Opel Zafira Tourer 2.0 CDTI AT Cosmo - test, opinia, spalanie, cena

Współczesne vany mają już na pokładzie wszystko, czego potrzeba każdej rodzinie. Teraz wyścig między producentami polega już tylko na dorzucaniu do zestawu podstawowego interesujących dodatków, które sprawią, że to ich auto będzie miało w sobie coś ekstra ponad konkurencją. Takim vanem z plusem jest Opel Zafira Tourer z bogatym wyposażeniem Cosmo i pakietem OPC Line.

Ten artykuł ma 2 strony:

Opel Zafira Tourer 2.0 CDTI AT Cosmo — test, opinia

Nawet bez dodatków OPC pod względem wyglądu Zafira Tourer jest jednym z najbardziej interesujących vanów na rynku. Szczególnie udanym, chociaż wymagającym odwagi zabiegiem, było wrysowanie przednich świateł tego samochodu właśnie w takiej, nieszablonowej formie, jaką widzicie na zdjęciach. Ich kształt sam w sobie jest nietypowy, a żeby tego było mało, łączy się on z kontrastującym elementem w dolnej części pasa przedniego. Dzięki temu Zafiry Tourer nie sposób pomylić z jakimkolwiek innym samochodem na ulicy.

Świetnie zostały zaprojektowane także tylne lampy. Delikatnie zachodzą one na bok auta, tworząc z tylną szybą krawędź częściowo równoległą do końcowej części linii szyb bocznych. W sumie daje to obraz vana spójnego stylistycznie i zaskakująco dynamicznego jak na rodzinny krążownik.

Zafira Tourer jest minimalnie ostrzejsza również dzięki opcjonalnemu pakietowi OPC Line. Dodatki z tego zestawu można kupować oddzielnie. Komplet zawierający dolne nakładki zderzaków, nakładki progowe, spojler tylny oraz antenę w kształcie płetwy rekina kosztuje 4300 zł. Czy jest potrzebny? Nie, jak każdy pakiet stylistyczny. Czy poprawia wygląd Zafiry Tourer? To byłoby źle powiedziane. Raczej ulepsza – już standardowo ten van wygląda bardzo dobrze. Z OPC Line jest wozem godnym noszenia pod maską benzynowego serca o mocy przynajmniej 200 KM.

Tymczasem pod maską naszego egzemplarza testowego pracował motor o zupełnie innym charakterze. Był to mocny, ale nie należący do narowistych silnik wysokoprężny. 2.0 CDTI o mocy 170 KM to jednostka wystarczająca, by pogonić familijny autobus na autostradzie do wysokich prędkości. Nie była to jednak bestia z piekła rodem, która wymagałaby specjalnego pakietu aerodynamicznego.

400 Nm rozpędza Zafirę Tourer do 100 km/h w 9,9 s. Nie jest to wartość typowa dla demonów prędkości. W ogóle nie można powiedzieć, by były to chociaż okolice słowa szybko. Bardziej istotne jest tu jednak to, że rodzinnego Opla z tym motorem nie trzeba długo prosić o przyspieszenie np. od 100 do 130 km/h.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

O tym, że charakter tego auta jest bardziej rodzinny, świadczy nie tylko silnik. Również współpracująca z nim skrzynia biegów jest raczej spokojna. Pracuje ona leniwie, ale kulturalnie. Płynnie zmienia biegi w trakcie rozpędzania, nie szarpie, nie kopie w plecy, tylko powoli robi swoje. Miłośników szybkiej jazdy z pewnością rozczaruje jej niezbyt szybki kickdown. Pytanie tylko – ilu miłośników szybkiej jazdy kupi 170-konnego diesla zamiast 200-konnej jednostki benzynowej? Dla odbiorców tego 2-litrowego motoru wysokoprężnego z pewnością klasyczny, 6-biegowy automat wystarczy.

Leniwy, ale niezwykle przyjemny w trasie zestaw napędowy, który pracował w naszej Zafirze Tourer pozwala ograniczyć zużycie paliwa w trasie do 5,7 l/100 km. Nie jest to może wynik idealnie zgodny z tym, co podaje producent (nawet 4,5 l/100 km), ale jest zupełnie zadowalający. W mieście apetyt Zafiry Tourer rośnie do pułapu 9,5 l/100 km.

Jak na vana przystało, ten Opel jest wyjątkowo komfortowy. Sprawia to nie tylko elastyczny diesel i łagodnie pracujący automat, ale także adaptacyjny układ jezdny FlexRide. Może on pracować w trybie Sport, normalnym oraz Tour. Pierwszy z nich sprawia, że auto staje się nieco bardziej dynamiczne i sztywne. Mimo sporych rozmiarów jest zwarte i skore do zaskakująco szybkiej jazdy po krętych drogach. Z tego trybu skorzystamy raczej sporadycznie, przez najwyżej kilka minut. Bardziej przydatny jest tryb Tour, który sprawia, że auto jest jeszcze bardziej miękkie i komfortowe.

Zegary Zafiry Tourer zaczynają trącić myszką - nawet w topowej wersji Cosmo między nimi znajduje się tylko prosty, monochromatyczny wyświetlacz.

Za dobry komfort odpowiada także elastyczny układ tylnych siedzeń. Kanapa drugiego rzędu składa się z trzech niezależnie przesuwanych foteli. Środkowy jest węższy niż zewnętrzne, ale mimo to nawet dorosła osoba może tu podróżować zaskakująco wygodnie. Regulacja tych miejsc jest dosyć elastyczna w kierunku przód-tył. Nieco większego zakresu można oczekiwać po oparciach. Te mogłyby odchylać się do tyłu w nieco większym stopniu. Mimo to drugi rząd to naprawdę wygodne miejsce do jazdy. 5-osobowa rodzina zmieści się więc w Zafirze Tourer bez problemu.

Jeśli szukamy auta 7-osobowego, ten Opel również spełni zadanie. Jednak dwójka siedząca z tyłu nie będzie już miała takich wygód jak pasażerowie drugiego rzędu. Nie są to bynajmniej miejsca dla dorosłych. Dla dzieci jednak wystarczą.

Mało który samochód dysponuje takim podłokietnikiem.

Co ciekawe, wersja 7-osobowa to standard w Zafirze Tourer w wersji Cosmo, ale decydując się na topową odmianę nie jesteśmy zmuszeni brać auta z liczbą siedzeń większą, niż byśmy tego chcieli. Możemy zrezygnować z dwóch siedzisk składanych w podłogę bagażnika. Wtedy cena auta będzie 2,5 tys. zł mniejsza.

Sam system przesuwnych i rozkładanych foteli jest bardzo wygodny w obsłudze. Można jedynie zarzucić, że dwa dodatkowe miejsca wymagają trochę za dużej siły do rozłożenia. Ich składanie to za to bułka z masłem – poradzi sobie z tym nawet dziecko.

Bagażnik jest bardzo duży, póki nie rozłożymy oparć trzeciego rzędu siedzeń.

Na dodatkową uwagę zasługuje też środkowe oparcie drugiego rzędu, które nie tylko może zostać położone. Boki oparcia w tym miejscu można po opuszczeniu całości podnieść. Tym sposobem uzyskujemy bardzo duży, pełnowymiarowy, podwójny podłokietnik, większy nawet od lotniczego. Rozwiązanie niezwykle proste, ale genialne.

Zafira Tourer, jak to zazwyczaj bywa w przypadku Opli, zasługuje na słowa uznania również za rewelacyjne światła. Adaptacyjne reflektory biksenonowe kosztują niemało, bo 5200 zł, jednak są to jedne z najlepszych świateł, jakie można dostać w tej klasie. Dają one długi i bardzo jasny snop światła. Jeśli często jeździcie w nocy, bo np. trasy z małymi dziećmi pokonujecie gdy Wasze pociechy śpią, ta kwota będzie bardzo dobrą inwestycją w komfort podróżowania.

Konsola środkowa przeładowana przyciskami - rozwiązanie nieestetyczne, ale po przyzwyczajeniu - wygodne.

Opel Zafira Tourer to prawdziwy rodzinny transporter. Komfortowo przewiezie 5, a w razie potrzeby i 7 osób. Do tego w ręce kierowcy oddaje liczne rozwiązania ułatwiające podróżowanie. Cała reszta załogi ma do swojej dyspozycji przestronne wnętrze wyposażone w ponad 30 schowków. Czy można chcieć czegoś więcej w familijnym aucie?

Taka przednia szyba to prawdziwy skarb dla miłośników przestronnych, jasnych wnętrz.

Ceny nowej Zafiry Tourer startują od pułapu 76 250 zł. To bardzo rozsądna kwota, w której otrzymamy nieco za słaby silnik benzynowy o mocy 120 KM, ale wraz z nim – niezłe wyposażenie standardowe. Do jedynej bogatszej wersji – Cosmo, trzeba dopłacić trochę ponad 10 000 tys. zł. W cenie dostaniemy jednak cały szereg akcesoriów, w tym czujniki parkowania, dwustrefową klimatyzację automatyczną, system łączności i usług OnStar, dwa dodatkowe miejsca z tyłu, wielofunkcyjny, przesuwny schowek centralny, przyciemniane szyby oraz cały pakiet dodatków stylistycznych wewnętrznych i zewnętrznych.

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • Przestronne wnętrze bogate w schowki
  • Silnik i skrzynia biegów pasujące do charakteru auta
  • Atrakcyjny wygląd
  • Elastyczny drugi rząd siedzeń
  • Bardzo dobre światła

Minusy:

  • Brak trzeciego ISOFIX-a na środkowym miejscu
  • Prosty, monochromatyczny wyświetlacz nawet w najbogatszej wersji Cosmo
  • Brak możliwości zamówienia świateł biksenonowych do jedynej wersji pozycjonowanej niżej niż topowa

Opel Zafira Tourer 2.0 CDTI AT Cosmo — zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Peugeot 508 1,6 THP Active - test, opinia, spalanie, cena Renault Talisman 1.6 TCe150 4Control - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Golf VII Alltrack 2.0 TDI 4MOTION 184 KM DSG - test, opinia, spalanie, cena BMW M550d xDrive (2015) - test, opinia, spalanie, cena Nowe Volvo V60 Cross Country D4 AWD (2016) - test, opinia, spalanie, cena DS 4 (2016) 2.0 BlueHDI 180 EAT6 - test, opinia, spalanie, cena Citroën Berlingo Multispace XTR 1.6 HDI 100 - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Caravelle 2.0 TDI Comfortline (150 KM) - test, opinia, spalanie, cena Honda Jazz 1.3 i-VTEC Comfort - test, opinia, spalanie, cena Jeep Renegade Limited 2.0 Multijet (140 KM) AWD - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Sharan Highline 2.0 TDI 150 KM 4Motion - test, opinia, spalanie, cena Ford Mondeo Vignale (2015) 2.0 TDCI Powershift - test, opinia, spalanie, cena Volvo XC60 - szwedzki sposób na każde warunki - test Nissan Pulsar (2015) 1.6 DIG-T - test, opinia, spalanie, cena Nowy Fiat Tipo (2016) 1.4 16V - test, opinia, spalanie, cena Range Rover Evoque 2.0 TD4 180 KM HSE Dynamic - test, opinia, spalanie, cena Jaguar XF (2015) 2.0 GTDi Prestige - test, opinia, spalanie, cena Seat Ibiza FR 1.2 TSI (90 KM) – test, opinia, spalanie, cena Ford S-Max 2.0 TDCi PowerShift Titanium - test, opinia, spalanie, cena SsangYong Rexton 2.0 Diesel AT5 4WD - test, opinia, spalanie, cena Fiat Doblò 2.0 MultiJet Lounge - test, opinia, spalanie, cena Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde TCT - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen e-Golf i Nissan Leaf - test, opinia, cena Honda HR-V 1.5 i-VTEC vs. Kia Soul 1.6 GDI - test, porównanie, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Octavia 1.0 TSI Joy (2017) - czy rozmiar ma znaczenie? Praktyczne rozwiązania w Skodzie Superb Infiniti Q50 S: tani sposób na mocnego i ładnego sedana Koreańczycy mierzą wysoko: pierwsza jazda Hyundaiem Koną w Namyang Volvo V40 Cross Country T5 AWD Summum - nadal atrakcyjne Audi Q2 2.0 TDI quattro: mały crossover za 200 tys. zł Ford Kuga 2.0 TDCi AWD Titanium: lepszy niż pokazują statystyki