Samochód w kadrze

Citroënem Grand C4 Picasso wjeżdżam wgłąb miasta. Chcę zobaczyć, czy sprawdzi się on jako towarzysz moich codziennych fotograficznych eskapad.

Futurystyczne wnętrze Citroena Grand C4 Picasso pasuje jak ulał do warszawskiego centrum finansowego

Futurystyczne wnętrze Citroena Grand C4 Picasso pasuje jak ulał do warszawskiego centrum finansowego

W pracy fotografa przede wszystkim liczy się funkcjonalność. Każdy z nas dobiera swoje narzędzia tak, aby stanowiły jak najmniejszą przeszkodę pomiędzy procesem twórczym a technicznymi aspektami wykonywanej pracy. Te same zasady obowiązują zarówno przy wyborze marki aparatu, jak i obiektywów, toreb czy plecaków do transportu, a także różnego rodzaju akcesoriów. Wśród nich, odpowiedniego samochodu, który odgrywa kluczową rolę w naszych codziennych zadaniach i stanowi swego rodzaju wizytówkę użytkownika. Sprawdźmy jak w tej roli spisuje się nowy Citroën Grand C4 Picasso.

Okiem obserwatora

Próba stworzenia 7-miejscowego minivana, który łączy w sobie funkcjonalność samochodu rodzinnego z przyjemnością z prowadzenia i nowoczesnym, atrakcyjnym wyglądem jest trochę jak żonglowanie podczas jazdy na monocyklu po linie rozciągniętej między dwoma wieżowcami — z pozoru niemożliwe, ale wykonalne. W tym przypadku projektantom i inżynierom Citroëna udało się tym "monocyklem" dojechać do celu.

Pokonując ograniczenia niejako wpisane w koncepcje przestronnego samochodu jednobryłowego, udało im się stworzyć nadwozie o dynamicznym charakterze. Głównie dzięki zastosowaniu trójelementowego klastra świetlnego z przodu i lekko opadającej linii dachu, zakończonej delikatną lotką, Grand Picasso wygląda jakby cenowo pozycjonowany był o klasę wyżej. Linię nadwozia podkreślają relingi dachowe oddzielające się od całości dzięki zastosowaniu srebrnego lakieru, to w jaki sposób ich linia wpuszczona jest w słupek C, przypomina schowany pod skórą obojczyk. Samochód jest szeroki (1826 mm) i długi (4602 mm), dzięki czemu wygląda masywnie i dostojnie prezentuje się na drodze. Jedyny problem? Gdy musisz szybko go zaparkować i nie możesz znaleźć miejsca o odpowiedniej wielkości. Ale coś za coś. Albo ładowność, albo kompaktowy rozmiar.

Liczy się to, co w środku?

Przy pierwszym kontakcie z Grand C4 Picasso, zadziwia wysoka przednia szyba oraz ogromna ilość miejsca. Dzięki zastosowaniu centralnie umieszczonej na konsoli środkowej zestawowi wskaźników, kierowca ma bardzo dobre pole widzenia. Przednie słupki praktycznie znikają dzięki umieszczonym między nimi mniejszymi szybami. Wykorzystano też dużo miejsca na pojemne i praktyczne schowki, które pozwalają mieć wszystko pod ręką i nie zagracać wnętrza samochodu.

Tak samo jak w aparacie fotograficznym, tak i w samochodzie bardzo ważne jest odpowiednie, ergonomiczne rozmieszczenie przycisków i przełączników tak, aby po kilku chwilach niezbędne czynności można było wykonywać na pamięć.

Inżynierowie Citroëna spędzili nad tym wiele godzin i efekt jest satysfakcjonujący. Jedyna rzecz, która wymaga dłuższego wdrażania do obszarów mózgu odpowiadających za automatyzację czynności, to dźwignia od… automatycznej skrzyni biegów. Umieszczona została po prawej stronie nad kierownicą i nie dość, że wydaje się dość słabo wykonana, to w dodatku, aby wrzucić ją na pozycję P trzeba odchylić ją od siebie, co wydaje się przeciwne do instynktownego pociągnięcia jej w przeciwną stronę, czyli do siebie. Przez tydzień użytkowania tego auta nie potrafiłem się przestawić.

Fani analogowych, niestety coraz rzadziej spotykanych już, przełączników będą zawiedzeni. Większość strategicznych funkcji kontroluje się przez 7-calowy wyświetlacz dotykowy, o ciekawie wyglądającym interfejsie graficznym. Dobrym kompromisem jest sześć przycisków rozmieszczonych wokół wyświetlacza, dzięki którym możemy się dostać do poszczególnych funkcji takich jak: klimatyzacja, multimedia, nawigacja itp.

Na górnym, również 7-calowym wyświetlaczu, oprócz prędkości i najważniejszych komunikatów o samochodzie, można również wyświetlić obrotomierz oraz wszystkie najbardziej potrzebne informacje z komputera pokładowego. Warto też dodać, że samochód przygotowany jest do obsługi smartfonów z systemem iOS oraz Android po podłączeniu ich przez kabel USB.

Kolejnym kluczowym dla tematu tego testu elementem jest bagażnik Citroëna. Dzięki zastosowaniu składanych, chowanych w podłogę siedzeń, otrzymujemy imponującą pojemność od 645 l do 704 l przy tylnych fotelach przesuniętych maksymalnie do przodu (przy zachowaniu w pełni funkcjonalnych 5 miejsc dla kierowcy i pasażera). Wygodna i ogromna klapa zapewnia łatwy dostęp do wnętrza, a udogodnienia takie jak automatyczne otwieranie i zamykanie jej, podczas gdy ma się w rękach statywy i skrzynie ze sprzętem bardzo ułatwia życie. Wystarczy przesunąć stopę pod zderzakiem, a czujnik automatycznie otworzy lub zamknie bagażnik.

Spiritus movens

Pomimo swych rozmiarów i możliwości przewożenia siedmiu osób w komfortowych warunkach, C4 prowadzi się lekko i precyzyjnie. Czy to w mieście, gdzie przydaje się jego mały promień skrętu, czy na trasie, gdzie zawieszenie pracuje komfortowo i bez trudu “połyka” nierówności drogi, ten minivan został stworzony, by nie denerwować tylko uspokajać.

Wracając do meritum — dzięki swym praktycznym rozwiązaniom i ciekawemu designowi, jest też idealnym kompanem w pracy fotografa. Z łatwością pomieści w sobie całe (kompaktowe) studio fotograficzne i pomoże dowieźć je na miejsce zdjęć. Po pracy, dzięki przednim fotelom wyposażonym w funkcję masażu zrelaksuje zmęczone napięciem pracy ciało. Ponadto w jego przestronnym bagażniku można się schronić w razie złych warunków atmosferycznych i urządzić w nim mobilne biuro.

Zdjęcia samochodu w ruchu można łatwo i bezpiecznie wykonać z trzeciego rzędu siedzeń. Przypięci pasami na pewno nie wypadniemy pod koła fotografowanego pojazdu. Jedynie prędkość nie może być zbyt wysoka, bo automatyczna klapa samoczynnie się zamyka pod działaniem wiatru. Jednym słowem — nazwa "Picasso" jest nieprzypadkowa, C4 nie tylko z chęcią podąży za twoją artystyczną wizją, ale może też stać się codzienną dawką inspiracji, aby odkrywać nowe miejsca, zarówno te na mapie, jak i te schowane głęboko w twojej duszy.

Artykuł powstał we współpracy z marką Citroën

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

Statek kosmiczny na drogę Concorso D'Eleganza Villa D'Este 2017 - galeria zdjęć Trzeba mieć fantazję i pieniądze, synku! Mercedes Klasy G w czterech odsłonach: Rolls-Royce wśród terenówek Auto Nostalgia i Warsaw Old Timer Show - czy jest miejsce dla dwóch takich imprez? Hot Shots - czyli podsumowanie wyprawy przez Namibię Fiat 126-P LPT, czyli polski prototyp amfibii Kia Lotos Race Oschersleben (2017) - jak wygląda rozsądne cenowo ściganie? Samochodem przez pustynię Namib - przygotowania, część 2 Powrót królowej - co wiemy o poliftingowej Klasie S przed jej premierą w Szanghaju Samochodem przez pustynię Namib - przygotowania Nie sprzedajemy samochodów. Sprzedajemy marzenia! "I cóż, że ze Szwecji?" - spojrzenie na nowe Volvo XC60 w wigilię jego polskiej premiery W podróżowaniu najważniejsza jest radość - sylwetka podróżnika, Adama Maciejewskiego Białe Piekło w fińskim Ivalo: wielka moc, kolce i lód Wsiądź za kierownice modeli Škody pokazywanych w Genewie – wirtualny spacer Zlot Koenigseggów w Genewie - relacja z niecodziennego wydarzenia Insignia Grand Sport i Sports Tourer – poznaj wnętrze okrętu flagowego Opla Swincar: łazik na najtrudniejsze bezdroża Nowy Land Rover Discovery (2016) - polska premiera następcy terenowego giganta Warsaw Moto Show 2016 - targi samochodowe po polsku - zdjęcia Ford Driving Skills For Life – wreszcie w Polsce! Nowe opony Firestone Destination Winter - w teorii i w praktyce Škoda Autodrom Poznań otwarty i wypróbowany

Popularne w tym tygodniu:

Samochód autonomiczny à la Hyundai: pierwsza jazda Ioniqiem bez kierowcy Santa Fe & Tucson - porównanie wideo