Audi Q2 2.0 TDI quattro: mały crossover za 200 tys. zł

Mały, miejski crossover to coś, co obecnie jest na topie. Auta odpowiadają klientom gabarytami, poręcznością, funkcjonalnością i przystępną ceną, ale nie każdy chce jeździć tanim samochodem ze słabym silnikiem. Dlatego nie trzeba było czekać długo na propozycje marek premium, gdzie prekursorem było BMW, a konkretnie Mini Countryman. Od niedawna ma mocnego konkurenta w postaci Audi Q2.

Ten artykuł ma 2 strony:

Audi Q2 2.0 TDI quattro — test, opinia

W przeciwieństwie do marek popularnych, w segmencie zwanym premium prawa rynku są zupełnie inne. Po pierwsze, wysoka cena jest raczej zaletą niż wadą. Po drugie, gabaryty samochodu nie muszą być do ceny adekwatne. Umówimy się, że za ponad 160 tys. zł, jakie trzeba wydać na to auto bez żadnych dodatków, można kupić więcej, lepiej i rozsądniej. Jednak nie o rozsądek tutaj chodzi, więc patrzenie na Audi Q2 przez pryzmat wysokiej ceny po prostu nie ma sensu. Kto ma kupić, to kupi.

Wielkim fanem wyglądu tego autka nie jestem, ale przyznam dwie rzeczy. Widać, że w detalach styliści się przyłożyli, stąd dość ciekawie załamane powierzchnie poszycia nadwozia. Z drugiej strony bryła jest bardzo prosta i na 19-calowych felgach opcjonalnych Audi Sport z wyjątkowo niskim profilem ogumienia wygląda trochę niespójnie. Koła zupełnie nie pasują do charakteru samochodu. Do całości nie przystaje również stosunkowo wysoki prześwit i malutkie tarcze hamulcowe. Ogumienie o szerokości 235 jest zbyt wąskie do tych obręczy, co aż prosi się o uszkodzenie ich na pierwszym lepszym krawężniku.

Wnętrze w stylu, jaki znamy

Kokpit to coś, co znamy z innych modeli Audi – wysoka jakość wykonania, znakomita ergonomia i ponadprzeciętna prostota stylistyczna. Jest niemal kopią tego, co znajdziecie w modelu A3. Pakiet S Line daje m.in. sportową kierownicę i fotele, które okazują się nie tylko wygodne, ale także dobrze podpierają ciało na zakrętach. Nieduża i spłaszczona obręcz kierownicy doskonale leży w dłoniach, a odnalezienie wygodnej pozycji nie sprawia żadnych problemów.

Czytelność wskaźników można uznać za wzorową. Cyfrowy, wirtualny kokpit umożliwia konfigurację wyświetlanych informacji wedle potrzeb i gustu. Obsługa całego samochodu jest tradycyjnie dla marki łatwa, intuicyjna i można się jej szybko nauczyć.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

Choć auto jest mniejsze od typowego kompaktu, to z przodu nie można narzekać na brak przestrzeni. Siedzi się wysoko i bardzo wygodnie - moim zdaniem lepiej niż w Audi Q3 – ale też czuć, że jest to samochód mały. Płyta podłogowa to tradycyjne MQB o rozstawie osi odpowiadającym niemal dokładnie Audi A3. Nie można się zatem spodziewać dużej przestronności z tyłu.

Co prawda dorosła osoba zmieści się na kanapie, ale wygodnie jej nie będzie. Nawet dzieci mogą mieć zbyt ciasno, jeżeli będą podróżowały w foteliku niższej kategorii wagowej. Być może też dlatego Audi proponuje również zaczepy ISOFIX na przednim siedzeniu, gdzie jest więcej wolnej przestrzeni. Z tyłu jest nieco klaustrofobicznie przez małe szyby w drzwiach i bardzo grube słupki, które swoją drogą ograniczają widoczność podczas manewrowania.

Bagażnik, jak przystało na samochód tej wielkości, ma przyzwoitą pojemność 405 litrów, ale ta wartość dotyczy wersji przednionapędowej. Z napędem na cztery koła kufer zmniejsza się do 355 litrów, co i tak odpowiada standardom w tym segmencie. Wizualnie i czysto subiektywnie jest duży i przede wszystkim wysoki. Próg załadunku umieszczono 740 mm nad podłożem, co może być pewną niedogodnością, ale do takich samochodów nie ładuje się ciężkich przedmiotów. Sama ładowność 485 kg nie pozostawia wiele do życzenia.

Nie tylko miejski

Miasto to naturalne środowisko Audi Q2, więc manewrowanie nim jest łatwe. Niestety na takich obręczach jak tutaj, nie ma możliwości, by robić to spokojnie w pobliżu krawężników, więc trudno wykorzystać zalety podwyższonego prześwitu i terenowego charakteru. Pomijając ten fakt, Q2 jest zwrotnym i przyjemnym w prowadzeniu autkiem, któremu łatwo znaleźć wolną przestrzeń na parkingu.

Jeszcze przyjemniej jeździ się poza miastem, bo zawieszenie zestrojono bardzo dobrze, lekko na sportowo, co też jest już standardem tej marki. Z jednej strony mamy spory prześwit i komfortową pracę amortyzatorów na tych większych nierównościach, z drugiej dość dużą zwartość i siłę tłumienia, która zapobiega nadmiernemu kołysaniu nadwozia. Reakcje na ruchy kierownicą są szybkie i precyzyjne, nawet przy głębszych skrętach nie ma się wrażenia jazdy wysokim samochodem. Podsterowność pojawia się rzadko. Ogromna przyczepność to zasługa przede wszystkim szerokich opon.

Poza drogą utwardzoną Q2 czuje się równie dobrze jak w mieście, może nawet lepiej, bo felgi nie są tak narażone na kontakt z krawężnikami. Myślę, że z obręczami o normalnej średnicy (16–17 cali) byłoby perfekcyjnie. Nie mówię tu o jeździe terenowej, choć wersja quattro i do tego jest przygotowana. Chodzi o to, jak dobrze napęd radzi sobie z przenoszeniem mocy i jak przyjemnie pracują amortyzatory przy wyższych prędkościach na dziurawych drogach szutrowych. Audi stworzyło znacznie bardziej terenowego crossovera niż Mini Countryman, a jednocześnie o dwie klasy lepiej jeżdżącego niż Jeep Renegade.

2.0 TDI nie do Q2

Motor 2.0 TFSI o mocy 190 KM byłby świetny, choć już 1.4 TFSI 150 KM zapewnia przyspieszenie do 100 km/h w 8,5 s. Jednak ten, którym było dane mi jeździć, nijak pasował do samochodu. 2-litrowy, 190-konny diesel, najmocniejszy w gamie, dość przyjemnie pracuje w kompaktach i większych autach, ale w niedużym Q2 miałem wrażenie, jakby zainstalowano motor od ciężarówki. Wyraźnie odczuwalne wibracje, toporna praca i brak jakiegokolwiek charakteru odebrały część przyjemności z jazdy, jaką ten model oferuje.

To zastanawiające, że ten sam silnik 2.0 TDI w wersji 184 KM w Volkswagenach czy Seatach ma zupełnie inny charakter niż jego odpowiednik w Audi, który w połączeniu z przekładnią S tronic wydaje się ospały. Nie jest taki, o czym świadczą nie tylko dane techniczne – 7,3 s do 100 km/h – ale i dynamiczne ruchy wskazówki prędkościomierza, gdy prawa stopa kierowcy opada w dół. Niestety trzeba trochę czekać na reakcję przekładni, a gdy motor nabierze obrotów, słychać wyraźnie terkot diesla.

Jednostka 2.0 TDI sama w sobie nie jest zła, ale osobiście bym jej nie wybrał do tego modelu. Jest zbyt ciężka, a jej potencjał do niskiego zużycia paliwa niewykorzystany, choć samochód waży sporo, bo aż 1555 kg. Zużycie paliwa w trasie 5,3 l/100 km jest o 0,2 l/100 km wyższe niż większego, ale i lżejszego Seata Ateki 2.0 TDI o tej samej mocy. Z kolei na autostradzie z wynikiem 8,3 l/100 km wygrywa z nim 0,3 l/100 km. W próbie miejskiej Q2 potrzebował 6,5 l/100 km.

200 tys. zł za małego crossovera?

Audi Q2 jest oferowane w stylizacji podstawowej i Sport, takiej jak prezentowany egzemplarz, który można uzupełnić o pakiet S Line lub S Line Exsterieur, kosztujący odpowiednio 8999 zł lub 7100 zł. Z tym pierwszym samochód kosztuje 116 890 zł, ale mowa o wersji 1.0 TFSI z napędem na przednią oś! Na rynku polskim napęd quattro jest oferowany wyłącznie do silnika 2.0 TDI, zatem chcąc mieć crossovera z tym dobrodziejstwem, trzeba wydać 155 190 zł. Wersja 190-konna będzie kosztować 161 990 zł. Plusem jest to, że automatyczną skrzynię biegów mamy już w cenie. Drogo? To jeszcze nie koniec.

Przeczytaj testy konkurencyjnych aut:

Dokładając do tego lakier metaliczny, srebrne nakładki na słupki C, 19-calowe obręcze kół, reflektory diodowe, adaptacyjny tempomat i nawigację, szybko przekroczycie barierę 200 tys. zł, a to jeszcze daleko od wersji na ”pełnym wypasie”. Nie ma co jednak przesadzać. Kosztujący od 152 tys. zł Mini Countryman Cooper SD z silnikiem o tej samej mocy też da się doposażyć do podobnej kwoty.

Audi Q2 2.0 TDI to porządny, mały crossover, który dobrze jeździ w każdych warunkach. Choć to nowy model, jest dojrzały od samego początku. Nie ma takiego charakteru jak Mini Countryman czy Jeep Renegade, ale łączy ich zalety i można go nazwać złotym środkiem.

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • Wzorowe wykonanie wnętrza, ergonomia i czytelność
  • Pozycja za kierownicą
  • Bardzo dobre właściwości jezdne
  • Skuteczny napęd na cztery koła
  • Mocny silnik
  • Spory bagażnik
  • Trzecie stanowisko ISOFIX na przednim siedzeniu
  • Bogate wyposażenie opcjonalne — jak przystało na segment premium

Minusy:

  • Bardzo wysoka cena samochodu i drogie wyposażenie dodatkowe
  • Mało miejsca na kanapie z tyłu
  • Napęd na cztery koła tylko z dieslem 2.0 TDI (najmniej pasującym do samochodu)
  • Brak dostępności na polskim rynku wersji 2.0 TFSI (190 KM)

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Praktyczne rozwiązania w Skodzie Superb Infiniti Q50 S: tani sposób na mocnego i ładnego sedana Fiat Tipo 1.3 MultiJet: mały diesel w dużym fiacie Renault Talisman Grandtour Initiale Paris Energy DCI 160 EDC - francuski pomysł na kombi Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM – test spalania Nowy Hyundai i30 1.0 T-GDI: godny rywal Astry i Golfa Suzuki Ignis 1.2 DualJet 4WD: wszechstronna alternatywa dla auta miejskiego BMW M240i xDrive: idealne dla amatora Lexus RX 450h F Sport: SUV stworzony z myślą o kierowcy Honda CR-V 2.0 i-VTEC: ostatni test przed nową generacją? Trzy cylindry na miasto: Citroën C3 1.2 PureTech vs Opel Corsa 1.0 Turbo W poszukiwaniu recepty na idealnego hatchbacka - test wideo nowej Hondy Civic Volkswagen Golf VII 1.4 TSI FL DSG vs Honda Civic X 1.5 CVT – Ikony klasy kompaktowej w nowym wydaniu Ford Fiesta ST200 (2016) - racjonalny powód, by kupić nieracjonalnie szybkiego hot hatcha Hyundai i20 Active 1.0 T-GDI: atrakcyjny mieszczuch w roboczym stroju Czy hybrydowy SUV ze skrzynią E-CVT nadaje się na wyjazd w góry? Toyota C-HR w Alpach Audi A5 Coupé 2.0 TFSI vs Infiniti Q60 2.0t – jak Dawid z Goliatem Mercedes-AMG GT R: jak zbliżyliśmy się do 100% możliwości nowego władcy torów wyścigowych Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały? Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet z nowym mocnym sercem Alfa Romeo Stelvio: warto było czekać na takiego SUV-a

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Octavia 1.0 TSI Joy (2017) - czy rozmiar ma znaczenie? Koreańczycy mierzą wysoko: pierwsza jazda Hyundaiem Koną w Namyang Volvo V40 Cross Country T5 AWD Summum - nadal atrakcyjne Audi Q2 2.0 TDI quattro: mały crossover za 200 tys. zł Ford Kuga 2.0 TDCi AWD Titanium: lepszy niż pokazują statystyki