Nowy Volkswagen Sharan (2015) 2.0 TDI DSG - test, opinia, spalanie, cena

Volkswagen Sharan ma za sobą 20-letnią historię dzieloną z Seatem oraz Fordem i ponad 800 000 sprzedanych egzemplarzy. Choć wydawać by się mogło, że dwie dekady to sporo czasu, obecnie w salonach stoi dopiero druga pełnoprawna generacja tego modelu, która właśnie przechodząc przez półmetek doczekała się niewielkiego odświeżenia.

Sharan pod względem wyglądu zmienił się niewiele, drobne zmiany dostrzeże tylko wprawne oko lub fan marki.

Sharan pod względem wyglądu zmienił się niewiele, drobne zmiany dostrzeże tylko wprawne oko lub fan marki. (fot. Rafał Warecki)

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowy Volkswagen Sharan (2015) 2.0 TDI DSG — pierwsza jazda, opinia

Największe MPV w gamie Volkswagena przeszło lifting praktycznie bez użycia skalpela. Z zewnątrz tak naprawdę ciężko doszukać się zmian, jedynie dłuższe zawieszenie wzroku pozwoli dostrzec kosmetykę tylnych świateł w technologii LED czy subtelne zmiany w obrębie atrapy chłodnicy. Klienci dostaną także do wyboru nowe odcienie lakierów i wzory obręczy kół, jednak ciężko uznać to za wyróżnik wersji po liftingu, bo nikt przecież katalogu ze sobą nie nosi, żeby rozpoznać czy dany kolor lub felga dostępne były już wcześniej. Sharan nadal wygląda dość konserwatywnie, ale jednocześnie wciąż pasuje do reszty gamy modelowej, a tym bardziej palety minivanów co świetnie widać na zdjęciu rodzinnym Golfa Sportsvana, Tourana i Sharana.

Od lewej: VW Sharan, VW Touran, VW Golf Sportsvan
Od lewej: VW Sharan, VW Touran, VW Golf Sportsvan

Nie jest to co prawda kadr, który wydrukują i z westchnieniem powieszą sobie na ścianie fani motoryzacji, niemniej jednak nie o to tutaj chodzi. Rodzinne Volkswageny to przede wszystkim wysoka funkcjonalność oraz solidność wykonania i dokładnie takie wrażenie sprawia Sharan po zajrzeniu do wnętrza.

Wnętrze bez zmian, rewolucja w multimediach

W środku największą zmianą jest system multimedialny i nowe wyposażenie.

Modyfikacje są równie niewielkie co w przypadku nadwozia. Pojawiła się kierownica przeszczepiona z nowego Passata, trochę inne fotele z rozszerzoną paletą tapicerek oraz świeże aplikacje dekoracyjne. Kompozycja deski rozdzielczej czy sposób jej wykończenia praktycznie się nie zmieniły względem dotychczasowych wersji, materiały w zasięgu dłoni są przyjemne w dotyku i pieczołowicie spasowane. Największą rewolucją są nowe systemy multimedialne, które w końcu zostały gruntownie odświeżone i wzbogacone o funkcje dostępne w nowszych modelach Volkswagena. W standardzie na pokładzie zainstalowany jest system Composition Colour z 5-calowym ekranem dotykowym, opcjonalnie można zamówić 6,5-calowy Composition Media lub Discover Media z nawigacją. W urządzeniach tych dostępna jest technologia App-Connect obsługująca MirrorLink oraz produkty Apple (Car Play) i Google (Android Auto). Pod względem wyposażenia uzupełniono też paletę asystentów jazdy o nowsze zdobycze techniki takie jak Blind Spot z funkcją asystenta wyjazdu tyłem z miejsca parkingowego, inteligentny tempomat z utrzymywaniem pasa ruchu czy Front Assist z funkcją City działającą do prędkości 30 km/h.

Zobacz również: Volkswagen Up! 1.0 TSI (2016) - pierwsza jazda

W drugim rzędzie jest naprawdę dużo miejsca, można podróżować komfortowo.

W odświeżonym Sharanie postawiono również na wyższy komfort podróży dzięki czemu szeroko regulowane siedziska można opcjonalnie doposażyć w funkcję masażu. Same w sobie są bardzo wygodne i zachęcają wręcz do przesiedzenia w nich dłuższej podróży, nie ważne czy za kółkiem czy obok kierowcy. Wysoka pozycja i duża powierzchnia przeszklenia pozwalają uważnie obserwować otoczenie wokół niemałego przecież auta.

Trzeci rząd foteli może nie zadowoli wyjątkowo rosłych pasażerów, ale ci średniego wzrostu nie powinni narzekać po odpowiednim "umeblowaniu" kabiny.

W drugim rzędzie foteli za dorosłą osobą bezproblemowo zmieści się nawet bardzo wysoki pasażer, który będzie podróżował w komfortowych warunkach. Trzy niezależne siedziska (wszystkie z mocowaniem isofix) pozwalają na indywidualną regulację ustawienia wzdłużnego i pochylenie oparcia do 20 stopni od pionu, dzięki czemu można tak umeblować Sharana, aby optymalnie wykorzystać przestrzeń na przewóz osób i bagażu. Jadąc we dwójkę Sharan pomieści aż 2430 litrów, przy pięciu pasażerach 955 litrów, a przy siedmiu 267 litrów. Warto też wspomnieć, że podróż w siedem osób po odpowiednim ustawieniu wszystkich siedzisk pod pasażerów nie będzie udręką dla zajmujących miejsca w trzecim rzędzie, a dodatkowe fotele składają i rozkładają się na płasko niemal w oka mgnieniu, dzięki systemowi Easy Fold.

Nadal rodzinnie i komfortowo

Pod względem właściwości jezdnych w przypadku rodzinnego Sharana również nie ma co oczekiwać rewolucji. Volkswagen na szczęście nie szukał modnych w ostatnim czasie możliwości usportowienia podwozia i dzięki temu zawieszenie pozostało bardzo komfortowe, wręcz idealne do pokonywania długich tras. Wygodne fotele, niezłe wyciszenie i dobra separacja nadwozia od nierówności pozwalają opuścić auto w pełni sił nawet po kilkuset kilometrach.

Bagażnik przy 5 osobach na pokładzie jest ogromny, przy 7 już sporo mniejszy.

Choć w środku jest w miarę cicho to sam silnik 2.0 TDI do zbyt kulturalnych jednak nie należy, co słychać już stojąc na zewnątrz auta. Sprzężono go z sześciobiegową przekładnią DSG, która pod względem płynności zmiany przełożeń obsługuje go całkiem nieźle, ale nadal szarpie podczas ruszania. Dynamika jazdy jest wystarczająca jak na gabaryty Sharana, ale podczas jazdy na pusto lub we dwie, maksimum trzy osoby, przy większym obłożeniu mimo 340 Nm dostępnych od 1750 obr./min. auto nie jest już tak zrywne, można by nawet napisać, że lekko ślamazarne. Decydując się na regularny transport większej liczby pasażerów warto rozważyć coś mocniejszego. Wtedy na horyzoncie pojawia się 220-konne 2.0 TSI lub 184-konne 2.0 TDI. Ten pierwszy podobno jest teraz oszczędniejszy o 14,3%, ten drugi o 10,2%. Niestety podczas stosunkowo krótkich pierwszych jazd nie było możliwości tego sprawdzić. Jeśli zależy nam jednak na napędzie na wszystkie koła to 4Motion oferowane jest niestety wyłącznie do 150-konnego wariantu TDI.

Rzut oka na ceny

Volkswagen sprzedając nowego Sharana liczy sobie co najmniej 114 190 zł za bazową wersję z silnikiem 1.4 TSI 150 KM, to równo 1800 zł więcej niż przed liftingiem. Różnica ta nie jest duża, a wynika z lepszego wyposażenia standardowego największego MPV z Wolfsburga, które obejmuje obecnie m.in. siedem poduszek powietrznych, automatyczną klimatyzację czy system multimedialny z dotykowym ekranem. Bliźniaczy Seat Alhambra, który przeszedł lifting w zeszłym roku w tej samej wersji silnikowej kosztuje jednak zauważalnie mniej, bo 103 500 zł. Czy różnica ponad 10 000 zł w cenie podstawowej jest uzasadniona? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć po udostępnieniu przez Volskwagena pełnego cennika i listy wyposażenia odświeżonego Sharana, czyli zapewne podczas pełnowymiarowego testu.

Plusy:

Sensowne zmiany w zakresie wyposażenia
Przestronność wnętrza i bagażnika
Komfort podróżowania nawet dla 7 osób
Świetny system Easy Fold

Minusy:

Dynamika jazdy przy większym obciążeniu
Szarpanie skrzyni DSG podczas ruszania

Ogólna ocena samochodu:

7/10

Nowy Volkswagen Sharan (2015) 2.0 TDI DSG — galerie


Volkswagen Sharan Mk1 7M [awarie i problemy]

Szukając niezawodnego i dobrze wykończonego vana za rozsądne pieniądze, wiele osób zapewne zdecyduje się na Volkswagena Sharana Mk1 — ten samochód…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowe BMW X4 xDrive 28i - test, opinia, spalanie, cena Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 HSE - test, opinia, spalanie, cena Nowa Mazda MX-5 ND (2015) 2.0 Sky-G - test, opinia, spalanie, cena Nowy Hyundai i20 1.2 MPI – test, opinia, spalanie, cena Audi A3 Sportback e-tron - test, opinia, spalanie, cena Volvo XC70 D4 Drive-E Summum Inscription - test, opinia, spalanie, cena Lexus NX200t - test, opinia, spalanie, cena Mercedes-Benz CLA200 Shooting Brake - test, opinia, spalanie, cena Mitsubishi Outlander PHEV (2015) - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Cross Polo 1,2 TSI - test, opinia, spalanie, cena Škoda Fabia III Ambition 1,0 MPI LPG - test, opinia, spalanie, cena Audi A6 limousine 3.0 TDI quattro S line - test, opinia, spalanie, cena Mercedes-Maybach S600 - test, opinia, spalanie, cena Nowy Ford Focus ST 2.0 EcoBoost - test, opinia, spalanie, cena Opel Insignia OPC – test, opinia, spalanie, cena Honda CR-V 1,6 i-DTEC Lifestyle - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Touareg 3.0 TDI 4Motion - test, opinia, spalanie, cena Renault Twizy - test, opinia, zużycie energii, cena Volkswagen Golf Alltrack 2.0 TDI 4Motion DSG - test, opinia, spalanie, cena Nowe Audi RS4 kontra RS6 - test, opinia, spalanie, cena Nowe Suzuki Vitara 1.6 VVT AllGrip XLED - test, opinia, spalanie, cena Renault Mégane R.S 275 Trophy - test, opinia, spalanie, cena Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Black Edition - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Passat Variant 2.0 TDI 240 KM 4Motion - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Fiat Tipo SW 1.4 T-Jet: najlepsze kompaktowe kombi na rynku? Porsche Macan Turbo Performance: najlepsze Porsche w historii Ford Mustang Shelby GT350R - o Mount Everest, kanapce i V8 z piekła rodem Nowy Opel Insignia Grand Sport 2.0 CDTi: mógł być idealny Pierwsza jazda najnowszym Hyundaiem i30 N. Byliśmy w Korei i testowaliśmy przedprodukcyjny model Mini Clubman Cooper S All4 – mini dla dorosłych