Citroën C4 Picasso (2015) 1.6 THP AT Exclusive - test, opinia, spalanie, cena

Wybór samochodu rodzinnego nierzadko wiąże się z potrzebą podjęcia wielu kompromisów, głównie między ceną, funkcjonalnością i przestronnością wnętrza, w miarę atrakcyjną stylistyką oraz właściwościami jezdnymi. Choć w głównym nurcie znajdują się obecnie modne crossovery, które całkiem nieźle łączą wspomniane wyżej cechy, rynek jest pełen również mniejszych i większych minivanów. Wiele osób twierdzi, że są nudne, jednak Citroën ze swoimi modelami skutecznie broni się przed takim określeniem. Można by wręcz rzec, że jest trochę oderwany od rzeczywistości. Dokładnie tak, jak kiedyś.

© Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Citroën C4 Picasso (2015) 1.6 THP AT Exclusive — test, opinia

Stara francuska szkoła

Samochód wciąż kupuje się głównie oczami, a w typowo rodzinnych segmentach trudno znaleźć w przystępnej cenie coś porywającego, co przykuje wzrok, a tym bardziej z jednobryłowym nadwoziem. Problem ten nie dotyczy C4 Picasso, który mimo upływu kilku lat od premiery wciąż prezentuje się futurystycznie, inaczej niż dość konserwatywna w tym segmencie konkurencja.

Gdy francuski producent po raz pierwszy zaprezentował wstępny projekt rodzinnego modelu nie dawano mu większych szans na produkcję w niezmienionej formie, a jednak. To nie pierwsza taka sytuacja w ostatnich latach – wystarczy przypomnieć sobie chociażby kontrowersyjnego Nissana Juke, który po wejściu na rynek odniósł ogromny sukces. Po kilku przespanych latach niektórzy producenci zaczynają eksperymentować i przekuwać odwagę w sukces. Patrząc na ostatnie premiery można nieśmiało stwierdzić, że pod tym względem Citroën wraca do swoich dawnych praktyk robienia samochodów, niekoniecznie pod trwającą modę, ale po swojemu. C4 Picasso zawdzięcza swoją nazwę współtwórcy kubizmu i tak samo jak on może być dla niektórych nie do końca zrozumiały, ale dla innych nad wyraz atrakcyjny.

Przednia część auta, z którą potencjalny odbiorca ma pierwszy kontakt i na jej podstawie ocenia atrakcyjność reszty nadwozia w przypadku francuskich minivanów jest wyjątkowo odważna. Nie sposób pomylić tego auta na ulicy z żadnym innym modelem. Może się podobać lub nie, ale mało kto przejdzie obok niego obojętnie. To właśnie magia niesztampowych samochodów, które czasem windują słupki sprzedaży, a czasem walczą o uwagę na poziomie błędu statystycznego. Te pierwsze po paru latach opatrzenia przestają szokować i skłaniają ośmielonego producenta do podjęcia kolejnych, równie odważnych kroków, te drugie mają kolejną szansę na życie jako ciekawostki rynku wtórnego zazwyczaj po nastu latach.

Spójność nadwozia i wnętrza

C4 Picasso wygląda odważnie nie tylko na zewnątrz, wnętrze jest jeszcze bardziej specyficzne, ale robi świetne pierwsze wrażenie. Żywa kompozycja kolorystyczna w pastelowo-ciemnych kolorach oraz przyjemne w dotyku, miękkie, fakturowane materiały wykończeniowe od wysokości pasa w górę pozwalają poczuć się jak w aucie z wyższej półki.

Wnętrze C4 Picasso jest wykonane nie tylko z pomysłem, ale też przy zachowaniu bardzo wysokiej jakości.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

Deska rozdzielcza na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo nowoczesna i nie do końca funkcjonalna, jednak wystarczy krótka podróż, żeby się do niej przekonać i polubić elementy specyficznej obsługi. Mimo polotu wygospodarowano bardzo dużo pojemnych schowków i półek, wszędzie dookoła można coś schować lub położyć tak aby było pod ręką a jednocześnie nie walało się po samochodzie. Przepastny podłokietnik zmieści więcej, niż można się tego spodziewać.

Centrum zarządzania pojazdem jest w pełni cyfrowe – duży ekran na górze deski rozdzielczej pełniący jednocześnie funkcję zegarów oraz dotykowy tablet pozwalają wyświetlać jednocześnie bardzo dużo mniej lub bardziej przydatnych danych eksploatacyjnych, parametrów jazdy, informacji zwrotnych z systemów bezpieczeństwa czy multimediów. Dla osób, które wolałyby nie rozpraszać uwagi można ustawić sobie po prostu kolorową tapetę lub zdjęcie niczym na pulpicie komputera. Nad głównym ekranem rozciąga się też spory daszek, dzięki czemu nawet w mocnym słońcu wszystko bardzo wyraźnie widać.

Komputer pokładowy umieszczony centralnie pozwala wyświetlać sporo danych o różnej tematyce.

Tym co potrafi zakłopotać jest nauka płynnej obsługi niektórych urządzeń pokładowych. Jak to w Citroënach czasem bywa — jedną funkcję aktywuje się przyciskiem w jednym rogu kierownicy, ale jej parametry ustawia przyciskiem zupełnie gdzie indziej. Trzeba się po prostu przyzwyczaić do pewnej specyfiki, jednak decydując się na kilka lat eksploatacji samochodu nie będzie to wyjątkowym problemem.

Citroën C4 Picasso urzeka ogromem przestrzeni w środku. Na przednich fotelach i trzech niezależnie regulowanych z tyłu (przesunięcie i pochylenie) komfortowo mieści się pięć dorosłych osób. Siedziska są wygodne, mają elektryczną regulację, podgrzewanie, prosty masaż, a po stronie pasażera nawet elektrycznie wysuwany podnóżek. Wyprofilowanie jest bardzo komfortowe, a zagłówki mają dodatkowe boczne skrzydła niczym w samolotach. Pozycja za kierownicą jest wysoka i nieco krzesełkowa – jak to często bywa w minivanach. W połączeniu z dużą powierzchnią przeszklenia pozwala to na dobrą obserwację otoczenia zza wygodnego spłaszczonego u dołu wieńca z mnóstwem niepotrzebnych przycisków.

Fotele w C4 Picasso zapewniają bardzo wysoki komfort jazdy.

Wielka przednia szyba o regulowanej od krawędzi dachu powierzchni i wąskie przednie słupki zapewniają rewelacyjną widoczność do przodu i na boki. Kąt widzenia do tyłu nie jest już tak szeroki przez słupki D i E, jednak można wspomóc się kamerą cofania lub całym ich zestawem. Niestety jakość obrazu jaki transmitują pozostawia wiele do życzenia, ale mimo wszystko żeby w coś uderzyć trzeba już wtedy się naprawdę postarać.

Bagażnik z elektrycznie otwieraną klapą pomieści sporo bagażu, ale jego największym atutem jest bardzo niski próg załadunku i łatwa do wytrzepania wyciągana podłoga. Czasem tylko ciężko zrozumieć o co chodzi elektronice, pokrywa raz otwiera się normalnie, innym razem tylko zapiszczy. Bezkluczykowe otwieranie i zamykanie klapy oraz drzwi raz działa, a raz nie. Czasem ma się wrażenie, że C4 Picasso potrafi być markotny, nawet przy śladowym przebiegu. Ten z kolei nietrudno powiększać, bo samochód po prostu daje mnóstwo przyjemności z jazdy.

Prawdziwa przyjemność podróżowania

Silnik 1.6 THP o mocy 165 KM sprzężony z całkiem nieźle wysterowanym klasycznym automatem w zupełności wystarcza do jazdy nawet z kompletem pasażerów. Jednostka już na niskich obrotach ma zadowalającą zrywność, pracuje bardzo kulturalnie i zużywa rozsądne ilości paliwa - średnio 7,2 l/100 km w cyklu mieszanym. Automat mógłby nieco szybciej reagować na pociągnięcie łopatki lub gwałtowne wciśnięcie pedału przyspieszenia, ale jest za to bardzo komfortowy w swojej pracy, żongluje biegami niemal nieodczuwalnie.

Dźwignia od automatycznej skrzyni biegów przypomina klasyczne auta amerykańskie.

Zawieszenie to stara francuska szkoła – mimo braku adaptacyjnych amortyzatorów jest piekielnie komfortowe, co sprawia, że C4 Picasso lekko buja się na nierównościach i wyraźnie przechyla na łukach. Zachowuje się dokładnie tak, jak oczekuję tego od rodzinnego minivana, którego celem jest zapewnienie pasażerom relaksującej podróży na każdym dystansie. Oczywiście nie oznacza to, że minivanem Citroena nie można poruszać się szybciej, mocna jednostka napędowa nie ma oporów w kwestii nabierania prędkości, a podwozie długo zachowuje neutralność prowadzenia, choć na mokrej nawierzchni można czasem odczuć lekką nadsterowność, szybko dławioną przez płynnie wchodzącą do gry elektronikę.

Układ kierowniczy również wysterowano w punkt – oczywiście jak na auto rodzinne. Przy niskich prędkościach jest mocno wspomagany – na parkingu można kręcić kierownicą dosłownie jednym palcem. Podczas szybszej jazdy opór na wieńcu wyraźnie rośnie dodając kierowcy nieco pewności manewrowania. Martwe pole pracy przekładni jest naprawdę niewielkie, więc nie przeszkadza, nikt przecież tym autem nie będzie ciął zakrętów, a na pewno nie co do milimetra.

Citroën projektując nowe C4 Picasso wykazał się nie lada odwagą i kusi przy tym rozsądnie skalkulowaną ceną. Udowodnił też, że nawet w tak konserwatywnym segmencie jak minivany można stworzyć atrakcyjne auto stanowiące ciekawą alternatywę dla dominujących na rynku wielozadaniowych crossoverów. Odważna linia nadwozia, futurystyczne i przestronne wnętrze, wyjątkowo wysoki komfort jazdy i mnóstwo bajerów na pokładzie idealnie wpisują się w charakter nowoczesnego samochodu rodzinnego dla osób, które niekoniecznie chcą płynąć w głównym nurcie.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Jakość wykończenia wnętrza
  • Przestronność kabiny
  • Niespotykane elementy wyposażenia
  • Wysoka dynamika
  • Rewelacyjny komfort jazdy

Minusy:

  • Intuicyjność obsługi urządzeń pokładowych
  • Szwankującą elektronika

Citroën C4 Picasso (2015) 1.6 THP AT Exclusive — zdjęcia

Citroën Grand C4 Picasso — dom na czterech kołach [test autokult.pl]

Czy możecie sobie wyobrazić nudniejsze auto niż minivan? Bryła nadwozia z wyglądu przypominająca kostkę mydła, pod maską silnik ratujący lasy…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Peugeot 508 1,6 THP Active - test, opinia, spalanie, cena Opel Zafira Tourer 2.0 CDTI AT Cosmo - test, opinia, spalanie, cena Renault Talisman 1.6 TCe150 4Control - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Golf VII Alltrack 2.0 TDI 4MOTION 184 KM DSG - test, opinia, spalanie, cena BMW M550d xDrive (2015) - test, opinia, spalanie, cena Nowe Volvo V60 Cross Country D4 AWD (2016) - test, opinia, spalanie, cena DS 4 (2016) 2.0 BlueHDI 180 EAT6 - test, opinia, spalanie, cena Citroën Berlingo Multispace XTR 1.6 HDI 100 - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Caravelle 2.0 TDI Comfortline (150 KM) - test, opinia, spalanie, cena Honda Jazz 1.3 i-VTEC Comfort - test, opinia, spalanie, cena Jeep Renegade Limited 2.0 Multijet (140 KM) AWD - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Sharan Highline 2.0 TDI 150 KM 4Motion - test, opinia, spalanie, cena Ford Mondeo Vignale (2015) 2.0 TDCI Powershift - test, opinia, spalanie, cena Volvo XC60 - szwedzki sposób na każde warunki - test Nissan Pulsar (2015) 1.6 DIG-T - test, opinia, spalanie, cena Nowy Fiat Tipo (2016) 1.4 16V - test, opinia, spalanie, cena Range Rover Evoque 2.0 TD4 180 KM HSE Dynamic - test, opinia, spalanie, cena Jaguar XF (2015) 2.0 GTDi Prestige - test, opinia, spalanie, cena Seat Ibiza FR 1.2 TSI (90 KM) – test, opinia, spalanie, cena Ford S-Max 2.0 TDCi PowerShift Titanium - test, opinia, spalanie, cena SsangYong Rexton 2.0 Diesel AT5 4WD - test, opinia, spalanie, cena Fiat Doblò 2.0 MultiJet Lounge - test, opinia, spalanie, cena Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde TCT - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen e-Golf i Nissan Leaf - test, opinia, cena

Popularne w tym tygodniu:

W poszukiwaniu recepty na idealnego hatchbacka - test wideo nowej Hondy Civic Volkswagen Golf VII 1.4 TSI FL DSG vs Honda Civic X 1.5 CVT – Ikony klasy kompaktowej w nowym wydaniu Honda CR-V 2.0 i-VTEC: ostatni test przed nową generacją? Trzy cylindry na miasto: Citroën C3 1.2 PureTech vs Opel Corsa 1.0 Turbo