Audi Q7 3.0 TDI TipTronic quattro - test, opinia, spalanie, cena

Klasa SUV-ów wciąż świetnie się trzyma pozostając na szczytach rankingów popularności. W ofertach producentów coraz więcej mięjsca zajmują samochody mające sprawiać pozory uterenowionych. Audi zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami również idzie w tym kierunku, choć na razie nadal w swojej ofercie ma trzy takie modele. Najstarszy z nich doczekał się właśnie kolejnej generacji, która wyznaczy trend również dla młodszych członków rodziny Q, także tych którzy dopiero czekają na swój debiut.

© Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Audi Q7 3.0 TDI TipTronic quattro — test, opinia

Audi Q7 to samochód, który swoją przysadzistą sylwetką wzbudzał respekt na drodze przez blisko dekadę. Jego okazałe gabaryty i ciężko nakreślone, konserwatywne nadwozie sprawiały, że z pomocą niewielkiego liftingu piętno upływającego czasu nie odcisnęło się na nim zbyt mocno. Projekt najnowszej generacji oparty na koncepcji ostrych krawędzi i załamań elementów poszycia stanowczo odróżnia nowe Q7 od poprzednika. Choć gabaryty są równie okazałe, jego sylwetka jest mniej ociężała, lżejsza i bardziej zgrabna. Można się spodziewać, że zgodnie z panującym trendem mniejsze modele pójdą tym samym śladem.

Wnętrze nawet dla siedmiu osób

Podobnie jest z wnętrzem, które prezentuje się dużo nowocześniej, ale już nie tak topornie. Kabina nie zdradza po sobie również nadmiernej przestronności, choć z drugiej strony ciężko przyczepić się do braku miejsca. Zarówno z przodu jak i z tyłu spokojnie siada wysoka, dorosła osoba nie mając problemów z zajęciem wygodnej dla siebie pozycji. Nawet odsuwając się nieco do przodu i stawiając oparcie do pionu jest wygodnie, a przy podróży w czwórkę lub ewentualnie w piątkę — nawet bardzo. Nie bez przyczyny postawiono na szeroki zakres regulacji foteli - nowe Q7 jest w stanie zmieścić aż 7 pasażerów, ale żeby podróż w tyle osób nie była udręką trzeba wcześniej odpowiednio umeblować wnętrze i zaplanować kto gdzie usiądzie. Dzięki niezależnej, trójdzielnej regulacji w trzecim rzędzie w miarę komfortowo zmieszczą się osoby do wzrostu ok. 170 cm, choć ze względu na nisko osadzone siedziska ich uda będą cały czas wisieć w powietrzu, w praktyce więc ostatnie dwa miejsca warto polecić raczej bardzo niskim osobom lub mniejszym dzieciom.

Przednie fotele z szerokim zakresem elektrycznej regulacji i masażem świetnie sprawdzają się w długiej podróży.

Dużym plusem wpływającym na komfort korzystania z pełni możliwości przewozowych Q7 jest system elektrycznego składania i rozkładania dodatkowych foteli oraz sposób zajmowania na nich miejsca. Boczne siedziska kanapy unoszone są niemal całkowicie do góry, dzięki czemu wspomniani pasażerowie nie będą musieli się zbyt mocno gimnastykować aby dostać się na trzeci rząd.

Jazdę z kompletem siedmiu pasażerów ułatwia możliwość niezależnego przesuwania i pochylania foteli drugiego rzędu. Wejście na ostatnie siedziska nie sprawia problemów.

Oczywiście jazda z kompletem osób na pokładzie wiąże się ze znacznym ograniczeniem bagażnika. Za oparciami zmieści się 295 l, zamiast 890 l dostępnych przy maksymalnie pięciu podróżnych. W jego rozsądnym zagospodarowaniu pomaga przydatny gadżet — przesuwny pałąk teleskopowy, który pozwala solidnie unieruchomić ewentualny bagaż. Problemy może sprawiać jedynie bardzo wysoki próg załadunku wynoszący ok. 800 mm, który w przypadku zawieszenia pneumatycznego można obniżyć o 55 mm. Niestety to nadal dość wysoko.

Zobacz również: Audi Q3 2.0 TFSI S tronic (2015) - test napędu quattro i trybu Offroad

Funkcjonalność sporego bagażnika podnoszą przydatne akcesoria - np. teleskopowy pałąk.

Jakość flagowca

Audi Q7 jako model zamykający ofertę już z założenia musi być świetnie wykonany, nie ma w nim miejsca na niedociągnięcia i rzeczywiście ciężko doszukać się tu jakichś większych zaniedbań lub wpadek. Deska rozdzielcza w przeciwieństwie do poprzedniej generacji nie przytłacza swoimi wymiarami, równie dobrze mogłaby po przeskalowaniu zostać umieszczona w mniejszych modelach gdyby nie połączony z nią ekstremalnie szeroki tunel środkowy obłożony aluminium i obszyty skórą. Jej kompozycja jest prosta i przejrzysta, a w górnej części przebiega szeroki pas nawiewów wentylacji. Zabieg ten wygląda ciekawie i zarazem sprawia, że tam gdzie w większości aut mamy płaskie powierzchnie, w Audi coś się dzieje. Z deską rozdzielczą złożoną głównie z miękkich i przyjemnych w dotyku tworzyw schodzą się aluminiowe oraz fornirowane aplikacje dekoracyjne, a wrażenie wysokiej jakości potęgują ogromne połacie zamszu na boczkach drzwi i podsufitce. Praktycznie jedyną wadą jest brak większego schowka – podłokietnik i skrytka przed pasażerem są wręcz mikroskopijne jak na tak duże auto. Dobrym pomysłem była za to spora półeczka na tunelu środkowym, na której zmieszczą się okulary, portfel, telefon, klucze lub nawet to wszystko na raz.

Wysoka jakość wykończenia i bardzo prosta, elegancka kompozycja - typowe cechy wnętrz współczesnych Audi.

Widać również mały postęp w kwestii przyjazności obsługi interfejsu MMI Touch, który dzięki większemu polu dotykowemu podzielonemu na strefy jest przyjemniejszy i łatwiejszy w obsłudze. Nawigacja dostała funkcję wpisywania pełnego adresu lub punktu POI ciągiem znaków spod palca, bez podziału na kraj, miasto, ulicę, numer czy kategorię obiektu. Jest to bardzo wygodne, ale czasem denerwujące, szczególnie gdy system usilnie odczytuje wpisywane liczby jako litery nie wiedząc, że kierowca chce dodać za nazwą ulicy jej numer. Poza tą drobnostką po dłuższej chwili przyzwyczajenia obsługa systemów pokładowych w Q7 nie powinna sprawiać większych problemów. Liczbę przycisków ograniczono do niezbędnego minimum, a do wszystkie można się dostać właśnie za pośrednictwem MMI.

System obsługi multimediów MMI wymaga przyzwyczajenia, ale warto poznać wszystkie funkcje.

Poza bogatym interfejsem multimediów i mnogością gadżetów jedną z największych zalet wnętrza nowego Q7 są obszerne, miękkie i bardzo wygodne przednie fotele z naprawdę przyjemnym, rozbudowanym masażem pleców znanym już między innymi z modelu A8. Audi zadbało o to, aby za kółkiem flagowego SUV-a kierowca czuł się naprawdę dobrze i nie był przytłoczony gabarytami auta, które prowadzi.

Cyfrowe zegary pozwalają dostosować wyświetlane parametry do potrzeb kierowcy.

Cieszą również bardzo dobre światła adaptacyjne, a dodatkowo fajnym gadżetem do jazdy szczególnie w nocy po słabo oświetlonych drogach jest noktowizor z wyświetlaczem między zegarami, który wyłapuje ruchome obiekty i podświetla je na żółto.

Komfort na pierwszym planie

Pod względem jazdy inżynierowie pracujący nad Q7 postawili oczywiście na wysoki komfort podróżowania. Główną cechą, która składa się na przyjemność spędzania czasu z największym SUV-em Audi jest świetnie zestrojone, pneumatyczne zawieszenie, które nie boi się żadnych nierówności. W trybie automatycznie adaptacyjnej pracy podwozia (lub w trybie komfortowym) zarówno duże poprzeczne uskoki czy uwypuklenia nawierzchni, jak i mniejsze wymuszenia od drogi są skutecznie wygaszane i filtrowane, tak że kabina pozostaje niemal niewzruszona. Swój udział w odczuciu ogólnego komfortu ma oczywiście również rewelacyjne wyciszenie, dzięki któremu w kabinie nie słychać praktycznie w ogóle pracy silnika, przynajmniej w niższym i średnim zakresie obrotów.

Dzięki świetnie zestrojonemu pneumatycznemu zawieszenie duże koła nie obniżają komfortu jazdy.

Tak jak w większości skojarzeń mocnych silników Diesla z nowoczesnymi skrzyniami hydrokinetycznymi, tak i tutaj ciężko mieć zastrzeżenia do dynamiki auta. Jednostka napędowa rozwija maksymalny moment obrotowy 600 Nm już od 1500 obr./min. i utrzymuje go do 3000 obr./min. Biorąc pod uwagę zakres prędkości obrotowych obrotowych wykorzystywanych w codziennej eksploatacji silnika wysokoprężnego siła napędowa dostępna jest niemal w każdej chwili. Prędkościomierz chętnie wchodzi na wskazania okołoautostradowe, a przekładnia precyzyjnie i komfortowo żongluje biegami pozwalając na płynne nabieranie prędkości. Po osiągnięciu odpowiedniej dzięki funkcji dryfowania (żeglowania) można też zauważalnie obniżyć zużycie paliwa, które w cyklu mieszanym oscyluje wokół 8–9 l/100 km. Jak na tak wielkie auto i osiągi jakie oferuje, takie wskazanie można uznać za świetny wynik.

Przemierzanie dalekich odległości w świetnie wyciszonym wnętrzu Q7 to czysta przyjemność, a po przełączeniu auta w tryb sportowy można cieszyć się również nieco ostrzejszą jazdą. Wyraźnie usztywnione prowadzenie kół (wszystkie skrętne), przemapowane reakcje silnika oraz skrzyni, większy opór na wieńcu kierownicy i napęd quattro mimo wysokiego środka ciężkości i niemałej masy pozwalają na bardzo wiele i równie dużo wybaczają.

Decydując się na zjazd z dróg umożliwiających szybszą jazdę kierowca ma również do dyspozycji tryb na bezdroża, a jego nazwa Allroad nie jest na wyrost. Nowe Q7 na szosowych oponach naprawdę świetnie radzi sobie nawet w głębokim piachu, błocie czy na innym kopno-grząskim podłożu. Inteligentnie rozdzielany napęd quattro momentalnie reaguje na gwałtowne zmiany przyczepności skutecznie przepychając auto do przodu nawet w ciężkich warunkach. Wyprawa w poważniejszy teren wymaga jednak głębokiego przemyślenia, ale nie ze względu na napęd, który raczej sobie poradzi, ale geometrię podwozia i wielkie, łatwe do uszkodzenia koła.

Audi Q7 jest beznamiętnie dobrym samochodem, do którego ciężko mieć jakiekolwiek poważne zastrzeżenia. Możliwość przewiezienia do siedmiu pasażerów w zadowalających warunkach, wysoki komfort podróży, niezłe osiągi i rozsądne zużycie paliwa sprawiają, że flagowy SUV z Ingolstadt jest wszechstronnym autem godnym polecenia. Nowa generacja przez swoją zachowawczą stylizację nadwozia nie wywołuje jednak takich emocji jak poprzednik i klient decydujący się na zostawienie w salonie worka pieniędzy musi liczyć się z tym, że pod tym względem Audi nie wybija się już ponad konkurencję.

Plusy:

Bardzo dobra jakość wykończenia wnętrza
Rewelacyjne wyciszenie kabiny (dźwiękoszczelne szyby)
Bardzo wysoki komfort jazdy
Niezła dynamika i umiarkowany apetyt na paliwo
Zadowalająca przestrzeń nawet dla siedmiu osób
Lepsze MMI Touch

MINUSY:

Mało schowków
Wysoki próg załadunku nawet po obniżeniu pneumatycznego zawieszenia

Ogólna ocena samochodu:

8/10

Audi Q7 3.0 TDI TipTronic quattro — zdjęcia

Audi A6 3,0 TDI Tiptronic quattro: Avant vs allroad — test, porównanie, opinia, spalanie, cena

Duże kombi z mocnym dieslem i napędem na cztery koła to samochód kompletny. Takie auto jest na tyle uniwersalne, że trudno właściwie oczekiwać…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mercedes-Benz Avantgarde V250 d - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen e-up! - test, opinia, zasięg, cena Nowe Volvo XC90 D5 AWD AT - test, opinia, spalanie, cena DS 3 Racing (2015) Gold Mat - test, opinia, spalanie, cena Mitsubishi Pajero 3.2 DI-D AT Family Adventure - test, opinia, spalanie, cena Nowy Hyundai Tucson (2015) 2.0 CRDI Style - test, opinia, spalanie, cena BMW 220i Cabrio - test, opinia, spalanie, cena Ford Mondeo Hybrid Titanium - test, opinia, spalanie, cena Nowa Škoda Superb 1.4 TSI Style - test, opinia, spalanie, cena Mazda 2 1.5 115 KM SkyPassion - test, opinia, spalanie, cena Toyota Avensis 2.0 D4-D (2015) - test, opinia, spalanie, cena Opel Karl 1,0 EcoTec Cosmo - test, opinia, spalanie, cena Citroën C4 Cactus 1.2 PureTech More Life - test, opinia, spalanie, cena BMW i8 - test, opinia, spalanie, cena Renault Kadjar dCi 130 4x4 BOSE - test, opinia, spalanie, cena Hyundai i30 Turbo 1.6T vs Mazda 3 2.0 Skyactiv-G - silnik doładowany czy wolnossący? Nowa Škoda Fabia Combi 1.2 TSI - test, opinia, spalanie, cena Hyundai i40 Wagon (2015) 1.7 CRDI 7-DCT – test, opinia, spalanie, cena Nowe BMW X4 xDrive 28i - test, opinia, spalanie, cena Mini John Cooper Works Steptronic - test, opinia, spalanie, cena Nowe Audi A4 B9 2.0 TDI S-Tronic S-Line - test, opinia, spalanie, cena Peugeot 208 1.2 PureTech 110 KM Allure - test [wideo] Volkswagen Golf R DSG - test, opinia, spalanie, cena Peugeot 508 SW RXH 2.0 BlueHDI 180 EAT6 - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Suzuki Ignis 1.2 DualJet 4WD: wszechstronna alternatywa dla auta miejskiego BMW M240i xDrive: idealne dla amatora Nowy Hyundai i30 1.0 T-GDI: godny rywal Astry i Golfa Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM – test spalania