Mercedes rezygnuje z programu rozwoju napędów wodorowych

Technologia ogniw paliwowych dla Mercedesa ma coraz mniejsze znaczenie, a program rozwoju samochodów zasilanych wodorem zostanie zawieszony. Przewaga takiego napędu nad zwykłymi hybrydami i napędami elektrycznymi coraz szybciej maleje.

fot. Daimler

Potwierdził to podczas kongresu w Stuttgardzie sam Dieter Zetsche, szef grupy Daimler. Powiedział, że technologia FCV, czyli samochodów napędzanych silnikami elektrycznymi, które czerpią energię z przemiany wodoru w prąd, ma coraz mniejsze znaczenie dla firmy. Tym samym program jej rozwoju zostanie zawieszony.

Tylko w niedużej skali będą oferowane takie pojazdy jak Mercedes-Benz GLC F-Cell napędzany wodorem. Auta mają być oferowane pod koniec tego lub na początku przyszłego roku wąskiej grupie klientów flotowych, którzy zaopatrzyli się w stacje tankowania wodoru. Natomiast przez najbliższe lata nie powstanie masowy samochód na wodór od Mercedesa.

Mercedes-Benz GLC F-Cell

Swoją drogą nigdy taki nie powstał. Honda FCX Clarity czy zaprezentowana później Toyota Mirai to auta oferowane klientom, ale bez dużego zainteresowania z ich strony. Był także Hyundai ix30 Fuel Cell, który można uznać za prototyp. To samochody, które powstały zbyt wcześnie. Nie sposób nie docenić technologii wodorowej, ale prawda jest taka, że praktyka i życie codzienne wykluczają rozpowszechnienie takiego napędu w najbliższym czasie.

Koszty akumulatorów maleją szybko, podczas gdy produkcja wodoru wciąż pozostaje bardzo kosztowna.

Dieter Zetsche, CEO Daimlera

W tym samym czasie, gdy producenci aut wodorowych próbują się przebić przez różne koncepcje napędów alternatywnych, samochody elektryczne i hybrydowe plug-in rozwijają się w najlepsze. Baterie są coraz tańsze, w wielu miastach europejskich nie ma najmniejszych problemów z ich ładowaniem, a wydajność wzrosła na tyle, że mówi się już o setkach, a nie dziesiątkach kilometrów zasięgu.

Samochody na wodór są z założenia dobre, ale to nie ich czas. Nie ma infrastruktury tankowania tego paliwa, a jej rozwój jest bardzo odległy. Pisaliśmy w 2015 roku o planach powstania europejskiego szlaku wodorowego, który umożliwiłby podróż autem z takim napędem po całym kontynencie. Jednak program jest przewidziany na rok 2030.

Do roku 2030 punkty tankowania wodoru powstaną w takich lokalizacjach jak Poznań, Warszawa, Białystok, Szczecin, rejon Łodzi, rejon Trójmiasta, Wrocław, rejon Katowic i Kraków. Czytaj więcej…

Obecnie w Europie Zachodniej mamy niewiele ponad 80 stacji tankowania wodoru, w Ameryce Północnej ponad 60, a w Azji tylko około 40. W Polsce nie ma ani jednej i nawet jeżeli powstanie, nie widzę jakoś oczyma wyobraźni kolejki samochodów na wodór ustawionych przed dystrybutorem.

Zobacz również: Porsche 911 Carrera GTS vs Mercedes-AMG GT S - porównanie dźwięku silnika

Problemem nie jest technologia sama w sobie, a nawet wysoka cena zakupu samochodu. Główną przeszkodą w rozwoju samochodów na wodór jest kiepska infrastruktura jego tankowania i marne perspektywy jej rozwoju na przyszłość.

Auta z ogniwami paliwowymi są bardzo drogie, a sama jazda nimi wcale nie jest tańsza niż ta z tradycyjnym napędem. Są techniczne problemy wytwarzania i składowania wodoru, których rozwiązanie też sporo kosztuje. Nie przekreślamy tego paliwa, ale to nie jest jego czas. Teraz jest czas napędu elektrycznego z zasilaniem z akumulatora.

Widzi to także koncern Daimler, który podejmuje decyzję w oparciu o realia rynkowe, a nie jak Honda, Hyundai czy Toyota — o marzenia. Jednocześnie pozbawia tę trójkę poważnego wsparcia, co może jeszcze bardziej przesunąć w czasie rozpowszechnienie technologii ogniw paliwowych.

Nie bójmy się o przyszłość motoryzacji — jest nią Toyota Mirai

Jeżeli Toyota Mirai jest na wodór, to Nissan Leaf jest w Polsce na węgiel, ale tak czy inaczej oba auta jeżdżą na prąd. Do napędzania prądem…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Mazda MX-5 RF zdobyła nagrodę za design Budują obwodnicę Radomia, niszcząc okoliczne drogi Tydzień w motorsporcie #17 Toyota wydłuży program WEC do 2019 roku! Wyjątkowy Mustang z numerem 00002 trafi na aukcję Wołga może powrócić na rynek w zaskakującej formie Christian von Koenigsegg pokazał jak skonfigurowałby swoją Regerę Tydzień w motorsporcie #16 Drobna kolizja nie musi się zakończyć mandatem Zmierzch Coupé i Cabrio? BMW i Mercedes ograniczą ofertę modeli Wynalazca reflektostopu przestrzega przed chińskimi podróbkami WLTP i RDE: cykle badania emisji, które mają odczarować europejską motoryzację Wojskowa Toyota Mega Cruiser na sprzedaż Czy doświadczony kierowca zdałby dziś egzamin na prawo jazdy? Tydzień w motorsporcie #15 Międzynarodowe Targi Poznań Motor Show 2017 – informacje Nowa jakość SsangYonga - zapowiedź SUV-a Y400 Niemiecka prokuratura przeszukała siedzibę Audi Pomóżmy Jackowi! - poparzony mechanik potrzebuje wsparcia Futurystyczny SUV Citroëna zadebiutuje już w przyszłym miesiącu Nowa Mazda CX-5 (2017) - polskie ceny najładniejszego SUV-a na rynku Większa rodzina Aston Martin Lagonda już wkrótce Nowa akcyza na samochody jeszcze nie teraz. A może w ogóle? Wniosek osiedlowego radnego – dość deptania barw narodowych na ulicach

Popularne w tym tygodniu:

Milion kilometrów w Volkswagenie Polo Nowa Toyota Supra przyłapana na Nurburgringu Polacy przekonują się do francuskich samochodów. Ile są warte według Niemców? 6h Nürburgring (2017) - Porsche triumfuje w kolejnej rundzie WEC Alpejskie miasteczko podbite przez motocyklistów - BMW Motorrad Days 2017 Świat wyścigów długodystansowych oczami Porsche