Citroën DS5 2,0 BlueHDI 180 KM So Chic – test

Szykując się na pierwszą randkę z nowopoznaną pięknością zastanawiamy się w jaki sposób zrobić na niej dobre pierwsze wrażenie. Rozmowa w sprawie nowej pracy? Tutaj także pierwsze wrażenie potrafi odegrać kluczową rolę. O tym, jak ważne jest owe wrażenie towarzyszące nam w pierwszych chwilach kontaktu wie także Citroen. Wystarczy tylko popatrzeć w stronę modelu DS5.

fot. Paweł Kaczor

Ten artykuł ma 2 strony:

Citroën DS5 2,0 BlueHDI 180 KM – test

Seria DS w gamie tego francuskiego producenta aut jest swego rodzaju wisienką na torcie i najbardziej dopieszczonym produktem. Klasycznego ”Deesa” zwanego ”Boginią” zna każdy fan czterech kółek. Współczesne auta z logo DS na przedniej masce chcą zdecydowanie odciąć się od swojego kultowego poprzednika. DS3, DS4 oraz DS5 wbrew panującej modzie są antyretro, co zupełnie nie przeszkadza im w robieniu szumu wokół siebie.

Na początku tekstu, który właśnie czytacie, wspomniałem o pierwszym wrażeniu. Wspomniałem też o Citroënie DS5. Citroën DS5 oraz ”pierwsze wrażenie” idą ze sobą w parze niczym Kajko i Kokosz. Ponadczasowa, ekstrawagancka oraz nieszablonowa bryła francuskiego auta zdecydowanie odznacza się w ruchu miejskim pełnym szarych Škód i Volkswagenów oraz autobusów komunikacji miejskiej wypchanych smutnymi pasażerami.

Citroën DS5 2,0 HDi So Chic — było bardzo blisko [test autokult.pl]

Citroën, tworząc ekskluzywną linię DS, zapragnął odważnie zapukać do samochodowej klasy premium. Czy drzwi motoryzacyjnej elity się przed nim…

Spuszczony ze smyczy DS5 w miejskiej gęstwinie wygląda niczym jeżdżący concept-car, którego ktoś długo przed premierą skradł z pilnie strzeżonego centrum badawczego. Warto dodać, że od premiery tego samochodu minęły prawie 4 lata, a "efekt wow” otaczający DS5 w dalszym ciągu nie słabnie.

Nadwozie największego DS-a stwarza wrażenie, jakby każdy jego detal był dokładnie omawiany w szerokim gronie stylistów. Przednie reflektory, tylne światła, delikatna lotka na dachu zgrabnie wkomponowana w całość konstrukcji, srebrne listwy ozdobne ciągnące się od przednich świateł, aż po szyby boczne oraz aluminiowe felgi. Wszystkie te detale tworzą zgraną całość przykuwającą wzrok bardzo wielu osób.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Citroën DS5 nie musi się wszystkim podobać. Niektóre osoby mogą nawet bać się tego auta. Olbrzymie pokłady ekstrawagancji nie dla wszystkich są czymś pożądanym. Jednemu jednak nie da się zaprzeczyć: największemu współczesnemu ”Deesowi” daleko do nudy, nijakości i bezpłciowości.

Zaglądając do wnętrza prezentowanego samochodu saga ekstrawagancji trwa w najlepsze. Co prawda mięsiste fotele oraz ekran systemu multimedialnego (niestety nie dotykowy) prezentują się tradycyjnie, ale wygląd zegarów, cała masa przełączników w podsufitce czy chociażby trzy niezależne okna dachowe mocno odcinają się od prostoty.

Citroën DS5 2,0 HDI Hybrid4 Airdream So Chic — witaj w przyszłości [test autokult.pl]

Wielu producentów przed zaprojektowaniem samochodu stawia sobie za cel stworzenie auta przyszłości. Do tej pory wyprzedzić epokę udało się niewielu….

Cała kabina DS5 jest równie ciekawym i nieszablonowym projektem jak nadwozie tego auta. Również jakość materiałów użytych do wykończenia wszystkich elementów nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń. Osoby kojarzące markę Citroën z budżetowym C-Elysee lub użytkowym Berlingo we wnętrzu opisywanego samochodu będą przecierały oczy ze zdumienia.

Podobnie jak z bryłą nadwozia oraz stylistyką zewnętrzną również wnętrze nie każdemu przypadnie do gustu. Wielbiciele prostoty oraz czeskiej myśli motoryzacyjnej w niemieckim przebraniu uciekną z tego auta z krzykiem. Wszystkich tych, których samo auto urzekło już od pierwszego wrażenia na ziemie sprowadzi … jazda. Nie żeby DS5 jeździł wyjątkowo źle, ale po tak wyglądającym samochodzie z tak ciekawym wnętrzem, również po sposobnie jazdy oczekujemy więcej. Tymczasem DS5 jeździ… bardzo normalnie.

180-konny turbodiesel połączony z automatyczną skrzynią biegów zapewnia ledwie akceptowalne osiągi biorąc pod uwagę stosunek mocy i masy. Pierwszą setkę Citroën osiąga po 9,2 sekundy, co jak zapewne przyznacie nie jest oszałamiającym wynikiem. Pomimo tego, że skrzynia biegów wykazuje się swego rodzaju ospałością to potrafi dobrze odczytywać zamiary kierowcy i nie irytuje swoim chaotycznym działaniem.

Sam relatywnie mocny silnik ma jednak inną zaletę – niewielki apetyt na paliwo. Osiągniecie rezultatu w okolicach 7 l/100 km w cyklu mieszanym nie jest wielkim wyzwaniem. Po części jest to zasługa bardzo aktywnie działającego systemu S&S. Wiem, wiem, że nie lubicie takich ekoprzyjaznych pomocników. Ja też ich nie lubię, ale ten w DS5 działa nadwyraz płynnie i bez jakichkolwiek szarpnięć, co nie jest takie oczywiste w przypadku samochodów z automatami.

Oddzielną, dość znaczącą kwestią w Citroënie DS5 jest jego zawieszenie. Niestety nie jest ono ani przesadnie komfortowe ani bardzo sportowe. Słynna hydropneumatyka? Dostępna w bardziej przyziemnym C5. W DS5 nawet w opcji nie ma tego rozwiązania. W rezultacie topowy Citroën prowadzi się bez rewelacji. Nie zachwyca komfortem, ale nie prowokuje też do sportowych uniesień. Kompromis? Raczej drobny brak zdecydowania.

Nietuzinkową stylistkę zewnętrzną, dobre jakościowo oraz również ekstrawaganckie wnętrze, a także zdecydowanie przyziemne właściwości jezdne wyceniono na co najmniej 112 000 zł. Na tle rywali pokroju Passata, Mondeo czy Insignii taka startowa kwota nie wygląda najlepiej. DS5 ma jednak aspiracje do klasy Premium, a tam jak wiadomo panują zupełnie inne reguły cenowe. Czy topowy DS przebije się do samochodowej ekstraklasy? O to będzie bardzo trudno.

Plusy:

Nieszablonowo wygląd zewnętrzny oraz prezencja
Równie niebanalne wnętrze
Dobra jakość wykonania

Minusy:

Ospała skrzynia biegów
Niezbyt imponujące osiągi
Mało ”zdecydowane” i niezbyt kulturalne zawieszenie

Ogólna ocena samochodu: 7/10

Citroën DS5 2,0 BlueHDI 180 KM – galeria

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowy Nissan X-Trail 1.6 dCi 130 4x4 - test Mercedes G55 AMG Kompressor 12V Cabrio - test Nissan Pulsar 1,5 dCi 110 Tekna – test Nowy Hyundai i20 1,2 MPI - test Volkswagen Passat B8 i Ford Mondeo V - test porównawczy [cz.2] Audi TT Coupé 2,0 TFSI quattro S tronic - test Land Rover Discovery Sport TD4 HSE Luxury - pierwsza jazda Volkswagen CC 2.0 TSI DSG R-Line - test Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost Titanium - test Opel Mokka 1,4 Turbo 4x4 vs. Suzuki SX4 S-cross 1,6 DDiS 4WD - test Citroën DS3 1,6 THP Dark Pink - test Smart Fortwo Edition #1 - test Ford Mondeo vs Volkswagen Passat - porównanie katalogowe - test [cz.1] Nowa Škoda Octavia Scout 2.0 TDI - test Aston Martin V8 Vantage N430 - test Elektryczny Nissan e-NV200 Combi Tekna - test Mercedes-Benz CLA 250 4Matic z pakietem AMG - test Test Mercedesa C180 Estate [wideo] Toyota Land Cruiser 150 3,0 D-4D Arctic Trucks AT35 i Toyota Hilux 3,0 D-4D Arctic Truck AT35 - test Mercedes-Benz Vito Tourer 111 CDI (2015) - test Nowy Volkswagen Scirocco 2.0 TSI DSG R-Line - test Mitsubishi Space Star 1,2 MT Intense - test Škoda Citigo Monte Carlo 1,0 MPI 75 KM - test Test Renault Twingo III 0.9 TCe [wideo]

Popularne w tym tygodniu:

Porsche 356A: testujemy kultowy model odrestaurowany w Polsce Audi A5 Sportback 2.0 TFSI quattro: więcej niż coupé Odświeżona Škoda Octavia stała się samochodem kompletnym Seat Leon Cupra 300: taki jak trzeba