ma pojawić się kilkanaście nowych telefonów, które będą mogły współpracować z tym systemem, w tym Samsungi z rodziny Galaxy oraz Sony Xperie.

Jeśli nasz telefon już uzyska połączenie z autem, jest ono stabilne. Jednak nie zawsze samo nawiązywanie łączności odbywa się bezproblemowo. Tutaj zostawiam jeszcze szansę dla Škody, bo do premiery rynkowej Fabii został kwartał. Dlatego do tego czasu będziemy mieli do dyspozycji więcej modeli i być może oprogramowanie zostanie poprawione.

Mimo to trzeba zadać pytanie: co ma zrobić ktoś, kto niedawno kupił nowoczesnego smartfona, teraz zamawia nową Fabię, chciałby mieć nawigację, ale nie może, bo jego telefon nie obsłuży MirrorLinka? Problem mogą mieć też floty – chcesz, żeby Twój przedstawiciel handlowy miał nawigację w samochodzie? Do nowej Fabii musisz dokupić mu jeszcze nowy telefon.

Gama silników nowej Škody Fabii obejmuje całą serię jednostek spełniających normy czystości spalin Euro 6, są wyposażone w system Start-Stop i odzysk energii z hamowania. Jednostki benzynowe oferują od 60 do 110 KM, a wysokoprężne od 75 do 105 KM. W ofercie są zarówno wersje z przekładnią ręczną, jak i DSG.

Mi przypadł do jazdy egzemplarz z silnikiem 1,2 TSI o mocy 90 KM sprzęgnięty z przekładnią ręczną. Początkowo miałem wrażenie, że pod maską brakuje przynajmniej kilkunastu koni, jednak wystarczyło zacząć bardziej aktywnie pracować drążkiem zmiany biegów i utrzymując wskazówkę obrotomierza w okolicach 2/3 zakresu maksymalnego by uzyskać więcej niż zadowalającą dynamikę. Brakuje tu tylko elastyczności, szczególnie przy niskich prędkościach obrotowych silnika, kiedy doładowanie jeszcze tylko chucha zamiast dmuchać. Jeśli jednak będziemy przy statycznej jeździe trzymać się wysokich biegów, auto odwdzięczy się nie tylko niskim zużyciem paliwa, ale i bardzo małym natężeniem hałasu, nawet przy prędkościach autostradowych.

Dynamiczna jazda krętymi drogami w połączeniu ze statecznym podróżowaniem po autostradach przyniosła spalanie na poziomie poniżej 7 l/100 km. Ta Fabia jest w stanie spalić zdecydowanie mniej. Jak na cykl jazdy, przez jaki przeszedł mój egzemplarz 6,8 l/100 km to dobry wynik.

Prowadzenie Fabii nie zaskakuje. Jest poprawne i lekkie dzięki elektrycznemu wspomaganiu kierownicy. W zakrętach kontrolę nad przednionapędowym malcem ułatwia rozszerzona funkcja elektronicznej blokady mechanizmu różnicowego XDS+. Zawieszenie ma mniej pracy niż u poprzednika, bo Fabię nieco odchudzono. Podstawowa wersja waży 980 kg.

Ceny nowej Škody Fabii zaczynają się od 39 380 zł. W tej cenie otrzymujemy silnik 1,0 MPI o mocy 60 KM, system Start-Stop, ESP, poduszki powietrzne czołowe i boczne kierowcy i pasażera, kurtyny powietrzne, kierownicę regulowaną w dwóch płaszczyznach, elektronicznie sterowane przednie szyby oraz lusterka, podgrzewanie lusterek zewnętrznych, fotel kierowcy z regulowaną wysokością i przygotowanie pod radio fabryczne z 4 głośnikami. Do szczęścia brakuje tylko klimatyzacji, za którą trzeba dopłacić 700 zł. Prawdopodobnie większość klientów będzie jednak decydować się nie na tę dopłatę, a nieco wyższą, dzięki której za 42 680 zł dostaną już wersję Ambition i znacznie bogatsze wyposażenie, w tym wspomnianą klimę, radio Swing z kolorowym, 5-calowym ekranem dotykowym, wejściem SD, złączami USB i iPhone, komputer pokładowy oraz reflektory przeciwmgielne. Dopłata do nadwozia kombi wynosi 2500 zł.

Szczegółowy cennik nowej Škody Fabii znajdziecie na stronie producenta.

Jaki los czeka nową Fabię? Prawdopodobnie powtórzy sukces poprzedniej generacji. To auto, któremu niewiele można zarzucić, ma rozsądnie skalkulowaną cenę i już za trochę ponad 40 tys. zł dostajemy naprawdę dużo dodatków złożonych w zgrabnym opakowaniu, znacznie ciekawszym od poprzednika.

PLUSY:

Atrakcyjna stylistyka
Bardzo dobra ergonomia
Duży bagażnik
Liczne proste, funkcjonalne rozwiązania
Niska cena

MINUSY:

Nawigacja wyłącznie poprzez nieliczne dostępne smartfony

Ogólna ocena samochodu: 8/10

Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda Mercedes-Benz GLA 200 CDI 4Matic 7G-DCT - test Nowy Ford Mondeo 1,5 EcoBoost & 2,0 TDCi - pierwsza jazda BMW serii 2 Active Tourer 225i - pierwsza jazda BMW 640i (F12) Cabriolet - test Nowe Audi TT 2,0 TFSI quattro S tronic - pierwsza jazda Lancia Ypsilon S 1,2 Momo Design - test Nowa Toyota Yaris 1,33 Dynamic - test Dacia Sandero Stepway 1,5 dCi Laureate - test Nowy Seat Leon Cupra 280 DSG - test Mercedes-Benz Klasy C 250 BlueTEC AMG - test Peugeot 208 1,2 PureTech Active "Bez barier" - test Škoda Roomster Noire 1.2 TSI - test Mercedes-Benz Vito Furgon 116 CDI 4x4 AT - test Volvo V60 Plug-In Hybrid Summum - test Dacia Dokker Laureate 1,5 dCi 90 – test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test długodystansowy Nissan Pulsar 1,2 DIG-T i Nissan X-Trail 1,6 dCi - pierwsze jazdy Nowy Ford Focus 1,5 EcoBoost & 1,5 TDCi facelifting – pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Octavia 1.0 TSI Joy (2017) - czy rozmiar ma znaczenie? Praktyczne rozwiązania w Skodzie Superb Koreańczycy mierzą wysoko: pierwsza jazda Hyundaiem Koną w Namyang Volvo V40 Cross Country T5 AWD Summum - nadal atrakcyjne Audi Q2 2.0 TDI quattro: mały crossover za 200 tys. zł Ford Kuga 2.0 TDCi AWD Titanium: lepszy niż pokazują statystyki