Suzuki SX4 S-Cross 1,4 140 KM BoosterJet (2016) – prawdziwy samuraj?

Po udanej premierze modelu Baleno nadszedł czas na odświeżoną wersję SX4 S-Cross, którą miałem okazję jeździć. Czy temu autu uda się wyróżnić na bardzo ciasnym rynku crossoverów?

Ten artykuł ma 2 strony:

Suzuki SX4 S-Cross 1,4 140 KM BoosterJet (2016) – co się zmieniło?

Aby wyróżnić się, samochód potrzebuje nowego wyglądu. Japończycy o tym pomyśleli i zdecydowali się na nowy przód. Początkowo, kiedy zobaczyłem pierwsze zdjęcia tego auta, nie byłem nim zachwycony. Sprawiał on wrażenie przerostu formy nad treścią.

Gdy jednak ujrzałem ten model na żywo mogę śmiało stwierdzić, ze wygląda on zdecydowanie lepiej niż na fotografiach. Nie jest on aż tak nachalny. Styliści poprowadzili maskę nieco wyżej, dzięki czemu samochód nie jest już taki łagodny. Po jej połączeniu z nowym zderzakiem oraz grillem, powstaje mieszanka wskazująca na lekko off-roadowe zacięcie.

Wnętrze – powiew świeżości?

„Skoro firma tak się natrudziła zmieniając przód samochodu, to na pewno zmienili też coś w środku” – pomyślałem. Gdy otworzyłem drzwi kierowcy szybko mój entuzjazm opadł. Wnętrze jest takie samo, jak w poprzedniej generacji tego modelu.

Kabina jest przestronna i duża. Spokojnie pomieści pięć osób. Dla większego komfortu zalecam jednak jazdę w cztery osoby.

Deska rozdzielcza wykonana została z dobrej jakości materiałów. Jest ona miękka, nie skrzypi podczas jazdy. W zasadzie to wszystkie elementy, z którymi kierowca lub pasażer mają kontakt , wykonane są z miłych w dotyku i miękkich materiałów. Reszta niestety została wytworzona ze słabej jakości twardych plastików. Po części to rozumiem. Nie jest to samochód klasy premium, tylko nieco podwyższony, budżetowy kompakt. Z drugiej strony takie wnętrze nie powinno występować w samochodzie kosztującym lekko ponad 100 tys. zł, bo taki miałem okazję testować.

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

W S-Crossie siedzi się wyżej, co jest normalne dla crossoverów. Wysoka pozycja za kierownicą pomaga dobrej obserwacji drogi i daje wrażenie większego bezpieczeństwa. Masywne słupki boczne nie przeszkadzają kierowcy podczas jazdy.

Gdy usiadłem na tylnej kanapie pojawił się mały problem. Chodzi mianowicie o przestrzeń nad głową. Jestem osobą dość wysoką, mam 186 cm wzrostu. W większości samochodów nie mam takiego problemu. Siedząc z tyłu SX4 różnica ta sięgała max 2 cm. Podczas wjeżdżania na nierówności nieraz zdarzało mi się uderzyć głową o sufit.

Jeszcze tylko sprawdzę bagażnik

Z jednej strony crossovery zostały stworzone do siedzenia wyżej podczas jazdy miejskiej. Z drugiej strony zjazd z dróg asfaltowych na gruntowe nie powinien im stwarzać żadnego problemu. Prześwit Suzuki wynosi 180 mm. Nie jest to może oszałamiająca wartość, ale na pewno starczy na weekendowy wyjazd do lasu czy w góry. Na taką wycieczkę potrzebny także będzie spory bagażnik.

W nowym Suzuki jest on duży (430 l), o regularnych kształtach, aczkolwiek próżno w nim szukać jakichkolwiek dodatkowych schowków. Jedynym mankamentem jest wysoki próg załadunku, który może stwarzać wiele problemów paniom lub osobom niższym.

Odpalam i jadę

Wracam na fotel kierowcy. Jeszcze tylko szybka korekcja lusterek i mogę odpalić samochód. Tak samo jak w poprzednim modelu silnik włączany jest za pomocą przycisku. I tutaj następuje pewna zmiana. Suzuki zrezygnowało z dobrze znanego, silnika wolnossącego o pojemności 1,6 litra.

Japończycy posłuchali opinii swoich klientów oraz dziennikarzy o ospałości tego motoru i wprowadzili dwie nowe, turbodoładowane jednostki o pojemnościach 1,0 i 1,4 litra i mocach odpowiednio 112 i 140 KM. Charakteryzują się one wysokim momentem uzyskiwanym przy niskich prędkościach obrotowych silnika. Warto tutaj dodać, że rezygnacja z 1,6-litrowej jednostki nie była argumentowana ekologią. Pomimo leciwej konstrukcji, jednostka ta spełniała normę emisji spalin EURO6.

Downsizing – czy to dobrze?

Pierwsze, co przyszło mi na myśl było pytanie, czy to nie są za małe silniki? Często trzeba je wysoko kręcić, aby poruszać się sprawnie, co oczywiście skutkuje wzmożonym apetytem na benzynę.

Nic bardziej mylnego. Testowane przeze mnie auto było wyposażone w jednostkę o pojemności 1,4 litra z automatyczną, 6-biegową skrzynią. Było to bardzo przyjemne połączenie. Już wyjeżdżając z parkingu szybko przekonałem się o temperamencie tego silnika.

Delikatne wciśnięcie pedału gazu skutkowało szybką reakcją i dobrym przyspieszeniem samochodu. S-Cross nie sprawiał większych problemów podczas szybkiego przyspieszania. Jazda z prędkością 120 km/h także nie była dla niego czymś męczącym. Jedynie podczas wyprzedzania automatyczna skrzynia biegów nieco za długo przetrzymywała samochód na niższym biegu, powodując hałas w kabinie. Podczas żwawej przejażdżki po krętych i malowniczych mazurskich drogach spalanie SX4 wyniosło 8,3 l/100 km.

Spokojna, przestronna, ale czy cicha?

Podczas jazdy we wnętrzu SX4 panował spokój. W trakcie niespiesznej jazdy automatyczna skrzynia tak dobierała przełożenia, że silnik był prawie niesłyszalny. Nie twierdzę, że jest to najlepiej wyciszony wóz na świecie, ale jak na auto kompaktowe nie jest źle. Klimatyzacja spokojnie chłodzi kabinę, radio cichutko gra w tle, a prawdziwy koncert gra zawieszenie.

Jest ono miękko zestrojone, dzięki czemu łagodnie i skutecznie tłumi nierówności. Podczas pokonywania zakrętów nadwozie nie wykazywało tendencji do przechyłów, co jest spotykane w tego rodzaju samochodach. Niestety, jest ono dość głośne.

Sam układ kierowniczy wspomagany jest elektrycznie, co czuć podczas jazdy przede wszystkim bardzo lekkim sterowaniem. Dla osób, które będą korzystać z tego samochodu do jazdy po mieście będzie to bardzo pomocne. Kierując Suzuki miałem wrażenie braku kontaktu w relacji człowiek – maszyna – droga. Układ wykonywał swoje zadanie, nie pozwalając przy tym dobrze wyczuć drogi.

Jak bardzo się cenią?

Suzuki wprowadzając facelifting swojego modelu postanowiło także obniżyć jego ceny średnio o 5 tys. zł. Ceny Suzuki SX4 S-Cross zaczynają się już od 66 900 zł. W zamian dostaniemy auto z litrową jednostką zmontowaną z 5-biegową, manualną skrzynią, oraz m.in. 7 poduszkami powietrznymi, systemem Auto Start Stop, czy klimatyzacją manualną.

Opel Mokka 1,4 Turbo 4×4 vs. Suzuki SX4 S-cross 1,6 DDiS 4WD — test

Crossoverów na rynku nam nie brakuje, od zupełnych przeciętniaków po prawdziwe hity, a na kompletnie nieudanych kończąc. W tym teście zestawiliśmy…

W podobnej cenie możemy kupić Opla Mokkę (70 450 zł), którego wyposażenie standardowe jest bardzo podobne do Suzuki z korzyścią dla Opla (np. 6 głośników w kabinie podczas, gdy Suzuki oferuje 4). Innym samochodem jest Citroën C4 Cactus w wersji wyposażenia Shine (62 590 zł). W tej cenie francuski producent oferuje więcej niż Suzuki (choćby automatyczna klimatyzacja, obręcze aluminiowe czy światła włączane automatycznie). Kia Soul w wersji L w cenie 69 990 zł oferuje jeszcze więcej (np. kamera cofania, światła do jazdy dziennej LED).

Nieco większe auto jakim, jest Nissan Qashqai warte 73 300 zł oferuje nieznacznie więcej (m.in. aluminiowe obręcze, komputer pokładowy z 5-calowym ekranem czy światła do jazdy dziennej LED)

Samochód z mocniejszym, 1,4-litrowym silnikiem został wyceniony na 87 900 zł. Jest to już spora kwota. Co dostaniemy w zamian? Dwustrefową automatyczną klimatyzację, kamerę cofania, napęd na cztery koła AllGrip, podgrzewane przednie fotele oraz wiele innych dodatków.

Rynek crossoverów jest bardzo ciasny. Mamy tutaj wiele samochodów w dobrych cenach. Ciężko jest mi odpowiedzieć na pytanie zadanie na początku. Z jednej strony Suzuki stanowi bardzo fajną alternatywę dla osób, które chcą wyróżnić się ulicy. Jest to bowiem w Polsce marka niszowa. Z drugiej strony nie ma on nic, co byłoby w stanie go wyróżnić na tle konkurentów. Jest to po prostu dobry samochód.

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • Wygłuszenie kabiny
  • Nowoczesny, turbodoładowany silnik
  • Małe spalanie
  • Widoczność
  • Odświeżony przód…

Minusy:

  • Mało miejsca nad głową z tyłu
  • Głośno działające zawieszenie
  • Wysoki próg załadunku
  • Słabej jakości wnętrze jak na samochód wart ponad 100 tys. zł.
  • …który nie każdemu się spodoba

Suzuki SX4 S-Cross 1,4 140 KM BoosterJet (2016) - zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mitsubishi L200 Monster 2,4 AT - gdzie L200 nie może, tam Monstera pośle Ford Mustang Convertible 2.3 EcoBoost - 50 lat czekania Hyundai Ioniq hybrid i electric gonią japońską konkurencję Opel Movano 2,3 CDTI L3H2 (2016) - gotów do pracy Citroën C-Elysée 1,6 VTi More Life - test, opinia, cena, spalanie Audi A3 1.4 TFSI manual - techniczny lifting Volvo S60 T6 AWD Polestar - pokrewieństwo kontrolowane Nowe oblicze Toyoty Hilux, a co z charakterem? Volvo S90 i V90 - nowy rywal dla niemieckiej trójki w segmencie E Sprawdzamy nowe BMW M2 na Hungaroringu Ile nowości znajdziemy w odświeżonym Oplu Zafirze? Test nowego Mitsubishi Outlandera 2.0 4WD CVT po 100 zmianach Peugeot 508 1,6 THP Active - test, opinia, spalanie, cena Nowy Volkswagen Caddy czy Touran – kombivan czy minivan? Ford Galaxy 2.0 TDCi 180 KM AWD Powershift - największy krewniak Mondeo Nowy Mini Clubman Cooper S jako pełnoprawny kompakt? Renault Talisman Grandtour 1.6 dCi 160 Biturbo - pierwszy test nowego kombi Škoda Octavia - 1.0 TSI pod maską i zestaw nowych akcesoriów Porsche 911 Carrera 4S (2016) - test, opinia, cena, spalanie Toyota RAV4 Hybrid 4x4 (2016) - test, spalanie, cena, dane techniczne Ford Edge 2.0 TDCi (2016) - test, opinia, spalanie, cena Škoda Atero, FUNstar i CitiJet - pierwsze jazdy konceptami Škoda Rapid Spaceback Scoutline (2016) 1.4 TDI - test, spalanie Nowy Hyundai Elantra 1.6 MPI (2016) - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet z nowym mocnym sercem Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?