BMW Serii 2 Gran Tourer 220d xDrive Luxury Line - test, opinia, spalanie, cena

Dla wielu miłośników marki, BMW wywróciło świat do góry nogami, kiedy ogłosiło, że zrobi przednionapędowe, typowo rodzinne auto. Mowa o Serii 2 Active Tourer. O tym, że był to udany eksperyment świadczy obecność w gamie większego minivana – 2 Gran Tourer.

Ten artykuł ma 2 strony:

BMW Serii 2 Gran Tourer 220d xDrive Luxury Line — test, opinia

BMW, dlaczego zrobiliście minivana?

Dlaczego obecność GT świadczy o tym, że AT było udanym eksperymentem? Odłóżmy na chwilę wizję samochodu jako obiektu pożądania. Spójrzmy na auto z punktu widzenia producenta. To produkt. Od buta różni go jedynie cena. Samochód, tak samo jak obuwie, musi atrakcyjnie wyglądać, musi trafić w potrzeby klientów, do których jest kierowany, powinien spełniać szereg wymogów, a ostatecznie po podsumowaniu tego wszystkiego – ma przynosić zyski. Kiedy wprowadzamy nowy produkt przeprowadzamy badania, inwestujemy w odpowiedź na pytanie – „czy ktoś to kupi?”, zanim w ogóle zaczniemy pakować większe pieniądze w rozwój samego produktu. Od tego są całe sztaby ludzi, którzy analizują grupy potencjalnych odbiorców i określają strategie wprowadzania go na rynek.

Dlatego kiedy BMW wprowadziło Serię 2 Active Tourer na rynek, kanapowi krytycy kłapali dziobami, a niemiecki koncern robił swoje. Minivan był jednak czymś zupełnie nowym. Na świeżym gruncie łatwo się poślizgnąć, nawet mając w ręce cały plik wyników badań i analiz. Właśnie ze względu na to BMW, które wiedziało co robi wjeżdżając do salonów z Active Tourerem wstrzymało się z większym Gran Tourerem. Active Tourer posłużył do wymacania rynku i sprawdzenia jak w praktyce odbiorcy zareagują na ten pojazd. Ponieważ mamy przed sobą 2 GT, oznacza to tyle, że AT przekonała do siebie potencjalnych klientów. Ludzie byli gotowi na minivana od BMW.

Czy Gran Tourer jest prawdziwym minivanem?

Skądś to znacie? Wygląda jak inne BMW w podobnych rozmiarach - solidnie i elegancko.

Jeśli coś w 2 Gran Tourerze jest charakterystyczne dla minivanów to jest to z pewnością sylwetka. Nie oszukujmy się, to nie jest typowa dla BMW zgrabna linia. 2 GT to biegun przeciwny do cudownego nadwozia Serii 6 Gran Coupé. Karoseria Dwójki Gran Tourer miała być przede wszystkim praktyczna. Od wyglądania są tu chyba tylko typowe dla BMW światła.

Inaczej jest w środku. Wnętrze na pierwszy rzut oka jest przestronne, a na dodatek wykonane z dbałością o spasowanie i atrakcyjną stylistykę, typową dla innych modeli BMW. Materiały są wysokiej jakości, pozycja za kierownicą jest świetna, nawet jak na takie wysokie auto. Do tego mięsistą kierownicę trzyma się w rękach z wielką przyjemnością. Ponieważ to minivan, miejsca nad głowami jest pod dostatkiem. Nie inaczej jest z tyłu. Ale – na pierwszy rzut oka.

Przestronnie i funkcjonalnie, pod warunkiem, że nie jedziesz w więcej niż 5 osób.

Zobacz również: BMW M235i - przyspieszenie

BMW 2 GT sprawia wrażenie dużego auta, bo właśnie tego się po nim spodziewamy. Na dodatek ma wysokie nadwozie. W praktyce trudno zgadnąć na ile osób właściwie jest ten samochód, bo z pewnością nie na 7, chociaż liczba foteli może na to wskazywać. Jeśli przedni fotel przesuniemy do przodu na tak, żeby dorosła osoba miała miejsca na tyle dużo, by siedzieć w miarę komfortowo, a fotel środkowego rzędu odsuniemy naprzód tak, by ktokolwiek, kto nie potrzebuje fotelika dziecięcego mógł usiąść na tylnym miejscu, o wygodzie we wspomnianym środkowym rzędzie musimy zapomnieć. Niewygodnie się wsiada i przeciętnie siedzi.

Winny? Stolik. Ale nie byle jaki stolik. To nie jest podnoszony blat jak np. w Fordzie C-Maxie. Nie nie. To taki lepszy blat, który można przesuwać do góry, do dołu, podnosić pod różnymi kątami. Generalnie – najbardziej wygimnastykowany stolik, jaki można mieć w samochodzie. No, może poza tym, który Mercedes montuje w Maybachu. Problem z tym świetnym stolikiem polega na tym, że nawet po złożeniu zajmuje on dużo miejsca. I to tego cennego, bo w okolicach kolan. Zatem jeśli za sobą mają siedzieć dwie osoby o wzroście około 1,8 m, to rozkładanie foteli w trzecim rzędzie można sobie właściwie darować. Żeby być uczciwym wobec 2 GT muszę przyznać, że jeśli faktycznie ten samochód będzie służył jedynie do wożenia w 2. i 3. rzędzie dzieci, to powinny one się zmieścić bez kłótni o to, kto gdzie ma siedzieć.

Winny całego zamieszania - stolik funkcjonalny, ale po złożeniu zbyt obszerny

Nie zapominajmy, że 2 Gran Tourer to standardowo samochód 5-osobowy. Za trzeci rząd trzeba dopłacić 3451 zł. Nawet z nim ta Dwójka ma bardzo duży bagażnik. Bez niego będzie jeszcze większy. I wtedy moim zdaniem ten samochód naprawdę ma sens jako wóz familijny. 5-osobowa rodzina może komfortowo podróżować tym autem z kompletem bagaży w tylnej części.

Wisienką na torcie jest wspomniane wcześniej wykonanie. Ten pojazd naprawdę rozpieszcza pod tym względem. To doskonała propozycja dla tych, którym odpowiada rodzinne auto pokroju Forda C-Maxa, ale chcieliby dostać jakość, wyciszenie i gadżety typowe dla BMW.

Rodzinny ekspres

Współcześnie producenci przyzwyczaili nas do tego, że w nudnych minivanach są nudne silniki. Diesel 1.6 o mocy stu-kilkunastu koni mechanicznych, zapotrzebowanie na paliwo małe jak emocje w trakcie jazdy tymi pojazdami. I tu mamy kolejną różnicę między typowymi minivanami a 2 GT: gama silników. Najmocniejszym motorem benzynowym jest montowany pod maską 220i 2-litrowy silnik o mocy 192 KM. Z kolei stawkę diesli zamyka wysokoprężny silnik o dysponujący 190 KM. To właśnie ten motor pracował pod maską mojej rodzinnej Dwójki.

Po złożeniu oparć bagażnik ma ponad 1,9 tys. litrów pojemności.

Dzięki 2-litrowemu dieslowi 2 GT jest zaskakująco żwawa. Najbardziej docenimy to tam, gdzie miejsce silników wysokoprężnych, czyli w trasie. Diesel bardzo chętnie pcha minivana BMW naprzód, w czym pomaga napęd xDrive. To naprawdę szybkie, rodzinne auto. Na rozpędzenie się do 100 km/h potrzebuje tylko 7,6 s.

Z 2-litrowym dieslem bardzo dobrze współpracuje automat Steptronic, który uprzyjemnia jazdę w zatłoczonym mieście. Dobrze spisuje się też przy jeździe w trasie – sprawnie redukuje, szybko reagując na polecenia kierowcy.

W cenniku bez niespodzianki

Ktokolwiek oczekiwał, że ten samochód będzie tani? Nie jest. Chociaż rozmiarami pasuje do wielu znacznie tańszych konkurentów, cenami odstaje od całej reszty familijnych minivanów. Cennik otwiera 216i Gran Tourer ze 102-konnym silnikiem benzynowym za 109 900 zł. Egzemplarz, który widzicie na zdjęciach z całym wyposażeniem dodatkowym o wartości 70 026 zł kosztuje 231 526 zł.

Szczegół, ale istotny - nawet kluczyk wykonany jest bardzo dobrze - jest ciężki, aluminiowy, w ręce leży lepiej niż... kluczyk do BMW M4.

Dużo? Owszem, ale w zamian dostajemy przestronne rodzinne auto wykonane znacznie lepiej niż większość familijnych minivanów, wyposażone w napęd na cztery koła, automatyczną skrzynię biegów, HUD, szklany dach panoramiczny, adaptacyjne reflektory diodowe i wiele innych dodatków, które znajdziecie na drugiej stronie na liście wyposażenia. BMW 2 Gran Tourer to wóz dla osób oczekujących poziomu wykonania Serii 3, ale chcących czegoś znacznie bardziej stonowanego i przestronnego.

PLUSY:

Wysoka jakość wykonania
Duża liczba oferowanych opcji
Dynamiczny silnik
Skrzynia biegów dobrze współpracująca z jednostką napędową
Duży bagażnik

MINUSY:

Bardzo mało miejsca w trzecim rzędzie
Mało miejsca również w drugim rzędzie, jeśli podróżujemy w 7 osób

Ogólna ocena samochodu:

7/10

BMW Serii 2 Gran Tourer 220d xDrive Luxury Line — zdjęcia

BMW serii 2 Active Tourer 225i — pierwsza jazda

Słowacka strona Tatr skąpana wczesnym, jesiennym słońcem jest pełna chyba wszystkich odcieni zieleni i żółci. Otoczone górami niewielkie…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowe BMW X4 xDrive 28i - test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Corsa OPC 1.6 Turbo - test, opinia, spalanie, cena Ford Grand C-Max (2015) 2.0 TDCI 150 Titanium - test, opinia, spalanie, cena Nowy Nissan NP300 Navara (2015) 2.3 dCi 190 - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Polo GTI - test [wideo] Mini Clubman Cooper S - test, opinia, spalanie, cena Nowy Volkswagen Touran (2015) 1.4 TSI DSG - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Scirocco R (2015) - test, opinia, spalanie, cena Jaguar XF 2.0D Auto - test, opinia, spalanie, cena Renault Mégane Grandtour GT220 - test, opinia, spalanie, cena Honda Jazz 1.3 i-VTEC i Honda HR-V 1.6 i-DTEC - test, opinie, spalanie, cena Nissan Juke Nismo RS (2015) – test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Astra K 1.6 CDTi - test, opinie, spalanie, cena Nowe Mitsubishi Outlander (2016) 2.2 DID 6AT – test, opinia, spalanie, cena Jaguar XE 2.0 D Auto RWD Prestige - test, opinia, spalanie, cena BMW 640i Coupé i 650i Gran Coupé xDrive - test, opinia, spalanie, cena SsangYong Tivoli 1.6 128 KM Quartz - test, opinia, spalanie, cena Hyundai i30 1.6 CRDi Comfort - test, opinia, spalanie, cena SsangYong Korando 2.0 D AT 4WD Quartz - test, opinia, spalanie, cena Rolls-Royce Phantom Series II - test, opinia, spalanie, cena Renault Mégane Grandtour 1.6 dCi 130 Limited - test, opinia, spalanie, cena Nowy Volkswagen Sharan (2015) 2.0 TDI DSG - test, opinia, spalanie, cena Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 HSE - test, opinia, spalanie, cena Nowa Mazda MX-5 ND (2015) 2.0 Sky-G - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później