Toyota przegrała w Le Mans przez pozdrowienie od innego kierowcy

Toyota zaczyna urastać do miana jednego z największych pechowców w historii 24-godzinnego wyścigu w Le Mans. W tym roku znowu japoński zespół nie wygrał, ale okazuje się, że wszystko przez pewne nieporozumienie związane z kierowcą pozdrawiającym Kamui Kobayashiego.

Le Mans

Le Mans (mat. pras.)

Przed wyścigiem Toyota wydawała się pewniakiem do zwycięstwa (o ile w przypadku Le Mans w ogóle można użyć takiego słowa). Trzy samochody w stawce przeciw dwóm porsche, zwycięstwa w dwóch poprzednich rundach długodystansowych mistrzostw świata i przede wszystkim rewelacyjne kwalifikacje w rekordowym czasem okrążenia Kamui Kobayashiego. Po awarii i długiej naprawie porsche z numerem 2 (które później wygrało wyścig) szanse Toyoty urosły do 3 przeciw 1. I wtedy zaczęły się problemy.

Największym dramatem i tragedią japońskiego zespołu była awaria prowadzącej toyoty nr 7. W samochodzie siedział akurat rekordzista toru i mimo prób oraz walki z maszyną Kobayashi był zmuszony do zatrzymania się na torze i zakończenia udziału w wyścigu. Jak się okazuje, cała sytuacja nie była typową usterką, a efektem zamieszania w alei serwisowej.

Le Mans

Oto, jak to wyglądało. Toyota nr 7 zjechała do alei serwisowej w czasie, gdy na torze znajdowały się samochody bezpieczeństwa. W takiej sytuacji kierowcy wyjeżdżający z pit lane muszą czekać na jej końcu, aż minie je najbliższy samochód bezpieczeństwa i wtedy dołączają na końcu "wężyka".

W momencie, gdy Kobayashi stał w oczekiwaniu na możliwość wyjazdu, do samochodu podbiegł Vincent Capillaire, kierowca startującego w klasie LMP2 zespołu Algarve Pro Racing. Kciukiem w górze pozdrowił prowadzącego w wyścigu japońskiego kierowcę. Niestety Kobayashi pomylił go z członkiem obsługi toru (kombinezon Capillaire’a był w pomarańczowym kolorze) i myślał, że to znak zezwalający mu na wyjazd. Zdezorientowany zespół kazał mu się natychmiast zatrzymać, gdyż z tyłu nadjeżdżał samochód bezpieczeństwa.

Powstało ogromne zamieszanie i Kobayashi co chwilę ruszał i zatrzymywał się . Ponieważ cała sytuacja działa się na końcu alei serwisowej, to samochód był w nieodpowiednim trybie i restarty były wykonywane z użyciem sprzęgła i silnika spalinowego. Auta wyścigowe, a szczególnie hybrydy LMP1, nie są do tego stworzone. W ich przypadku sprzęgło służy do dołączania napędu spalinowego po ruszeniu na silniku elektrycznym. W efekcie w samochodzie nr 7 element ten się spalił, co uniemożliwiło dalszą jazdę.

Le Mans

Jak tłumaczy Toyota – "taka sytuacja nie powinna mieć miejsca". I trudno się z tym nie zgodzić. Z powodu nieszczęśliwego przypadku Kobayashi został zmuszony zrobić rzeczy, do których jego samochód nie został stworzony. Przez jedno koleżeńskie pozdrowienie Toyota przegrała wyścig.

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

Capillaire został ukarany przez sędziów za swoje zachowanie, przyznał, że było spontaniczne, ale nieodpowiednie i powiedział, że żałuje tego, co zrobił. Po zeszłorocznym wyścigu, gdy prowadząca toyota uległa awarii na 5 minut przed końcem, wydawało się, że japoński zespół nie mógł mieć większego pecha. Tegoroczna edycja słynnych zawodów udowodniła, że należy się spodziewać niespodziewanego i życie pisze zaskakujące scenariusze.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Polacy remontują i wzmacniają silniki w najdroższych klasykach Jakie wnętrza lubią Polacy? Dramatyczny i nieprzewidywalny wyścig w Le Mans Auto staje w płomieniach – jak nie pogorszyć sytuacji? Infiniti Q60 Project Black S może trafić do produkcji seryjnej Nowy Mercedes Klasy A: wszystko co wiemy o nowej generacji Porsche 911 GT2 RS zaprezentowane na E3 wraz z grą Forza Motorsport 7 Technika nowego Audi A8: instalacja 48 V i dwa rozruszniki Citroën zakończył produkcję zawieszeń hydropneumatycznych Polacy zbudowali wyścigową Toyotę GT86 Ferrari F40 z małym przebiegiem trafi na aukcję Ciekawostka z ogłoszenia: Polski Żuk Camper – wyprodukowano ich tylko 17 sztuk Najbardziej oszczędne samochody benzynowe według spritmonitor.de 598-konne Lamborghini Diablo GTR szuka nowego właściciela Ciekawostka z ogłoszenia: Syrena pick-up TDI za 30 tysięcy złotych Micra kreuje: jak powabne krągłości i wyraziste linie nadwozia zainspirowały słowackiego projektanta do stworzenia okularów przeciwsłonecznych Porsche 911 GT2 o mocy ponad 1000 KM wystawione na sprzedaż Jaguar XE SV Project 8 (2017) - zapowiedź Kobiety kupują rodzinne samochody Autobahn Stormer Ciekawostka z ogłoszenia – mały sedan z wielkim silnikiem Volkswagen Golf GTI First Decade – ponad 400-konna hybryda na Worthersee Micra kreuje: niesamowite szezlong i lampa projektu czeskiego artysty, inspirowane sylwetką kompaktowego Nissana UE chce nowego obowiązkowego wyposażenia samochodów ciężarowych

Popularne w tym tygodniu:

Milion kilometrów w Volkswagenie Polo Polacy przekonują się do francuskich samochodów. Ile są warte według Niemców? 6h Nürburgring (2017) - Porsche triumfuje w kolejnej rundzie WEC Alpejskie miasteczko podbite przez motocyklistów - BMW Motorrad Days 2017 Świat wyścigów długodystansowych oczami Porsche