Twoje okrążenie Nürburgring w pięciu krokach - praktyczny przewodnik i poradnik

Twój własny przejazd po najsłynniejszym torze wyścigowym na świecie nie jest wcale nierealną fantazją, a jak najbardziej możliwą do urzeczywistnienia motoryzacyjną przygodą życia! W pięciu rzeczowych krokach radzimy jak sprawić, byś i Ty stanął na starcie Nürburgring Nordschleife… i dojechał do mety.

Karussell

Karussell (fot. Mateusz Żuchowski / Konrad Skura)

Ten artykuł ma 6 stron:

Wstęp

Kiedyś jedno zdjęcie z zakrętu Brünnchen podpisałem „Moje miejsce na Ziemi”. Nie zastanawiałem się nad tym długo, a jednak dopiero gdy nacisnąłem "enter" zdałem sobie sprawę, jak bardzo prawdziwe są te słowa – i jak wielkie mają znaczenie dla całego mojego życia. Nie jestem uzależniony od narkotyków, mając inną, o wiele silniej działającą na mnie używkę: Nürburgring Nordschleife. To coś o wiele więcej niż po prostu tor wyścigowy. Od wyścigów definiujących historię motoryzacji, przez przegrywany na VHS-ach klip „Faszination” z lat 80. z żółtym Rufem CTR i facetem w dżinsach driftującym przy każdej okazji, po obowiązkowy punkt każdego szanującego się symulatora wyścigów, miejsce to kształtuje kolejne generacje samochodowych fanatyków… jak i samych samochodów.

Wiele osób jest przekonanych, że wszystkie te testy i mierzenie czasów na tej szczególnej części Nürburgringa to nic więcej niż chwyt marketingowy lub fetysz producentów. Otóż nie – porównanie konstrukcji na Norsdschleife może się zacząć i skończyć, bo to naprawdę bezapelacyjnie najlepszy, jedyny potrzebny i wszystko mówiący sprawdzian dla samochodu (i jego kierowcy). 147 zakrętów zróżnicowanych pod względem wysokości, nachylenia i ostrości, rozrzuconych po przeszło dwudziestu kilometrach jednego okrążenia, odzwierciedli wszystkie sytuacje, jakie mogłyby przytrafić się samochodowi przez resztę jego życia… i wiele kolejnych, do których nie dojdzie nigdzie indziej, niż tutaj. Nie bez powodu nawet słynny Jackie Stewart, trzykrotny Mistrz Świata Formuły 1, nazwał to miejsce „Zielonym Piekłem”.

Tu każdy gram samochodu jest jak sto kilogramów, mała korekta kierowcy jak walka o przetrwanie. Choć Nürburgring nie różnił się wiele od wielu innych torów powstających w latach 20. XX wieku, to podczas gdy wszystkie one stawały się coraz grzeczniejsze, bezpieczniejsze i bardziej przewidywalne, by ostatecznie dać się wypchnąć przez Tilkedromy, Północna Pętla Nürburgringu (stąd jej nazwa: Nordschleife) stała się w swojej odmienności światowym fenomenem, na który codziennie ściągają tysiące motoryzacyjnych pielgrzymów. Przyjeżdżają tu, bowiem ten śmiertelnie niebezpieczny i niemożliwie trudny tor jest wyjątkowy z jeszcze jednego względu – daje rzadko spotykaną szansę wjechania na niego właściwie każdemu, kto ma prawo jazdy i pojazd z silnikiem. W świetle niemieckiego prawa to płatny odcinek zwykłej publicznej drogi bez ograniczeń prędkości, choć różniący się od niej w paru kluczowych kwestiach: jest płatny (nawet zbójecko drogi: całe 27 euro za okrążenie, choć można tę wartość zbić kupując karnety na więcej okrążeń z góry), a większość ubezpieczycieli incydentów tutaj nie obejmuje swoją rekompensatą (teraz już wiecie, komu są naprawdę potrzebne zdjęcia tych wszystkich fotografów, koczujących tu każdego dnia przy barierkach i robiących zdjęcia każdemu przejeżdżającemu samochodowi).

Nie powstrzymuje to jednak zapalonych kierowców z całego świata, którzy przybywają tu tysiącami przez cały sezon. Miejscowe gasthausy utrzymane w tradycyjnym niemieckim stylu, hotele z pamiątkami po odwiedzających je wielkich zawodnikach czy w końcu TA stacja benzynowa wypełnione są facetami w kurtkach z wyszytymi nazwami różnych producentów samochodów, olejów i opon z wszystkich części świata, a na drogach między tymi miejscami spacerują luksusowe superauta i surowe, torowe zabawki na tablicach rejestracyjnych z pobliskich miejscowości, jak i drugiego krańca Europy.

Pasja do tego miejsca ma w sobie coś ze skoków na spadochronie albo wspinaczki wysokogórskiej. Nie jest to hobby najłatwiejsze do natrafienia – podobnie zresztą, jak późniejszego wykonywania – ale już gdy kogoś zarazi, to pochłania go w całości. Nawet gdy przez cały rok można pozwolić sobie ledwie na parę chwil tej potężnej dawki adrenaliny, to o każdej z nich myśli się praktycznie co dnia, odliczając czas do następnego spotkania. Podobnie jak skakanie z przestworzy czy wycieczka po himalajskich ośmiotysięcznikach, jak można przypuszczać, jazda po tym legendarnym, kultowym, strasznym i fascynującym zarazem torze, nie jest okazjonalnie tania. Ale, tak naprawdę, nie jest też przesadnie droga – nie wymaga budżetów nieosiągalnych dla przeciętnego pasjonata motoryzacji ze stałym źródłem dochodu. Zapewne będzie wymuszała parę kompromisów w jego życiu, ale pozostawiając na nim tak ogromny odcisk, każdy na pewno będzie gotów zapłacić tę cenę.

Schwalbenschwanz

W Polsce mamy to szczęście, że jesteśmy od tego miejsca jeszcze względnie niedaleko, przez co urzeczywistnienie tego marzenia jest naprawdę na wyciągnięcie ręki dla większości z Was – zarówno kosztowo, jak i czasowo. Dlatego też pora wziąć się za działanie – dość już odkładania tego wyjazdu na „kiedyś tam” i znajdowanie wymówek. Mimo względnej bliskości geograficznej, pod zamkiem Nürburg Polaków jest mało na tle Francuzów, Brytyjczyków czy Szwedów lub nawet Rosjan (o Niemcach nie wspominając), choć na brukowych kostkach parkingów przed startem za każdym razem spotykam paru rodaków, prezentujących wysoki poziom zarówno maszynowy, jak i wyścigowy po drugiej stronie barierek. Pora, żeby było ich zdecydowanie więcej – nie tylko po to, by poprawiać poziom i różnorodność naszej sceny track-dayowej, ale też z tego prostego względu, że to po prostu doświadczenie do wspominania do końca życia, które należy się każdemu pasjonatowi motoryzacji.

Dlatego też postanowiłem napisać ten poradnik. Nie będzie on o tym, jak dobierać punkty hamowania czy linię przejazdu – to pozostawiam licznym specjalistom, od słynnej Sabine Schmitz po dziesiątki innych równie dobrych kierowców wyścigowych, którzy poświęcili temu miejscu całe swoje życie, mając na koncie skrupulatnie wyliczone kilka tysięcy zaliczonych okrążeń. Nie o to w tym wszystkim przecież tak naprawdę chodzi. Materiał ten podpowie Ci za to, jak odpowiednio przygotować się do Twojej pierwszej wizyty w tym miejscu, tak by mieć jak największą satysfakcję… i jak największe szanse na powrót bez urwanego zderzaka na sumieniu.

Dlaczego czuję się osobą kompetentną do tego? Nie mogę powiedzieć, że Nürburgring to mój drugi dom, ale przyjeżdżam tu parę razy każdego roku przy okazji wielkich wyścigów, prezentacji samochodów, czy też prywatnych weekendowych wypadów ze znajomymi. Legendarną pętlę pokonałem wszystkim od Fiata Seicento po Astona Martina i we wszystkich warunkach – od rzadko pojawiającego się tu słońca, przez dużo częściej panujący deszcz, po głęboki śnieg podczas zimowej przerwy, gdy tor jest zamknięty dla postronnych osób. Dojazdów do mety zawsze było tyle samo, co startów, choć bogatszy o zdobyte doświadczenie wiem, że niektóre rzeczy da się robić taniej, sprawniej i mieć większą satysfakcję. A więc – długopisy i kalendarze w dłoń, planujcie swój wyjazd, mając na uwadze poniższe punkty.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Technika jazdy

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki i mechanika:

Dlaczego klimatyzacja nie chłodzi? Najczęstsze awarie i błędy serwisowe Leki zaburzające zdolność prowadzenia pojazdu [poradnik] Regeneracja wtryskiwaczy Common Rail Jaka technika jazdy na autostradzie jest najlepsza? Do czego służy zawór EGR, co się w nim psuje i czy warto go wyeliminować? Napędy i zawieszenia crossoverów i SUV-ów – dlaczego nie nadają się do jazdy w terenie? Samochody z silnikami do jazdy na krótkich dystansach i możliwością montażu taniej instalacji LPG Systemy bezpieczeństwa i wspomagania jazdy – kiedy i jak działają oraz czy warto im zaufać? Negatywne skutki eksploatacji samochodu na krótkich dystansach Co wolno, a czego nie wolno robić w samochodzie podczas jazdy? Wewnątrzzbiornikowe, niskociśnieniowe pompy paliwa – zasada działania i przyczyny awarii Elektroniczna kontrola oleju – czy warto jej zaufać? Olej w układzie klimatyzacji - czym smarowany jest kompresor? Czy samochodowa instalacja gazowa jest bezpieczna podczas wypadku? Jak poprawnie spakować się na dłuższy wyjazd? Przegląd polskiego rynku hybryd - poradnik kupującego [cz.2] Przegląd polskiego rynku hybryd - poradnik kupującego [cz.1] Nowe samochody z prywatnego importu – przegląd rynku samochodów z USA Sprężarka klimatyzacji – do czego służy i dlaczego się psuje? Krzyżaki wału napędowego – budowa i eksploatacja Zalety i wady klimatyzacji samochodowej Punkty karne za wykroczenia drogowe 2015 / 2016 Wpływ sposobu eksploatacji samochodu na zużycie paliwa – test specjalny [część 1] Nowy taryfikator mandatów na rok 2015 / 2016

Popularne w tym tygodniu:

Wymieniłeś opony przed zużyciem bieżnika? Może dałeś się nabrać Jakość paliw: kontrole UOKiK w 2017 roku - niektóre stacje to pułapki Bardzo wysokie OC dla młodych kierowców. Jak można je obniżyć? Samochód jak miejski rower – sprawdziliśmy, jak działa wypożyczalnia na minuty Gdzie policja najczęściej sprawdza prędkość? Znaki zakazu (typ B) z opisem Niebezpieczne zachowania pasażerów - zaciągnięcie ręcznego i łapanie za kierownicę nie są najgorsze Czy kierowcy są oszukiwani w sprawie opon? Sprawdzi to UOKiK Tarcze hamulcowe lakierowane metodą UV. Skuteczny sposób na korozję Świece żarowe: kiedyś niezbędne zimą, dziś mogą sprawiać kłopoty latem W których krajach zapłacimy za przejazd autostradą (2017) Mandaty za granicą. Kary są znacznie wyższe niż w Polsce