Nowy Hyundai i20 1,2 MPI - test

Najnowszy Hyundai i10 to mój ulubiony samochód segmentu A. Jest dobrze wykonany, dobrze się prowadzi, ma kulturalne i oszczędne silniki, a na dodatek oferowany jest w przystępnej cenie. Ten malec bardzo wysoko podniósł poprzeczkę kolejnym autom koreańskiego producenta. Czy nowy i20 jest równie rewelacyjny na tle swojej konkurencji co i10?

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowy Hyundai i20 1,2 MPI — pierwsza jazda

Segmenty skierowane przede wszystkim do przeciętnych Kowalskich są bardzo wymagające. Samochód musi być przestronny, dobrze wyposażony i możliwie dynamiczny, a to wszystko najlepiej za półdarmo. Dlatego trudną sztuką jest stworzenie złotego środka, który będzie atrakcyjny pod możliwie wieloma względami. Hyundai pod koniec ubiegłego roku pokazał zupełnie nowego hyundaia i20, który ma stanąć do walki ze starą gwardią Europy.

Na dobry początek producent przeniósł do wersji produkcyjnej całkiem ładne kształty ze szkiców stylistów. Trzeba przyznać, że i20 wygląda świeżo i dobrze gra z wyglądem pozostałych modeli marki. Hyundai stworzył jednolity język stylistyczny, a mimo to producentowi udało się uniknąć zlania się ze sobą modeli z różnych poziomów.

Tył to mocna strona i20. Światła zostały bardzo ładne zaprojektowane - swoimi kształtami nawiązują do tych, znanych z Genesisa.

Duże przednie światła patrzą dosyć zadziornie. Wyglądają dobrze, ale nie są aż tak ładnie zaprojektowane jak tylne. To może prozaiczna sprawa, która ostatecznie przy surowej kalkulacji złotówek do wydania na auto ma znacznie mniejsze, niż cena klimatyzacji, jednak trzeba przyznać Hyundaiowi, że postarał się o to, by i20 wyglądał dobrze. Takie detale jak te światła to drobiazgi, których mogłoby nie być, ale jeśli już są, cieszą.

Hyundai Genesis 3,8 V6 — test

Z Genesisem jest trochę tak, że spotykając go po raz pierwszy naprawdę trudno uwierzyć, że jest Hyundaiem – jest tak doskonały w proporcjach…

Karoserię tworzą bardzo ładne i płynnie przeplatające się kształty. Na zdjęciach widać jak ładnie na boku i przetłoczeniach rozkłada się horyzont. Na karoserię będziemy patrzeć jednak rzadziej niż na wnętrze. To kierownicę i konsolę środkową kierowca ogląda najczęściej. Tutaj jest nieźle – nie wieje nudą, kształty są całkiem zgrabne, a ergonomia stoi na wysokim poziomie. Materiały są niezłe, chociaż w niektórych miejscach tworzywo sztuczne mogłoby być przyjemniejsze w dotyku, bardziej miękkie.

Chociaż nie jest to najbogatsza wersja wyposażenia, znajdziemy tu dużo dodatków - między innymi tempomat, bluetooth, klimatyzację i sterowanie multimediami ze skórzanej kierownicy.

Zobacz również: Hyundai Tucson 2.0 CRDI 4WD - test napędu 4x4

Hyundai i20 jest dobrze wykończony, ale jego wnętrze nie odstawia w tyle konkurencji tak bardzo, jak w swoim segmencie robi to i10. Koreańska propozycja segmentu B jest pod tym względem dobra, ale nie aż tak jak jej rok starsze i rozmiar mniejsze rodzeństwo.

Hyundai Genesis Coupé Lambda 3.8 V6 MT Executive [test autokult.pl]

Duża moc przenoszona z wolnossącego silnika przez ręczną skrzynię biegów na tylne koła to jedna z podstawowych receptur na samochód sportowy. Hyundai…

Pozycja za kierownicą na krótkich pierwszych jazdach nie zdążyła dać się we znaki – przy pierwszym spotkaniu wydawała się dobra. Fotele zapewniają dobre trzymanie boczne, a dobrze wyprofilowana kierownica przyjemnie leży w rękach.

Prosta konsola środkowa oznacza ergonomię na dobrym poziomie. Wszystko jest tam, gdzie tego szukamy.

Na szczególne wyróżnienie na liście wyposażenia i20 zasługują po tym krótkim spotkaniu dwa elementy. Pierwszym jest podwójne gniazdo 12V z przodu oraz USB i AUX-IN. Hyundai pamiętał, że w dzisiejszych czasach często korzystamy z mobilnych urządzeń, które ładujemy przy każdej okazji. Do tego potrzebujemy dodatkowego zasilania np. dla wideorejestratora. Za wgłębieniem na portfel czy telefon mamy więc pełen komplet przydatnych złącz.

Nowy Hyundai i10 (2013) - o poziom wyżej [pierwsza jazda autokult.pl]

Hyundai i10 to typowy przedstawiciel segmentu A, którego naturalnym środowiskiem jest miasto. Jego ostatnie wcielenie już kończy swój żywot – jeszcze…

Drugim elementem wyposażenia, o którym warto wspomnieć jest uchwyt na telefon. Hyundai ma w swoim katalogu i20 duży, kolorowy wyświetlacz i nawigację satelitarną, ale jeśli zdecydujemy się na tańsze rozwiązanie, nie jesteśmy pozbawieni wygody. W niższym poziomie wyposażenia Hyundai udostępnia uchwyt widoczny na zdjęciach, w którym możemy zamontować smartfona. Podobne rozwiązanie znalazło się np. w Fordzie Tourneo Courierze. Proste, a cieszy.

Miejsca na tylnej kanapie jest pod dostatkiem na dwóch osób. Niemal płaska podłoga pozwoli przewieźć w przyzwoitych warunkach także piątego pasażera.

Z tyłu osoba o wzroście 1,8 m bez problemu usiądzie za kierowcą o tej samej wysokości. Warto wspomnieć, że tutaj zmienia się postrzeganie komfortu w i20. Dla osób siedzących z przodu zawieszenie może wydawać się komfortowe jak na auto tych rozmiarów i tej klasy. Z tyłu natomiast możemy już poczuć większą sztywność i mocniejsze bujanie na nierównościach.

Bagażnik i20 ma jedną z najlepszych pojemności w swojej klasie. Ustępuje pod tym względem tylko nielicznym konkurentom. Zmieści się w nim 326 l towarów.

Pod maską testowego egzemplarza, którym jeździłem na pierwszych jazdach, pracował 1,2-litrowy motor, rozwijający 84 KM. Nie jest to demon prędkości, bo potrzebuje ponad 13 s na rozpędzenie się do 100 km/h. Na dodatek 5-biegowa skrzynia pozostawia w trasie niedosyt. Dla poprawy wyników spalania przydałaby się tu skrzynia 6-biegowa. Nie oznacza to jednak, że zużycie paliwa osiągane przez ten silnik nie stoi na dobrym poziomie. Krótki przejazd z prędkościami charakterystycznymi dla jazdy w trasie przyniósł 4,4 l/100 km.

Ustawny bagażnik jest jednym z największych w tym segmencie aut. Ma 326 litrów.

Motor 1,2 MPI potrzebuje trochę ostrzejszego traktowania prawą stopą, jeśli chcemy przemieszczać się szybko. Minimalnie brakuje mu wigoru na niskich obrotach, ale gdy już rozpędzimy się do ustalonej prędkości będzie pracował cicho i oszczędnie.

Ceny i20 zaczynają się w Polsce od 43 900 zł. W tej cenie nie dostaniemy jeszcze co prawda klimatyzacji, ale ta wciąż nie jest standardem w tym segmencie. Cena bazowa Hyundaia i20 jest niższa niż w przypadku wielu konkurentów. Są jednak pojazdy w segmencie B startujące już nawet od kwot poniżej 40 tys. zł. Z pewnością podejmiemy próbę bezpośredniego porównania tych aut i dopiero wtedy okaże się kto zasłużył na miano lidera segmentu.

Hyundai i20 to dojrzały samochód zapewniający wszystko, czego potrzeba w segmencie B. Nie wyróżnia się tak bardzo jak i10, ale dzięki atrakcyjnej stylistyce, dobremu wyposażeniu i 5-letniej gwarancji bez limitu kilometrów stanowi silną konkurencję dla europejskich starych wyg.

PLUSY:

Przestronne wnętrze
Duży bagażnik
Kilka prostych, ale przydatnych udogodnień
Atrakcyjna stylistyka

MINUSY:

Miejscami niezbyt przyjemne materiały użyte do wykończenia wnętrza
Przeciętny komfort zawieszenia odczuwalny na tylnych miejsach

Ogólna ocena samochodu: 7/10

Nowy Hyundai i20 1,2 MPI — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Volkswagen Passat B8 i Ford Mondeo V - test porównawczy [cz.2] Audi TT Coupé 2,0 TFSI quattro S tronic - test Land Rover Discovery Sport TD4 HSE Luxury - pierwsza jazda Volkswagen CC 2.0 TSI DSG R-Line - test Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost Titanium - test Opel Mokka 1,4 Turbo 4x4 vs. Suzuki SX4 S-cross 1,6 DDiS 4WD - test Citroën DS3 1,6 THP Dark Pink - test Smart Fortwo Edition #1 - test Ford Mondeo vs Volkswagen Passat - porównanie katalogowe - test [cz.1] Nowa Škoda Octavia Scout 2.0 TDI - test Aston Martin V8 Vantage N430 - test Elektryczny Nissan e-NV200 Combi Tekna - test Mercedes-Benz CLA 250 4Matic z pakietem AMG - test Test Mercedesa C180 Estate [wideo] Toyota Land Cruiser 150 3,0 D-4D Arctic Trucks AT35 i Toyota Hilux 3,0 D-4D Arctic Truck AT35 - test Mercedes-Benz Vito Tourer 111 CDI (2015) - test Nowy Volkswagen Scirocco 2.0 TSI DSG R-Line - test Mitsubishi Space Star 1,2 MT Intense - test Škoda Citigo Monte Carlo 1,0 MPI 75 KM - test Test Renault Twingo III 0.9 TCe [wideo] Nowa Honda CR-V (2015) 1.6 i-DTEC 160 AT9 - pierwsza jazda Nowy Ford Focus ST (2015) - pierwsza jazda [test] Nowy Volkswagen Jetta 1,4 TSI 150 KM Highline (2015) - pierwsza jazda po liftingu Ford Focus 1,5 EcoBoost Titanium vs. Seat Leon FR 1,8 TSI DSG - test

Popularne w tym tygodniu:

Volvo V40 T4 (2016) - test kompaktu premium w szwedzkim wydaniu Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później