Samochód nie odpala – co można zrobić samodzielnie, a czego unikać?

Diagnozowanie usterek, które powodują problemy z uruchomieniem silnika nie zawsze jest łatwe, a te niekiedy spędzają sen z powiek mechanikom. Lepiej zdać się na nich i powierzyć im naprawę samochodu, jeżeli się na tym nie znacie. To jednak nie oznacza, że sami niczego nie możecie zrobić, choć we współczesnych autach większość opisanych w artykule zabiegów to tak naprawdę czysta „partyzantka”.

Ten artykuł ma 2 strony:

Uruchamianie samochodu na szybko, alternatywnymi metodami

Wsiadacie do auta, przekręcacie kluczyk lub wciskacie przycisk startera, a silnik nie chce się uruchomić. Jeszcze jedna próba i nic. Trzecia i… lepiej sobie darujcie. Jeżeli trzy razy silnik nie odpalił, za czwartym razem też tego nie zrobi. Mowa oczywiście o nowoczesnych samochodach benzynowych z zapłonem elektronicznym i współczesnych silnikach diesla z systemem Common Rail. Jeżeli chcecie ponowić próbę z wiarą, że tym razem będzie dobrze, przynajmniej odczekajcie kilkadziesiąt sekund.

Przyczyn może być bardzo dużo — od prozaicznych, po bardzo zaawansowane. Jeśli nie jesteście mechanikami, powierzcie samochód komuś, kto się na tym zna. W tej sytuacji można zadzwonić po specjalistę lub odholować auto do warsztatu. Przydatne jest dobre assistance lub po prostu znajomy z lawetą. Zanim jednak zaczynicie dzwonić, możecie spróbować niektórych metod radzenia sobie z takimi przypadkami, znanych od lat, choć obecnie nie zawsze polecanych.

Macie mało czasu?

Jeżeli macie mało czasu, możecie spróbować odpalić auto na kilka sposobów. Gdy silnik kręci się powoli lub wcale, oznacza to zwykle problem z akumulatorem. Zanim zaczniecie szukać zewnętrznego źródła prądu (czyt. drugiego auta), otwórzcie maskę i sprawdźcie, czy nie poluzowała się któraś z klem. Bywa tak, że to jest jedyną przyczyną „awarii”. Dokręcenie klemy może rozwiązać problem. Jeżeli nie, szukajcie dawcy i pożyczcie prąd.

Niekiedy dokręcenie poluzowanej klemy wystarcza, by uruchomić silnik.

Aby odpalić auto na kable, potrzebny jest wam samochód ze sprawnym akumulatorem i przewody do awaryjnego uruchamiania. Nie będziemy tu wchodzić w szczegóły, ponieważ opisaliśmy procedurę odpalania samochodu w ten sposób bardzo dokładnie.

Jak poprawnie i bezpiecznie uruchomić auto z kabli

Pożyczanie prądu to jedna z najpopularniejszych, najprostszych i jednocześnie najbezpieczniejszych metod uruchamiania samochodu, w którym akumulator…

Ogólne zasady to wyłączenie silnika w aucie dawcy i utworzenie obwodu elektrycznego pomiędzy akumulatorami. Najpierw podłączamy jeden przewód, łącząc plus akumulatora dawcy z plusem akumulatora biorcy (w takiej kolejności). Następnie drugim przewodem łączymy masę samochodu biorcy (najlepiej część silnika) z masą akumulatora dawcy. Później próbujemy włączyć silnik biorcy, tak, jakbyście go normalnie uruchamiali. Jeżeli robicie to kluczykiem, warto nieco dłużej przytrzymać go w pozycji do zapłonu, ponieważ może być potrzebny dodatkowy czas, zanim silnik zacznie pracować. Odłączamy przewody natychmiast po uruchomieniu silnika, w kolejności odwrotnej do podłączania, zaczynając od masy biorcy.

Nie jest to jedyna polecana metoda awaryjnego uruchomienia auta w przypadku rozładowania akumulatora. Możecie także skorzystać z boostera do rozruchu, choć nie każdy posiada takie urządzenie. Pozwoli ono na samodzielne – bez drugiego auta – uruchomienie silnika nawet wtedy, gdy akumulator jest całkowicie rozładowany, pod warunkiem, że booster ma wystarczającą moc. Zasada jego używania jest niemal taka sama jak w przypadku pożyczania prądu, ale najlepiej wykonywać procedurę zgodnie z instrukcją obsługi danego urządzenia.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Pozostałe dwie propozycje uruchomienia silnika nie są zalecane przez producentów samochodów i z całą pewnością znajdziecie o tym informację w instrukcji obsługi. Istnieje bowiem ryzyko wypadku lub uszkodzenia silnika, ale w sytuacjach awaryjnych trzeba położyć na wagę potencjalne korzyści i straty.

Samostart i nabłyszczacz jako „broń konwencjonalna”

Pierwszą z metod, bezpieczniejszą dla silnika, jest uruchomianie go przy użyciu specjalnego preparatu. Są w zasadzie dwa rodzaje, jeden do silników benzynowych, drugi do diesli. W sklepie bez trudu kupicie przygotowaną w spreju substancję do uruchamiania jednostki benzynowej (tzw. samostart), ale słabo nadaje się ona do diesla. W przypadku tego rodzaju silnika, lepszym rozwiązaniem jest… nabłyszczacz do kokpitu. Chodzi o różnicę w składzie mieszanki, którego nie będziemy tu omawiać. Nawet mechanicy doskonale wiedzą, że preparat nabłyszczający lepiej sprawdza się w dieslach, a używają go również do wykrywania i diagnozowania usterek.

Co należy zrobić z tymi substancjami? Trzeba mieć podstawowe narzędzia i umiejętności, ale nie powinno sprawić wam to problemu, pod warunkiem, że będziecie mieli dostęp do układu dolotowego. Jeżeli jesteście w stanie odłączyć przewód doprowadzający powietrze do silnika, to jest już połowa sukcesu. Zwykle wystarczy śrubokręt lub szczypce do zdjęcia opasek.

Następnie należy wtrysnąć do silnika solidną porcję samostartu (zgodnie z instrukcją) tuż przed próbą uruchomienia. Warto skorzystać z pomocy drugiej osoby. Jeżeli się nie udało, trzeba wtryskiwać samostart w trakcie pracy rozrusznika aż do uruchomienia motoru. Najlepiej wykonywać to w rękawicy. Nie wolno wdychać oparów tej substancji.

Jeżeli używacie nabłyszczacza do diesla, to procedura wygląda bardzo podobnie, ale zadanie może być łatwiejsze, ponieważ wystarczy do tego jedna osoba. Dzięki swoim właściwościom, preparat wtryśnięty do układu dolotowego nie paruje zbyt szybko i zdążycie sami uruchomić silnik. Przypominamy i podkreślamy raz jeszcze, że nie jest to metoda zalecana przez producentów, a im nowszy silnik, tym wyższe ryzyko jego uszkodzenia. Należy więc traktować tę metodę jako ostateczność w sytuacjach awaryjnych.

„Broń masowego rażenia”, czyli odpalanie na popych

Na popych lub na zaciąg, jeżeli macie drugie auto, drugiego kierowcę i linkę. Jest to metoda skuteczna, ale też bardziej niebezpieczna dla silnika. Nie jest prawdą, że istnieje ogromne duże ryzyko poważnego uszkodzenia silnika, ale jest ono zdecydowanie większe, niż w przypadku stosowania samostartów.

Generalnie rzadko się zdarza, by przy próbie uruchamiania samochodu na popych zerwał się pasek rozrządu, o czym bardzo często się wspomina jako o potencjalnych skutkach takiej operacji. Nie jest też prawdą, że bezpieczniej uruchamiać w ten sposób silnik z łańcuchowym napędem rozrządu. Przynajmniej nie dotyczy to nowoczesnych konstrukcji, bo dawne silniki z solidnym łańcuchem znosiły to dzielnie.

Ryzyko jednak istnieje, a największą szkodę jaką można w ten sposób zrobić, to spowodować zerwanie rozrządu, zakończone zderzeniem zaworów z tłokami. W najgorszej sytuacji może nawet pęknąć wał korbowy, ale to już skrajny przypadek. Generalnie motor będzie nadawał się na złom lub do remontu.

Powyższa wiedza jest bardzo ważna. Trzeba być świadomym potencjalnych szkód. Wiele osób stosuje metodę na popych lub zaciąg, nie wiedząc czym ona grozi. Zatem jeśli w sytuacji awaryjnej przeprowadzacie taką procedurę, pamiętajcie czym grozi.

Jak odpalać auto na popych lub na zaciąg? Za kierownicą auta, które odmówiło posłuszeństwa, bezwzględnie musi siedzieć osoba, która wie co robić. Procedura jest prosta. Włączacie zapłon (kontrolki muszą się świecić) i drugi bieg. Wciskacie sprzęgło i ktoś zaczyna pchać. Jeżeli samochód ma automatyczną skrzynię biegów nawet nie myślcie o tej metodzie – jest niewykonalna.

Po osiągnięciu prędkości, która zmusza osobę pchającą do biegu, należy wcisnąć pedał gazu, najlepiej do oporu i puścić sprzęgło, jakbyście normalnie ruszali z miejsca. Tylko w miarę dynamicznie, bo powolne włączanie sprzęgła tylko zatrzyma samochód, a nie uruchomi go. Auto na chwilę zwolni, a następnie zacznie jechać o własnych siłach… lub nie. Jeżeli się udało, wystarczy wcisnąć sprzęgło i operacja zakończona.

Uruchamianie w ten sposób samochodu, ale z użyciem drugiego auta, różni się i to znacząco. Przede wszystkim najlepiej skorzystać z trzeciego biegu, który będzie bezpieczniejszy dla silnika, a jednocześnie nie powoduje większego problemu z pokonaniem oporów. Auto należy rozpędzić do około 30–40 km/h i z włączonym zapłonem powoli puszczać sprzęgło. Jeżeli silnik zacznie pracować, należy dać umówiony wcześniej sygnał kierowcy pojazdu ciągnącego by się zatrzymał. Warto korzystać z telefonu i zestawu głośnomówiącego.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Poradniki eksploatacyjne

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Poradniki i mechanika:

Jak czytać oznaczenia na szybach samochodowych? Czy warto kupić kilkuletnie, nieużywane opony? Jednoczesna zmiana pasa ruchu – kto ma pierwszeństwo? Jak używać kierunkowskazów na rondzie? Jak nie można parkować samochodu? Co to jest numer VIN? Co powinieneś wiedzieć o felgach aluminiowych? Sprawca zdarzenia drogowego nie ma polisy OC lub zbiegł - co zrobić? Jak zmienić auto ciężarowe z kratką w samochód osobowy? Prawa i obowiązki policjanta podczas kontroli drogowej Co to jest system start-stop? Jakie awarie ogumienia można naprawić? Jak można, a jak nie wolno wyprzedzać? Dlaczego klimatyzacja nie chłodzi? Najczęstsze awarie i błędy serwisowe Trójkąt odblaskowy – w jakich sytuacjach i jak go ustawiać na drodze? Wartość rezydualna Superba, Optimy, Mondeo, Talismana, Mazdy 6 Napęd na cztery koła niejedno ma imię Testy bezpieczeństwa, awaryjności, spalania a zakup auta Awarie systemu ABS Co to jest jazda defensywna i jak ją stosować w praktyce? Rodzaje i zasada działania napędów quattro w samochodach Audi Czy opłaca się kupić samochód z fabrycznym LPG? Analiza propozycji Hyundaia i Kii Najgorsze silniki Diesla, których nie polecamy w samochodach używanych Wjazd samochodem do lasu - kiedy można, a kiedy nie wolno?

Popularne w tym tygodniu:

Filmy z rejestratorów i zdjęcia samochodów: czym może grozić ich publikacja? Złodzieje mają żniwa przed świętami – jak ustrzec się kradzieży? Podróżowanie trasami szybkiego ruchu: błędy i dobre praktyki Wyścigi na ćwierć mili wychodzą z podziemia. Wreszcie oficjalny puchar Polski Jak przewozić dziecko w foteliku samochodowym? Wiosną pada śnieg, a mamy opony letnie. Czy to niebezpieczne? Jak czytać oznaczenia na szybach samochodowych? Które firmy oferują najtańsze polisy OC? Bezpieczna świąteczna podróż Automatyczna skrzynia biegów: ryzyko czy pewniak? Jak czytać ogłoszenia sprzedaży samochodów? Samochód kontra kręgosłup