Škoda Octavia Combi RS TSI MT - test

Škoda Octavia Combi – przestronne i dość solidnie wykonane auto rodzinne w przystępnej cenie, którego popularność rośnie wprost proporcjonalnie do czasu obecności na rynku. W zeszłym roku w ofercie czeskiego producenta pojawiła się jednak wersja, która z pewnością nie będzie częstym widokiem na polskich drogach. Mowa o usportowionej wersji RS, która ceną i osiągami zamyka od góry ofertę tego modelu.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Škoda Octavia Combi RS TSI MT — test

Jak większość usportowionych odmian aut osobowych Octavia RS nienachalnie zwraca uwagę otoczenia swoim wyglądem. Testowany egzemplarz od strony wizualnej prezentuje się naprawdę nieźle. Jaskrawoniebieski lakier, duże obręcze kół i drapieżniej zarysowany pakiet stylistyczny sprawiają, że z zainteresowania oko drgnie nawet kierowcom droższych aut. Modyfikacje stylistyczne zostały jednak przeprowadzone z głową, tak aby zbytnio się nie napraszać i nie ściągać wzroku przerysowanym spoilerem czy poszerzonymi nadkolami.

Niezorientowanym w oznaczeniach przyklejonych do atrapy chłodnicy i tylnej pokrywy bagażnika charakter najszybszej Octavii zdradzają symetrycznie wyprowadzone, trapezoidalne końcówki układu wydechowego, którego brzmienie nie ma jednak nic wspólnego z cechami sportowymi. Z zewnątrz trudno więc zgadnąć, jak szybkie może być stojące obok kombi. W dzisiejszych czasach bijący po oczach lakier, większe koła i "podwójny" wydech można mieć praktycznie w każdym samochodzie.

Nie zastąpią one jednak tego, co pod blachą. W przypadku Škody za cenę sąsiadującą z hot hatchami (109 200 zł) można mieć auto, które w razie potrzeby przyspieszy od 0 do 100 km/h w 6,9 s. To naprawdę dobry wynik, który zbliża się do osiągów mniejszych od niej hatchbacków z segmentu C, jednak rodzinna Škoda nawet w wersji RS pozostaje niepozorna, a do tego jest zdecydowanie bardziej funkcjonalna. Ostry łuk zbierze bez krzty niepewności, wioząc przy tym w bagażniku pralkę czy lodówkę.

Choć wnętrze auta skomponowane jest na wzór zwykłej, bogato wyposażonej Octavii, umiarkowane modyfikacje objęły też kabinę. Pojawiło się w niej kilka sportowych akcentów, takich jak plastikowe wstawki przy lewarku zmiany biegów oraz boczkach drzwi imitujące włókno węglowe, aluminiowe nakładki na pedały czy perforowane obszycie wieńca kierownicy. Całość wygląda dość skromnie, spójnie i wykonana jest z dobrych materiałów. Jakość użytych tworzyw czy spasowania elementów nie budzi zastrzeżeń. Deska rozdzielcza sprawia wrażenie solidnej, materiały są przyjemne w dotyku, a panel multimediów reagujący otwarciem menu na zbliżenie ręki cieszy oko swoją nowoczesnością.

Najciekawszym dodatkiem są sportowe, półkubełkowe fotele ze zintegrowanym zagłówkiem i dość mocnym trzymaniem bocznym zarówno oparcia, jak i siedziska. Wykończono je po bokach sztuczną skórą i biegnącym przez środek elastycznym materiałem przypominającym poprzecznie poprzecinany spandex. Siedziska są wygodne, łatwo je pod siebie ustawić i mimo dość wysokiego stelaża pozwalają poczuć usportowiony klimat wersji RS.

Zobacz również: SsangYong XLC 1.6 Diesel AWD AT - test

Cieszy fakt udanego połączenia auta o naprawdę dobrej dynamice i niezłym prowadzeniu z piekielnie funkcjonalnym i pakownym nadwoziem typu kombi. W przestrzeni przewozowej Octavii Combi RS nie brakuje rozkładanych haczyków czy siatek na bagaże, które warto stabilnie zamocować, aby nie przemieszczały się po aucie podczas szybkiego zbierania zakrętów. O ile usportowiona wersja z silnikiem zasilanym olejem napędowym trochę rozczarowuje, o tyle w przypadku wersji benzynowej jest więcej niż zadowalająco.

Zawieszenie jak na auto usportowione jest stosunkowo komfortowe, ale jednocześnie naprawdę dobrze klei koła do asfaltu w zakrętach. Nawet podczas odpuszczenia gazu na łuku tylna oś na wielowahaczu bez chwili niepewności podąża za przodem. Dzięki lżejszemu niż przy wariancie TDI silnikowi podsterowność ograniczona jest do minimum, a elektroszpera XDS bardzo ładnie zarządza momentem obrotowym na kołach napędowych podczas pokonywania zakrętów. Samochód prowadzi się pewnie i przyjemnie. Próba wymknięcia się z narzuconego toru jazdy występuje bardzo rzadko i dość łatwo ją przewidzieć – Octavia RS naprawdę dużo wybacza. Precyzyjny układ kierowniczy nie musi się wstydzić bardziej sportowych aut i potencjalnemu odbiorcy Octavii z pewnością wystarczy jego zachowanie.

Silnik pokazuje możliwości auta od prędkości obrotowej 2500 obr./min, nie wykazując się przy tym też jakimś ogromnym zapotrzebowaniem na paliwo. Skrzynia biegów pewnie zazębia kolejne przełożenia. Warto stosować międzygaz przy redukcjach, ponieważ przez spory skok momentu obrotowego przednia oś lubi szarpnąć. ESP w trybie Sport pozwala na naprawdę duże uślizgi przedniej osi. Auto na 1. biegu mocno mieli kołami, a po gwałtownym wciśnięciu gazu potrafi przypiłować kapcia nawet na 3 biegu. Octavia RS jest dość lekka i taka moc na ośce w zupełności jej wystarcza.

Gdyby zebrać przymiotniki opisujące markę Škoda, określenie "sportowa" będzie z pewnością jednym z najrzadszych. Rodzinna Škoda Octavia Combi jako auto usportowione? Choć sam pomysł mógł wydawać się lekko szalony, inżynierowie odpowiedzialni za ten projekt spisali się wzorowo. Octavia Combi RS prezentuje się naprawdę nieźle, a na drodze nie ma się czego wstydzić: świetne są zarówno osiągi, jak i prowadzenie. To dobry samochód, jednak wychodzący nie tylko poza ramy wizerunku modelu, ale też poza potrzeby przeciętnych użytkowników Škody.

Plusy:

Skutecznie łączy wysoką funkcjonalność i świetne osiągi
Bardzo dobre prowadzenie
W miarę rozsądne zużycie paliwa
Wygodne fotele

Minusy:

Zbyt normalne brzmienie silnika i wydechu

Ogólna ocena samochodu: 8,5/10

Škoda Octavia Combi RS TSI MT — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Octavia 1,2 TSI (85 KM) Active - test Renault Mégane 5d 1,2 TCe 130 KM BOSE - test Citroën C5 Tourer 2,2 HDI A/T Exclusive - test Ford Ka 1,2 Trend+ - test Toyota Hilux SR5 3,0 D4D A/T - test Citroën C4 Grand Picasso Intensive 1,6 e-HDI 115 KM - test Škoda GreenLine i Green-Tec - pierwsza jazda Mercedes-Benz Citan 111 CDI Mixto - test Seat Alhambra Style 2,0 TDI 140 KM CR 4Drive - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI 150 KM - pierwsza jazda Opel Ampera - test Volkswagen Golf VII R DSG - test Honda CR-V 1,6 i-DTEC Lifestyle - test Fiat 500L Living 1,6 M-Jet Lounge - test BMW M235i Coupé - test Citroën C1 1,0 5d Vitamin - test Dacia Duster 1,5 dCi 4x4 Prestige FL - test Volvo S60 & V60 T5 Summum - test Opel Insignia BiTurbo OPC Line - test Hyundai Elantra 1,6 MPI Style - test Nowa Kia Carens 1,7 CRDI - pierwsza jazda BMW 320d Gran Turismo Modern (3 GT) - test Audi RS Q3 - test Volkswagen Polo R WRC Street - test

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet z nowym mocnym sercem Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?