Nowy Land Rover Discovery V - już SUV czy jeszcze terenówka?

Land Rover Discovery piątej generacji to połączenie SUV-a i samochodu terenowego – tak przynajmniej twierdzi producent. Na pierwszy rzut oka można w nim dostrzec przedłużoną wersję Discovery Sport.

Teraz już jest wszystko jasne. Land Rover zrezygnował z Freelandera na rzecz nazwy Discovery Sport, by teraz pokazać jego dłuższą wersję bez sportu w nazwie. Patrząc na linię boczną widzimy w zasadzie dwa identyczne auta, z nieco dłuższym tyłem nowego modelu, który ma pomieścić w kabinie do siedmiu pasażerów. Producent zapewnia, że choć piąta generacja radykalnie różni się od poprzednika, to zachowała wszystkie jego cechy. Na chwilę obecną, jedyną znaną z poprzedników cechą jest podwyższony dach dla drugiego rzędu, który znamy od pierwszego Discovery.

Dzięki nowej linii, współczynnik oporu powietrza wynosi teraz 0,33, co w tej klasie jest bardzo dobrym wynikiem. To efekt m. in. zastosowania charakterystycznego dla Discovery Sport przedniego pasa, który w Discovery nie ma nie ma wycięcia pod górnym grillem, za to uzbrojono go w większy grill dolny.

Przednia „osłona” zderzaka typowo dla tej klasy pojazdów została wykonana z tworzywa sztucznego. Tym, co pozwoli wam odróżnić Sporta od Discovery są pionowe wloty powietrza (lub atrapy) w zderzaku, bez żadnych dodatkowych świateł. Land Rover wyposażył nowe Discovery w adaptacyjne reflektory diodowe, które mogą pracować w pięciu trybach, zależnie od otoczenia w jakim się porusza.

Z tyłu będzie nieco łatwiej odróżnić oba modele, ponieważ cechą charakterystyczną nowego Discovery jest umieszczenie tablicy rejestracyjnej nie pośrodku, a po lewej stronie pojazdu. Inne są także światła i cały zderzak. Klienci po raz pierwszy mogą zamówić do tego auta 21- i 22-calowe obręcze kół.

Funkcjonalna kabina

Kabina Discovery mierzącego 4970 mm długości nie tylko pomieści siedem osób, ale także ma imponować funkcjonalnością. Zwłaszcza w przestrzeni bagażowej znajdziemy liczne rozwiązania ułatwiające maksymalne wykorzystanie auta. Jedną z nowości jest rozkładany na zewnątrz panel podłogi, który wydłuża ją po otwarciu klapy. Można na tym na przykład usiąść lub położyć bagaż o masie do 300 kg, który później wsuniemy do wnętrza.

Auto może być wyposażone także w stalową kratę bagażową, mocno rozbudowaną, z otwieraną częścią, pozwalającą przewieźć dłuższe przedmioty. W przeciwieństwie do podobnych konstrukcji, w Discovery krata oddziela przestrzeń bagażową już od poziomu podłogi. Można nią także podzielić sam bagażnik na dwie części wzdłużnie, co pozwoli wygospodarować oddzielne miejsce dla bagaży i drugie, na przykład dla psa. Jeżeli chcecie przewieźć bezpiecznie waszego czworonożnego pupila, można skorzystać z akcesoryjnego namiotu mieszczącego się idealnie w bagażniku.

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

Land Rover daje nam bagażnik o pojemności 1137 litrów, wysokości 854 mm i szerokości 1150 mm przy dwóch rzędach siedzeń. Z rozłożonym trzecim rzędem pozostaje 258 litrów, natomiast po złożeniu wszystkich foteli 2406 litrów.

Nie zabrakło licznych skrytek - łącznie 65 schowków - a jak przystało na markę premium, również elektrycznego systemu składania foteli i oparć. Można to robić nie tylko przyciskami w bagażniku, ale także z poziomu systemu multimedialnego czy zdalnie ze smartfona. Umożliwia to skonfigurowanie wnętrza Discovery zanim dojdziemy do samochodu.

Wszystkie siedzenia umieszczono w sposób teatralny, czyli każdy kolejny rząd jest wyżej. W drugim mamy kanapę przesuwaną w zakresie 160 mm z wyraźnie zaznaczonym siedziskiem dla pasażera pośrodku, ale bez zaczepów ISOFIX umożliwiających montaż trzeciego fotelika w tym systemie. Dla rodzin z większą liczbą dzieci przewidziano natomiast ISOFIX w trzecim rzędzie, łącznie więc widać cztery stanowiska, choć producent podaje, że jest ich pięć, co ma dotyczyć innych wersji. Jednocześnie zapewnia, że samochód zaprojektowano tak, by każdemu siedziało się wygodnie, a odpowiednią przestrzeń ma zapewnić 2923 mm rozstawu osi. Zaskakujący może być fakt, że nawet fotele trzeciego rzędu są podgrzewane, a przednie wyposażono w funkcję masażu.

Deska rozdzielcza jest bardzo typowa dla Land Rovera i dość różniąca się od Discovery Sport. W tym miejscu można dostrzec, że jednak jest to inny model. Centralne miejsce zajmuje 10-calowy ekran dotykowy, na którym można oglądać m. in. telewizję cyfrową. Do systemu multimedialnego, wyposażonego w router WiFi da się podłączyć aż siedem urządzeń mobilnych.

System nawigacji został wyposażony w funkcję uczenia się codziennych tras, które pokonujemy systematycznie i doradza objazdy, jeżeli z informacji na żywo wynika, że mogą być szybsze.

Uwagę zwraca mocno rozbudowany panel umieszczony na tunelu środkowym obok kierowcy. Zawiera instrumenty, którymi zarządza się właściwościami terenowymi samochodu, a konkretnie systemem Terrain Response 2.

Technika Discovery

Land Rovera Discovery V zaprojektowano na zupełnie nowej, aluminiowej platformie, co pozwoliło obniżyć jego masę nawet o 480 kg. Konstrukcja składa się w 85 proc. z tego lekkiego metalu, przy czym połowa pochodzi z recyklingu. Auto mimo to waży sporo, bo od 2115 kg w wersji SD4.

Samochód z dwóch powodów wyposażono w pneumatyczne zawieszenie. Zwykle będzie ono wykorzystywane do obniżania pojazdu o 15–40 mm w celu ułatwienia wsiadania i wysiadania. Również podczas pakowania bagaży lub zaczepiania przyczepy można obniżyć tylną część auta o 60 mm. Drugim powodem ma być niezrównany komfort jazdy na szosie i ponadprzeciętna wydajność na bezdrożach, na których można podnieść samochód o 75 mm. Układ jezdny jest w pełni niezależny, a ramy pomocnicze zaprojektowano z myślą o ochronie podstawowych mechanizmów w jeździe terenowej.

Discovery w terenie

Dzięki pneumatycznemu zawieszeniu, prześwit samochodu można zwiększyć do 238 mm, co jest bardzo dobrym wynikiem w segmencie SUV. Kąt natarcia wyniesie wówczas 34 stopni, rampowy 27,5 stopnia i zejścia 30 stopni. Klasycznie dla Land Rovera imponuje maksymalna głębokość brodzenia, wynosząca 900 mm. Dzięki systemowi Wade Sensing kierowca może sprawdzić jak głęboko brodzi. Czysto teoretycznie – choć podobno potwierdzono to w praktyce – nowe Discovery jest SUV-em z większymi możliwościami jazdy po bezdrożach niż jego poprzednik, uznawany jeszcze za samochód terenowy.

Napęd na cztery koła jest stały i kontrolowany przez elektronikę systemu Terrain Response 2 oraz wyposażony w synchronizowany reduktor. Discovery V będzie jednym z nielicznych samochodów, w których włączenie niższego zakresu przełożeń może się odbywać podczas jazdy, tu z prędkością do 60 km/h.

Auto wyposażono w system All-Terrain Progress Control pozwalający ustalić prędkość jazdy w zakresie 2–30 km/h i skupić się tylko na kierowaniu podczas pokonywania trudnych przeszkód terenowych. Można to nazwać terenowym tempomatem. Po raz pierwszy zastosowano go w modelu Evoque. Można też skorzystać z możliwości automatycznego ruszania na podłożu o bardzo niskiej przyczepności.

System Terrain Response będzie pracował w pełni automatycznie, ale także w jednym z trybów ustawionych przez kierowcę. Są to: trawa, żwir i śnieg, błoto i koleiny, piasek, skały.

Silniki

Podstawowy silnik Land Rovera Discovery V będzie nosił oznaczenie SD4. Jest to czterocylindrowa jednostka Diesla o pojemności 2 litrów i mocy 240 KM. Generuje aż 500 Nm momentu obrotowego, czyli więcej niż znacznie większe silniki, stosowane w wielu samochodach terenowych. Dla przykładu, motor 3.2 R5 Forda Rangera osiąga 200 KM i 470 Nm. Takie osiągi zapewnią Discovery przyspieszenie do 100 km/h w 8,3 s.

Dla bardziej wymagających klientów przygotowano wersję TD6 z sześcioma cylindrami w układzie widlastym o pojemności 3 litrów. Motor osiąga standardowo w tej klasie 258 KM mocy. Maksymalny moment obrotowy sięga wartości 600 Nm. Interesujące jest to, że nie zastosowano doładowania sekwencyjnego, lecz pojedynczą turbosprężarkę o zmiennej geometrii. Silnik pozwala osiągnąć setkę w 8,1 s, zatem tu progres w stosunku do mniejszego diesla nie jest zbyt duży.

Trzecią wersją napędową jest benzynowy Si6, czyli 3-litrowy motor V6 o mocy 340 KM i momencie 450 Nm. Rozpędza Discovery w 7,1 s do 100 km/h i tak jak dwa wspomniane diesle współpracuje z tą samą, 8-biegową automatyczną przekładnią ZF. Steruje się nią za pomocą pokrętła lub manetkami pod kierownicą.

Idealny holownik

Poprzednie generacje Land Rovera Discovery zawsze był doskonałymi, wysoko cenionymi holownikami przyczep i w tym zakresie nic ma się nie zmieniać. Maksymalny uciąg to 3,5 tony, a system Tow Assist pomaga kierowcy podczas cofania z przyczepą. Można skorzystać z pokrętła systemu Terrain Response ustawiając ręcznie przyczepę w trudnych manewrach, na tej samej zasadzie jak Trailer Assist w Volkswagenie.

Użytkownik może też samodzielnie sprawdzić światła w przyczepie bez pomocy dodatkowej osoby. Auto ma elektrycznie rozkładany i składany hak, a zaczepianie przyczepy ułatwia pneumatyczne zawieszenie. Odbywa się to pod kontrolą czujników i kamer, które wyznaczają optymalną trajektorię do zaczepu. System Trailer Stability Assist zapobiega niepożądanemu kołysaniu przyczepy i zwiększa aktywne bezpieczeństwo podczas jazdy zestawem.

Już SUV czy jeszcze terenówka?

Chyba najlepszym określeniem jest SUV, który wciąż pozostaje samochodem terenowym. Na papierze wszystko wygląda doskonale. Discovery może straciło nieco swojego surowego charakteru, ale technicznie nie odbiega, a nawet przewyższa poprzednika. To, co może się podobać to duże możliwości terenowe i mocne silniki. Rodziny skorzystają z ponadprzeciętnej wszechstronności, a wymagający klienci aut premium będą się cieszyć bogatym wyposażeniem i wysokim komfortem podróżowania oraz wysoką ceną.

Land Rover Discovery V (2017) - zdjęcia

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Jeepy Mopara jadą do Paryża Wyjątkowe BMW M1 Procar zostało przywrócone do fabrycznego stanu Kolejny hipersamochód z Chin o mocy megawata! Mercedes Klasy E i Peugeot 3008 w Euro NCAP BMW ogłosiło swoje plany w motorsporcie – planuje powrót do WEC Niemieckie marki premium łączą się w 5G Automotive Association Kontrowersyjna Mazda MX-5 upiększona przez Kuhl Racing Wielcy nieobecni targów samochodowych w Paryżu Pięciodrzwiowy Ford Fiesta ST teraz także dla Europy Oto nowy Jeep Compass, który zastąpi dwa modele 830 KM i tylny napęd w Lamborghini Huracan od Novitec Torado Nissan Navara w ratunkowym wydaniu EnGuard Matt LeBlanc zostaje w Top Gear CEPiK 2.0 po raz kolejny przełożony – na kiedy? Trzecie i czwarte miejsce dla Kubicy w Renault Sport Trophy Smart ForTwo Electric Drive (2016) - premiera Tak wygląda odświeżona Kia Carens Zapomnijcie o ekranach - oto holograficzne wnętrze Lexusa UX Elektryczny Volkswagen Crafter trafi do produkcji? Nowy Nissan Micra w oficjalnej zapowiedzi RN30 - koncepcyjny hot-hatch Hyundaia jedzie do Paryża Maybach S600 Pullman debiutuje w opancerzonym wydaniu Seat Ateca X-Perience Concept, czyli uterenowiony SUV GTC4Lusso T - pierwsze, czteromiejscowe Ferrari z doładowanym V8 [aktualizacja]

Popularne w tym tygodniu:

Czy doświadczony kierowca zdałby dziś egzamin na prawo jazdy? Niemiecka prokuratura przeszukała siedzibę Audi Wynalazca reflektostopu przestrzega przed chińskimi podróbkami Międzynarodowe Targi Poznań Motor Show 2017 – informacje Drobna kolizja nie musi się zakończyć mandatem Zmierzch Coupé i Cabrio? BMW i Mercedes ograniczą ofertę modeli Christian von Koenigsegg pokazał jak skonfigurowałby swoją Regerę Nowa jakość SsangYonga - zapowiedź SUV-a Y400 Wołga może powrócić na rynek w zaskakującej formie Tydzień w motorsporcie #15 WLTP i RDE: cykle badania emisji, które mają odczarować europejską motoryzację Tydzień w motorsporcie #16