Następca Suzuki Jimny będzie prawdziwą terenówką. Bez żadnej konkurencji

Myśleliśmy, że już go nie będzie. Tymczasem Suzuki szykuje się do premiery nowej generacji modelu Jimny. To jedna z nielicznych firm na świecie, która nadal chce kontynuować tradycję budowy klasycznych aut terenowych.

Suzuki Jimny

Suzuki Jimny (fot. mat. prasowe)

Prawda jest taka, że podobne firmy można policzyć na palcach jednej ręki. Jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko rynek europejski i wyłączymy pick-upy, które są terenówkami, ale zaliczają się raczej do pojazdów użytkowych, pozostają nam dwie marki. Tylko Jeep (Wrangler), Mercedes (Klasa G) i Suzuki (Jimny) produkują i będą produkowały klasyczne auta do jazdy po bezdrożach, choć w przypadku Mercedesa nie znamy jeszcze przyszłości*. Land Rover pożegnał Defendera, a wszystko wskazuje na to, że następca ma być SUV-em o bardzo dobrych właściwościach terenowych, ale już nie klasyczną konstrukcją.

Cieszy więc fakt, że choć te trzy firmy — Suzuki, Mercedes i Jeep – na razie nie rezygnują. Należy też popatrzeć na to nieco inaczej. Dzięki wycofaniu się wielu producentów, łatwiej im walczyć o klienta na dość trudnym rynku, tym bardziej, że nie oferują podobnych produktów. Suzuki Jimny właściwie nie ma żadnej konkurencji. Przyjrzyjmy się zatem następcy tego modelu, czyli na dobrą sprawę auta produkowanego od lat 70. (początkowo jako Suzuki LJ i SJ, później jako Samurai).

Suzuki Jimny i jego praprzodek - Suzuki LJ

Po tym co wiemy i co widzieliśmy do tej pory na szpiegowskich fotografiach, możemy wysunąć prosty i cieszący nas wniosek – Suzuki Jimny się nie zmieni. Zarówno pod względem charakteru, jak i funkcji, będzie to wciąż prawdziwe auto terenowe zbudowane na ramie, z zawieszeniem zależnym, reduktorem i prostym nadwoziem. Jest to o tyle pocieszające, że podczas premiery konceptu iM-4 mówiło się o tym, że model produkcyjny będzie następcą Jimny. Tymczasem Suzuki Ignis bazujący na tym koncepcie jest jego miejską alternatywą.

Zarówno wymiary samochodu, jak i proporcje, nie ulegną znaczącym zmianom. Prawdopodobnie nadwozie będzie jeszcze bardziej kanciaste niż obecnie, wciąż trzydrzwiowe, z tylnymi drzwiami otwieranymi na bok. Na nich będzie umieszczone koło zapasowe.

Wiele wskazywało na to, że ten koncept zapowiadał nową generację Jimny. Szybko się okazało, że to inny model Ignis, który będzie miejską alternatywą dla prawdziwej terenówki.

Większych zmian należy się spodziewać w kabinie oraz technice napędu. Wnętrze zostanie odświeżone stylistycznie w nurcie jaki obecnie panuje w innych modelach tego producenta. Pojawi się stacja multimedialna z dużym ekranem, co w chwili obecnej jest pożądane w każdym segmencie samochodów.

Pod maską znajdzie się nowy motor 1,0 BoosterJet z turbodoładowaniem, a opcją będzie automatyczna skrzynia biegów. Nie sądzimy, by cokolwiek zmieniło się w układzie przeniesienia napędu bezpośrednio na koła – pozostanie system dołączany i dwubiegowy reduktor.

Zobacz również: Suzuki Vitara AllGrip - test Autokult.pl

Premiera samochodu nastąpi w 2018 r., być może na początku. Na razie obecna generacja Jimny nadal jest w produkcji.

Suzuki Ignis 1.2 DualJet 4WD: wszechstronna alternatywa dla auta miejskiego

Definicja samochodu miejskiego w ostatnich latach zmieniła się radykalnie. Dziś idealne wydają się nie tylko maluchy segmentu A, ale także małe…

*koniec produkcji Mercedesa Klasy G nastąpi w marcu 2018 r.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Problemy ze słynnym trio? Amazon szuka nowego prowadzącego Nawet Aston Martin wie, że nie chcesz DB11 z V8. Nietypowa pozycja w konfiguratorze Mercedes zapłaci za zezłomowanie starego auta Jak powstawała nowa Mazda MX-5? Historia odświeżania legendy Wygląda spektakularnie, jak jeździ? Pierwsze spotkanie z Lexusem LC Audi wprowadza nowe oznaczenia silników. Również ogromne zamieszanie Oto zwycięzca Konkursu Elegancji w Pebble Beach Do widzenia, Californio. Ferrari pokazało Portofino Tak mogłaby wyglądać nowa Alfa Romeo Giulietta. Ale nie będzie Które SUV-y sprzedają się najlepiej w Europie? Zupełnie inne niż w Polsce Lżejsze, mocniejsze, szybsze. Takie jest nowe BMW M5 Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet na oficjalnym filmie, czyli piękno w ruchu Największe spadki na rynku osobówek. Tych aut klienci nie mogą lub nie chcą mieć Car Sharing w Polsce. Jak Warszawa wygląda na tle europejskich stolic? Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet to powrót do przeszłości. Najpiękniejszy samochód roku To już koniec Vipera. Ralph Gilles żegna się z samochodem Tak mają wyglądać nowe BMW. Concept Z4 zdradza plany marki Pojazdy autonomiczne bezpieczniejsze od prowadzonych przez człowieka? Naukowcy to wykluczają Jak wygląda rozpakowanie Bugatti Chirona? Zaglądamy za kulisy Baojun 560, czyli świetnie sprzedający się SUV, o którym nie słyszałeś. Czy w ogóle byś go kupił? VW T5 szybszy od Porsche. Szalony pomysł berlińskiej firmy Nowość pod maską Hondy. Mały diesel jeszcze bardziej wydajny Porsche ma kupić kierowcom okulary przeciwsłoneczne. Zaskakujący wyrok sądu Ford sierra w stylu Rat należąca do naszego czytelnika. Jak wam się podoba?

Popularne w tym tygodniu:

Bugatti Chiron najszybciej przyspieszającym samochodem produkcyjnym. Pobił światowy rekord Potwierdzone informacje o kolejnej Mazdzie z silnikiem Wankla. Koncept już w październiku Mitsubishi EVO powraca! W planach elektryfikacja i... Lamborghini ogłosiło datę premiery SUV-a. Model Urus poznamy 4 grudnia Zabytkowy Bentley z wyjątkowym Porsche na lawecie. Przejechały setki kilometrów Brytyjski oddział Alpine musiał zdjąć swoją reklamę. Samochód jechał na niej zbyt szybko Toyota chce wrócić na rynek ze starą nazwą. Czy możliwy jest kolejny sportowy model? Zapłacisz mniej za parkowanie jeżeli masz nowsze auto. Ulgi zamiast kar Volkswagen Up! na Nürburgringu. Wyprzedzał Ferrari Land Rover Discovery holuje 110-cio tonowy pociąg Audi R8 z napędem na jedną oś. Jest odrobinę wolniejsze, ale potrafi driftować Polski rynek diesli. Nie przepadamy za nimi, ale kochamy TDI