Nie ma drugiego takiego Ferrari - teraz możesz je kupić

Zadbane Ferrari 308 stanowią dziś nie lada gratkę dla kolekcjonerów. A co powiecie na naprawdę wyjątkową sztukę, która zawsze i wszędzie pozwoli wyróżnić się z tłumu. Profanacja, czy dzieło sztuki? Oto Ferrari 308 zmodyfikowane przez George'a Barrisa.

Hyman Ltd.

George Barris to wybitna postać ze świata amerykańskiej motoryzacji. Szczególnie gdy mówimy o pojazdach modyfikowanych, hot rodach i innych nietypowych konstrukcjach. Najbardziej płodny okres w życiu Barrisa przypada na lata 60-te i 70-te dwudziestego wieku, lecz legendarny tuner tworzył przez całe życie. Ze światem pożegnał się w 2015 roku, ale jego dzieła nadal cieszą oko i budzą zainteresowanie. Przykładem jest chociażby prezentowane Ferrari.

To 308 GTS z 1978 roku. Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że auto nie ma wiele wspólnego z oryginałem. Zostało zmodyfikowane zaraz po zakupie, w typowym stylu z przełomu dekad. Dziś, po prawie 40 latach można powiedzieć, że projekt balansuje na granicy kiczu i tandety, lecz w momencie debiutu z pewnością robił piorunujące wrażenie.

Złotobrązowy lakier nadwozia, wzbogacony motywem włoskiej flagi, znajduje swą kontynuację we wnętrzu. Całości dopełniają szprychowe felgi, z bardzo szerokimi oponami. Zrezygnowano też z wysuwanych świateł na rzecz reflektorów umieszczonych za zderzakiem. Efektywność takiego rozwiązania zapewne pozostawia wiele do życzenia, lecz Barris postanowił podporządkować wszystko kwestii wyglądu.

Tym, co szokuje najbardziej jest jednak wyposażenie. Nie znajdziecie tu licznika, lecz szereg przycisków aktywujących poszczególne dodatki. Wśród nich mały telewizor Sony, telefon, system audio Kenwood, a nawet kamerę. Nic dziwnego, że prezentowane Ferrari doczekało się epizodu w serialu Knight Rider. W ciągu niecałych 40 lat życia, pokonało zaledwie 12 tysięcy kilometrów.

Według sprzedawcy, wyjątkowe Ferrari reprezentuje dobry stan techniczny. Zostało wystawione na sprzedaż w amerykańskim St. Louis za 200 000 dolarów, co stanowi równowartość około 790 000 złotych. Czy warto? Drugiego takiego Ferrari nie znajdziecie.

Zobacz również: Start sezonu Youngtimer Warsaw

Źródło: hemmings

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aktualności:

Mercedes rezygnuje z programu rozwoju napędów wodorowych Mazda MX-5 RF zdobyła nagrodę za design Budują obwodnicę Radomia, niszcząc okoliczne drogi Tydzień w motorsporcie #17 Toyota wydłuży program WEC do 2019 roku! Wyjątkowy Mustang z numerem 00002 trafi na aukcję Wołga może powrócić na rynek w zaskakującej formie Christian von Koenigsegg pokazał jak skonfigurowałby swoją Regerę Tydzień w motorsporcie #16 Drobna kolizja nie musi się zakończyć mandatem Zmierzch Coupé i Cabrio? BMW i Mercedes ograniczą ofertę modeli Wynalazca reflektostopu przestrzega przed chińskimi podróbkami WLTP i RDE: cykle badania emisji, które mają odczarować europejską motoryzację Wojskowa Toyota Mega Cruiser na sprzedaż Czy doświadczony kierowca zdałby dziś egzamin na prawo jazdy? Tydzień w motorsporcie #15 Międzynarodowe Targi Poznań Motor Show 2017 – informacje Nowa jakość SsangYonga - zapowiedź SUV-a Y400 Niemiecka prokuratura przeszukała siedzibę Audi Pomóżmy Jackowi! - poparzony mechanik potrzebuje wsparcia Futurystyczny SUV Citroëna zadebiutuje już w przyszłym miesiącu Nowa Mazda CX-5 (2017) - polskie ceny najładniejszego SUV-a na rynku Większa rodzina Aston Martin Lagonda już wkrótce Nowa akcyza na samochody jeszcze nie teraz. A może w ogóle?

Popularne w tym tygodniu:

Maluch na sterydach, czyli szalona konstrukcja z nadwoziem Polskiego Fiata 126p Bugatti Chiron najszybciej przyspieszającym samochodem produkcyjnym. Pobił światowy rekord Potwierdzone informacje o kolejnej Mazdzie z silnikiem Wankla. Koncept już w październiku Mitsubishi EVO powraca! W planach elektryfikacja i... Kiedyś bił wszelkie rekordy. Dzisiaj blask Nissana GT-R słabnie Lamborghini ogłosiło datę premiery SUV-a. Model Urus poznamy 4 grudnia Zabytkowy Bentley z wyjątkowym Porsche na lawecie. Przejechały setki kilometrów Brytyjski oddział Alpine musiał zdjąć swoją reklamę. Samochód jechał na niej zbyt szybko Toyota chce wrócić na rynek ze starą nazwą. Czy możliwy jest kolejny sportowy model? Zapłacisz mniej za parkowanie jeżeli masz nowsze auto. Ulgi zamiast kar Volkswagen Up! na Nürburgringu. Wyprzedzał Ferrari Land Rover Discovery holuje 110-cio tonowy pociąg