Nowe Fordy Grand C-Max i S-Max - test, opinia, spalanie, cena

Ten artykuł ma 4 strony:

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 — pierwsza jazda, opinia

Z obszernego katalogu osobowych vanów Forda najczęściej zamawiany jest C-Max, którego sprzedano łącznie od pierwszej generacji aż 1,2 mln egzemplarzy. Jednak najświeższy i bezdyskusyjnie najciekawszy jest aktualnie nowy S-Max — następca Samochodu Roku 2007. To już nie lifting, a zupełnie nowe auto zbudowane na bazie flagowego Mondeo.

Nowy Ford S-Max jak na MPV wygląda zjawiskowo, a krwisty lakier dodaje mu tony elegancji.

Fakt nowości czuć już od samego nadwozia. Agresywnie narysowana jak na minivana sylwetka S-Maxa z lekko opadającą linią dachu i pociągłymi, szeroko rozstawionymi światłami prezentuje się świetnie — szczególnie w intensywnych kolorach. Elementy karoserii pełne ostrych przejść i przetłoczeń osadzone na dużych obręczach i doprawione takimi detalami jak skrzela przednich nadkoli czy podwójnie wyprowadzone końcówki układu wydechowego dodają S-Maxowi sportowego charakteru, w który ciężko ubrać MPV.

Długa i niska sylwetka S-Maxa osadzona na dużych kołach sprawia, że nie wygląda on jak klasyczny, rodzinny minivan.

Wnętrze to przeszczep ze wspomnianego na początku flagowca ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Wysoka jakość wykończenia, funkcjonalne schowki i przemyślane rozwiązania sprawiają, że w kabinie S-Maxa siedzi się po prostu przyjemnie. Poczucie komfortu jest identyczne jak w Mondeo, tylko pozycja za kierownicą wyższa, a kierowcę i tak otacza jeszcze niebrzydka deska rozdzielcza i wysoko poprowadzony tunel środkowy. S-Max ma też przewagę nad Mondeo w kwestii niektórych elementów wyposażenia, które debiutują dopiero w tym modelu. Oprócz nowości wspomnianych przy okazji C-Maxa większy van został wyposażony w kilka nowości niedostępnych dotychczas u Forda, które warto pokrótce przedstawić.

S-Max wygląda świetnie z każdego kąta.

Pierwszą z nich, którą producent pochwalił się jeszcze przed premierą jest inteligentny ogranicznik prędkości, który ma aktywnie wspomagać kierowcę w przepisowej jeździe. To nic innego jak automatyczne wczytywanie elektronicznie narzucanych limitów prędkości na podstawie interpretacji znaków drogowych. Rozwiązanie genialnie w swojej prostocie łączy po prostu standardowy limiter dostępny w większości współczesnych aut z coraz bardziej popularnym odczytem znaków stojących przy drodze i wyborem pewnego zakresu tolerancji przez kierowcę. System po włączeniu przyciskiem na kierownicy blokuje prędkość wczytaną za znaku i pozwala na dalsze przyspieszanie dopiero gdy kierujący wciśnie głęboko pedał gazu.

Zobacz również: SsangYong XLC 1.6 Diesel AWD AT - test

Wnętrze to kreacja znana już z nowego Mondeo wraz ze wszystkimi jego wadami i zaletami.

Kolejną nowością stosowaną coraz szerzej w autach z wyższej półki są adaptacyjne światła drogowe. Rozwiązanie to w przypadku S-Maxa automatycznie wygasza oświetlenie części obszaru drogi za pomocą specjalnych, ruchomych żaluzji tak aby nie oślepiać jadących z naprzeciwka aż do 800 m przed autem.

Trzecią ciekawostką na pokładzie jest elektroniczny peryskop - kamera o kącie widzenia 180 stopni schowania w przednim zderzaku, która jest w stanie pokazać co dzieje po bokach auta ułatwiając wyjazd z miejsc o ograniczonej widoczności.

Miejsca z tyłu jest dużo, w przeciwieństwie do Grand C-Maxa w S-Maxie można już myśleć o normalnej jeździe w siódemkę.

Dwie kolejne nowinki dotyczą już bezpośrednio samej jazdy – to adaptacyjny układ kierowniczy, którego reakcja uzależniona uzależniona od szeregu czynników pozwala na dostosowanie skrętu kół w sytuacjach, gdzie każdy kąt obrotu kierownicy jest na wagę złota. Koła inaczej zachowają się podczas kręcenia kierownicą przy wjeździe na miejsce parkingowe, inaczej przy zmianie pasa ruchu na autostradzie, a jeszcze inaczej podczas gwałtownej próby ominięcia przeszkody, tak aby zapewnić jak najwyższą płynność i skuteczność manewru przeprowadzanego przez kierowcę. Dbając o możliwie najwyższe bezpieczeństwo podczas jazdy w parze z tym rozwiązaniem zaprezentowano inteligenty napęd na wszystkie koła, który będzie dostępny z wybranymi wersjami silnikowymi – w tym również 2.0 TDCi 180 w przypadku dobrania do niej skrzyni PowerShift.

...mając do dyspozycji jeszcze kawalątek bagażnika.

Oparty na sprzęgle wielopłytkowym system iAWD w normalnych warunkach obsługuje tylko przednią oś i nie pozwala na żadną ingerencję kierowcy w pracę napędów, ale ma możliwość przekazania do 100% momentu obrotowego na tylną oś aby w razie potrzeby zoptymalizować przyczepność i uzyskać założony przez prowadzącego tor jazdy nawet w trudnych warunkach. Wysokoprężny silnik 2.0 TDCi o mocy 180 KM dobrze radzi sobie z dość dużym S-Maxem oferując wystarczającą ilość siły napędowej już od najniższych obrotów, a ręczna skrzynia zachowuje się nie gorzej niż w C-Maxie. Ciekawe jaki wpływ na dynamikę będzie mieć zautomatyzowany PowerShift z TDCi oraz wspomnianym napędem iAWD.

Sam układ jezdny z trybami Comfort/Normal/Sport znanymi z Mondeo pozwala zarówno na szybszą jazdę z zachowaniem wysokiej precyzji prowadzenia, jak i komfortowe przetaczanie kół nawet po mniej równej nawierzchni. W tym drugim trybie S-Maxem jeździ się zdecydowanie przyjemniej. Nie bez wpływu na przyjemność podróżowania są też świetnie wyprofilowane fotele z opcjonalną funkcją masażu i jeszcze lepsze niż w przypadku C-Maxa wyciszenie kabiny.

Takie dodatki jak podwójny, wkomponowany w zderzak wydech podkreślają dynamiczny charakter S-Maxa.

Dużo lepiej wypada też przestrzeń w tylnych rzędach pasażerskich. Środkowy to trzy dość obszerne, niezależnie regulowane fotele oferujące naprawdę sporo miejsca. W trzecim rzędzie zmieszczą się niezbyt wysokie osoby do około 170 cm wzrostu. Bardzo wygodny jest za to sposób składania, rozkładania i regulacji wszystkich foteli 2 i 3 rzędu, a funkcjonalny system Easy Fold (podnosi i odsuwa fotel po jednym pociągnięciu klamki przy zagłówku) ułatwia zajmowanie miejsca w ostatnim rzędzie. Miłym dodatkiem jest też automatyczne składanie oparć 2 i 3 rzędu jednym przyciskiem na boku bagażnika, czego wynikiem jest ogrom przestrzeni z płaską podłogą.

Nowe minivany i wprowadzone w nich nowinki pokazują, jak ważnym ogniwem jest ten segment dla marki Ford. Odmłodzony stylistycznie C-Max z zupełnie odmienionym wnętrzem i całkowicie nowy S-Max, który wnosi powiew świeżości do swojej klasy wydają się być ciekawą propozycją dla osób szukających większego auta dla rodziny. Czy ta teoria sprawdzi się w dłuższym użytkowaniu? Napiszemy niebawem, gdy zawitają one na nasz redakcyjny parking.

Plusy:

Świetny wygląd
Komfort podróżowania przy zachowaniu naprawdę dobrej trakcji nawet w wersji FWD
Bardzo wygodne fotele
Przestronność
Mnogość nowych technologii

Minusy:

Niektóre elementy wykończenia wnętrza, które drażniły już w Mondeo

Ogólna ocena samochodu: 9/10

Test poprzedniej generacji:

Ford S-Max 2,0 EcoBoost PowerShift Titanium — niepozorny [test autokult.pl]

Czasy, kiedy minivany wyglądały jak komoda i prowadziły się jak szafa, minęły bezpowrotnie. Samochody segmentu K przestały być tylko dodatkiem do…

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Audi A6 3,0 TDI Tiptronic quattro: Avant vs allroad - test, porównanie, opinia, spalanie, cena BMW X3 xDrive 30d - test, opinia, spalanie, cena Fiat Panda Cross 4x4 – test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Corsa 1.0 Turbo - test, opinia, spalanie, cena Pięciodrzwiowe Mini Cooper S - test, opinia, spalanie, cena Suzuki Celerio 1.0 - test, opinia, spalanie, cena Seat Mii by Mango - test, opinia, spalanie, cena Nowe BMW X6 M50d (2015) - test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Corsa OPC - test, opinia, spalanie, cena Honda Civic IX 1.8 i-VTEC & VW Golf VII 1.4 TSI & Renault Megane III 1.2 TCe - test, opinia, spalanie, cena Dacia Lodgy Stepway 1,5 dCi 110 – test, opinia, spalanie, cena Maserati Granturismo MC Sport Line – test, opinia, spalanie, cena Peugeot 508 SW 2,0 BlueHDi 180 KM GT - test Citroën DS5 2,0 BlueHDI 180 KM So Chic – test Nowy Nissan X-Trail 1.6 dCi 130 4x4 - test Mercedes G55 AMG Kompressor 12V Cabrio - test Nissan Pulsar 1,5 dCi 110 Tekna – test Nowy Hyundai i20 1,2 MPI - test Volkswagen Passat B8 i Ford Mondeo V - test porównawczy [cz.2] Audi TT Coupé 2,0 TFSI quattro S tronic - test Land Rover Discovery Sport TD4 HSE Luxury - pierwsza jazda Volkswagen CC 2.0 TSI DSG R-Line - test Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost Titanium - test Opel Mokka 1,4 Turbo 4x4 vs. Suzuki SX4 S-cross 1,6 DDiS 4WD - test

Popularne w tym tygodniu:

Volvo V40 T4 (2016) - test kompaktu premium w szwedzkim wydaniu Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później