Honda CBF125 2014 - test motocykla

24 sierpnia zaczął obowiązywać przepis, mówiący o możliwości prowadzenia jednośladów o pojemności do 125 ccm w ramach prawa jazdy kat. B (dla osób posiadających ten dokument od minimum 3 lat). Jaki motocykl wybrać? Producenci na polskim rynku uzbrajają się i próbują zachęcić potencjalnych klientów do wyboru motocykli ich marki. Jedną z propozycji jest motocykl Honda CBF125.

fot. Krecik

Ten artykuł ma 2 strony:

Honda CBF125 2014 — test motocykla

Głównymi założeniami istnienia motocykli o pojemności 125 ccm ma być funkcjonalność w warunkach miejskich, łatwość prowadzenia i przystępna cena. Ponadto, ich dostępność dla posiadaczy kat. B ma służyć rozluźnieniu korków w dużych miastach.

Myślę, że materiał należy zacząć w sposób niestandardowy, a mianowicie od podania ceny testowanego egzemplarza. Uważam, że umożliwi to lepsze spojrzenie na oferowane rozwiązania przez Hondę CBF125. Bardzo często zdarza się bowiem, że wielu oczekuje od modeli bardzo budżetowych, funkcjonalności na poziomie motocykli z segmentu

Honda CBF125 z 2014 roku kosztuje 10 900 zł. Czy to cena adekwatna do oferowanej jakości? Zapraszam do czytania właściwej części testu i wyciągnięcia własnych wniosków. Oczywiście na koniec ja również dołożę nieco od siebie na ten temat.

Kiedy odebrałam egzemplarz testowy miałam mieszane uczucia. Na pierwszy rzut oka nie zachęcił mnie w ogóle swoim designem. Dalej uważam, że wygląd nadwozia CBF125 jest dosyć nijaki. Na szczęście kwestie wizualne to rzecz względna, dlatego zdaję sobie sprawę, że moja opinia może w tym temacie różnić się od opinii czytelników.

Kiedy usiadłam wygodnie na kanapie z wielkim zdziwieniem odkryłam, że siedzenie położone jest dosyć wysoko (792 mm - czyli wyżej, niż np. w modelu NC750S, czy CBR500R) i o dziwo — mogę sobie jedynie pomarzyć, by dosięgać do podłoża całą stopą. O ile na początku było to utrudnieniem, to z czasem dało się do tego przyzwyczaić. Rozumiem też zamysł projektantów modelu. Siedzenie położone wyżej ma służyć również osobom o wzroście większym, niż mój czyli 165 cm, choć obawiam się, że osoby mające 190 cm wzrostu mogłyby odczuwać już na tym motocyklu dyskomfort.

Dużym plusem jest też wyprostowana pozycja podczas jazdy, dzięki czemu mięśnie nie odczuwają dużego napięcia prawie w ogóle. W kwestii ergonomii również nie mam nic do zarzucenia. Wszystkie przyciski na kierownicy znajdują się w zasięgu dłoni, duże lusterka zapewniają dobrą widoczność, a podnóżki są położone optymalnie, tak że nogi się nie męczą. Warto też wspomnieć o niewielkiej masie motocykla — 128 kg ze wszystkimi płynami to bardzo optymalna wartość.

Zobacz również: Nowa Honda Civic Type R - premiera

Krótki rzut oka na panel wskaźników. Do dyspozycji kierowcy są: analogowy obrotomierz, analogowy prędkościomierz, wskaźnik poziomu paliwa w zbiorniku, informacje o przebiegu dziennym i całkowitym, a także kontrolki: kierunkowskazów, świateł drogowych oraz biegu jałowego. Wszystkie dane są czytelne. Dodatkowo, informacje dot. przebiegu dziennego można manualnie wyzerować, dzięki obecności pokrętła z lewej strony zegara.

Jakość oferowanych przez Hondę materiałów w tym modelu oceniam na średnią. Momentami, wieje nieco “chińszczyzną”. Daje się to odczuć zwłaszcza kiedy mamy w dłoniach dźwignię sprzęgła lub przedniego hamulca — ma się wrażenie, jak gdyby miały zaraz odpaść. Tak samo sytuacja ma się w przypadku bocznych owiewek, wydają się one bardzo delikatne, a warstwa lakieru jest bardzo cienko położona — nie trzeba wysiłku, by poczynić pokaźne rysy. Na szczęście, design nadwozia to nie najważniejsze, co CBF125 ma do zaoferowania.

Przyszła pora, by uruchomić motocykl i sprawdzić, co ma do zaoferowania podczas jazdy. Jednostką napędową Hondy CBF125 jest chłodzony powietrzem, jednocylindrowy, czterosuwowy silnik o pojemności 125 ccm. Kierowca ma do dyspozycji 11,3 KM mocy przy 8000 obr./min oraz 11,2 Nm momentu obrotowego przy 6250 obr./min.

Po uruchomieniu motocykla, nie zaskoczył mnie, bynajmniej, basowy dźwięk z tłumika. Motocykl pracuje bardzo cicho, co jest nieco irytujące. Przecież, prawdopodpobnie większość, która kupuje sobie jednoślad, oczekuje poza przyzwoitymi osiągami, również konkretnych wrażeń słuchowych, bez względu na to, czy wybiera 1000 ccm czy tylko 125 ccm. A to da się zapewnić, wystarczy jedynie odpowiedni tłumik.

Z silnikiem współpracuje pięciostopniowa skrzynia biegów. Przyznam, że to właśnie ona najbardziej utrudniała mi przyjemną jazdę. Jej praca nie była precyzyjna. Notorycznie trzeba szukać przełożenia jałowego i wyciskać ponownie sprzęgło, by je znaleźć. Przyznam, że nie należy to do najprzyjemniejszych czynności, zwłaszcza, że podczas jazdy miejskiej (do której motocykl został przeznaczony) trzeba ją powtarzać wiele razy. Absolutnie jednak zdaję sobie sprawę, że skrzynia nie była jeszcze dobrze dotarta (odebrałam ją z przebiegiem 100 km), dlatego sądzę, że wraz ze zwiększaniem kilometrów na liczniku, praca skrzyni staje się płynna i precyzyjna tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Ja jestem wręcz tego pewna.

Za pracę zawieszenia z przodu odpowiada 30 mm widelec teleskopowy, a z tyłu — wahacz stalowy i podwójne amortyzatory z trzystopniową regulacją napięcia wstępnego sprężyny. To bardzo dobry zestaw, który świetnie wybiera wszelkie nierówności drogowe i pozwala je pokonywać bezboleśnie.

Z przodu producent zapewnił 240 mm pojedynczy hamulec tarczowy, a z tyłu 130 mm bębnowy. Niestety, motocykl nie został wyposażony w ABS, dlatego początkujący muszą pamiętać o tym, by w zależności od warunków atmosferycznych i na drodze, opanować odpowiednią technikę hamowania zarówno przednim, jak i tylnym hamulcem.

A teraz najważniejsze - wygoda jazdy w warunkach miejskich. Byłam naprawdę pod ogromnym wrażeniem tego, jak Honda CBF125 świetnie się w nich adaptowała. Manewrowanie pomiędzy samochodami stojącymi w długim sznurze korka, nie sprawiało najmniejszych trudności. I mówię tutaj również o bardzo ciasnych przestrzeniach. Reasumując, pokonywanie drogi z pracy do domu stało się dużą przyjemnością, zwłaszcza kiedy miałam świadomość, że ci w samochodach postoją jeszcze dłuższą chwilę. A do tego spalanie na poziomie ok. 2 l/100 km - tylko tankować i jeździć!

Tak więc, jeśli ktoś zapyta mnie, czy warto zamienić samochód motocykl o pojemności 125 ccm, z pełną odpowiedzialnością, odpowiem: tak! Oczywiście nie należy zapominać o pojęciu podstawowych zasad jazdy jednośladem, przepisów ruchu drogowego oraz zdrowym rozsądku. Jeżeli ktoś przez długi czas nie jeździł lub nie czuje się pewnie, zawsze można skorzystać z doszkalania.

A czy CBF125 jest warty swojej ceny? Uważam, że tak. Pomimo moich zastrzeżeń co do jakości materiałów uważam, że dostajemy motocykl o “hondowskiej” klasie, czyli takiej, do której przyzwyczaił nas producent w swoich innych modelach: do trwałości podzespołów i wysokiego poziomu funkcjonalności. Co do tego drugiego czynnika, na własnej skórze przekonałam się, ze model CBF125 jest stworzony do poruszania się w ruchu miejskim i właśnie dzięki temu, gdybym miała taką okazję, zaprzyjaźniłabym się na dłużej z Hondą CBF125.

Plusy:

Wysoki poziom funkcjonalności w warunkach miejskich
Niskie spalanie

Minusy:

Średnia jakość materiałów

Ogólna ocena motocykla: 7/10

Kaski dla działu motocyklowego Autokult.pl dostarcza firma Shoei, na zdjęciach model GT-Air.

Honda CBF125 — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Motocykle:

Co szykuje Harley na 2015 rok? Jak czytać oznaczenia na oponach motocyklowych? 125 ccm na kat. B - zaczęła się walka o klienta Nowy na rynku turystyków: BMW S1000XR Ekolodzy chcą wysokich kar dla motocyklistów Bardzo elitarny motocykl: Confederate Hellcat Speedster Google testuje autonomiczny motocykl Suzuki GSX-S 1000 uchwycony przedpremierowo Legendarny “szerszeń” Hondy wraca? Nowe, plastelinowe Ducati Scrambler Projektantka mody ma pobić rekord prędkości na Kawasaki Polski Lekki Motocykl Elektryczny podbija świat Nagie Ducati Panigale jeszcze w tym roku? 125 ccm na kat. B: Honda i Suzuki KTM w MotoGP od 2017 roku Suzuki SV650S w wąwozach lessowych Od 24 sierpnia motocyklami z kat. B Nowa Yamaha R1: DCT i 230 KM? Nowy w segmencie: Kawasaki AX 125 Athlete Suzuki V-Strom 1000 - test motocykla Kawasaki Z1000 w jubileuszowym wydaniu Motocykle 125 ccm na prawo jazdy kat. B - prezydent podpisał ustawę Specjalna Ninja ZX-14R na 30. urodziny linii modelowej BMW R NineT - custom po sztokholmsku