Czy doświadczony kierowca zdałby dziś egzamin na prawo jazdy?

W teorii każdy kierowca powinien wzorowo znać przepisy ruchu drogowego i nawet po kilku lub kilkudziesięciu latach być w stanie zdać egzamin na prawo jazdy. Rzeczywistość jest jednak inna. Zmieniające się zasady egzaminów, ale przede wszystkim przyzwyczajenia kierujących oznaczają, że wielu nie otrzymałoby dziś prawa jazdy – przynajmniej nie bez wcześniejszego przygotowania.

Kierowcy, którzy zdawali egzamin na prawo jazdy lata temu, pamiętają jego zdecydowanie inną formę niż dziś. Z jednej strony dawniej dużym problemem były manewry na placu, jeszcze przed wyjechaniem na ulicę. Oprócz obecnego i dziś tzw. „rękawa” i ruszania na wzniesieniu, kandydat na kierowcę musiał też udowodnić umiejętność parkowania między słupkami. Sprowadzało się w praktyce to wyuczenia kręcenia kierownicą w odpowiednim momencie i nie miało wiele wspólnego z manewrami na prawdziwym parkingu. Dzisiaj jest łatwiej i bardziej życiowo, gdyż parkowanie wykonuje się już „w mieście”.

Za to część teoretyczna przestała być formalnością. Dawniej wystarczyło nauczyć się odpowiedzi na zestaw dokładnie znanych pytań, a czas na wykonanie testu był bardzo długi. Dziś trzeba zmierzyć się z 32 pytaniami o różnym poziomie ważności. Jednak najważniejszą różnicą jest krótki czas na udzielenie każdej odpowiedzi. W ten sposób kandydat na kierowcę ma udowodnić, że w ruchu będzie w stanie podjąć właściwą decyzją natychmiast.

Na tym polega największa zmiana. Tak jak kiedyś część praktyczna, w pewnym stopniu zależna od samego egzaminatora, była największym postrachem, tak dziś trudniejszy jest test teoretyczny. Obecnie zdawalność egzaminu na prawo jazdy wynosi 34,5 proc. i jest jedną z niższych w Europie. Co więcej, dla samych pracowników WORD-ów nie jest niczym dziwnym, że osoby posiadające prawo jazdy już od pewnego czasu w znacznej części oblałyby egzamin, gdyby musiały ponownie do niego przystąpić. I to mimo często bardzo dużego doświadczenia za kierownicą.

Przede wszystkim kierowcy nie uczą się nowych przepisów, ale, co jeszcze częstsze, po prostu zapominają część z nich. Jazda na pamięć i według utartych reguł (często nieco rozbieżnych od przepisów) powoduje, że po latach trudno sobie przypomnieć dokładne zasady. Pokrywa się to z obserwacją pracowników WORD-ów, którzy potwierdzają, że długi staż za kierownicą wcale nie powoduje, że egzamin teoretyczny (ale nawet praktyczny) staje się formalnością.

Kiedy doświadczony kierowca musi ponownie zdawać egzamin? Oczywiście w momencie, gdy straci prawo jazdy za przekroczenie 24 punktów karnych (dla osoby posiadającej uprawnienia krócej niż rok limit jest o cztery punkty niższy). W takiej sytuacji zostaje skierowany na powtórny egzamin (teoretyczny i praktyczny), na odbycie którego ma 30 dni. Jeśli wynik jest pozytywny, to kierowca odzyskuje swój dokument, w przeciwnym przypadku ma cofnięte wszystkie uprawnienia i musi zaczynać zdawanie egzaminu od zera – nawet jeśli wcześniej zaliczył teorię, to musi to zrobić jeszcze raz.

Zasady te miały się zmienić na początku 2017 r., ale, jak tłumaczy Wirtualnej Polsce Mariusz Sztal z warszawskiego WORD-u, wejście w życie nowych przepisów zostało przesunięte na czerwiec 2018 r. Wtedy kierowcy, którzy uzbierają komplet punktów karnych, będą musieli odbyć 28-godzinny kurs reedukacyjny, który wyzeruje konto. Takie szkolenie będzie można odbyć raz na 5 lat i dopiero powtórne przekroczenie 24 oczek spowoduje utratę prawa jazdy i potrzebę ponownego odbycia egzaminu.

Ostatnio PiS zaproponował też zmiany, które mają szansę poprawić zdawalność egzaminu na prawo jazdy. Aktualnie to właśnie pieniądze za egzaminy stanowią blisko 90 proc. przychodów WORD-ów. Prowadzi to do sytuacji, że ośrodkom egzaminacyjnym po prostu opłaca się oblewać kandydatów na kierowców. Wg proponowanych zmian, pieniądze wpłacane przez zdających mają trafiać do budżetu, a same WORD-y mają być z niego finansowane na podstawie przedstawionych potrzeb finansowych.

źródło: TVN Turbo

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Tydzień w motorsporcie #15 Międzynarodowe Targi Poznań Motor Show 2017 – informacje Nowa jakość SsangYonga - zapowiedź SUV-a Y400 Niemiecka prokuratura przeszukała siedzibę Audi Pomóżmy Jackowi! - poparzony mechanik potrzebuje wsparcia Futurystyczny SUV Citroëna zadebiutuje już w przyszłym miesiącu Nowa Mazda CX-5 (2017) - polskie ceny najładniejszego SUV-a na rynku Większa rodzina Aston Martin Lagonda już wkrótce Nowa akcyza na samochody jeszcze nie teraz. A może w ogóle? Wniosek osiedlowego radnego – dość deptania barw narodowych na ulicach Alpine otworzy salon sprzedaży w Polsce Jakie modele samochodów wybierają najchętniej klienci prywatni Opel coraz bardziej premium, dzięki programowi personalizacji Exclusive Tydzień w motorsporcie #14 Radar Iskra-1 uznany za nieskuteczny. Znowu Poznaliśmy ceny - Volkswagen Arteon jest droższy niż Audi A5 Sportback Wszystkie Nissany na Europę Środkowo-Wschodnią przypłyną do portu w Gdańsku Volkswagen i Škoda podpisały porozumienie z indyjskim Tata Motors Już nie musisz jeździć na stację. Shell przywiezie ci paliwo do domu Ford Mustang z filmu "Bullitt" został odnaleziony Polski rynek samochodów osobowych - luty 2017 Nowe Volvo XC60 (2017) - premiera nowego giganta segmentu SUV-ów premium Fiat może przenieść produkcję Pandy do Polski Ford chce produkować części do samochodów w technologii druku 3D

Popularne w tym tygodniu:

Haniebnie ubrany jednoślad – ciekawy sprzęt sfotografowany w centrum Warszawy Toyota odwleka powszechne zastosowanie turbo w silnikach benzynowych Takiego przebiegu w żadnym porsche jeszcze nie było. Kanadyjczyk pobił rekord Toyota Supra jednak bez manuala? Na to wygląda "Jedzie z nami Basia". Gratulacje, tylko co z tego? Porsche ma kupić kierowcom okulary przeciwsłoneczne. Zaskakujący wyrok sądu Budowa wyścigówki na finiszu. Polak spełnia swoje marzenie z dzieciństwa Masz pierwszą MX-5 do restauracji? Mazda ci w tym pomoże Chcesz kupić nieużywanego LFA? W salonach jest 12 sztuk Cupra będzie osobną marką? Seat już zastrzegł logo Ford sierra w stylu Rat należąca do naszego czytelnika. Jak wam się podoba? ABT TT RS-R Roadster: szybszy i dużo tańszy od R8 Spyder