Citroën DS3 1,6 THP Dark Pink - test

Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się abym wstydził się auta, którym akurat jeżdżę, ale jak to mawiają zawsze musi być ten pierwszy raz. Padło na Citroëna DS3 po ostatnim liftingu - nie ze względu na model, ale wersję Dark Pink, którą zapamiętam na długo.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Citroën DS3 1,6 THP Dark Pink — test

Kiedy pierwszy raz spojrzałem na DS3 Dark Pink odbierając go z parku prasowego ogarnął mnie szczery śmiech. Głowę wypełniały mi różne myśli, jedna po drugiej, przez dobrych kilka minut. Wszystkie miały jedną wspólną cechę – obrazowały mi jak bardzo dziwnie będę w nim wyglądał w oczach postronnych osób, które nie wiedzą, że to nie mój samochód. DS3 Dark Pink został skonfigurowany pod młode, głodne atencji kobiety, lubiące się wyróżniać i przykuwać wzrok nawet podczas kręcenia kierownicą. Jakież to zdziwienie malowało się na twarzach mężczyzn, gdy zza kierownicy różowo-czarnego samochodu wynurzał się prawie dwumetrowy facet z kilkudniowym zarostem. Cóż, i tak skrajne konfiguracje się zdarzają – ryzyko zawodowe. Zapowiadał się ciekawy tydzień z dużą ilością intensywnego różu na co dzień.

Citroën DS3 Racing — pigułka szczęścia [test autokult.pl]

Żyjemy w czasach, w których sposobów na nieznikający uśmiech z twarzy jest naprawdę wiele. Dla tej całej masy mniej lub bardziej szkodliwych dla…

DS3 w wersji Dark Pink na czarno-białych zdjęciach wygląda zupełnie normalnie - mały, miejski Citroën jakich wiele. Zwarta sylwetka pocięta gdzieniegdzie ostrzejszą kreską, duże i ładnie wkomponowane reflektory, subkompaktowe wymiary zewnętrzne i para długich drzwi. Ostatni lifting zmienił tu niewiele – największa różnica to kombinacja LED-owych i ksenonowych modułów świateł przednich z zapalanymi sekwencyjnie kierunkowskazami. Jednak ta sama fotografia w kolorze prowokuje już zupełnie inne myśli i budzi skrajne emocje. Wszystko przez czarne nadwozie przystrojone dużą ilością ciemnoróżowego koloru. Cały dach, obudowy lusterek bocznych, ramka wokół atrapy chłodnicy czy nawet kapsle aluminiowych obręczy jarzą się mocniej niż dzielnica Czerwonych Latarni w Amsterdamie, wywołując niezdrowe zaciekawienie wszystkich dookoła.

Po otwarciu drzwi jest jeszcze lepiej – w nos zainteresowanego uderza ostry zapach wypełniający kabinę. Przyczyną jest montowany opcjonalnie wkład zapachowy przy centralnych nawiewach wentylacji nasączony ciężką, kręcącą w nosie kobiecą perfumą przypominającą Parisienne od Yves Saint Laurent. Woń ta jest nie mniej intensywna niż kolor różu na nadwoziu i przez pierwsze minuty po zamknięciu drzwi naprawdę męczy.

Wnętrze małego DS3 to kontynuacja tego co prezentuje sobą stylizacja zewnętrzna — ciemność rozświetlona różem deski rozdzielczej. Tym co jednak przykuwa uwagę poza kolorem są fotele ze skrzydłami wyprofilowanymi niczym w samochodzie wyścigowym generującym potężne przeciążenia boczne. Są efektowne i bardzo wygodne, a pokrywająca je tapicerka jest miła w dotyku i cieszy oko. Wygodną pozycję za kierownicą ułatwia bardzo szeroki zakres regulacji, ale mimo tak efekciarskich, głębokich foteli na próżno można szukać np. bardziej przydatnej regulacji odcinka lędźwiowego.

Zobacz również: SsangYong XLC 1.6 Diesel AWD AT - test

Jeśli nawet pominąć kolor biegnącej od lewa do prawa wstawki dekoracyjnej to sama kompozycja kabiny nie urzeka. Spora część elementów kokpitu DS3 prezentuje się tak samo jak w C3 czy budżetowym C-Elysee. Panel klimatyzacji jest ładny i prosty w obsłudze, ale radio i jego ergonomia budzi już mieszane uczucia — w moim przypadku — negatywne. Auto przeszło niedawno lifting i można było nad tym popracować, tym bardziej, że linia DS obecnie jest wydzielana jako osobna, ekskluzywna marka, a nie "zwykły" Citroën. Materiały wykończeniowe są niezłej jakości jak na segment B, podobać się mogą futurystyczne zegary, a tym co natomiast wydaje się niezbyt udanym pomysłem jest "goła" kierownica i osobne dźwigienki od obsługi nagłośnienia oraz tempomatu.

Choć samochód na zewnątrz wydaje się nieduży, w środku jest naprawdę nieźle pod względem przestronności. Z przodu bez problemu usiądą i bezproblemowo przygotują się do jazdy osoby bardzo niskie, bardzo wysokie i wszyscy między nimi. Cieszy bardzo dużo miejsca w okolicy kolan po stronie pasażera dzięki odpowiednio wyprofilowanej desce rozdzielczej i wkomponowanemu w nią głębiej schowkowi. Również dzięki takiemu zabiegowi podróżujący na tylnej kanapie po prawej stronie może mieć całkiem sporo miejsca na nogi. Dzięki długim drzwiom również samo zajmowanie miejsca z tyłu nie sprawia większych problemów. Niemniej jednak nie polecałbym jazdy tam nikomu kto ma więcej niż 175 cm wzrostu.

Citroën DS3 1,6 THP Sport Chic vs Alfa Romeo MiTo Quadrifoglio Verde — wybuchowa para [test autokult.pl]

On – elegancki francuz z charakterem, kochający być w centrum uwagi. Ona – ponęta włoszka, świadoma swoich wdzięków, lubiąca pokazywać pazurki….

Citroën przy konfiguracji DS3 zapewnia wręcz ogrom możliwości indywidualizacji, ale specjalna edycja Dark Pink zbudowana jest na bazie drapieżnej, usportowionej odmiany Sport Chic i od tego nie ma wyjątku. Przez to zawieszenie małego DS3 jest bardzo twarde, rzekłbym wręcz… sportowe. Komfort jazdy nim jest dość niski, ale na równej drodze wyjątkowo skutecznie trzyma się drogi pędząc na przedniej osi 156 koni mechanicznych generowanych przez turbodoładowaną jednostkę 1,6 THP. Sprawa ma się trochę gorzej w przypadku nierówności, które również ze względu na mały rozstaw osi i duże koła dość szybko wytrącają auto z równowagi.

Silnik ma dość leniwy najniższy zakres obrotów, zaczyna żyć przy około 2000 obr./min. a pokazuje pazur w okolicy 4000 obr./min. — wtedy też całkiem nieźle brzmi. Trzymając go na wysokich obrotach można dopiero poczuć frajdę z jazdy takim twardym maleństwem, które na suchej, równej drodze zbiera się i pewnie napada kolejne łuki niczym go-kart. Mały Citroën bez żadnych oporów nabiera prędkości do okolic 160 km/h świetnie się przed tym prowadząc i dając masę przyjemności zza kierownicy. Przyspieszając trzeba jednak dość często machać lewarkiem, bo biegi są krótkie. Sam drążek pracuje za to bardzo pewnie i jak na swoją wysokość ma nieduży skok.

Co jeszcze jest w tym aucie bardzo ciekawe? Że wiele osób podśmiewających się z niego na światłach zostaje po starcie daleko w tyle. Okazuje się że z DS3 Dark Pink jest trochę tak, jak z różowym Lamborghini czy Ferrari — każdy się śmieje, ale w rzeczywistości mało kto by nim pogardził.

Opel Adam Slam 1,4 100 KM vs Citroën DS3 Cabrio 1,6 THP Sport Chic — miejska moda [test autokult.pl]

Motoryzacyjna bitwa o wielkomiejskie ulice zaczyna nabierać rumieńców. Do zaprawionych w boju Fiata 500, Citroëna DS3 oraz Mini dołącza nowicjusz,…

Patrząc na to auto przez pryzmat tego jak jeździ – jest naprawdę świetne, ale w takich kolorach żaden mężczyzna nie wybrałby go chyba z własnej woli. Ktoś kiedyś napisał, że jeśli chcesz wiedzieć czym jest naprawdę wstyd nie myj się przez trzy tygodnie i wyjdź do knajpy na miasto - nie próbowałem nigdy przeprowadzić tego doświadczenia, ale siedząc za kółkiem różowo-czarnego DS3 naprawdę się wstydziłem.

Plusy:

Świetne prowadzenia
Ponad zadowalająca dynamika
Wygodne, sportowe fotele
Jakość wykończenia wnętrza

Minusy:

Niektóre panele obsługi rodem z najtańszych modeli
Kompozycja kolorystyczna tylko dla kobiet
Spore zużycie paliwa

Ogólna ocena samochodu: 7/10

*od oceny końcowej odejmij 6 punktów jeśli jesteś facetem lub dodaj 1 punkt jeśli jesteś kobietą

Citroën DS3 1,6 THP Dark Pink — galeria

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowa Škoda Octavia Scout 2.0 TDI - test Aston Martin V8 Vantage N430 - test Elektryczny Nissan e-NV200 Combi Tekna - test Mercedes-Benz CLA 250 4Matic z pakietem AMG - test Test Mercedesa C180 Estate [wideo] Toyota Land Cruiser 150 3,0 D-4D Arctic Trucks AT35 i Toyota Hilux 3,0 D-4D Arctic Truck AT35 - test Mercedes-Benz Vito Tourer 111 CDI (2015) - test Nowy Volkswagen Scirocco 2.0 TSI DSG R-Line - test Mitsubishi Space Star 1,2 MT Intense - test Škoda Citigo Monte Carlo 1,0 MPI 75 KM - test Test Renault Twingo III 0.9 TCe [wideo] Nowa Honda CR-V (2015) 1.6 i-DTEC 160 AT9 - pierwsza jazda Nowy Ford Focus ST (2015) - pierwsza jazda [test] Nowy Volkswagen Jetta 1,4 TSI 150 KM Highline (2015) - pierwsza jazda po liftingu Ford Focus 1,5 EcoBoost Titanium vs. Seat Leon FR 1,8 TSI DSG - test Infiniti Q50 2.0 Turbo Sport AT - test Fiat 500 Sport 0.9 TwinAir 105 KM - test Citroën C4 Cactus 1.6 e-HDi ETG6 Shine - test Škoda Octavia Laurin & Klement 1,8 TSI 180 KM - test Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG - test BMW 218d Active Tourer Luxury Line - test Seat Leon ST Style 2,0 TDI DSG - test Krótka Toyota Land Cruiser 150 3.0 D-4D - test Hamann Mirr6r na bazie BMW M6 - test

Popularne w tym tygodniu:

Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Wilk z Domaniewskiej – Aston Martin V12 Vantage S na ulicach Warszawy Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet z nowym mocnym sercem Gladiator Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC: przestarzały czy dojrzały?