Budowa wyścigówki na finiszu. Polak spełnia swoje marzenie z dzieciństwa

Poznajcie Kozmo, najszybszy polski samochód typu kit-car. Jest to projekt i marzenie jednej osoby, lecz dzisiaj każdy ma okazję wesprzeć jego finalizację.

Historia pojazdu zaczyna się 25 lat temu, kiedy to Tomek – autor i pomysłodawca Kozmo – leżał w szpitalu chory na białaczkę. Miał wtedy 10 lat i czas spędzał na rysowaniu karoserii samochodów. Z każdym szkicem jego marzenie o budowie własnego samochodu było silniejsze. Po zwalczeniu choroby rozwijał swoją pasję do czterech kółek, a pomysł na autorski wóz cały czas pozostawał z tyłu głowy.

Decyzja o budowie Kozmo zapadła w grudniu 2005 roku. Ponownie choroba zaserwowała mu solidną dawkę wolnego czasu. Projektowanie samochodu zajęło mu blisko trzy lata. Wreszcie w kwietniu 2008 roku zaciągnął kredyt i zakasał rękawy. Jego marzenie o własnym samochodzie miało być w końcu zrealizowane. Codziennie rano szedł do pracy, spędzał tam osiem godzin, po czym resztę dnia i pół nocy przesiadywał w garażu. Liczył, że najpóźniej po trzech latach będzie mógł pojeździć po torze w Kozmo. Skąd ta nazwa? Wyjaśniam na końcu.

Kozmo powstaje w garażu

Jak to jednak w życiu bywa, plany to jedno, a rzeczywistość – drugie. W 2012 roku projekt utknął. Tomek dotarł do momentu, w którym bez większych nakładów finansowych nie mógł kontynuować prac. Kozmo przestało być priorytetem. Przez kolejne cztery lata skupiał się na innych zadaniach, aż wreszcie powiedział sobie "muszę to skończyć".

Od tego czasu poświęcał projektowi maksymalnie dużo czasu. Kozmo zbliżało się do ostatniego zakrętu i już miało wychodzić na prostą do mety. Punktem kulminacyjnym były największe targi kit-carów na świecie w Stoneleigh. Tomek pokazał tam swój samochód, który spotkał się z nadzwyczaj pozytywną reakcją odwiedzających. To i okładkowy artykuł w magazynie "Complete Kit-Car" dały mu kopa. Szybko powrócił jednak problem sprzed pięciu lat – Kozmo pożarło wszystkie środki finansowe, jakimi dysponował.

Deska rozdzielcza Kozmo, podobnie jak wiele elementów, pochodzi z Fiata Seicento

Dzisiaj wóz jest prawie skończony. Co prawda silnik czeka na zestrojenie, a docelowe zawieszenie nie jest zainstalowane, ale za to nadwozie i wnętrze wymagają tylko ostatnich szlifów. Obecny stan pozwala nam jednak ocenić, czym będzie finalna wersja. Oraz czy faktycznie ma potencjał, by być najszybszym polskim kit-carem.
Bez owijania w bawełnę: ma.

Wykonana z laminatów buda opiera się na stalowej ramie, co pozwala na osiągnięcie wagi nieprzekraczającej 800 kilogramów. Z kolei umieszczenie centralnie silnika daje rozkład masy 46/54 proc. (taki sam jak w Porsche Boxsterze S 987), co powinno przełożyć się na naturalne prowadzenie pojazdu. Silnik to czterocylindrowa jednostka 1,4 turbo pochodząca z Abartha 500. Na ten moment rozwija moc 180–190 koni mechanicznych, ale ma potencjał na ponad 300. Gdy do samochodu trafi docelowe, regulowane zawieszenie, pokaże, na co go naprawdę stać.

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

Gotowe Kozmo będzie musiało być zarejestrowane w UK.

Tomek szacuje, że do skończenia projektu potrzebne jest około 50 tysięcy złotych (dotychczas zainwestował w niego cztery razy tyle). Dlatego o pomoc zwraca się do nas wszystkich. Na portalu wspieram.to rozpoczął zbiórkę niezbędnych funduszy. Za dołożenie cegiełki oferuje publiczne podziękowania oraz reklamę na samochodzie. Do zgarnięcia są także możliwości przejażdżki Kozmo i lekcje nauki jazdy wyścigowej.

Tak, wyścigowej, ponieważ Kozmo jest samochodem szykowanym z myślą o torze. Jeśli uda się go ukończyć i będą chętni, Tomek chce rozpocząć sprzedaż swoich kit-carów. Początkowo będą to gotowe pojazdy, lecz docelowo planuje oferować zestawy do samodzielnego złożenia. Zmniejszyłoby to zauważalnie koszty wejścia w posiadanie Kozmo.

Tomek w swoim autorskim samochodzie

Pytany o swoje największe marzenie związane z Kozmo, Tomek odpowiada: Puchar Polski. Jego celem jest pozyskanie inwestora, z którym mógłby organizować wyścigi samochodów swojego autorstwa. I choć do tego długa droga, to optymizm i determinacja, którymi emanuje mogą go zaprowadzić do spełnienia tej fantazji. Najpierw jednak trzymam kciuki za skończenie pierwszego samochodu.

Na koniec ciekawostka. Odkąd usłyszałem o projekcie, zachodziłem w głowę, skąd wzięła się jego nazwa. Gdy wreszcie zapytałem o to Tomka, odpowiedział, że od osiedla, na którym się wychowywał – osiedla Kosmonautów. Chociaż teraz mieszka i buduje swoje auto w Warszawie, to pierwsze prace nad Kozmo wykonał we Wrocławiu.

Jeśli chcecie wesprzeć projekt Tomka to każda, nawet najdrobniejsza wpłata, będzie dla niego wybawieniem.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

"Jedzie z nami Basia". Gratulacje, tylko co z tego? Świnia tworzy tor testowy dla Infiniti. Tak wygląda promocja systemu DAS Toyota Supra jednak bez manuala? Na to wygląda ABT TT RS-R Roadster: szybszy i dużo tańszy od R8 Spyder Szef Rolls-Royce'a śmieje się z Bentleya, ale sam o czymś zapomniał Smutna historia zniszczonego Mustanga ma szczęśliwe zakończenie. Nino zbuduje nowy samochód Haniebnie ubrany jednoślad – ciekawy sprzęt sfotografowany w centrum Warszawy McLaren pokazuje jak zbudować 720S z klocków LEGO Coraz mniej aut importowanych do kraju. Czy to przez zablokowanie nowej akcyzy? Odcinki z robotami drogowymi to szczególnie niebezpieczne miejsca. W co szóstym wypadku ginie człowiek Masz pierwszą MX-5 do restauracji? Mazda ci w tym pomoże Aston Martin Vanquish Zagato Speedster – trzecia wersja limitowanego modelu przyłapana na testach Producent zabawek kontra Ferrari. Walka o kultową nazwę Testarossa Chcesz kupić nieużywanego LFA? W salonach jest 12 sztuk Toyota odwleka powszechne zastosowanie turbo w silnikach benzynowych Volkswagen Golf R z lepszymi hamulcami i tytanowym wydechem Czy można zarobić na Polonezie? Sprawdzanie koloru w słońcu i próbowanie skór – tak zamawia się Rolls-Royce'a Następca Astona Martina V8 Vantage prawie ukończony BMW zdradzi przyszłość Z4 Cichy wydech w Mustangu, żeby nie wkurzać sąsiadów Od 2040 roku zakaz sprzedaży samochodów spalinowych w Wielkiej Brytanii i Francji Nowy Rolls-Royce Phantom oficjalnie: poznaj godnego następcę króla luksusu Nowy Mustang będzie przyspieszał szybciej niż Porsche 911 Carrera

Popularne w tym tygodniu:

Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet to powrót do przeszłości. Najpiękniejszy samochód roku Haniebnie ubrany jednoślad – ciekawy sprzęt sfotografowany w centrum Warszawy Takiego przebiegu w żadnym porsche jeszcze nie było. Kanadyjczyk pobił rekord To już koniec Vipera. Ralph Gilles żegna się z samochodem Toyota Supra jednak bez manuala? Na to wygląda Porsche ma kupić kierowcom okulary przeciwsłoneczne. Zaskakujący wyrok sądu "Jedzie z nami Basia". Gratulacje, tylko co z tego? Budowa wyścigówki na finiszu. Polak spełnia swoje marzenie z dzieciństwa Masz pierwszą MX-5 do restauracji? Mazda ci w tym pomoże Jak wygląda rozpakowanie Bugatti Chirona? Zaglądamy za kulisy Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet na oficjalnym filmie, czyli piękno w ruchu Cupra będzie osobną marką? Seat już zastrzegł logo