Audi A4 2.0 TDI S tronic - test, opinia, spalanie, cena

Konkurencja w segmencie D premium jest coraz bardziej zacięta. Oprócz BMW Serii 3 i Mercedesa Klasy C swoją propozycję wtrącił niedawno Jaguar, a teraz wkroczyła także Alfa Romeo. Z pewnością nie będzie trzeba czekać wiele na następny krok ze strony Volvo, wraz z którym do gry wejdzie nowe S60. Swoje do powiedzenia mają także Japończycy. Co do zaproponowania ma w tym małym tłumie Audi?

Audi A4 (2016)

Audi A4 (2016) (fot. Mariusz Zmysłowski)

Ten artykuł ma 2 strony:

Audi A4 2.0 TDI S tronic — test, opinia

Klasyka gatunku

Jedynym producentem, który w tym segmencie nie ma dość konserwatywnego sedana jest już chyba tylko Alfa Romeo. Ale to w końcu Włosi. Gdyby raz nie zaczęli projektowania samochodu od formy, do której dostosowana jest reszta, prawdopodobnie Krzywa Wieża w Pizie stanęłaby prosto do pionu. Cała reszta konkurencji trzyma się schematów, od których odchodzi niechętnie.

Właśnie dlatego Audi A4 to klasyka gatunku. Ma zgrabne proporcje sedana. Linia boczna jest stonowana i tylko subtelnie podkreślona miękkimi przetłoczeniami oraz jedną, wyraźną krawędzią, przebiegającą tuż nad klamkami.

Audi A4 (2016)

Front zmienił się tylko nieznacznie względem poprzedniej generacji, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Więcej wydarzyło się z tyłu i tu, przyznam, podoba mi się bardzo. Kształt świateł prezentuje się nowocześnie i jest harmonijnie zgrany z resztą pasa tylnego, z delikatnie wyciągniętą górną płaszczyzną bagażnika.

Stop! Nic nie zmieniajcie

Znacznie więcej zadziało się w środku. To znów kolejny etap ewolucji i moim zdaniem – szczytowy. Ten środek pasuje do Audi bardzo dobrze, doskonale oddając ducha marki. Wszystko jest zaprojektowane schludnie i nowocześnie. Wnętrze A4 jest eleganckie, ale w sposób lekki – nie jak fortepian, a bardziej jak pióro Mont Blanc.

Audi A4 (2016)

Kierownica ma niedużą część centralną, uzupełnioną wstawką z aluminium. Drążek zmiany biegów jest również nieduży, ze skórzaną częścią górną, która stanowi wygodne podparcie ręki przy obsłudze MMI. Również boczki drzwi nie sprawiają wrażenia ciężkich. Chociaż A4 to spore auto, całe wnętrze jest wizualnie lekkie.

Zobacz również: Audi Q7 3.0 TDI - test

Wiem, że lifting przyjdzie szybciej niż sądzę i wprowadzi niewielkie ulepszenia, a wraz z kolejną generacją zmieni się więcej. Jednak obiektywnie oceniając, teraz nie jestem w stanie wskazać palcem na cokolwiek w tej kabinie i powiedzieć nie podoba mi się. To wnętrze świetnie pasujące do marki i samego modelu.

Wygoda ograniczona

Audi A4 (2016)

Komfort z przodu jest oczywiście na bardzo wysokim poziomie. Nie wiem co mają do zaoferowania standardowe fotele, ale sportowe przypadły mi do gustu wyjątkowo mocno. Są odpowiednio głębokie, mają wygodny profil, a pozycja za kierownicą jest w nich bardzo dobra – niska, ale nie przesadnie sportowa. Wzorowa ergonomia właściwie już przestała być czymś szczególnym w Audi – jest tu oczywista jak spadek cen paliw przed wyborami.

Tego ideału zabrakło mi z tyłu. Kanapa jest raczej dwuosobowa i zdążyliśmy do tego przywyknąć w tym segmencie w kategorii premium. Przez wyprofilowanie siedzisk i oparć zewnętrznych są one wygodniejsze, ale jednocześnie czynią miejsce dla piątego pasażera przesadnie wypukłym i mało wygodnym. Dzięki wgłębieniu w dachu Audi zagwarantowało miejsce na głowę nawet nieco wyższym osobom. Niestety, brakuje go na stopy. Pod przednimi fotelami jest ciasno.

Audi A4 (2016)

A4 jest samochodem wygodnym, ale pod warunkiem, że jedziecie w cztery osoby, a pasażerowie tylnej kanapy nie mają zbyt dużych butów. Zatem póki z tyłu wozicie dzieci, a nie alpinistów lub prezesa mierzącego 2 m wzrostu, o przestrzeń możecie być spokojni.

Technika zaawansowana

Z takimi samochodami jak dobrze wyposażone Audi A4 mam pewien problem – jest tu tyle zabawek, że nie wiem od czego zacząć. Panel klimatyzacji powiększa ikony, gdy dotkniecie palcem przycisku, ale jeszcze go nie naciśniecie. Wirtualny kokpit zapewnia doskonałą czytelność przedstawianych danych i sporą elastyczność w personalizacji widoku. Bardzo mądrze zaprogramowany tempomat adaptacyjny dostosowuje swoje działanie do aktualnego trybu Drive Select, dzięki czemu auto może np. komfortowo zwalniać dużo wcześniej, zanim osiągnie ustawioną odległość przed poprzedzającym pojazdem.

Na dodatek, ponieważ na pokładzie mamy MMI Touch, liczba opcji oferowanych przez system multimedialny (na marginesie – wyjątkowo prosty i intuicyjny w obsłudze) jest ogromna. Grzechem byłoby nie wspomnieć również o bardzo dobrym systemie nagłośnienia Bang & Olufsen.

Audi A4 (2016)

W przypadku A4 jest jednak pewien dodatek, którego działanie zasługuje na szczególne wyróżnienie. Mam tu na myśli asystenta parkowania. Spektrum możliwości wykonania automatycznego parkowania nie obejmuje prawdopodobnie jedynie waszego dużego pokoju i balkonu atrakcyjnej sąsiadki z naprzeciwka. Automat do parkowania w nowym A4 pozwala wjechać w miejsca parkingowe prostopadle przodem, prostopadle tyłem i równolegle, po dowolnie wybranej stronie ulicy. Wystarczy wskazać czego chcemy z pomocą MMI.

W trakcie parkowania mamy pełną kontrolę nad otoczeniem dzięki szeregowi kamer, w tym również zestawieniu przedstawiającym samochód od góry. Mimo tego dobrobytu, może się zdarzyć sytuacja niebezpieczna. Gdy powoli cofałem w miejsce parkingowe równoległe, a stery miał asystent Audi, starałem się obserwować otoczenie w lusterkach i kamerach. Mimo to nie zauważyłem dziecka, które wybiegło zza auta, obok którego jechałem w miejsce parkingowe. Patrzyłem akurat na widok, w którym dziewczynka pojawiła się już w momencie, w którym samochód sam gwałtownie zahamował.

Audi A4 (2016)

Są sytuacje, w których można mieć oczy dookoła głowy, a życie i tak spłata figla. Ponieważ jechałem powoli, prawdopodobnie nic by się nie stało i skończyłoby się jedynie na strachu, bo i tak w porę zorientowałbym się, że powinienem zatrzymać auto. Jednak A4 interweniowało szybciej niż ja – wyprzedziło całkowicie przytomnego, skupionego na otoczeniu kierowcę.

Spokój pod maską

W egzemplarzu, który testowałem, pod maską pracował 2-litrowy turbodiesel o mocy 190 KM i momencie obrotowym wynoszącym 400 Nm. To fabryka osiągów w zupełności wystarczająca dla takiego sedana jak A4. Co ciekawe, wcale tego nie czuć. Dociśnięcie gazu do podłogi powoduje zdecydowane odejście naprzód, ale bez kopnięcia.

Brak uderzenia w plecy nie wynika jednak z niedoboru mocy. To raczej kwestia samego sposobu, w jaki silnik rozwija tę moc. A4 w tej konfiguracji stworzone jest raczej do spokojnej, autostradowej jazdy. Niekoniecznie wolnej, ale nie przesadnie dynamicznej.

Audi A4 (2016)

Skrzynia S tronic pracuje tu dobrze – została sparowana z dieslem tak, jak powinna być zgrana już dawno temu. Zdarzało mi się na to narzekać we wcześniejszych testach aut z motorami wysokoprężnymi i automatami. Tu wszystko gra jak należy – redukcje są sprawne, a w trakcie ruszania nie ma zawahania układu, które czasem potrafiło być uciążliwe w innych pojazdach.

Przeczytaj testy konkurentów tego sedana:

Cały zestaw proponowany przez Audi jest dosyć oszczędny. W mieście przy spokojnej jeździe A4 z 2.0 TDI zużywa 6,5 l paliwa na 100 km. Jeśli wymęczymy auto w godzinach szczytu, z przodu pojawi się siódemka. W trasie 2-litrowiec zszedł do pułapu 4,3 l/100 km. Wjazd na autostradę przyniósł zużycie paliwa na poziomie 5,5 l/100 km. To zaskakująco dobry wynik.

Spalanie oczywiście wzrośnie, jeśli z Drive Select wybierzemy nie Efficiency, a Dynamic. W tym trybie całe auto staje się nieco ostrzejsze i bardziej dynamiczne. Jeszcze lepiej klei się do asfaltu w zakręcie, mimo napędu na przednią oś. Brakuje mi tu jedynie bardziej bezpośredniego przełożenia układu kierowniczego, nawet po jego usztywnieniu. Chociaż A4 prowadzi się bardzo dobrze i nienagannie pokonuje kręte odcinki, pod tym względem lepiej wypada BMW Serii 3.

Wybieraj i płać

Audi A4 (2016)

Audi A4 wyjedziecie z salonu już zostawiając w nim 131 500 zł. Wachlarz możliwości w cenniku jest jednak na tyle ogromny, że wątpię, by taki bazowy egzemplarz w ogóle kiedykolwiek opuścił fabrykę. To wątpliwe tym bardziej, że na liście opcji są takie dodatki, które dodatkami raczej być nie powinny w tej klasie auta. W standardzie w A4 dostaniemy np. dwustrefową klimatyzację, ale musimy dopłacić np. za elektrycznie składane lusterka zewnętrzne czy podświetlane lusterka w osłonach przeciwsłonecznych.

Chociaż za najfajniejsze zabawki i ładne skóry trzeba dopłacić i to często niemało, A4 jest samochodem, w którym wiemy, że było warto zapłacić za dodatki. Ten wóz wykonany jest naprawdę świetnie, jest bardzo dobrze zaprojektowany pod względem stylistyki i ergonomii, nieźle się prowadzi i ma oszczędny silnik. Wyjeżdżając z salonu nowym egzemplarzem nie będziecie się zastanawiać czy było warto. Rozejrzycie się po kabinie i będziecie wiedzieć, że odpowiedź brzmi: tak.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Bardzo dobra jakość wykonania
  • Atrakcyjna stylistyka
  • Liczne nowoczesne rozwiązania
  • Oszczędny silnik dobrze sparowany z przekładnią automatyczną
  • Duży otwór wsadowy do bagażnika jak na sedana
  • Wysoki komfort podróżowania
  • Dobre właściwości jezdne
  • Rozbudowany i bezpieczny asystent parkowania
  • Bardzo dobre światła
  • Czytelny wirtualny kokpit

Minusy:

  • Mało miejsca na stopy dla pasażerów tylnej kanapy
  • Niektóre proste dodatki wymagające dopłaty
  • Za mało sztywny układ kierowniczy w trybie Dynamic

Audi A4 2.0 TDI S tronic — zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mitsubishi L200 Monster 2,4 AT - gdzie L200 nie może, tam Monstera pośle Suzuki SX4 S-Cross 1,4 140 KM BoosterJet (2016) – prawdziwy samuraj? Volkswagen Golf Variant 1.4 TSI kontra Peugeot 308 SW 1.2 THP - porównanie kompaktowych kombi Mercedes-Benz GLC 250 4MATIC: porządny SUV i przeciętny Mercedes Peugeot 308 GTI jako hot-hatch poskromiony Test Mazdy MX-5 2.0 Sky-G - maksimum frajdy przy minimum komfortu BMW 430i xDrive Cabrio - test, opinia, cena, spalanie Ford Mustang Convertible 2.3 EcoBoost - 50 lat czekania Kia Sportage 1.7 CRDI (2016) - godny następca wielkiego hitu? Hyundai Ioniq hybrid i electric gonią japońską konkurencję Opel Movano 2,3 CDTI L3H2 (2016) - gotów do pracy Citroën C-Elysée 1,6 VTi More Life - test, opinia, cena, spalanie Audi A3 1.4 TFSI manual - techniczny lifting Volvo S60 T6 AWD Polestar - pokrewieństwo kontrolowane Nowe oblicze Toyoty Hilux, a co z charakterem? Volvo S90 i V90 - nowy rywal dla niemieckiej trójki w segmencie E Sprawdzamy nowe BMW M2 na Hungaroringu Ile nowości znajdziemy w odświeżonym Oplu Zafirze? Test nowego Mitsubishi Outlandera 2.0 4WD CVT po 100 zmianach Peugeot 508 1,6 THP Active - test, opinia, spalanie, cena Nowy Volkswagen Caddy czy Touran – kombivan czy minivan? Ford Galaxy 2.0 TDCi 180 KM AWD Powershift - największy krewniak Mondeo Nowy Mini Clubman Cooper S jako pełnoprawny kompakt? Renault Talisman Grandtour 1.6 dCi 160 Biturbo - pierwszy test nowego kombi

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?