Czy warto kupić używany samochód z instalacją gazową?

Wiele osób szukając dla siebie samochodu używanego ma dylemat: diesel vs. benzyna+LPG. Często logika i wyliczenia pokazują przewagę tego drugiego rozwiązania, a spora część aut na rynku wtórnym sprzedawana jest z już założoną instalacją gazową. Tylko czy warto takie kupować?

Zastanawiając się nad zakupem auta używanego dobrze jest zadać sobie, a także sprzedającemu podstawowe pytanie: dlaczego sprzedaje samochód? Ma to duże znaczenie w przypadku samochodów z założoną instalacją gazową, bo często bywa tak, że to właśnie ona jest przyczyną sprzedaży. Mity o tym jak to źle jeździ się na gazie biorą się praktycznie zawsze z niepoprawnie założonych lub źle dobranych instalacji gazowych. Niezadowolony użytkownik sprzedaje samochód i przerzuca problemy na następną osobę, która również nie będzie zadowolona. Tak powstaje łańcuch niezadowolonych użytkowników często jednego auta lub ofiar jednego, niefachowego warsztatu.

Prawda jest taka, że instalacja gazowa zawsze ma negatywny wpływ na trwałość silnika. Już sama, nieco wyższa temperatura spalania ma większy lub mniejszy wpływ na świece zapłonowe, zawory, sondy lambda, katalizator i układ wydechowy. Mowa tu o niewielkim wpływie ze strony poprawnie działającej instalacji. Gorzej gdy instalacja zaczyna choć trochę szwankować, a w źle dobranych lub kiepskiej jakości zestawach dzieje się to często. Tu już silnik bardziej dostaje w kość. Generalnie dla użytkownika nie ma to dużego znaczenia bo mało kto eksploatuje taki samochód przez 10 lat, ale nawet te niewielkie różnice w czasie zaczynają się pogłębiać. Pół biedy gdy właściciel samochodu dba o jego serwis i zajmuje się każdym niedomaganiem. Niestety niewiele osób tak robi. Notorycznie palący się check engine to niemal wizytówka polskich samochodów z kilkuletnią instalacją gazową. Dlaczego pali się kontrolka? Bo z gazem to „norma”.

Niestety nigdy świecąca się kontrolka check engine nie będzie normą. Jeśli się świeci, coś niedobrego dzieje się z silnikiem. Najczęściej są to niewłaściwe dawki paliwa spowodowane działaniem rozkalibrowanych lub kiepskiej jakości wtryskiwaczy gazu, albo zmianą wydajności reduktora, który się „ układa”. Niektórzy tłumaczą to potrzebą regulacji, ale prawda jest taka, że dobra i poprawnie zamontowana instalacja gazowa nie wymaga regulacji przez cały okres eksploatacji, a gdy teoretycznie zaczyna wymagać, oznacza to, że trzeba wymienić któryś z podzespołów instalacji lub samego silnika.

Instalacja gazowa to nie tylko silnik. Pamiętajcie, że jej częścią jest ważąca sporo butla na gaz, zamontowana w bagażniku lub pod podłogą. Dodatkowe obciążenie zwykle nie jest brane pod uwagę podczas pakowania się na wakacyjny wyjazd, więc zdarza się, że auta z gazem są przeciążane. Nic dziwnego, że wiele z nich ma z tyłu mniejszy prześwit niż z przodu. Szybciej zużywają się nie tylko sprężyny, ale i amortyzatory.

Na pytanie o sens kupowania samochodu z zamontowaną instalacją gazową można odpowiedzieć pytaniem: czy chcesz kupić auto bardziej zużyte? Koszt instalacji gazowej dobrej jakości do silnika 4-cylindrowego o przeciętnej mocy to góra 4000 zł. Będzie nowa i jeśli wybierzemy dobry warsztat, poprawnie założona, sprawnie działająca i z gwarancją. W kontekście samego silnika, taki, który od kilku lat współpracuje z instalacją gazową można uznać za tzw. katowany. Nawet jeśli instalacja działała poprawnie, to użytkownicy samochodów zasilanych paliwem za 2,60 zł nie mają lekkiej nogi, bo dla nich różnica zużycia paliwa na poziomie 2 l/100 km jest nieistotna. Ciężko pracujący silnik na gazie to tak naprawdę dla niego podwójne obciążenie.

Wracając do początku tego artykułu, warto się zastanowić nad szczególnymi przypadkami sprzedaży aut z instalacją gazową. Pierwszy to sprzedaż samochodu niedługo po zamontowaniu instalacji. Tu można być niemal pewnym, że coś jest nie tak. Gdy ktoś zakłada instalację to liczy na zwrot inwestycji i dalsze oszczędności, a to następuje zwykle po minimum roku. Gdyby po roku miał zamiar sprzedać samochód, montaż instalacji nie ma większego sensu. Jeszcze mniej sensu ma sprzedaż przed zwrotem. Warto zapytać sprzedającego ile kilometrów przejechał na gazie i zastanowić się nad sensem odsprzedaży samochodu w kontekście wydatku poniesionego przez właściciela na montaż instalacji.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Druga sprawa to auto od handlarza, który zamontował instalację. Wierzę, że gdzieś znajdują się uczciwi handlarze, ale to rzadkość. Zakładanie instalacji do samochodu w celu jego łatwiejszej odsprzedaży to coraz częściej stosowany chwyt. Klient nie musi się martwic wysokim spalaniem, handlarz pomyślał o przyszłości za niego. Problem w tym, że handlarz musi zarobić, więc nie będzie wybierał najlepszych instalatorów, ale najtańszy warsztat. Problemy, które pojawią się po kilku tysiącach kilometrów są już problemem klienta, nie handlarza.

Dobrze jest pomyśleć również o przyszłości. Nawet dobrej jakości instalacje gazowe mają ograniczoną żywotność. Niektóre podzespoły zużywają się po maks. 100 tys. km i wtedy wymagają wymiany na nowe. Dotyczy to reduktora lub wtryskiwaczy, a to kosztowne elementy. Inna sprawa to butla, którą po 10 latach trzeba wymienić, lub wymontować i wysłać na specjalistyczne badanie. To często zapominany fakt.

Warto też zastanowić się nad serwisem. Gdy kupujemy auto z innego rejonu kraju, może być trudno znaleźć fachowca u siebie, który będzie chciał się zająć nieznaną mu instalacją. Zwłaszcza gdy ta będzie sprawiać problemy. Dobrzy fachowcy widząc, że coś jest nie tak, pewnie zaproponują od razu wymianę całej instalacji bo nie mają czasu i chęci walczyć z nieznanymi im problemami. Dlatego nawet kupując samochód z instalacją warto choć z grubsza rozpoznać rynek i dowiedzieć się jakie firmy są najpopularniejsze i gdzie znajdują się ich punkty serwisowe. Uznane marki instalacji gazowych i kompletne zestawy z pewnością są lepszym wyborem od dobieranych pojedynczo elementów różnych producentów.

Konkludując: czy warto kupić używany samochód z instalacją gazową? Generalnie nie, bo zawsze niesie to większe ryzyko, które i tak jest duże w przypadku samochodu używanego. Samochód jeżdżący na gazie można zawsze uznać za bardziej zużyty, a silnik za mocniej obciążony. Są oczywiście sporadyczne przypadki dużej dbałości właściciela samochodu z solidną instalacją renomowanej firmy, która nie sprawia żadnych problemów. Jeśli dodatkowo auto jest w dobrym stanie i takie, jakiego szukaliśmy, to nic nie stoi na przeszkodzie by takie kupić.

W następnym artykule przeczytacie jak kupować auto z zamontowaną już instalacją gazową.

Zobacz więcej artykułów z serii: Instalacje gazowe

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki i mechanika:

Smarowanie mechanizmów różnicowych - czy wymiana oleju jest konieczna? Filtr powietrza – drobiazg, o którym zapominamy Kto może kontrolować kierowców? Intercooler – jego rola i eksploatacja Jak walczyć z chorobą lokomocyjną Wszystko, co chciałeś wiedzieć o oponach bieżnikowanych Czy układ start-stop naprawdę daje oszczędności? Pakiet startowy może być droższy niż myślisz Wibracje samochodu i kierownicy – przyczyny i skutki Napęd rozrządu – jak uniknąć problemów? Sprężyny obniżające zawieszenie – fakty i mity Sprężyny zawieszenia – ich rola i eksploatacja ViaAUTO - podstawowe informacje Noclegi w Chorwacji - samochodem na wakacje [cz.9] Poliuretan w zawieszeniu i pod silnikiem – wady i zalety Tuleje zawieszenia – mały problem, a męczy Chorwackie jedzenie - samochodem na wakacje [cz.8] Jak jeździć w upale - poradnik Jak dbać o szyberdach - poradnik Przyciemnianie szyb – o tym warto pamiętać Tuning hamulców – przewody i płyny [cz. 4] Tuning hamulców – większe tarcze to lepsze hamowanie [cz. 3] Główne atrakcje i zabytki Chorwacji - samochodem na wakacje [cz.7] Gwarancja na samochód – na co zwracać uwagę

Popularne w tym tygodniu:

Jak wybrać mechanika i o co zadbać, oddając mu samochód? Fabryczne instalacje gazowe w Fiatach. Czy to się opłaca? Najlepsze opony do najpopularniejszych samochodów Jak kupić samochód używany - poradnik dla początkującego Geometria samochodu: kiedy warto ją sprawdzić? Assistance z „naprowadzaniem” Ubezpieczenie opon jest tanie, ale czy ma sens? Ile kosztuje podstawowy serwis przeciętnego samochodu?