Jazda samochodem po zamarzniętym jeziorze - kary, konsekwencje finansowe, gdzie wolno?

W tym roku coraz głośniej mówi się w mediach o kierowcach, którzy wjeżdżają swoimi samochodami na lód. Czy jest to bezpieczne i zgodne z prawem, ile kosztują konsekwencje takiej decyzji oraz jak się wydostać z tonącego samochodu? Oto nasze porady dla osób, które chciałyby wjechać na lód oraz tych, które się na to zdecydowały.

Ten artykuł ma 2 strony:

Jazda po zamarzniętych jeziorach — czy jest to zgodne z prawem i bezpieczne?

Jazda po zamarzniętych jeziorach jest tradycją w wielu krajach, przede wszystkim skandynawskich i w Kanadzie. Dawniej nawet Bałtyk zamarzał na tyle solidnie, że tworzono legalne, chętnie wykorzystywane szlaki przez morze. Na kanadyjskich, północnych jeziorach jest to standard po dziś dzień, co pozwala zaoszczędzić sporo czasu firmom transportowym. Natomiast Skandynawia kojarzy nam się z tym w nieco inny sposób.

W krajach skandynawskich tworzy się rajdowe szkoły z torami na zamarzniętych jeziorach. Producenci samochodów i opon testują nowe produkty, a także szkolą kierowców. W Szwecji, Norwegii czy Finlandii, jazda po zamarzniętym jeziorze nikogo nie dziwi, ale są to przejażdżki w 100 procentach legalne. A jak jest u nas?

Czy jazda po zamarzniętym jeziorze jest zgodna z prawem?

Jeżeli przyjmiemy zasadę, że legalne jest to, czego prawo nie zakazuje, to tak. Nie ma w Polsce prawa, które by to w jakikolwiek sposób regulowało. Aby legalnie wjechać na taflę zamarzniętego jeziora, należy zrobić to także zgodnie z prawem, ale często miejsca dojazdu są wyłączone z ruchu pojazdów. Nie ma z tym żadnego problemu na prywatnych stawach, zlokalizowanych na polach czy łąkach.

Czy za wjazd na zmarznięte jezioro można dostać mandat?

Jeżeli wjedziecie na lód w sposób niezgodny z prawem, możecie zostać ukarani za samo pokonanie drogi na jezioro. Zwykle będzie się to wiązało z mandatem za złamanie zakazu wjazdu lub ruchu, czyli 250 zł i 5 pkt karnych. Teoretycznie policjant może wystawić również mandat za używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w aucie lub poza nim. Za to grozi nałożenie na kierowcę mandatu w wysokości 200 zł. Od niego można się odwołać, jeżeli nic się nie stało, ponieważ dopiero po wypadku związanym z takim czynem funkcjonariusz może skorzystać z powyższego prawa.

W praktyce mandat może wystawić także straż leśna, ale tylko pod warunkiem, że jezioro czy sama plaża jest częścią lasu państwowego. Wówczas obowiązuje prawo zakazujące jazdy samochodem po terenie leśnym. Grozi za to zwykle mandat do 500 zł. Pisaliśmy o tym dokładniej w poniższym artykule:

Wjazd samochodem do lasu — kiedy można, a kiedy nie wolno?

Coraz popularniejsze samochody uterenowione zachęcają nie tyle do wyjazdów w teren, co do korzystania z dróg nieutwardzonych. Warto poznać aspekt prawny…

Jaka grubość lodu jest bezpieczna?

Zasadniczo żaden lód nie jest bezpieczny, ponieważ nie jest stały i stabilny. Pojęcie bezpiecznego lodu nie istnieje i jest tylko teorią, a żeby określić, czy da się po nim jeździć pojazdem, trzeba by go zbadać. Nawet na organizowanych szlakach lodowych czy w trakcie różnego rodzaju jazd zorganizowanych czuwają patrole i osoby odpowiadające za bezpieczeństwo i pomoc ewentualnie topiącym się autom i kierowcom.

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

Teoretycznie da się określić bezpieczną grubość lodu. Jeżeli temperatura jest zdecydowanie poniżej zera, a lód jest w miarę świeży i tworzy taflę na wodzie stojącej (jezioro, staw), to bezpieczna jego grubość dla samochodu osobowego wynosi około 20–30 cm. Cięższe auta nie powinny wpaść do wody, jeżeli do grubości dodamy kolejne 10 cm. Pieszemu czy rowerzyście wystarczy około 7–10 cm. To jednak tylko teoria.

Warto dodać, że powyższe parametry dotyczą tzw. czarnego lodu. Lód szary jest dwukrotnie słabszy od ciemnego. Pamiętajcie też, że lód może mieć różną grubość w różnych miejscach zbiornika. Szczególnie słaby jest tam, gdzie woda się porusza. To miejsca-pułapki. Żadna grubość nie zapewnia pełnego bezpieczeństwa. Właśnie dlatego, mimo braku prawnych regulacji, nie powinno się kusić losu. To po prostu bardzo niebezpieczne — nie róbcie tego.

Źródło: mazury.info.pl, Książka "Jak prowadzić"

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki i mechanika:

Jak używać kierunkowskazów na rondzie? Jak nie można parkować samochodu? Co to jest numer VIN? Co powinieneś wiedzieć o felgach aluminiowych? Sprawca zdarzenia drogowego nie ma polisy OC lub zbiegł - co zrobić? Jak zmienić auto ciężarowe z kratką w samochód osobowy? Prawa i obowiązki policjanta podczas kontroli drogowej Co to jest system start-stop? Jakie awarie ogumienia można naprawić? Jak można, a jak nie wolno wyprzedzać? Dlaczego klimatyzacja nie chłodzi? Najczęstsze awarie i błędy serwisowe Trójkąt odblaskowy – w jakich sytuacjach i jak go ustawiać na drodze? Wartość rezydualna Superba, Optimy, Mondeo, Talismana, Mazdy 6 Napęd na cztery koła niejedno ma imię Jakie wyposażenie rzeczywiście poprawi komfort w twoim aucie? Testy bezpieczeństwa, awaryjności, spalania a zakup auta Samochód nie odpala – co można zrobić samodzielnie, a czego unikać? Awarie systemu ABS Co to jest jazda defensywna i jak ją stosować w praktyce? Rodzaje i zasada działania napędów quattro w samochodach Audi Czy opłaca się kupić samochód z fabrycznym LPG? Analiza propozycji Hyundaia i Kii Najgorsze silniki Diesla, których nie polecamy w samochodach używanych Wjazd samochodem do lasu - kiedy można, a kiedy nie wolno? Co i dlaczego psuje się w silnikach Diesla?

Popularne w tym tygodniu:

Jak wybrać mechanika i o co zadbać, oddając mu samochód? Jak używać kierunkowskazów na rondzie? Geometria samochodu: kiedy warto ją sprawdzić? Ile kosztuje podstawowy serwis przeciętnego samochodu? Fabryczne instalacje gazowe w Fiatach. Czy to się opłaca? Najlepsze opony do najpopularniejszych samochodów „Chrzczone” paliwo: czy jeszcze je sprzedają i co może zniszczyć w silniku? Assistance z „naprowadzaniem” Ubezpieczenie opon jest tanie, ale czy ma sens? Tak ułatwisz sobie życie wiosną Używane i bieżnikowane opony. Czy to dobry sposób na oszczędność?