Škoda Octavia Scout 2,0 TDI 184 KM DSG – pierwsza jazda

W lipcu zadebiutowała Škoda Octavia Scout, kolejne uterenowione auto osobowe czeskiego producenta. Mieliśmy okazję sprawdzić jak jeździ.

fot. Marcin Łobodziński

Ten artykuł ma 2 strony:

Škoda Octavia Scout 2,0 TDI 184 KM DSG — test

Uterenowiony, to dobre słowo dla Škody Octavii Scout. Samochód został lekko zmodyfikowany by lepiej radzić sobie w trudniejszym niż asfalt terenie. Stworzony na szutrowe, ośnieżone, lekko obłocone lub piaszczyste drogi. Jego rolą jest pokonanie trudniejszego odcinka od czasu do czasu, a nie intensywna eksploatacja poza drogą. Z tego zadania Scout wywiązuje się bardzo dobrze.

Czesi zmienili przede wszystkim zawieszenie. Po przemodelowaniu geometrii i zastosowaniu dłuższych o 25 mm sprężyn, uzyskano o 31 mm większy prześwit od standardowej Octavii 4×4. Teraz wynosi 171 mm, czyli niewiele mniej niż klasycznych crossoverów. Seryjnie montowane są 17-calowe koła aluminiowe z oponami o rozmiarze 225/50 R17, a także osłony podwozia z tworzyw sztucznych i blachy stalowej. Zderzaki różnią się subtelnie, ale nie mają żadnych praktycznych, offroadowych dodatków. To co widać, to jedynie ozdoby.

Napęd jest dołączany za pośrednictwem Haldexa 5. generacji i wspomagany elektroniczną kontrolą trakcji, działającą jak szpera. Przy okazji warto wspomnieć o innych elektronicznych asystentach jak hamulec antykolizyjny Multicollision Brake, aktywny tempomat z kontrolą odstępu i awaryjnym hamowaniem Front Assistant, funkcja wykrywania zmęczenia Driver Activity Assistant oraz asystent pasa ruchu Lane Assistant. Dla zapalonych offroadowców mam złą wiadomość – nie ma w Octavii Scout trybu OFFROAD, który sam hamuje na zjazdach i ustawia wszystkie mechanizmy w tryb terenowy.

Pod maskę Scouta trafi jeden z trzech silników. Najnowszym jest 2,0 TDI o mocy 184 KM połączony z 6-biegowym automatem DSG. Słabszy diesel o mocy 150 KM będzie dostępny tylko z manualną przekładnią. Natomiast benzyna 1,8 TSI o mocy 180 KM będzie dostępna tylko z DSG.

Nie patrząc na kilka gadżetów, znaczków, wyszywanych na fotelach napisów czy zmienione zderzaki, Octavia Scout przeszła zmiany tylko w obszarze zawieszenia. Oczywiście czytanie o zmniejszonej masie i zwiększonej sztywności nie ma większego sensu, bo nikt nie jest w stanie tego sprawdzić, ale inżynier odpowiedzialny właśnie za zawieszenie przekonująco twierdził, że poprawiono komfort i stabilność. Jedno teoretycznie wyklucza drugie, ale w pierwsze nietrudno uwierzyć, do drugiego podszedłem sceptycznie.

Do jazdy próbnej na dystansie ponad 200 km dostałem najnowszą wersję silnikową, czyli najmocniejszego, 184-konnego diesla. Jego maksymalny moment obrotowy to 380 Nm dostępny między 1750 a 3250 obr./min. Samochód został wyposażony bodaj we wszystko co może się w nim znaleźć. Elektrycznie sterowane fotele ze skóry i alcantary, z delikatnym wytłoczeniem napisu SCOUT na oparciu prezentują się znakomicie i są wygodne, a wykończenie wnętrza imitacją ciemnego drewna podkreśla ekskluzywny charakter tej wersji. Swoją drogą, Scout jest w pewnym sensie produktem ekskluzywnym w gamie modelowej czeskiego producenta, czymś na poziomie RS. Poza tym Scout to wciąż dobrze znana, do bólu praktyczna Škoda Octavia.

Zobacz również: Skoda Octavia 1.2 TSI DSG - test

Pierwsze różnice czuć już po przejechaniu kilku kilometrów. Rzeczywiście zawieszenie różni się od standardowego. Wielowahaczowa oś tylna zapewnia lepszą trakcję niż belka w niektórych modelach przednionapędowych, a charakterystyka tłumienia została ukierunkowana na komfort, choć na niewielkich nierównościach kiedy część pracy zawieszenia wykonują opony, Scout wciąż jest zbyt sztywny. Mógłby być jeszcze bardziej miękko zestrojony, ale wtedy ucierpiałaby stabilność. A ta jest na zupełnie innym poziomie niż klasyczna Octavia z napędem na przednią oś i belką skrętną z tyłu. Nie czuć nawet wyżej położonego środka ciężkości. Samochód nie przechyla się tak, jak można by tego oczekiwać po podniesionym zawieszeniu i zawsze zachowuje neutralność.

Podobnie jest w lekkim terenie, gdzie na szutrowych leśnych drogach Octavia Scout imponuje stabilnością nawet podczas szybkich rajdów po dziurach wypełnionych wodą i błotem. Skręca i wybiera solidne wyboje bez żadnej nerwowości. Gdyby zawieszenie było zestrojone bardziej miękko mogłoby dobijać i łatwo by było urwać zderzak. Tymczasem to co zbyt sztywne na drodze okazuje się bardzo dobre w lekkim terenie.

Niestety tak elegancko nie zachowuje się skrzynia biegów. Po raz kolejny wychodzi na to, że TDI z DSG nie potrafi się dogadać. Nie dość, że podczas ruszania z miejsca napęd dłuższą chwilę zastanawia się co ma robić, to zmiany biegów na wyższe są po prostu zbyt wczesne, a redukcje zbyt mocne. Silnik ma potencjał, który marnuje przekładnia. Znacznie lepiej spisuje się skrzynia z silnikiem 1,8 TSI, z którym miałem okazję wykonać krótką jazdę próbną. To najlepsza opcja jeśli zależy nam na dynamice. W dieslu czuć moc oraz imponujący moment obrotowy, ale by doświadczyć zalet najnowszego silnika Octavii trzeba by połączyć go z manualem. Niestety ten jest dostępny tylko w słabszej wersji. Podczas jazdy testowej, którą można uznać za cykl mieszany spaliłem 6,1 l/100 km więc mocny diesel nie jest też wybitnie oszczędny, choć wynik jest dobry.

Podczas jazd testowych zaproszono nas na krótki, offroadowy tor, na którym mieliśmy możliwość sprawdzić umiejętność pokonywania wzniesień przez Octavię Sout. Podjazdy nie były zbyt wymagające dla auta 4×4, ale jednocześnie pokazały skuteczność najnowszego Haldexa z dobrze zestrojoną kontrolą trakcji. Zjazdy odbywały się przy użyciu hamulca. Na grząskim podłożu Škoda radziła sobie dobrze mimo zastosowania szosowych opon Michelin z serii Green X. Siłą modelu Scout nie są jednak właściwości terenowe, ale możliwość sprawnego poruszania się po luźnej nawierzchni i holowania przyczepy o maksymalnej masie 2 ton.

Jak wypada Škoda Octavia Scout na tle Octavii 4×4? Nieco zmieniona stylistyka jest ładniejsza, a samochód prezentuje się bojowo. Plastikowe osłony nadkoli były modne w latach 80. i teraz wracają do łask w uterenowionych wariantach, a co ważne przyjmują się znakomicie. Bogate wyposażenie i mocne silniki to atut Scouta, ale nie będzie nic za darmo. Cennika jeszcze nie mamy, ale trudno oczekiwać by Octavia Scout kosztowała mniej niż 100 tys. zł. Dowiedzieliśmy się, że cena w porównaniu z Octavią 4×4 wzrośnie o około 2000 euro, co może sprawić, że cennik Scouta otworzy się kwotą na poziomie 110–115 tys. zł.

PLUSY:

W żaden sposób nie popsuta Octavia Combi
Bogate wyposażenie
Bardzo dobre właściwości jezdne na każdej nawierzchni
Sprawny napęd 4×4
Nic nie urwało się podczas jazdy testowej (offroad)

MINUSY:

Prawdopodobnie wysoka cena
Kiepskie oprogramowanie skrzyni DSG dla silnika TDI

Ogólna ocena samochodu: 8/10

Škoda Octavia Scout 2,0 TDI 184 KM DSG — galeria

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Toyota Land Cruiser 150 3,0 D4D A/T Invincible - test Toyota RAV4 2,0 D AWD Prestige - test Škoda Octavia 1,2 TSI (85 KM) Active - test Renault Mégane 5d 1,2 TCe 130 KM BOSE - test Peugeot 308 SW 1,2 e-THP 130 - pierwsza jazda Ford Tourneo Connect 1,6 TDCi Titanium - test Peugeot 2008 1,6 VTi Allure - test Citroën C5 Tourer 2,2 HDI A/T Exclusive - test Ford Ka 1,2 Trend+ - test BMW X6 M50d - test Toyota Hilux SR5 3,0 D4D A/T - test Citroën C4 Grand Picasso Intensive 1,6 e-HDI 115 KM - test Škoda GreenLine i Green-Tec - pierwsza jazda Volkswagen Amarok Canyon 2,0 TDI 4x4 - test Mercedes-Benz Citan 111 CDI Mixto - test Mitsubishi Outlander PHEV - pierwsza jazda Škoda Octavia Combi RS TSI MT - test Seat Alhambra Style 2,0 TDI 140 KM CR 4Drive - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI 150 KM - pierwsza jazda Opel Ampera - test Volkswagen Golf VII R DSG - test Honda CR-V 1,6 i-DTEC Lifestyle - test Fiat 500L Living 1,6 M-Jet Lounge - test BMW M235i Coupé - test

Popularne w tym tygodniu:

3 dni na serpentynach. Dzień pierwszy: Lexus LC500 3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h Opel Crossland X 1.2 Turbo: trochę za bardzo francuski 3 dni na serpentynach. Dzień drugi: Toyota Prius Plug-in Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO