Ciekawostka z ogłoszenia – mały sedan z wielkim silnikiem

Aż 520 KM ma zielony Lexus wystawiony do sprzedania w Otwocku k. Warszawy. Samochód ten z zewnątrz wygląda schludnie i czysto, jednak jego osiągi mogą zaskoczyć wielu właścicieli sportowych maszyn. Pod maskę Japończyka trafił legendarny silnik.

Allegro.pl id ogł: 6831760592

Prezentowanego Lexusa IS200 napędza silnik 2JZ-GTE z Toyoty Supry TT. Auto zostało zbudowane przez właściciela i miało być przeznaczone do codziennego użytku, dlatego na pokładzie tego supermocnego sedana znajdziemy system klimatyzacji, ABS i np. skórzaną tapicerkę.

Z informacji podanych w ogłoszeniu wynika, że jednostka napędowa 3 miesiące temu przeszła generalny remont i od tego czasu samochód przejechał zaledwie 1000 kilometrów. W auto zainwestowano sporo pracy i pieniędzy, co widać po liście modyfikacji silnika. Wszystkie części są wysokiej jakości i potrafią znieść spore przeciążenia. Silnik współpracuje ze skrzynią biegów pochodzącą z nissana 300ZX, a dyfer pożyczono z Lexusa IS300.

Auto stoi na gwintowanym zawieszeniu i 19 calowych kołach, które skrywają zaciski hamulcowe od audi R8. Za dźwięk silnika odpowiada układ wydechowy z możliwością regulacji głośności.
Co ciekawe, oryginalne wnętrze wzbogacono jedynie o tablet z wyświetlaniem parametrów pracy silnika.

Dlaczego silnik 2JZ Toyoty Supry to legenda tuningu?

W rękach wprawnych tunerów Supra z silnikiem 2JZ staje się prawdziwym potworem. Toyota 2JZ-GTE, trzylitrowy japoński silnik twin turbo o żeliwnym bloku, to prawdopodobnie najbardziej legendarny silnik do tuningu w historii.

Układ R6

Toyota wprowadziła silnik 2JZ-GTE w roku 1991, w szczytowym rozkwicie japońskiej gospodarki, gdy przemysł motoryzacyjny tego kraju, zasobny w gotówkę i inne dobra, wypuszczał najróżniejsze konstrukcje, łącznie z wielkimi i maleńkimi samochodami z centralnie umiejscowionym silnikiem. Niestety niedługo później skończył się rynek na takie auta, a tym samym brakowało już środków na tego rodzaju silniki, w każdym razie w Japonii.

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

Silnik 2JZ pojawił się tuż po tym, jak Nissan postanowił wsadzić potwora twin-turbo RB26DETT do swego GT-R. Jednak w przeciwieństwie do Nissana, Toyota nie zainstalowała swego atlety w sportowym coupe – 2JZ-GTE zadebiutował w czterodrzwiowej Toyocie Aristo 3.0V (znanej poza Japonią jako Lexus GS), by uzyskać homologację sedana na zawody Japanese Grand Touring Car Championship. 2JZ-GTE zyskał jednak sławę jako silnik kultowej Toyoty Supry. Poszczególne elementy kodu silnika 2JZ-GTE oznaczają: „JZ” to nazwa rodziny, „G” wskazuje na wyczynowy charakter górnozaworowego rozrządu z dwoma wałkami, „T” to turbodoładowanie, a „E” elektroniczny wtrysk paliwa.

2JZ-GTE jest głową rodziny sześciocylindrowych silników rzędowych JZ, którą w roku 1990 zapoczątkował 1JZ-GE, wolnossąca, 2,5-litrowa jednostka, wykorzystana przez Toyotę w sedanach takich jak Chaser, Cresta, Crown i Mark II. Potem pojawił się 3-litrowy 2JZ-GE – wersja rozwojowa 1JZ-GE o wydłużonym skoku, a także warianty GTE obu silników, wyposażone w turbosprężarkę i intercooler. Mocniejsze modele GTE otrzymały nowe aluminiowe głowice ze zoptymalizowanymi kolektorami dolotowymi i wylotowymi, wydajniejszymi wtryskiwaczami, tłokami o zagłębionych denkach, zmniejszających stopień sprężania dla zwiększenia doładowania, a także chłodzenie tłoków przez natryskiwanie oleju.

Ze względu na te różnice, modele GE, które można znaleźć w Lexusach GS300, nie są poszukiwane na scenie tuningowej. Ale 1JZ-GTE, którego najważniejsze wewnętrzne elementy są w zasadzie takie same jak w 2JZ-GTE, jest wciąż bardzo popularny wśród tunerów, choć mniejsza pojemność skokowa powoduje, że nie ma aż tak niesamowitego potencjału.

W efekcie obowiązującej wówczas „dżentelmeńskiej umowy” między japońskimi producentami samochodów, 2JZ-GTE miał w standardowej wersji montowanej w modelach Aristo i JDM Supra oficjalnie podawaną moc 280 KM.

We wprowadzonej w USA w 1993 roku Toyocie Supra A80, wyposażonej w większe wtryskiwacze, mocniejsze sprężarki i inne wałki rozrządu, wartość ta wzrosła do 320 KM przy 5600 obr./min.
Przy swej mocy i momencie obrotowym 427 Nm przy 4000 obr./min, Supra natychmiast stała się poważnym graczem, bo mimo dużej masy (sam silnik ważył ponad 225 kg) rozpędzała się od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 5 sekund. I to w wersji fabrycznej. Przy tym nikt nie zostawiał Supry w takiej postaci. Zbyt wiele można było zyskać drogą różnych modyfikacji.

Budowa i potencjał tuningowy

Już w postaci fabrycznej silnik 2JZ-GTE jest bardzo ciekawy. Ma dwa wałki rozrządu, po cztery zawory na cylinder, bezrozdzielaczowy układ zapłonowy, chłodzone cieczą sekwencyjne turbosprężarki, zapewniające ładne osiągi w szerokim zakresie obrotów, a także skok tłoka równy jego średnicy, dający świetny kompromis między momentem na niskich obrotach i mocą na wysokich.
Przyczyną niezwykłej popularności 2JZ-GTE wśród tunerów jest jego wytrzymałość. Żeliwny blok jest diabelnie mocny. Siedem gargantuicznych łożysk głównych trzyma wał korbowy w potężnym uścisku, choć na każde przypadają tylko dwie śruby. Stalowy wał korbowy z 12 przeciwwagami jest w stanie wytrzymać wielką moc i wysokie obroty. Pompy oleju i cieczy chłodzącej bez kłopotu tolerują duże przeróbki. Całkowicie zamknięta głowica wytrzymuje wysokie ciśnienia. Kute korbowody są grube i solidne, a chłodzone olejem tłoki mogą wytrzymać bardzo wiele.

Wszystko to oznacza, że nie trzeba się martwić, czy 2JZ-GTE wytrzyma dwukrotne zwiększenie mocy dzięki modyfikacjom. W istocie większość tunerów uważa, że dolna część 2JZ-GTE jest w stanie wytrzymać 800 koni. A wielu tunerów uzyskiwało dzięki nieco większym przeróbkom moc mierzoną czterocyfrowymi liczbami.

Moc niemal bez ograniczeń

Osiągnięcie takich wyników nie jest zresztą wcale trudne. Choć są dostępne różne zestawy zwiększające średnicę i skok tłoków, większość podrasowanych 2JZ-GTE zyskuje lepsze osiągi dzięki zmianie kolektorów dolotowych i wylotowych, zamianie dwóch sekwencyjnych turbosprężarek na jedną potężną (zwykle 67 mm), zainstalowaniu większego, montowanego z przodu intercoolera i zastosowaniu powiększonych wtryskiwaczy oraz przewodów paliwowych.

W swoich czasach był to zaawansowany silnik, a w 1998 stał się jeszcze nowocześniejszy, gdy w wersji japońskiej wprowadzono zmienne fazy rozrządu. Niestety, nie trafiła ona na rynek amerykański, a rocznik ’98 był w USA ostatnim rokiem modelowym legendarnego 2JZ-GTE. Jednak mimo krótkiej kariery, 2JZ-GTE pozostaje klejnotem koronnym w społeczności tunerów, a Supry i inne auta z silnikami 2JZ wciąż wygrywają drag races i inne zawody.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Volkswagen Golf GTI First Decade – ponad 400-konna hybryda na Worthersee Micra kreuje: niesamowite szezlong i lampa projektu czeskiego artysty, inspirowane sylwetką kompaktowego Nissana UE chce nowego obowiązkowego wyposażenia samochodów ciężarowych Tak umiera legenda. Zaczęła się rozbiórka toru FSO na Żeraniu Floty odwracają się od diesli? Niezupełnie, ale jest trend BMW M2 z sercem M4, które okazało się zbyt mocne Dodge Challenger - ależ to brzmi! Porsche wyprodukowało milion egzemplarzy modelu 911 Tydzień w motorsporcie #23 Koniec ze skórami w Bentleyu? Firma stawia na produkty dla wegan Renault Captur po face liftingu - co się zmieniło? Zobacz jak Rosjanie zmodyfikowali Mercedesa GLE Coupé Czy polska policja może używać kolczatki? Nowe BMW Serii 8 zostanie pokazane na konkursie elegancji Micra kreuje: Przemek Gibaszewski zaprojektował kolekcję ubrań inspirowanych nowym modelem Nissana Japoński hatchback o mocy 1000 KM zdominował zawody driftingowe Wideorejestrator Navitel: to urządzenie przyda się w każdym samochodzie Legenda powraca - Hummer H1 znów będzie w sprzedaży Masz te kultowe maszyny Nissana? Nie będziesz się martwił o części Volkswagen nie wprowadzi do produkcji 10-biegowego DSG Piękny Talbot-Lago zostanie sprzedany na aukcji Tydzień w motorsporcie #22 Polski rynek samochodów osobowych – kwiecień 2017 To rozwiązanie Porsche ma zwiększyć bezpieczeństwo kabrioletów

Popularne w tym tygodniu:

Polacy remontują i wzmacniają silniki w najdroższych klasykach Infiniti Q60 Project Black S może trafić do produkcji seryjnej Toyota przegrała w Le Mans przez pozdrowienie od innego kierowcy Auto staje w płomieniach – jak nie pogorszyć sytuacji? Dramatyczny i nieprzewidywalny wyścig w Le Mans Aktualna mapa fotoradarów w Polsce Autonomiczny Ford Fusion w akcji. Do 2025 roku pojawi się w salonach Jakie wnętrza lubią Polacy? Autopilot w nowym Nissanie Leaf to żadna nowość Jon Olsson znów przesadził – George the Rolls