© Rafał Warecki

Nowa Honda Jazz - kompakt zamknięty w segmencie B?

Honda Jazz to pod względem gabarytów nadwozia typowa klasa B, jednak biorąc pod uwagę jej cenę podstawową i cechy funkcjonalne mogłaby śmiało konkurować nawet w segmencie C...

Ten artykuł ma 2 strony:

Honda Jazz 1.3 i-VTEC Comfort — test, opinia

Polacy lubują się w uniwersalnych i rozsądnie wycenionych samochodach. Najmniejszy model Hondy mimo wysokiej funkcjonalności nigdy nie bił jednak w naszym kraju rekordów sprzedaży, głównie za sprawą drugiego, decydującego czynnika wyboru jakim jest cena zakupu.

Jazz już w podstawowej wersji jest drogi, jednak gdyby skonfigurować auta konkurencji z silnikiem o podobnej mocy i z porównywalnym wyposażeniem, okazuje się, że różnica nie jest już tak duża jak na pierwszy rzut oka mogło się to wydawać, a o kwotach decydują detale związane z wyposażeniem. Szukając więc droższych wersji samochodów z segmentu B warto spojrzeć również w stronę Hondy, bo ta pod względem wspomnianej wcześniej funkcjonalności bije rywali na głowę.

Nowa Honda Jazz zachowała charakterystyczną sylwetkę, ale prezentuje się dużo nowocześniej.

Najmniejszy z… kompaktów

Samochody wszystkich segmentów rosną z generacji na generację. Dzięki szerzej stosowanym lekkim materiałom konstrukcyjnym mimo dodatkowych centymetrów nadwozia ubywa im kilogramów. Pozwala to nie tylko potęgować wszechstronność użytkowania, ale zwiększa również komfort jazdy i bezpieczeństwo podróżowania pasażerów. Honda w swojej filozofii przemyślanych rozwiązań idzie jednak trochę pod prąd, kolejny raz tworząc samochód mogący śmiało konkurować w segmencie wyższym niż jest klasyfikowany.

Przestronność wnętrza i sprytne rozwiązania to chyba najmocniejsze cechy nowego Jazza.

Gabaryty zewnętrzne Jazza wyraźnie wskazują na przeciętniaka segmentu B, choć bryła z mocno pochyloną szybą będąca jakby przedłużeniem linii maski przypomina nieco małego minivana. Taka sylwetka to znak rozpoznawczy tego modelu już od kilku generacji, jednak nietypowe nadwozie w połączeniu z odważnymi liniami i żywiołowym lakierem sprawia, że w przeciwieństwie do stosunkowo nudnych poprzedników nowy Jazz może się podobać.

Zobacz również: SsangYong XLC 1.6 Diesel AWD AT - test

Daleko odsunięta szyba z nisko osadzonego miejsca kierowcy potęguje wrażenie przestronności kabiny, i tutaj pojawia się jedna z największych zalet małej Hondy. Mimo baku paliwa umiejscowionego pod przednimi fotelami zapas miejsca nad głową wystarczy nawet osobom podchodzącym pod dwa metry wzrostu. Tylna część kabiny pod względem wygospodarowanej przestrzeni jest wręcz niesamowita. Dwumetrowy pasażer jest w stanie wygodnie usiąść sam za sobą nie dotykając kolanami oparcia przedniego fotela i mając jeszcze odrobinę zapasu nad głową.

Jazz oferuje na tylnej kanapie bardzo, bardzo dużo miejsca. Wysoka osoba bezproblemowo siada "sama za sobą". To rzadko spotykane nawet w autach o klasę większych.

Sama kanapa jest wygodnie wyprofilowana, a podłoga przed jej środkowym pasażerem niemal płaska. Dzięki genialnemu rozplanowaniu wnętrza Jazz sprawdza się lepiej jako auto czteroosobowe niż większość kompaktów. Mając do przewiezienia komplet pasażerów i w garażu Civicka oraz Jazza wybór nie byłby wcale tak oczywisty jak mogłoby się wydawać. Auto ma mniej niż cztery metry długości, a w środku można się poczuć jakby miało co najmniej kilkadziesiąt centymetrów więcej.

Mimo przestronnej kabiny Jazz nie musi się też wstydzić bagażnika. Pod tylną pokrywą zmieszczą się 354 litry, czyli ledwie kilkanaście mniej niż w kompaktowym Volkswagenie Golfie, Renault Mégane, Fordzie Focusie czy Seacie Leónie. O tym jak wypada na tle konkurencji z segmentu B nie trzeba chyba wspominać, bo w większości przypadków pojemności nie dochodzą nawet do 300 litrów.

Bagażnik Jazza jest duży nawet jak na segment C, a dodatkowo Honda zapewnia całą masę świetnych akcesoriów.

To nie koniec funkcjonalnych cech Jazza — jeśli uwzględnić montowany w standardzie system Magic Seats, który zapewnia idealnie płaską podłogę przestrzeni bagażowej (1314 litrów po złożeniu oparć) i możliwość podniesienia do góry dzielonych siedzisk kanapy celem przewozu bagażu zamiast pasażerów można śmiało rzec, że Jazz jako bagażówka sprawdzi się lepiej niż większość wspomnianych wyżej modeli.

Mało miejsca? Wystarczy złożyć fotele.

Dodatkowo, po wyjęciu zagłówka po stronie pasażera oparcie można położyć niemal na płasko, dzięki czemu mała Honda śmiało przewiezie przedmioty o długości znacznie przekraczającej dwa metry. Oprócz tego w bagażniku Jazza pojawiły się również bardzo przydatne opcjonalne akcesoria do maksymalnego wykorzystania przestrzeni bagażowej. Wśród nich jest gumowa mata z przemyślanym organizerem czy dodatkowa półka na drobnicę, które ułatwiają przewóz mniejszych przedmiotów. Nieźle prawda? Przypominam, że to samochód plasowany w segmencie B…

Nie wszystko takie idealne

Nie wszystko jest jednak takie idealne jak cechy funkcjonalne Jazza. Biorąc pod uwagę jego cenę wykończenie wnętrza może wzbudzać trochę kontrowersji. Choć plastiki sprawiają wrażenie solidnych i starannie spasowanych to praktycznie wszystko dookoła kierowcy jest bardzo twarde, łącznie z podłokietnikami drzwi. Oparcie na nich łokcia jest nieprzyjemne i ból doskwiera już po kilkunastu kilometrach podróży. Mimo środkowej wersji wyposażenia Comfort ani kierownica, ani łeb lewarka zmiany biegów nie są obszyte skórą, co wygląda po prostu biednie jak na segment B za ponad 60 000 zł.

Wykończenie wnętrza to "przeciętna" strona Jazza.

Deska rozdzielcza jest bardzo prosta i nie urzeka wymyślną kompozycją, ale rozplanowano w niej sporo przydatnych schowków, przy czym ten przed pasażerem jest ogromny. Całość wizualnie prezentuje się dużo lepiej w przypadku wersji z automatyczną klimatyzacją i dotykowymi przyciskami, które licują się z ekranem systemu multimedialnego. Ten z kolei również budzi pewne zastrzeżenia co do łatwości i sensu jego obsługi, głównie za pomocą przycisków na kierownicy w momencie, gdy do dyspozycji kierowcy jest dotykowy ekran.

Hondowski charakter

Najmniejsza Honda mimo krótkiego rozstawu osi i niewielkich gabarytów jest zestrojona niemal tak dobrze, jak większy Civic. Zawieszenie jak na segment B jest dość komfortowe i zadowalająco radzi sobie z nierównościami drogi, ale zarazem mimo wysokiego nadwozia pozwala poczuć się pewnie za kółkiem stanowczo wzbraniając auto przed większymi przechyłami.

Jazz ma typowo hondowski charakter, dzieki czemu jeździ się nim bardzo przyjemnie. Wolnossąca jednostka 1.3 i-VTEC to taki oldschoolowy rodzynek w segmencie B zdominowanym przez turbodoładowane jednostki. Silnik Hondy lubi wysokie obroty co widać już po katalogowych wartościach i maksymalnym momencie obrotowym 123 Nm osiąganym dopiero przy 5000 obr./min. Czuły pedał gazu, krótkie biegi i wysokoobrotowy silnik i-VTEC sprawiają, że autem można jeździć bardzo dynamicznie, a powyżej 3000 obr./min. również silnik nieźle brzmi jak na miejskiego malucha. Trzeba tylko dać mu się trochę rozkręcić, bo na niskich prędkościach obrotowych zdarza mu się przysnąć, ale w zamian za to jest wtedy bardzo oszczędny i rzeczywiste zużycie paliwa niemal pokrywa się z katalogowym. Sześciobiegowa skrzynia również trzyma poziom — przełożenia wchodzą z charakterystycznym dla oporem, a krótki skok lewarka sprawia, że przez dość wąski zakres użytecznych obrotów nawet częste przerzucanie biegów jest przyjemne.

Cena jak za kompakt

Podstawowa wersja Jazza kosztuje 59 900 zł, czyli zaledwie 2600 zł mniej niż trzeba zapłacić za Hondę Civic. Ta kwota to jednocześnie tyle, ile kosztuje większość pozostałych kompaktów dostępnych na polskich rynku. Owszem, Jazz to mniejsze auto, ale mogące bez kompleksów konkurować z autami klasy C praktycznie pod każdym względem, momentami nawet je zawstydzając.

Startujący od wysokiej kwoty cennik Jazza może odstraszać potencjalnych klientów, ale ci którzy szukają małego samochodu do miasta i w okazjonalne trasy, ale planują wydać na niego trochę więcej za lepszą wersję silnikową i bogatsze wyposażenie mogą spojrzeć w stronę Jazza, bo całkiem mocny i zarazem oszczędny silnik, niezłe wyposażenie i wysoka funkcjonalność dostaje się tu w standardzie. Honda projektując Jazza pokazała, że da się zaprojektować małe, wielkie auto. Dosłownie.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Przestronność wnętrza
  • Duży bagażnik z niskim progiem załadunku i systemem Magic Seats w standardzie
  • Dobre prowadzenie i zadowalający komfort jazdy
  • Niskie zużycie paliwa
  • Bogate wyposażenie standardowe

Minusy:

  • Bardzo twarde plastiki w kabinie
  • Wysoka cena podstawowa
  • Obsługa systemu multimedialnego

Honda Jazz 1.3 i-VTEC Comfort — zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Peugeot 508 1,6 THP Active - test, opinia, spalanie, cena Nowe Volvo V60 Cross Country D4 AWD (2016) - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Caravelle 2.0 TDI Comfortline (150 KM) - test, opinia, spalanie, cena Jeep Renegade Limited 2.0 Multijet (140 KM) AWD - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Sharan Highline 2.0 TDI 150 KM 4Motion - test, opinia, spalanie, cena Ford Mondeo Vignale (2015) 2.0 TDCI Powershift - test, opinia, spalanie, cena Volvo XC60 - szwedzki sposób na każde warunki - test Nissan Pulsar (2015) 1.6 DIG-T - test, opinia, spalanie, cena Nowy Fiat Tipo (2016) 1.4 16V - test, opinia, spalanie, cena Range Rover Evoque 2.0 TD4 180 KM HSE Dynamic - test, opinia, spalanie, cena Jaguar XF (2015) 2.0 GTDi Prestige - test, opinia, spalanie, cena Seat Ibiza FR 1.2 TSI (90 KM) – test, opinia, spalanie, cena Ford S-Max 2.0 TDCi PowerShift Titanium - test, opinia, spalanie, cena SsangYong Rexton 2.0 Diesel AT5 4WD - test, opinia, spalanie, cena Fiat Doblò 2.0 MultiJet Lounge - test, opinia, spalanie, cena Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde TCT - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen e-Golf i Nissan Leaf - test, opinia, cena Honda HR-V 1.5 i-VTEC vs. Kia Soul 1.6 GDI - test, porównanie, opinia, spalanie, cena Nowy Ford Focus RS (2016) - test, opinia, spalanie, cena Nowa Kia Sportage (2016) 1.6 T-GDI 4x4 - test, opinia, spalanie, cena Toyota RAV4 Hybrid (2016) - test, opinia, spalanie, cena Mazda CX-3 2,0 150 KM AT SkyPassion - test, opinia, spalanie cena Mercedes-Benz GLE 350 d 4MATIC 9G-Tronic - test, opinia, spalanie, cena Nowe Renault Mégane (2016) dCi 130 BOSE – test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później