Top 9: Jakich zachowań na drodze nienawidzimy u innych kierowców

Polacy uważają się za mistrzów kierownicy niezależnie od tego, czy aktualnie posiadają uprawnienia do prowadzenia auta, czy też nie. Nie liczy się też staż za kierownicą. Przez poczucie wyższości nad innymi dochodzi od wielu niebezpiecznych sytuacji.

Fot. Jakub Tujaka

Stworzyłem listę 9 najbardziej wkurzających zachowań kierowców. Wśród nich są takie, które irytują tylko tych, którzy wiecznie się spieszą. Kolejność, w jakiej je wymieniam, zupełnie nie ma znaczenia.

Zbyt późne ruszanie na zielonym. Kiedy planowałem przeprowadzkę do Warszawy, słyszałem nową definicję warszawskiego ułamka sekundy – to czas pomiędzy zapaleniem się zielonego światła, a dźwiękiem klaksonu samochodu stojącego z tyłu. Nie do końca to rozumiałem, dopóki nie zacząłem jeździć po stolicy. Podobnie jak w innych dużych miastach, wszyscy się tu spieszą, oprócz tych, którzy jadą przede mną, kiedy ja się spieszę. I tu płynne przejście do punktu drugiego.

Pośpiech na drodze - zwłaszcza rano prawie wszyscy kierowcy mają podwyższone ciśnienie. Wystarczy zostawić kilka centymetrów miejsca od poprzedzającego pojazdu, a ktoś z sąsiedniego pasa uzna, że się obijam i wskakuje tuż przede mnie. Kierunkowskaz włączy tylko wtedy, kiedy akurat pomiędzy autami pędzi motocykl. Druga sprawa to wyjechanie z podporządkowanej lub wjazd na rondo. Jeśli masz mniej niż 300 km, lepiej przepuść wszystkich na horyzoncie, bo ktoś w ciebie wjedzie. Będzie miał wymówkę, że nie dojechał do pracy, bo miał kolizję.

Brak uprzejmości na drodze – jak jedziesz wielkim pick-upem lub klasykiem to nie ma problemu. Ale samochód z grupy popularnych lub wolniejszych grozi tym, że będziesz zamulał, więc nikt nie zrobi ci miejsca.

Szeryfowanie – nikt się nie przyzna, ale prawie każdego skręca, jak inni potrafią korzystać z wolnego pasa, którym legalnie można dojechać do końca ulicy przed zwężeniem i włączyć się do ruchu. Pewien mit głosi, że nikt nie chce wpuszczać tam, z przodu, ale widziałem w życiu wiele zwężeń drogi i na żadnym nie stał żaden zardzewiały wóz ze zmumifikowanym kierowcą, który od dłuższego czasu czeka na możliwość wjazdu na pas, którym będzie mógł kontynuować jazdę. Z tymi zwężaniami jest tak, jak z życiem. Jedni stoją w długiej kolejce, a inni wykorzystują przestrzeń i załatwiają sprawy szybciej. Skoro to legalne, to nie mam nic przeciwko temu.

Zapominanie o kierunkowskazach – to nagminne u właścicieli pewnej grupy samochodów. Nie chcę być złośliwy, bo każdy zarzuci mi, że to z zazdrości, ale sprawdziłem: Audi i BMW też są wyposażone w przełączniki do kierunkowskazów. Abstrahując od stereotypów: jeśli ktoś staje na lewym pasie, który daje możliwość skrętu w lewo i jazdy na wprost i nie włącza kierunkowskazu, to ufam mu, że pojedzie prosto. Ten jednak po zapaleniu się zielonego, włącza lewy migacz i blokuje pas. Brzydkim epitetom nie ma końca. Włączajcie kierunkowskazy zawsze i wszędzie. Wszystkim nam będzie jeździło się lepiej.

Lewy pas to nie kółko różańcowe – to ulubione hasło ulicznych wojowników, ale wg mnie oddaje istotę sprawy. Lewy pas służy do wyprzedzania, a wyprzedzanie powinno być realizowane wtedy, kiedy jedziemy znacznie szybciej od pojazdu przed nami. 5 km/h to nie jest znacznie szybciej, więc ciężarówki wyprzedzające się na dwupasmówkach powinny być eliminowane z ruchu. To nie tylko wkurzające, ale niebezpieczne. Jeśli jeździcie autostradami, to dajcie znać w komentarzach, jak nazywacie takie sytuacje. Ja mówię na to "wyścigi dyliżansów".

Parkowanie na dwóch miejscach – to zdarza się tak często, że można to uznać za normę. Wiem, że niekiedy ktoś dostosowuje się do innych aut i parkuje nierówno, a później, gdy ci "inni" odjadą, wygląda, jakby to on nawalił. Generalnie jednak uważam, że głupie zajmowanie dwóch lub więcej miejsc powinno być karane kursem reedukacyjnym. Często widuję, jak właściciele dużych SUV-ów męczą się, aby auto wkleić w miejsce postojowe, a ewidentnie sobie z tym nie radzą. Zawsze rzucę pod nosem: "trzeba było sobie kupić jeszcze większe auto”.

Wokół ronda zewnętrznym pasem – tytuł prawdziwych leszczy za kierownicą powinno się przyznawać wszystkim, którzy nie ogarniają jazdy po rondach. Są znaki, linie i ogólne zasady, ale wszystko jak krew w piach. Ludzie! Zewnętrznym pasem się nie objeżdża ronda – chyba że znaki mówią inaczej.

Rozmawianie przez telefon – niech dostanie nowy smartfon ten, komu nie zdarzyło się jechać ze smartfonem przy uchu. To się po prostu zdarza, ale jest zabronione. Dlatego przestańmy to robić. To poważne wykroczenie i może sprawiać kłopoty. Nie chodzi o mandat czy punkty karne, ale o ludzkie życie.
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Felietony:

Maluch sprzedany na aukcji w USA. Cena i opis oferty zaskakują Tydzień w motorsporcie #27 Tydzień w motorsporcie #26 Poważny problem samochodów autonomicznych – kierowcy im nie ufają Tydzień w motorsporcie #25 Nowy Prius zużywa mniej niż 1,5 litra na 100 kilometrów - sprawdziliśmy Tydzień w motorsporcie #24 Elon Musk chce, żeby wszystkie samochody były elektryczne. Czy to w ogóle możliwe? BMW warte milion złotych według ekspertów to okazja Dodge Challenger SRT Demon - powinni tego zabronić! Kierowcy i ustawodawcy odwracają się od diesli. Co dalej? Elektroniką w terroryzm? Czy wszyscy muszą testować na Nurburgringu? Rowerzyści ruszyli na ulice i znów robią ten sam błąd Silniki spalinowe niekoniecznie skazane na wymarcie. Zróbmy sobie nową aferę spalinową Polski samochód nie powstanie, pogódźcie się z tym Czy pick-up ma sens, czy też nie? Chcę wiedzieć co kupuję, czyli marzenia o gwarancji doskonałej Skąd tak drastyczne podwyżki polis komunikacyjnych OC? Zmiany w przepisach dla kierowców: wreszcie logiczne czy logiki pozbawione? Napęd na cztery koła to rak, który toczy rajdy Napęd na cztery koła to mit przekuty w wielki rynkowy sukces Auta typu SUV - wady i zalety [felieton]

Popularne w tym tygodniu:

Czy kultura CB radio umarła? Ile milionerzy płacą za bycie wyjątkowymi? Czyli o najdroższej opcji w ofercie Problem z drogami gruntowymi. Nie wKURZaj ludzi swoją jazdą!