Smart Fortwo Edition #1 - test

Smart dzięki swojemu charakterystycznemu wyglądowi stał się uosobieniem stylowego, prawdziwie miejskiego samochodu. Czy jego nowa generacja będzie na polskim rynku godnym konkurentem dla tańszych mieszczuchów?

fot. Mariusz Zmysłowski

Ten artykuł ma 2 strony:

Smart Fortwo Edition #1 — test

Odpowiedzi na to pytanie można udzielić już na wstępie – nie, nie będzie. Smart to miejski samochód przeznaczony dla zupełnie innego odbiorcy niż Škoda Citigo czy Hyundai i10. Jest w swoim segmencie tym, czym Mercedes-Benz Klasy A jest w kategorii kompaktów.

Zanim zajrzymy do wnętrza, przyjrzyjmy się nadwoziu naszego małego bohatera. Jest to wersja Edition #1, która wyróżnia się rzucającym się w oczy schematem kolorystycznym oraz licznymi dodatkami. Biały lakier uzupełniono elementem ogniście pomarańczowym. Dwukolorowe nadwozie osadzono na 16-calowych, czarnych felgach o sportowym kształcie.

Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test

Mercedes powoli oddala się od konserwatyzmu. Awangardowa stylistyka niezbyt szybko, ale konsekwentnie wkrada się do wnętrz i na nadwozia. Widać to po…

Wygląd to oczywiście kwestia subiektywna, ale według mnie nowy Smart Fortwo wygląda bardzo dobrze. Duże przednie światła „patrzą” sympatycznie, co w połączeniu z niedwielkimi gabarytami auta tworzy wizerunek uroczego pojazdu. Nie jestem pewien czy twórcy nowego Smarta mieli w planach stworzyć słodki cukierek na kółkach, ale taki efekt ostatecznie uzyskali.

W środku dzieje się trochę więcej. Właściwie w porównaniu z innymi mieszczuchami pokroju trojaczków Volkswagena tutaj mamy prawdziwą eksplozję form i kolorów. Jeśli macie dosyć nudnych kształtów ciosanych toporem, to nowy Smart jest stworzony dla Was. Jak to zwykle bywa na pokładzie takich pojazdów, jest tu kilka drobiazgów, które są zupełnie zbędne, ale miło, że znalazło się dla nich miejsce na pokładzie i w obliczeniach księgowych. Np. gdy obrócimy dysze nawiewów, zamiast gładkiej powierzchni pojawi się napis Smart. Innym ciekawym dodatkiem jest lupka na suwaku regulacji temperatury klimatyzacji, która powiększa wybraną wartość.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

Na wyróżnienie zasługuje także kierownica. Po pierwsze świetnie leży w rękach i wygodnie się nią obraca przy manewrowaniu. Po drugie jej centralna część ma ładny kształt nawiązujący do sportowych kierownic z samochodów wyścigowych.

Wnętrze nowego Smarta jest znacznie bardziej agresywne niż wizerunek części zewnętrznej. Nie znaczy to jednak, że jest pozbawione wad. Tworzywa sztuczne mogłyby być nieco przyjemniejsze w dotyku. Chociaż są dobrze spasowane brakuje im miękkości wyczuwalnej pod opuszkami palców. To jednak detal, który nie będzie szczególnie przeszkadzać, bo w trakcie jazdy ręce trzymamy przez większość czasu na kierownicy, a ta jest obszyta skórą.

Dużo bardziej przeszkadza brak podłokietnika. Oczywiście w samochodach miejskich nikt nie liczy na wybitny komfort, ale trzeba pamiętać, że Smart to ekstraklasa w swojej kategorii, więc można od niego wymagać nieco więcej. Tym bardziej, że producent był w stanie zadbać o to, by fotele były dobrze dopasowane i komfortowe.

Mercedes-Benz Klasy C 250 BlueTEC AMG — test

Ilu producentów samochodów wciąż jest w stanie zrobić coś wysmakowanego? Niewielu. Nawet u przedstawicieli prawdziwego premium zdarzają się wpadki,…

Kupując Smarta decydujemy się na naprawdę małe auto. Zyskujemy gabaryty, jakich może pozazdrościć większość samochodów jeżdżących po naszych drogach, ale z drugiej strony musimy pogodzić się z pewnymi wyrzeczeniami. W końcu im krótszy rozstaw osi, tym trudniej o dobry komfort. Nowy Smart Fortwo pod tym względem nie rozpieszcza, bo można odnieść wrażenie, że inżynierowie nawet nie starali się tego zatuszować dobrym resorowaniem. Smart podskakuje na nierównościach i wybiera je zaskakująco głośno. Ta ostatnia kwestia to przede wszystkim wina przeciętnego wyciszenia kabiny. Silnik dużo mniej dokucza w Hyundaiu i10, który bazowo jest niemal dwa razy tańszy niż testowy egzemplarz.

Czy warto zrezygnować z komfortu podróżowania na rzecz komfortu parkowania? W przypadku Smarta Fortwo jest to wymiana godna rozważenia. Ma on średnicę zawracania poniżej 7 metrów! W praktyce przekłada się to na zwrotność godną pojazdu gąsienicowego. Tym malcem można wpasować się w niemal każdą dziurę, jaką znajdziemy w zatłoczonym centrum miasta. Manewrowanie odbywa się tu z zachwycającą łatwością, bo nawet jeśli ktoś nas przystawi tak, że z pozoru między samochodami będzie ciasno, nie musimy się obawiać – niewykluczone, że i tak wyjedziemy z tego miejsca na jeden, góra dwa razy.

Smart Fortwo, którego widzicie na zdjęciach zasilany jest trzycylindrowym motorem rozwijającym 71 KM. W samochodzie o masie własnej wynoszącej 880 kg to nadmiar szczęścia. Tylne koła bardzo żwawo popychają auto naprzód, dzięki czemu Fortwo jest świetny nie tylko w przepychaniu się na zatłoczonych parkingach, ale potrafi także bardzo sprawnie poruszać się w gęstym strumieniu samochodów. Pomaga w tym krótko zestopniowana skrzynia biegów. Jej praca nie jest jednak idealna. Drążek pochodzący z Renault mógłby wbijać kolejne przełożenia nieco bardziej precyzyjnie.

Jak już wspomniałem, moc przekazywana jest na tylne koła. Z tyłu znajduje się też jednostka napędowa. Teoretycznie to przepis na podniesienie przyjemności z jazdy do potęgi drugiej. W tym przypadku kontrola trakcji jest w stanie zahamować zapędy rajdowe nawet na zaśnieżonym parkingu. Nie pomoże najniższe przełożenie. Tylne koła zerwą przyczepność tylko na chwilę i odzyskają ją bardzo szybko.

Czy to źle? Przeciwnie – Smart nie służy do jazdy wyczynowej. Producent słusznie skupił się przede wszystkim na uczynieniu go bezpiecznym, więc nadgorliwa kontrola trakcji w niczym nie powinna przeszkadzać. Dla oczekujących lepszego prowadzenia Smart przygotował pakiet Sport, który między innymi obniża zawieszenie o 10 mm. Przy tak zwartym pudełeczku jak Fortwo ten centymetr nie jest bez znaczenia.

Nowy Hyundai i10 (2013) - o poziom wyżej [pierwsza jazda autokult.pl]

Hyundai i10 to typowy przedstawiciel segmentu A, którego naturalnym środowiskiem jest miasto. Jego ostatnie wcielenie już kończy swój żywot – jeszcze…

Żwawy silnik nie jest królem oszczędności, bo dynamiczną jazdą bardzo łatwo podbić spalanie ponad poziom 8 l/100 km. Jednak jeśli postaramy się delikatnie operować gazem, nie powinno być problemu z zejściem do 6 l/100 km.

Z silnikiem związane jest kolejne wyrzeczenie na rzecz małych gabarytów. Nowy Smart Fortwo jest co prawda większy niż jego pierwsze pokolenie, jednak wciąż jest to krótkie auto. Mierzy mniej niż 2,7 m. To między innymi zasługa przeniesienia silnika na tył. Sęk w tym, że w zamian straciliśmy sporą część bagażnika. Kufer jest tu tak mały, że zmieścimy w nim najwyżej nieduże zakupy. Nawet transport walizki będzie wymagał zwinięcia rolety.

Ile kosztuje miejska ekstraklasa? Fortwo startuje w cenniku od 46 600 zł. To już kwota z okolic bardziej segmentu B niż A. Jeśli zdecydujemy się na dodatkowe wyposażenie, cenę tego Smarta możemy podbić jeszcze wyżej. Bogato wyposażony Fortwo Edition #1, którego widzicie na zdjęciach kosztuje 71 tys. zł. To duża kwota jak na polskie warunki i segment A. W zestawie dostajemy co prawda bardzo dużo, bo między innymi znakomity system R-Link, czujniki parkowania, okno panoramiczne, asystenta pasa ruchu, zintegrowane światła LED i tempomat, ale nie zdziwię się, jeśli potencjalni nabywcy będą woleli doposażyć do maksimum tańsze i nieco większe samochody konkurencji.

Nie zmieni to faktu, że Smart Fortwo to samochód genialnie zwrotny i sprawny w miejskiej dżungli. Wymaga pewnych wyrzeczeń i uiszczenia niemałej zapłaty w salonie, ale bez wątpienia odwdzięczy się sprytem, który doceni każdy, kto regularnie musi parkować samochód w centrum miasta. Do tego możemy potraktować jego świetny wygląd jako przyjemny bonus.

PLUSY:

Niesamowita zwrotność
Atrakcyjny wygląd
Możliwość bogatego wyposażenia
Niewielkie rozmiary
Stosunkowo mocna jednostka napędowa

MINUSY:

Przeciętne tłumienie nierówności
Za duży poziom hałasu we wnętrzu
Mały bagażnik

Ogólna ocena samochodu: 7/10

Smart Fortwo Edition #1 — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Opel Mokka 1,4 Turbo 4x4 vs. Suzuki SX4 S-cross 1,6 DDiS 4WD - test Citroën DS3 1,6 THP Dark Pink - test Ford Mondeo vs Volkswagen Passat - porównanie katalogowe - test [cz.1] Nowa Škoda Octavia Scout 2.0 TDI - test Aston Martin V8 Vantage N430 - test Elektryczny Nissan e-NV200 Combi Tekna - test Mercedes-Benz CLA 250 4Matic z pakietem AMG - test Test Mercedesa C180 Estate [wideo] Toyota Land Cruiser 150 3,0 D-4D Arctic Trucks AT35 i Toyota Hilux 3,0 D-4D Arctic Truck AT35 - test Mercedes-Benz Vito Tourer 111 CDI (2015) - test Nowy Volkswagen Scirocco 2.0 TSI DSG R-Line - test Mitsubishi Space Star 1,2 MT Intense - test Škoda Citigo Monte Carlo 1,0 MPI 75 KM - test Test Renault Twingo III 0.9 TCe [wideo] Nowa Honda CR-V (2015) 1.6 i-DTEC 160 AT9 - pierwsza jazda Nowy Ford Focus ST (2015) - pierwsza jazda [test] Nowy Volkswagen Jetta 1,4 TSI 150 KM Highline (2015) - pierwsza jazda po liftingu Ford Focus 1,5 EcoBoost Titanium vs. Seat Leon FR 1,8 TSI DSG - test Infiniti Q50 2.0 Turbo Sport AT - test Fiat 500 Sport 0.9 TwinAir 105 KM - test Citroën C4 Cactus 1.6 e-HDi ETG6 Shine - test Škoda Octavia Laurin & Klement 1,8 TSI 180 KM - test Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG - test BMW 218d Active Tourer Luxury Line - test

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później