600 ccm na kursie: dobrze czy źle? Rozmowa z instruktorem motocyklowym

Ostatnio media bardzo intensywnie informowały o tragicznym wypadku kursanta w Lublinie, który stracił życie na kursie, prowadząc motocykl o pojemności 600 ccm. W sieci wybuchła bardzo duża dyskusja o zasadności motocykli o tej pojemności już od pierwszych godzin kursu. Jak to wszystko wygląda ze strony instruktora, który uczy adeptów jazdy motocyklem od wielu lat? Czy nowe przepisy sprawdzają się w praktyce? Na te pytania odpowiedział mi Tomek Kulik, instruktor motocyklowy.

fot. Kulikowisko

Czy szkolenie kursanta na motocyklu o poj. 600 ccm jest zasadne, a jeżeli nie, to jakie zagrożenia z tego wynikają?

Naszym czytelnikom należy się wyjaśnienie: przepisy wprowadzone przez ministerstwo nakazują szkolić na „sześćsetce” lub większym motocyklu od pierwszej lekcji na placu manewrowym. Ktoś, kto wymyślił taki przepis i podsunął ministrowi do podpisu powinien wylądować na badaniach psychiatrycznych i doznać zainteresowania ze strony ABW. Idiota będący autorem tego przepisu wykazał się kompletnym brakiem znajomości tematu, stawiając instruktorów w dziwnej sytuacji: jeśli kursant połamie obie nogi na „sześćsetce”, to będzie zgodnie z przepisami, ale jeśli urzędnik kontrolujący „nakryje” instruktora na szkoleniu niewiasty delikatnej postury na motocyklu klasy 250 ccm, to uprawnienia instruktorskie zostaną odebrane… Instruktor nie ma prawnej możliwości szkolić na maszynie mniejszej i słabszej, jeśli pracuje w ośrodku powstałym po 19 stycznia 2013 roku. Starsze ośrodki mogą się posługiwać maszynami niespełniającymi wspomnianych wymagań do 19 stycznia 2015, więc niezbyt długo. Przepis ten nie wynika z wymogów UE – jest czysto rodzimym popisem resortu.

Jaki zatem motocykl jest optymalny dla kursanta?

Szkolenie powinno się odbywać na motocyklu stosownym do możliwości kursanta. Naturalnym jest szkolenie rozpoczynające się na maszynie klasy 125 lub 250, by przesiąść się na pięćsetkę, zaś kończyć jazdy na motocyklu odpowiadającym maszynie egzaminacyjnej. Stopniowe podnoszenie poprzeczki kursantowi sprzyja skuteczności nauki i bezpieczeństwu na zajęciach. Egzamin odbywa się zgodnie z wymaganiami Eurokołchozu na „sześćsetkach” lub większych motocyklach. Jednak skuteczne i bezpieczne wyszkolenie kursanta jest możliwe wtedy, gdy instruktor ma wolną rękę w doborze maszyny szkoleniowej. Argument, że niektóre ośrodki będą oszczędzać i nie zakupią odpowiednich maszyn, odpowiadających egzaminacyjnym, jest chybiony – przecież mamy wolny rynek, więc taki ośrodek nie będzie miał klientów.

Czy w ramach nowych przepisów instruktor może podczas zajęć praktycznych siedzieć na siedzeniu pasażera, czy ma podążać w samochodzie za kursantem? Które rozwiązanie jest lepsze i dlaczego?

Sytuacja, gdzie instruktorowi wolno jechać za kursantem innym pojazdem podczas szkolenia w ruchu drogowym, jest paranoją. Jak przez radio zahamować za kursanta, jak skręcić, gdy ten popełni błąd? Nie da się! Sytuacja ta wynika z dość zastanawiającego faktu: w Polsce można zostać instruktorem nie umiejąc jeździć. Przez ostatnie dwadzieścia lat uprawnienia instruktorskie rozdawano osobom przypadkowym, które spełniały niewygórowane wymogi formalne, przebrnęły przez egzamin teoretyczny i ósemki na placu manewrowym. Po 19 stycznia 2013 miało się poprawić, ale nadal kandydat na instruktora nauki jazdy nie jest egzaminowany z jazdy przed przystąpieniem do kursu. Co prawda, w trakcie kursu instruktorskiego ma obowiązek wziąć udział w szkoleniu w ośrodku doskonalenia techniki jazdy, ale w większości przypadków nie ma czego doskonalić. Instruktorzy jeżdżący czynnie na motocyklach i znający się na rzeczy są w mniejszości. Profesjonalni instruktorzy siadają na tylne siedzenie motocykla szkoleniowego podczas jazd w ruchu drogowym, dając dowód znajomości tematu i wzięcia odpowiedzialności za efekty szkolenia. Amatorzy z uprawnieniami jadą autem, zaś ich kursanci jadą samopas. Kursant ma prawo do błędu, gdyż się uczy, więc pozbawianie się kontroli nad jego poczynaniami jest niezrozumiałe. Przecież w aeroklubach są szybowce dwuosobowe do nauki pilotażu, gdzie instruktor lata z kursantem, a nie mądrzy się z wieży drogą radiową obserwując podopiecznego przez lornetkę…

Czy może Pan się odnieść do tragicznego wypadku w Lublinie?

Zdarzenie z Lublina jest wielką tragedią. Zginął człowiek, który chciał uzyskać prawo jazdy na motocykl i czerpać przyjemność z jazdy. Nie doszłoby do wypadku, gdyby instruktor jechał na tylnym siedzeniu, skąd miałby pełne panowanie nad poczynaniami kursanta.

Czy zamknięcie sześciu OSK w Lublinie ma być protestem wobec ustawodawcy, czy to krok w dobrą stronę, Pana zdaniem?

Wstrzymanie szkolenia motocyklistów jest oddolną inicjatywą niektórych lubelskich ośrodków. Jeśli ma to być forma protestu, to chciałbym by okazał się skuteczny, by resort zwrócił uwagę na problemy branży szkoleniowej. Obawiam się jednak, że skończy się na niczym, bo dotychczasowe apele i wnioski środowiska szkoleniowego były demonstracyjne ignorowane przez urzędników resortu.

Czy każdy może zostać instruktorem motocyklowym?

Nie każdy. Tak jak nie każdy może być muzykiem, nurkiem, kominiarzem lub aktorem.

Odpowiadał Tomasz Kulik, instruktor szkoły Kulikowisko.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Podziel się:

Także w kategorii Motocykle:

Ducati 1199S Panigale - test motocykla używanego Dla wygody podróżowania: Junak M11 Nowy w rodzinie: Yamaha MT-09 Street Tracker Uliczna wyścigówka: Ronax 500 Z duchem retro: Ducati Scrambler Pierwszy motocykl o pojemności 250 ccm Dwusuwowe nowości Yamahy: YZ85, YZ125 i YZ250 Senat: 125 ccm z manualną skrzynią biegów na kat. B Junak szykuje jednoślady na prawo jazdy kat. B Powrót do gry: Ariel wyprodukuje motocykl Unikatowe motocykle BMW dla każdego Honda NM4 Vultus w wersji turystycznej: NM4-02 Honda CBR300R wjeżdża na rynek Motocykl ratowniczy na warszawskich ulicach Solarny skuter na off-road: Daymak Beast Pierwsze miejsce podczas 2. rundy MYT Terenowy zawodnik: Suzuki RM-Z450 na 2015 rok Tragiczny wypadek na kursie kat. A - kursy w OSK zawieszone [aktualizacja] Motocykl vs samochód w korku - i kto ma rację? Rozmowa z instruktorem motocyklowym Nowe, czerwone Suzuki GSX-R 750Z - edycja limitowana Nowy motocykl w stajni Ducati: Monster 821 Motocykle na buspasach = mniejsze korki? Sportowa pięćdziesiątka: Junak 806 Nowość Bawarczyków: enduro BMW o poj. 350 ccm