Sprawdzamy system launch control w Skodzie Superb Laurin & Klement 280 KM

System launch control pozwala ruszyć z miejsca tak szybko, jak to tylko możliwe. Jest to rozwiązanie, które początkowo pojawiło się w najdroższych i najszybszych samochodach sportowych, a dziś dostępne jest między innymi w Skodzie Superb.

Skoda Superb

Skoda Superb (fot. Szymon Jasina)

Czym jest system launch control? Jest to elektroniczny asystent, który sam automatycznie dobiera obroty i — nie obciążając sprzęgła — potrafi w optymalny sposób katapultować samochód do przodu. Kierowca tylko wciska hamulec, następnie gaz do oporu i po aktywacji systemu wystarczy, że podniesie lewą nogę.

W "Top Gearze" Jermy Clarkson wyśmiewał sens takiego rozwiązania, stwierdzając, że jest ono przydatne jedynie na torze i to w profesjonalnych samochodach podczas startu do wyścigu. Trudno mu nie przyznać racji, że utrzymywany na 4 tys. obr./min. samochód stojący na światłach powoduje, że inni kierowcy niezbyt przychylnie na nas patrzą. Z drugiej strony nie da się ukryć, że tak dynamiczne ruszenie z miejsca sprawia przyjemność i jest miłym dodatkiem do innych zalet samochodu.

W przypadku testowanej Skody Superb o mocy 280 KM przyspieszenie do 100 km/h z pomocą launch control zajmuje 5,8 s, co jest imponującym wynikiem dla takiego auta. Jednak samo uruchomienie programu startowego trwa drugie tyle. Najpierw trzeba włączyć tryb sportowy, a następnie również w tryb sportowy przełączyć system kontroli trakcji i ESP. To dodatkowo powoduje, że raczej nie będziemy korzystać z launch control, ruszając spod każdych świateł.

Czy taki dodatek ma sens? Zapewne nie. Czy jest mile widziany? Na pewno! Szczególnie, że w czteronapędowej Skodzie Superb działa bardzo dobrze.

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Mini Clubman Cooper S All4 – mini dla dorosłych Skoda Yeti Outdoor Tour 4x4 2,0 TDI: szorstki typ Fiat Tipo Hatchback 1.4 T-Jet: tak wiele za tak niewiele W poszukiwaniu przestrzeni, komfortu i stylu: porównanie dwóch francuskich minivanów Ford Kuga 2.0 TDCi AWD Titanium: lepszy niż pokazują statystyki Koreańczycy mierzą wysoko: pierwsza jazda Hyundaiem Koną w Namyang Volvo V40 Cross Country T5 AWD Summum - nadal atrakcyjne Škoda Octavia 1.0 TSI Joy (2017) - czy rozmiar ma znaczenie? Audi Q2 2.0 TDI quattro: mały crossover za 200 tys. zł Praktyczne rozwiązania w Skodzie Superb Infiniti Q50 S: tani sposób na mocnego i ładnego sedana Fiat Tipo 1.3 MultiJet: mały diesel w dużym fiacie Renault Talisman Grandtour Initiale Paris Energy DCI 160 EDC - francuski pomysł na kombi Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM – test spalania Nowy Hyundai i30 1.0 T-GDI: godny rywal Astry i Golfa Suzuki Ignis 1.2 DualJet 4WD: wszechstronna alternatywa dla auta miejskiego BMW M240i xDrive: idealne dla amatora Lexus RX 450h F Sport: SUV stworzony z myślą o kierowcy Honda CR-V 2.0 i-VTEC: ostatni test przed nową generacją? Trzy cylindry na miasto: Citroën C3 1.2 PureTech vs Opel Corsa 1.0 Turbo W poszukiwaniu recepty na idealnego hatchbacka - test wideo nowej Hondy Civic Volkswagen Golf VII 1.4 TSI FL DSG vs Honda Civic X 1.5 CVT – Ikony klasy kompaktowej w nowym wydaniu Ford Fiesta ST200 (2016) - racjonalny powód, by kupić nieracjonalnie szybkiego hot hatcha Hyundai i20 Active 1.0 T-GDI: atrakcyjny mieszczuch w roboczym stroju

Popularne w tym tygodniu:

3 dni na serpentynach. Dzień pierwszy: Lexus LC500 3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h 3 dni na serpentynach. Dzień drugi: Toyota Prius Plug-in Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO