Wymiana silnika – ile kosztuje, kiedy warto, a kiedy nie?

Wymiana silnika w samochodzie to niekiedy konieczność i nie mówimy tu o tzw. swapie, lecz o jedynym opłacalnym sposobie naprawy. Ile to kosztuje? Gdzie i za ile można kupić używany motor? Z czym się wiąże taka decyzja?

Ten artykuł ma 3 strony:

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Co lepiej wybrać: używany silnik czy naprawę
  2. Gdzie i jak kupić używany silnik
  3. Jak wygląda gwarancja na używany silnik
  4. Czy można zamontować silnik o większej mocy
  5. Ile kosztują używane silniki
  6. Czy można kupić nowy silnik
  7. Ile kosztuje wymiana silnika

Kwestia wyboru

Jeżeli silnik w samochodzie zostanie poważnie uszkodzony, jego właściciel staje przed trudnym wyborem. Może zdecydować się na naprawę, o ile jest ona możliwa lub wymienić silnik na używany z innego samochodu. Oba rozwiązania mają swoje zalety i wady.

Głównym kryterium, które powinno decydować o wyborze sposobu naprawy auta jest koszt naprawy i cena drugiego silnika. Jeżeli używany kosztuje 1000–1500 zł, to tylko stosunkowo prosta naprawa jest bardziej opłacalna. Sama porządnie przeprowadzona regeneracja głowicy to koszt około 1500–2000 zł. Jeżeli dojdzie do tego wymiana zaworów, na przykład po zerwaniu się paska rozrządu, koszty rosną o kilkaset złotych. Kolejne kilkaset to wymiana pierścieni, a tłoki należy już liczyć w kwotach czterocyfrowych. Panewki można wymienić za 1000 i za 3000 zł, zależnie od tego, w jakim stanie jest wał korbowy. Trudno przywoływać tu konkretne kwoty, bo wszystko zależy od rodzaju silnika.

Nawet zakup używanej jednostki za 4000–5000 zł może być uzasadniony nie tylko finansowo. Niekiedy naprawa może być po prostu niemożliwa lub istnieje ryzyko, że nie przyniesie spodziewanego efektu. W tym momencie pojawia się kwestia warsztatu. Niestety nie brakuje takich, które przeprowadzają remonty niefachowo, robiąc wszystko na sztukę. Znamy osobiście przypadek „wymiany” uszczelki pod głowicą bez zdejmowania głowicy!

Inna sprawa, że do niektórych samochodów silniki używane są wyjątkowo tanie. Wielu użytkowników Hond doskonale wie, że jakikolwiek remont nie ma sensu, skoro motor można kupić do 1000–1500 zł. To niekiedy mniej niż przeprowadzona zgodnie z technologią wymiana uszczelki pod głowicą. Są też użytkownicy, którzy mają silniki z tzw. wadliwych serii. Ich naprawa może być praktycznie niemożliwa. Tak jest w przypadki Diesla N47 produkcji BMW gdy dojdzie do zużycia koła zębatego napędu rozrządu, zamocowanego na stałe do wału napędowego. Tak często było w przypadku uszkodzonych jednostek 1.9 dCI Renault (zatarty wał) czy 1.4 TSI Twincharger Volkswagena (zniszczone blok silnika).

Trzy źródła i tylko jedno bezpieczne

Na rynku części używanych silniki pozyskuje się z trzech różnych źródeł. Pierwsze to auta uszkodzone, które uczestniczyły w wypadku zakończonym kasacją. Jeżeli auto nie uderzyło przodem, jego motor może być w pełni sprawny. Problem w tym, że nie zawsze tak jest. Gwałtowne zatrzymanie silnika czy potężny wstrząs może naruszyć jego konstrukcję. To samo dotyczy pożaru samochodu.

Drugim, nielegalnym źródłem są auta kradzione. Nie ma się co oszukiwać. Sprzedawców części pozyskanych z kradzieży nie brakuje. To technicznie bezpieczne źródło, ponieważ nie kradnie się aut niesprawnych, ale pod względem prawnym, trudno tu mówić o bezpieczeństwie. Niestety o tym, że motor pochodzi się z kradzieży raczej się nie dowiemy.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Samochody sprowadzone z Wielkiej Brytanii to popularni dawcy silników.

Trzecim źródłem są samochody sprowadzone z Wysp Brytyjskich. Kupione tanio i rozebrane na części mogą być doskonałą inwestycją, a nic nie stoi na przeszkodzie by z takiego dawcy wziąć silnik do modelu z kierownicą po lewej stronie. Nie ma absolutnie żadnych trudności z montażem jednostki.

Naszym zdaniem, najlepszym źródłem jest właśnie to trzecie. Nierzadko handlarze umożliwiają nawet obejrzenie czy jazdę próbną egzemplarzem, z którego będzie wyciągnięty motor. To pierwsze dotyczy także samochodów rozbitych. Zaletą jest to, że w takich autach raczej nie kręci się liczników, zatem mamy możliwość sprawdzenia przebiegu. Inna sprawa, że pozostaje numer VIN i jakaś dokumentacja, pozwalająca sprawdzić historię serwisową.

Kolejną zaletą wyboru silnika z tzw. anglika jest to, że na miejscu zwykle pracuje bardzo sprawny mechanik, który od razu zrobi przekładkę w jeden lub dwa dni. Odpada więc konieczność transportu silnika do miejsca zamieszkania, który może okazać się bardziej problematyczny niż jedna noc w hotelu na miejscu.

Jest jeszcze jedno źródło zakupu silnika, ale to nieco inny temat, który opisujemy dalej.

Komplet czy słupek?

Silniki można kupić nawet w kawałkach. Zakup głowicy, tzw. dołu czy samego układu korbowego też nie stanowi problemu. Jednak w całości sprzedaje się w dwóch opcjach: sam słupek, czyli kadłub, głowica i wnętrze bez osprzętu oraz jako komplet z całym osprzętem.

Kupić można wszystko - cały silnik, tzw. słupek lub sam dół.

Jak pokazuje praktyka, ceny niekoniecznie muszą się różnić, co wydaje się trochę nielogiczne. Jednak nie każdy chce zakładać nieznany mu osprzęt do swojego auta. Teoretycznie montaż kompletnego silnika jest łatwiejszy, w praktyce dla doświadczonego mechanika nie zawsze. Kupując zwłaszcza nowoczesny motor należy się upewnić, czy kupujemy dokładnie taki jak potrzebujemy. Zwłaszcza w nowoczesnych turbodieslach występują niewielkie różnice w osprzęcie (m. in. układ wtryskowy), który może po prostu nie pasować do auta.

Gwarancja? Tylko w teorii

Zwykle sprzedawcy dają tzw. gwarancję rozruchową, na kilka miesięcy lub nawet rok. Oczywiście zgodnie z prawem, odpowiadają za sprzedany towar, pod warunkiem, że klient ma dowód sprzedaży. Jednak gwarancję należy traktować z dystansem, jakby jej nie było. Sprzedawca raczej nie zwróci wam pieniędzy za montaż i demontaż – w przypadku nowej części ma taki obowiązek – ponieważ transakcja by mu się nie opłacała. Dlatego najlepiej kupować silnik, który można sprawdzić jeszcze w aucie – dawcy.

Montaż używanego silnika w samochodzie nie jest też gwarancją długotrwałej, bezproblemowej eksploatacji. Zwłaszcza wadliwych jednostek. Na przykład, zakup używanego 1.8 TSI stoi pod znakiem zapytania jeżeli powodem jest wyłącznie duże zapotrzebowanie na olej. Lepiej w tej sytuacji zrobić remont, ponieważ używany motor może mieć tę samą przypadłość. To samo dotyczy jednostki 1.9 dCi, która może już mieć wytarte panewki, choć w obu przypadkach da się to w miarę dokładnie sprawdzić przed zakupem. Pozostaje tylko pytanie: czy sprzedający to umożliwi?

Mocniejszy silnik – legalny czy nie?

Przy okazji zmiany jednostki napędowej można świadomie lub nie, zamontować w aucie motor o innych parametrach. Niektóre różniły się tak nieznacznie, że pasują idealnie, a są mocniejsze lub słabsze. Czy powinniśmy to gdzieś zgłosić?

Co stoi na przeszkodzie, by w aucie zamontować mocniejszy silnik? W praktyce nic.

Teoretycznie tak, ale odkąd silnik zgodnie z prawem stał się częścią zamienną, żadnej instytucji nie interesuje to, co mamy pod maską. Natomiast zgodnie z prawem auto nie powinno być dopuszczone do ruchu zanim nie przejdzie badania technicznego, a diagnosta nie wystawi dokumentu, który umożliwi dokonanie stosownego wpisu w dowodzie rejestracyjnym.

Wszystko to jednak tylko teoria, bo nawet sam diagnosta nie jest w stanie niczego sprawdzić, a policjant drogówki czy urzędnik w wydziale komunikacji tym bardziej. Zatem w praktyce zmiana mocy samochodu dokonana poprzez zmianę silnika nie ma żadnego znaczenia.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Silnik

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki i mechanika:

Co powinieneś wiedzieć o felgach aluminiowych? Sprawca zdarzenia drogowego nie ma polisy OC lub zbiegł - co zrobić? Jak zmienić auto ciężarowe z kratką w samochód osobowy? Prawa i obowiązki policjanta podczas kontroli drogowej Co to jest system start-stop? Jakie awarie ogumienia można naprawić? Dlaczego klimatyzacja nie chłodzi? Najczęstsze awarie i błędy serwisowe Trójkąt odblaskowy – w jakich sytuacjach i jak go ustawiać na drodze? Napęd na cztery koła niejedno ma imię Testy bezpieczeństwa, awaryjności, spalania a zakup auta Co to jest jazda defensywna i jak ją stosować w praktyce? Rodzaje i zasada działania napędów quattro w samochodach Audi Najgorsze silniki Diesla, których nie polecamy w samochodach używanych Wjazd samochodem do lasu - kiedy można, a kiedy nie wolno? Szkody w pojeździe służbowym – wina umyślna Udowodnić winę przy szkodzie wyrządzonej umyślnie Odliczanie podatku VAT od zakupu paliwa [cz.1] Odliczanie podatku VAT od zakupu paliwa [cz.2] Co to jest i jak działa Trailer Assist? Zmiany w przepisach dla kierowców na rok 2017 Czy można naprawić lampy LED? Awarie systemu Common Rail - co może się popsuć? Co to jest funkcja Auto Hold? Tuning hot hatcha - co zrobić by poprawić auto, a nie popsuć?

Popularne w tym tygodniu:

Najlepsze opony do najpopularniejszych samochodów Fabryczne instalacje gazowe w Fiatach. Czy to się opłaca? Jak kupić samochód używany - poradnik dla początkującego Koncerny samochodowe - kto do kogo należy, a kto jest niezależny? Geometria samochodu: kiedy warto ją sprawdzić? Assistance z „naprowadzaniem” Ubezpieczenie opon jest tanie, ale czy ma sens?