Używane Audi A3 8P [2003-2013]: nowoczesne auto, które można tanio utrzymać

Wygląda jak większe A4, nie jest gorzej wykonane, bazuje na technice Volkswagena, więc nie jest drogie w utrzymaniu i cieszy się opinią solidnego. Do tego nosi cztery pierścienie na grillu. To sprawia, że Audi A3 drugiej generacji to jeden z najbardziej pożądanych kompaktów na rynku. Czy rzeczywiście jest tego wart?

Audi A3 (8P) II generacji zadebiutował na rynku w 2003 r., czyli w tym samym co Volkswagen Golf V. Bazuje na jego platformie i podzespołach, co sprawia, że większość części mechanicznych jest wspólna. Podobnie jak wymiary, które są niemal identyczne. Przestrzeń dla pasażerów jest mniej więcej taka sama, a bagażnik o pojemności 350 litrów identyczny. Kupując Audi A3 nie wyrzekacie się niczego na korzyść samochodu z wyższej półki, a jednocześnie niczego więcej nie dostajecie. Za segment premium więcej zapłacili pierwotni nabywcy. Dziś ceny wyrównały się do poziomu Golfa. Łatwiej natomiast o lepiej wyposażone egzemplarze Audi, zwłaszcza z importu.

Używany Volkswagen Golf VI/5K [2008–2013] - poradnik kupującego

Volkswagen Golf wciąż cieszy się ogromnym powodzeniem na rynku wtórnym wśród Polaków, a ze względu na rocznik, coraz częściej będziemy kupowali…

Konstrukcja samochodu wydaje się dość skomplikowana, ale nie jest to duży problem. Mechanicy doskonale znają ten model, a części na rynku jest bardzo dużo. Zamienniki produkują liczne firmy bijące się o klienta ceną. Warto o tym pamiętać szukając dla Audi A3 jakiejś alternatywy, zwłaszcza z Korei czy Japonii. Szczególnie, gdy interesujecie się silnikiem Diesla.

Kultowe TDI

Na rynku używanych Audi A3 tej generacji 68 proc. to egzemplarze z silnikiem Diesla. Wyższy jest też wskaźnik wyszukiwań. Są ku temu dwa powody. Pierwszy to sam skrót TDI, który w Polsce obrósł mianem kultowego. Drugi powód to również skrót, ale FSI/TFSI jako oznaczenie silników benzynowych, który skutecznie odstrasza. Jest większe prawdopodobieństwo, że kupicie zadbanego, dobrego diesla, który wytrzyma kilka lat bez żadnych napraw, niż motor benzynowy, o którym można by powiedzieć to samo. Jednym z aspektów jest także silnik 1,9 TDI, bardziej ceniony od 2,0 TDI, ale przy jego zakupie trzeba być ostrożnym.

Silnik 2.0 TDI Audi A3 8P

W Audi A3 8P montowano wadliwe jednostki 1,9 o kodzie BXE oraz BLS. Zdarzają się poważne awarie, w tym zatarcia, zatem lepiej sobie je odpuścić. Zupełnie inaczej niż w przypadku 1,9 TDI o kodzie BKC, który tej wady nie ma. Oferuje skromne 105 KM, ale jest dobrym motorem dla oszczędnych. Naprawy nie są kosztowne, a zużycie paliwa to około 5–6 l/100 km.

Ostrożnym trzeba być także w przypadku motorów 2,0 TDI. Są dwie wersje – PD z pompowtryskiwaczami oraz CR z systemem Common Rail. Tak na dobrą sprawę nawet wadliwe PD są już opanowane przez polskich mechaników, zatem nie ma dużych obaw, że gdy kupicie choćby przez przypadek usterkowy silnik, to nikt sobie z nim nie poradzi. Niemniej jednak, decydując się na diesla pamiętajcie o tym, że każda oznaka nieprawidłowej pracy, a już tym bardziej świecąca się kontrolka "check engine", powinna właściwie eliminować konkretny egzemplarz.

Zobacz również: Audi Q3 2.0 TFSI S tronic (2015) - test napędu quattro i trybu Offroad

Jednostka 2,0 rozwija moc 140 KM, a jest prawie tak samo oszczędna jak 1,9 TDI, zapewniając przy tym znacznie lepsze osiągi. Przyspieszenie do 100 km/h w czasie poniżej 10 s i znakomita elastyczność zachęcają do zakupu diesla. Jeszcze więcej oferuje odmiana o mocy 170 KM, ale tutaj przestrzegamy przed potencjalnie wyższymi kosztami napraw.

Audi A3 8P

Trzeba się z tym liczyć także przy wyborze diesla 2,0 TDI wyprodukowanego po 2008 r. Oferowano wówczas wyłącznie motory z Common Rail. Z jednej strony droższe w naprawach, z drugiej mniej awaryjne i oszczędniejsze. To jeden z najlepszych silników w swojej klasie. A co z 1,9 TDI?

W 2010 roku zastąpiono go mniejszą jednostką 1,6 TDI, która ma czasami problemy z wtryskiwaczami, ale ogólnie cieszy się bardzo dobrą opinią. Jest niezawodna, trwała i wyjątkowo ekonomiczna. Oferowano wersję 90- oraz 105-konną. Słabsza odmiana praktycznie nie występuje na rynku.

Ogromną zaletą wszystkich diesli z grupy Volkswagena są tanie części, które w innych markach są zwykle takie nie są. Dla przykładu, koło dwumasowe najczęściej kosztuje nie więcej niż 2000 zł wraz ze sprzęgłem. Nierzadko cena kół do TDI zaczyna się już od 900 zł, a kończy na kwocie 1600 zł. Łatwiej też naprawić turbosprężarkę czy układ wtryskowy.

Benzynowy dylemat

Tak z czystym sumieniem, jedynym silnikiem benzynowym jaki można polecić w ciemno do Audi A,3 jest 1,6 MPI. Dobrze, że na rynku nie brakuje takich wersji. Stanowią one 13 proc. całkowitej podaży. Jest to nie tylko motor niezawodny i trwały, ale także wyjątkowo tani w serwisie i przyjazny instalacji LPG. Rozwija skromne 105 KM, ale to wystarcza do takiego samochodu.

Kabina Audi A3 - elegancka i dobrze wykonana, a tak samo przestronna (czyli średnio) jak w Golfie V/VI.

Uwaga przy zakupie, bo do Audi A3, tak jak i do Golfa, oferowano również silnik 1,6 FSI, który rozpoznacie po wpisie w dowodzie rejestracyjnym, sprawdzając jego moc. Rozwija on bowiem 115 KM, czyli 84 kW. Praktycznie nie nadaje się do montażu instalacji gazowej, a w głowicach gromadzi się nagar. Poważniejsze naprawy są sporo droższe.

Jeżeli chcecie coś mocniejszego, ale koniecznie benzynowego, naszym zdaniem macie dwie opcje. Wolnossąca jednostka 2,0 FSI o mocy 150 KM daje niezłe osiągi i pozostaje w miarę tania w eksploatacji. Czasami warto przeczyścić kanały dolotowe i trzeba częściej sięgać do bagnetu oleju, ale nie ma dramatu, tak jak w silnikach 1,8 TFSI.

Jego alternatywą może być motor 1,4 TFSI o mocy tylko 125 KM, ale osiągach zbliżonych do 2,0 FSI. Nie ma problemów z poborem oleju, jest całkiem odporny na gromadzenie nagaru, ale za to trzeba częściej wymieniać napęd rozrządu.

Odmiana 3-drzwiowa Audi A3 powinna być nieco tańsza od 5-drzwiowej.

W tym momencie dochodzimy do największej zalety posiadania Audi. Zestaw łańcucha nie kosztuje 2000 zł, ani też 1000 zł, ale niespełna 500 zł. Łącznie z dodatkowym zestawem napędu osprzętu zapłacicie 700–800 zł, a wymiana będzie kosztowała około 500 zł. Raz na 60–80 tys. km nie jest to ogromny wydatek, jeżeli nie jeździcie bardzo dużo. Niestety motor współpracuje z kołem dwumasowym kosztującym ok. 1600 zł. Nie zużywa się jednak ono zbyt szybko.

Skomplikowane, ale tanie w naprawach zawieszenie

Czysto teoretycznie tylne zawieszenie jest skomplikowane, ale w praktyce to dość prosty układ z wahaczem głównym, podpierającym całą konstrukcję od dołu. W przeciwieństwie do modeli azjatyckich, można dokupić zamiennik każdego wahacza i wszystkich innych elementów tego układu, co znacząco obniża koszty napraw. Wahacze kosztują od 70 do 200 zł za największy, główny. Inna sprawa, że jest to układ nad wyraz trwały, niemal jak belka skrętna.

Samochód ma bardzo dobre i jednocześnie tanie w naprawach zawieszenie.

Przód jest także tani w serwisie, ponieważ to klasyczna kolumna MacPhersona z pojedynczym wahaczem trójkątnym, stabilizatorem i amortyzatorem. Wahacz kosztuje od 90 (to nie żart!) do 250 zł, a do niego przykręca się sworzeń w cenie 50 zł. Tanie są też amortyzatory. Przedni kupicie w cenie poniżej 200 zł (najtańsze nawet za 140 zł), natomiast tylne za 150 zł. To samo dotyczy układu kierowniczego oraz hamulcowego.

Ryzykowny automat i trwały napęd na cztery koła

W Audi A3 oferowano dwusprzęgłowe skrzynie automatyczne S tronic o dwóch różnych konstrukcjach. 7-biegowa do silników benzynowych ma suche sprzęgła i jest nieco mniej wytrzymała. 6-biegowa, oferowana głównie do diesli ma wyższą wytrzymałość, ale też jest droższa w naprawach. Generalnie przekładnie wytrzymują do 200–250 tys. km, w zależności od sposobu eksploatacji. Potem pojawiają się wydatki. Mogą być różne, ale zwykle rozpiętość kosztów napraw to 2000–6000 zł. Samym skrzyniom DSG (w Audi to S tronic) oraz ich eksploatacji poświęciliśmy cały artykuł.

Zakup auta ze skrzynią DSG: komfort obarczony ryzykiem

Zakup samochodu ze skrzynią DSG jest dość ryzykowny, ale nie bardziej niż w przypadku wielu innych rodzajów automatów. Kosztowne naprawy powodują…

Co do napędu na cztery koła, to jest to konstrukcja z wielopłytkowym sprzęgłem firmy Haldex, dołączającym tylną oś w razie potrzeby. Wymaga ono okresowego przeglądu, ale generalnie nie ulega awarii. Jeżeli auto pochodzi z krajów alpejskich jest większe ryzyko zużycia mechanizmu. Dla własnego spokoju, jeżeli nie mieszkacie w górach, warto poszukać samochodu z przekładnią manualną i napędem na przednią oś.

Bez większych wad

Ogólnie samochód jest nie tylko trwały, ale i niezawodny. Ma kilka wad fabrycznych, ale z drugiej strony nie ma też konkurencyjnej marki (poza innymi z grupy VW), która byłaby tak dobrze rozpracowana przez mechaników w tym zakresie. Można kupić też odpowiednią wersję bez żadnych wad.

Audi A3 8P

Koszty utrzymania tego stosunkowo młodego samochodu są naprawdę niskie. Nadwozie nie koroduje, jakość wykonania jest bardzo dobra, wygoda obsługi i komfort jazdy wzorowy. Wnętrze pod względem przestronności nie odbiega od konkurencji, zatem można uznać Audi A3 drugiej generacji za jednego z najlepszych kompaktów na rynku wtórnym z tego okresu.

15 000 zł to minimum

W historii Audi A3 8P miały miejsce dwa liftingi zmieniające kształt przedniej części. Od lewej - w takiej postaci auto zadebiutowało. W środku samochód po faceliftingu w 2005 roku, a po prawej model produkowany od rocznika 2008.

Tyle zapłacicie za najtańsze auta z początku produkcji (2003 r.), choć można znaleźć jeszcze ciekawsze oferty. Okaże się szybko, że są podejrzane, uszkodzone lub wymagają opłat związanych z importem z zagranicy. W praktyce 15 000 zł to minimum jakim trzeba dysponować szukając A3. Najładniejsze sztuki kosztują nawet 10 000 zł więcej.

Pierwszy facelifting miał miejsce w 2005 r. i za samochód z powiększonym grillem zapłacicie mniej więcej tyle samo co za starsze auto, choć najdroższe egzemplarze potrafią kosztować ok. 40 000 zł. Kolejny facelifting w 2008 r. przyniósł głównie zmiany w zakresie silników, a samochód z takiego rocznika kupicie za minimum 20 000 zł. Produkcję zakończono w 2013 roku, czyli rok po Golfie VI. Najmłodsze egzemplarze mają zatem zaledwie 4 lata. Na takiego młodziaka trzeba wydać minimum 30 000 zł.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Samochody używane:

Trzy używane Land Rovery - trzy sposoby na tanią terenówkę. Uważaj na pułapki! Używana Honda FR-V [2004-2009]: dziwna, ale bardzo praktyczna Ryzykowne wersje popularnych aut. Tanie w zakupie, drogie w utrzymaniu Używany Volkswagen Lupo: godny uwagi maluch za dwie pensje Używane Renault Clio III: francuski maluch zaskakuje niezawodnością i niskimi kosztami Używany Citroën C4 Aircross [2012-2015] - poradnik kupującego Samochody pułapki: okazyjne w zakupie, drogie w utrzymaniu Używany Opel Astra J [2009-2016] - poradnik kupującego Osiem kabrioletów za 10 tys. zł Używany Volkswagen Golf IV - stworzony dla Polaka Używane, popularne SUV-y premium. Który z nich jest najlepszy? Sportowe wersje zwykłych samochodów mogą być pułapką Jaki samochód wybrać na początek przygody z offroadem? [cz.2] Kupujemy klasyka: Daewoo-FSO Polonez Caro/Atu Plus [1997-2002] Najbardziej niedoceniane samochody, czyli okazje rynku wtórnego Używane Citroën C1, Peugeot 107, Toyota Aygo [2005-2014] – porady i opinie Jaki samochód wybrać na początek przygody z offroadem? [cz.1] Używane Subaru Legacy IV BL/BP [2003-2009] - poradnik kupującego Używany Jaguar X-Type [2001-2010] – poradnik kupującego Japońskie samochody klasy średniej za mniej niż 10 000 zł Najmniej kłopotliwe SUV-y i samochody 4x4 Używany Nissan Note [2006-2013] – poradnik kupującego Używany Peugeot 3008 [2009-2016] - poradnik kupującego Jak sprawdzić czy używane auto jest bezwypadkowe?

Popularne w tym tygodniu:

Samochody z USA - czy można nazwać je gorszymi?