Czy kierowcy są oszukiwani w sprawie opon? Sprawdzi to UOKiK

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wraz z czternastoma swoimi odpowiednikami z europejskich krajów, sprawdzi czy producenci opon piszą prawdę na etykietach informacyjnych towarzyszących każdej nowej sztuce ogumienia.

PAP/Marcin Bielecki

Nalepka prawdę ci powie?

Nalepki informacyjne stały się obowiązkowe w listopadzie 2012 roku jako uzupełnienie oznakowania opon. Dziś spotkamy je niemal na każdym egzemplarzu ogumienia sprzedawanym w sklepach. Zgodnie z założeniem taki dostęp do informacji ma umożliwiać świadomy wybór modelu najlepiej dostosowanego do potrzeb klienta. Znajdziemy na nich dane o efektywności paliwowej, klasie i wartości pomiarowej zewnętrznego hałasu toczenia oraz klasie przyczepności na mokrej nawierzchni. Czy jednak warto wierzyć temu, co jest na nich napisane?

Prawdomówność deklaracji na nalepkach sprawdzą rządowe organizacje konsumenckie z 15 europejskich krajów — w tym polski UOKiK. W ramach kontroli realizowanych we wszystkich państwach biorących udział w projekcie sprawdzonych zostanie poprawność etykietowania 15 tysięcy partii opon i dokumentacja techniczna 1500 partii. Do badań laboratoryjnych, w których zostaną zweryfikowane informacje producentów o właściwościach produktów, trafi 150 różnych modeli ogumienia. Wyniki zostaną opublikowane w pierwszym półroczu 2018 r.

Zobacz na czym polega etykietowanie opon

Co oznaczają naklejki?

Z prawej strony nalepki znajduje się symbol opony jadącej po mokrej nawierzchni oraz deszczowej chmury. Ta część naklejki poświęcona jest przyczepność. Skala zaczyna się tu od „A” i kończy na „F”. „F” to wartość krańcowa dla samochodów ciężarowych, a „G” nie jest w tej kategorii używana. Przyczepność opony sprawdzana jest na torze, a warunki testu są dokładnie opisane w unijnych rozporządzeniach. Próba polega na hamowaniu podczas jazdy na wprost po mokrej nawierzchni od prędkości 80 km/h do 20 km/h. Różnica przyczepności pomiędzy oponą klasy „A” i ogumieniem klasy „E” to 30 proc. Dla współczesnych opon i samochodów oznacza to około 18 metrów.

Informacja na temat oporów toczenia znajduje się po lewej stronie naklejki, pod symbolem opony i dystrybutora. To połączenie nie jest przypadkowe, bo przecież im większe opory, tym wyższe zużycie paliwa. Skala zaczyna się od „A” i kończy na „G” z wyłączeniem „D”, które używane jest w przypadku ogumienia dla ciężarówek. Różnica w oporach toczenia pomiędzy oponą „A” oraz „G” wynosi 7,5 proc. W całym cyklu życia opony przekłada się to na około 80 litrów paliwa.

Na samym dole nalepki znajdziemy informację o generowanym przez oponę hałasie. Poziom generowanego przez ogumienie hałasu jest badany za pomocą mikrofonu umieszczonego przy torze, po którym testowy samochód przejeżdża z prędkością 80 km/h. Wartość podawana jest w decybelach. Warto przy tym pamiętać, że wzrost tej wartości o 3 dB oznacza dwukrotne zwiększenie hałasu. Nie zawsze jednak wzrost hałasu na zewnątrz oznacza taki sam efekt w kabinie pasażerskiej. Ocenia się, że stałe narażenie na hałas większy niż 80 dB grozi utratą zdrowia.

Kupujesz opony, masz prawa

Na oponach powinny być naklejki lub etykiety – znajdziesz tam najważniejsze informacje o klasie efektywności paliwowej, klasie i wartości pomiarowej zewnętrznego hałasu toczenia i o klasie przyczepności na mokrej nawierzchni. Te same informacje powinny znaleźć się na stronie sklepu internetowego.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Jeśli kupujesz ogumienie przez internet, masz prawo odstąpić od umowy i oddać opony w ciągu 14 dni od momentu ich odbioru. Sprzedawca zwróci ci pieniądze wraz z kosztami standardowej dostawy. Pamiętaj jednak, że musisz odesłać je na własny koszt. Zwrot opon w sklepie stacjonarnym zależy od dobrej woli sprzedawcy.

Opony wadliwe masz prawo reklamować przez 2 lata od zakupu. Do reklamacji potrzebny jest paragon albo inny dowód zakupu (np. potwierdzenie płatności kartą, wyciąg z konta, faktura, a nawet zeznania osób, które towarzyszyły ci podczas zakupów). Wszelkie zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa lub oznakowania produktów można zgłaszać do Inspekcji Handlowej lub Departamentu Inspekcji Handlowej w UOKiK.

Przymus „młodości”

Kontrowersje budzi również kwestia wymiany letniego ogumienia jeszcze przed starciem się jego bieżnika. Kierowcy zachęcani są do dbałości o bezpieczeństwo poprzez zmianę opon, gdy „klocki” na ogumieniu mają około 3 mm. Tymczasem w opublikowanych niedawno wynikach autorskich badań Michelin zachęca, by korzystać z letnich opon aż do określonej prawem granicy 1,6 mm.

Francuska firma sprawdziła 24 modele ogumienia. Każdy z nich trafił na testowe auta jako zestaw opon nowych i zużytych do około 2 mm. Z tabel przedstawionych przez Michelina wynika, że najlepsze zużyte opony radzą sobie na mokrej nawierzchni niewiele gorzej niż najgorsze nowe modele ogumienia. Z doświadczenia można wysnuć wniosek, że ważna jest nie tylko wysokość bieżnika, ale i jakość stosowanego ogumienia. Czy jednak rzeczywiście warto wydawać więcej na opony dobrej marki? Zdaniem francuskiego koncernu, tak.

Jak wynika z przeprowadzonego doświadczenia, pomiędzy poszczególnymi oponami istnieje duża rozbieżność w zakresie skali zmiany ich właściwości w zależności od stopnia zużycia. W przypadku najlepszych spośród testowanych opon wydłużenie drogi hamowania na mokrej nawierzchni po zużyciu bieżnika do około 2 mm wynosi 40 proc. Najsłabsze używane opony potrzebowały do zatrzymania samochodu o 70 proc. dłuższego dystansu niż nowy produkt. Zdaniem Francuzów to dowód na świadome używanie przez niektórych producentów materiałów, które szybko tracą swoje właściwości.

Czy koncerny oponiarskie wykorzystują kierowców, zaszczepiając w nich przekonanie o potrzebie przedwczesnej wymiany opon, stosując taktykę świadomego postarzania produktów czy po prostu kłamiąc na etykietach informacyjnych? Mamy nadzieję, że nie. Same wątpliwości w tych kwestiach każą nam jednak podchodzić z ostrożnością do kwestii opon. Więcej będziemy wiedzieć w 2018 roku, gdy rezultaty badań przedstawi UOKiK.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Aktualna mapa fotoradarów w Polsce Toyota przegrała w Le Mans przez pozdrowienie od innego kierowcy Polacy remontują i wzmacniają silniki w najdroższych klasykach Jakie wnętrza lubią Polacy? Dramatyczny i nieprzewidywalny wyścig w Le Mans Auto staje w płomieniach – jak nie pogorszyć sytuacji? Infiniti Q60 Project Black S może trafić do produkcji seryjnej Nowy Mercedes Klasy A: wszystko co wiemy o nowej generacji Porsche 911 GT2 RS zaprezentowane na E3 wraz z grą Forza Motorsport 7 Technika nowego Audi A8: instalacja 48 V i dwa rozruszniki Citroën zakończył produkcję zawieszeń hydropneumatycznych Polacy zbudowali wyścigową Toyotę GT86 Ferrari F40 z małym przebiegiem trafi na aukcję Ciekawostka z ogłoszenia: Polski Żuk Camper – wyprodukowano ich tylko 17 sztuk Najbardziej oszczędne samochody benzynowe według spritmonitor.de 598-konne Lamborghini Diablo GTR szuka nowego właściciela Ciekawostka z ogłoszenia: Syrena pick-up TDI za 30 tysięcy złotych Micra kreuje: jak powabne krągłości i wyraziste linie nadwozia zainspirowały słowackiego projektanta do stworzenia okularów przeciwsłonecznych Porsche 911 GT2 o mocy ponad 1000 KM wystawione na sprzedaż Jaguar XE SV Project 8 (2017) - zapowiedź Kobiety kupują rodzinne samochody Autobahn Stormer Ciekawostka z ogłoszenia – mały sedan z wielkim silnikiem Volkswagen Golf GTI First Decade – ponad 400-konna hybryda na Worthersee

Popularne w tym tygodniu:

Maluch na sterydach, czyli szalona konstrukcja z nadwoziem Polskiego Fiata 126p Mazda nie daje za wygraną. Prace nad nowym silnikiem Wankla trwają Bugatti Chiron najszybciej przyspieszającym samochodem produkcyjnym. Pobił światowy rekord Kiedyś bił wszelkie rekordy. Dzisiaj blask Nissana GT-R słabnie Ciekawostka z ogłoszenia – radiowóz w dobrym stanie za grosze Lamborghini ogłosiło datę premiery SUV-a. Model Urus poznamy 4 grudnia Zabytkowy Bentley z wyjątkowym Porsche na lawecie. Przejechały setki kilometrów Toyota chce wrócić na rynek ze starą nazwą. Czy możliwy jest kolejny sportowy model? Zapłacisz mniej za parkowanie jeżeli masz nowsze auto. Ulgi zamiast kar Mała dziewczynka i 700-konne BMW. Tak się rodzi miłość do samochodów Volkswagen Up! na Nürburgringu. Wyprzedzał Ferrari Audi R8 z napędem na jedną oś. Jest odrobinę wolniejsze, ale potrafi driftować