Sprawdzanie koloru w słońcu i próbowanie skór – tak zamawia się Rolls-Royce'a

Kupowanie Rolls-Royce’a nie jest czymś, co większość z nas będzie mogła doświadczyć na własnej skórze. Całe szczęście znalazł się ktoś, kto uchylił rąbka tajemnicy jak wygląda proces zamawiania maszyn z Goodwood.

Odkąd Rolls-Royce zapowiedział nowego Phantoma nie mogę przestać myśleć o tym samochodzie. Co prawda jest rozmiaru małego kraju, więc zaparkowanie go w zatłoczonej Warszawie będzie graniczyć z cudem. Pewnie pali tyle co cała flota w przeciętnej korporacji, a to nie jest dobra wiadomość przy rosnących cenach paliwa. Do tego kosztuje niemało, co również utrudnia zracjonalizowanie zakupu.

Nie można mu jednak odmówić prezencji i luksusu. Tylko czym dzisiaj jest ten luksus? To już nie tylko wygodne fotele i zawieszenie, to można znaleźć u innych. Rolls-Royce oferuje klientom niespotykany poziom personalizacji. Na wideo udostępnionym przez Goodwood Road & Racing przedstawiciel Nick Osy de Zegwaart zabiera nas w wycieczkę po studio, gdzie jego goście mogą zaprojektować własny samochód.

Zaczyna się od kolorów nadwozia. Proponowana paleta jest w zasadzie nielimitowana – RR przygotuje dowolną barwę jakiej zażyczy sobie klient. Kiedy już zdecyduje się na kombinację, Nick zabierze próbkę kształtem przypominającą samochód pod specjalną lampę. Symuluje ona barwę z jaką słońce świeci w dowolnej części świata. Zaoszczędzi to przykrej niespodzianki, gdy okaże się, że odcień Rolls-Royce’a w kolorze Bałtyku uchwyconego 13 kwietnia zeszłego roku patrząc z najwyższego piętra Grand Hotelu w Sopocie nie pokrywa się z fotografią, ponieważ promienie słoneczne psują efekt.

Gdyby tego było za mało, klienci mogą dostać jakiś znak rozpoznawczy do nadwozia swojego samochodu. Zazwyczaj zawiera się w coachline, charakterystycznym pasku ciągnącym się przez całą długość Rolls-Royce’a. Do dzisiaj maluje go tylko jeden pracownik firmy, Mark Court. Używa do tego specjalnego pędzla z długiego włosia z wiewiórczego ogona. Podobno taki jest najlepszy.

Poprzedni Phantom ciągle wyróżnia się na tle innych samochodów

Kiedy zamawiający wybierze jak utrudni pracę Courtowi, przechodzi do wnętrza. Tutaj czekają dziesiątki różnych nici i materiałów wykorzystywane do obicia foteli i deski rozdzielczej. Naturalnie najwięcej możliwości jest przy skórach: oprócz koloru można zdecydować z czego ta skóra ma być. Do wyboru ponownie jest wszystko, od aligatora do strusia. Również we wnętrzu można dodać własny emblemat lub inicjały.

I gdy myślisz, że to już koniec, Nick przypomina o słynnej parasolce chowanej w drzwiach samochodów z Goodwood. Mój ulubiony „bajer” w Rolls-Royce’ach również może być personalizowany. Co prawda na wideo pokazano tylko różne kolory, ale zakładam, że gdyby poprosić o rączkę wykonaną ze specjalnego drewna z grawerowanymi inicjałami nikt nie odmówi jej przygotowania.

Trudno o bardziej komfortowe miejsce w samochodzie. Szczególnie, że można je dopasować do własnych preferencji

Zobacz również: Rolls-Royce Phantom Series II - prezentacja

Cały proces jest tak rozbudowany, by samochód mógł mieć swój własny motyw. Pewnie, klient zamawia „ogólnie” dostępnego Rolls-Royce’a, ale personalizacja sprawia, że każdy egzemplarz jest niepowtarzalny.

Rolls-Royce Phantom Series II — test, opinia, spalanie, cena

Rolls-Royce Phantom to najbardziej konserwatywna i zarazem luksusowa limuzyna na świecie, która składana jest od 13 lat w niemal niezmienionej formie, a…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aktualności:

Następca Astona Martina V8 Vantage prawie ukończony BMW zdradzi przyszłość Z4 Cichy wydech w Mustangu, żeby nie wkurzać sąsiadów Od 2040 roku zakaz sprzedaży samochodów spalinowych w Wielkiej Brytanii i Francji Nowy Rolls-Royce Phantom oficjalnie: poznaj godnego następcę króla luksusu Nowy Mustang będzie przyspieszał szybciej niż Porsche 911 Carrera Myśleli, że to zabawne. Zniszczyli auto niepełnosprawnemu dziecku Ciekawostka z ogłoszenia – nietypowa honda z wielkim przebiegiem Nowa Toyota Supra przyłapana na Nurburgringu Świat wyścigów długodystansowych oczami Porsche 6h Nürburgring (2017) - Porsche triumfuje w kolejnej rundzie WEC Polacy przekonują się do francuskich samochodów. Ile są warte według Niemców? Alpejskie miasteczko podbite przez motocyklistów - BMW Motorrad Days 2017 Milion kilometrów w Volkswagenie Polo Terenówka rozbiła mu auto. Po wypadku kupił identycznego starego mercedesa "Bestia" po raz kolejny pojawi się na polskich ulicach Chiński Lynk & Co O1 na europejskich ulicach Skoda szybsza niż Porsche, ale z zewnątrz tego nie widać Audi Sport: SUV spod znaku RS ważniejszy od samochodów sportowych Jon Olsson znów przesadził – George the Rolls Autopilot w nowym Nissanie Leaf to żadna nowość Autonomiczny Ford Fusion w akcji. Do 2025 roku pojawi się w salonach Czy kierowcy są oszukiwani w sprawie opon? Sprawdzi to UOKiK Aktualna mapa fotoradarów w Polsce

Popularne w tym tygodniu:

Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet to powrót do przeszłości. Najpiękniejszy samochód roku Haniebnie ubrany jednoślad – ciekawy sprzęt sfotografowany w centrum Warszawy Takiego przebiegu w żadnym porsche jeszcze nie było. Kanadyjczyk pobił rekord To już koniec Vipera. Ralph Gilles żegna się z samochodem Toyota Supra jednak bez manuala? Na to wygląda Porsche ma kupić kierowcom okulary przeciwsłoneczne. Zaskakujący wyrok sądu "Jedzie z nami Basia". Gratulacje, tylko co z tego? Budowa wyścigówki na finiszu. Polak spełnia swoje marzenie z dzieciństwa Masz pierwszą MX-5 do restauracji? Mazda ci w tym pomoże Jak wygląda rozpakowanie Bugatti Chirona? Zaglądamy za kulisy Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet na oficjalnym filmie, czyli piękno w ruchu Cupra będzie osobną marką? Seat już zastrzegł logo